Eurowizja 2016, Eurowizja dla Dzieci 2015

Poli Genova przywita Europę w Sofii

Tego można się było spodziewać! Casting na prowadzącego Eurowizję dla Dzieci 2015 wygrała Poli Genova, reprezentantka Bułgarii na ESC 2011 z utworem „Na Inat”. Ponoć zachwyciła jurorów świetną znajomością języka angielskiego, otwartością i naturalnością, więc postanowili zaangażować ją w ten projekt, co niezwykle ucieszyło wokalistkę, bo uważa JESC za prestiżowy konkurs który promuje młode talenty w Europie. Warto wspomnieć, że Poli swoją karierę muzyczną zaczynała w dziecięcej formacji Bon-Bon, jednak opuściła ją zanim grupa została wybrana do reprezentowania Bułgarii podczas JESC 2007. Poza przygodą z Eurowizją, Genova ma też za sobą romans z „X Factor”, gdyż była jurorką w pierwszej edycji tego talent-show.

Nadal czekamy na ogłoszenie reprezentanta San Marino oraz na finał preselekcji irlandzkich. Już w piątek odbędzie się premiera utworu „Oluja”, który w Sofii wykona reprezentantka Czarnogóry – Jana Mirković. Oczekiwania są ogromne, ponieważ kompozytorem piosenki jest sam Vladimir Graić, który stworzył m.in. „Molitvę” czy „Beauty never lies”.

Białoruś zmienia zasady selekcji

Sensacja na Białorusi. Zwycięzca preselekcji narodowych wybrany zostanie jedynie poprzez televoting, co oznacza, że jurorzy nie będą mieli wpływu na wyniki konkursu. Zarząd telewizji BTRC uważa, że to publika najlepiej wie, kto jej się podoba i kto może odnieść sukces w Sztokholmie. Preselekcje białoruskie do tej pory znane były z manipulacji i nie do końca sprawiedliwie rozdawanych punktów, jednak od dwóch lat coś zaczyna się zmieniać. Od 2013 roku utwory wybrane w preselekcjach faktycznie trafiają na eurowizyjną scenę (jak „Cheesecake” wokalisty TEO, na zdj.), gdyż wcześniej były zmieniane za „zamkniętymi drzwiami”. Poza tym w 2016 roku Białorusini chcą się skupić na promowaniu swojego własnego języka, którego jeszcze nigdy podczas „dorosłej” Eurowizji nie słyszeliśmy. Zapowiedziano, że utwory po białorusku będą miały większe szanse na awans do finału selekcji, chociaż piosenki w innych językach nie są zabronione.

Shy’m na „Nie”, Prihodko na „Tak”

Popularna wokalistka Shy’m nie będzie reprezentować Francji w Sztokholmie. „Lubię ryzyko, ale nie aż tak duże” – twierdzi piosenkarka, tłumacząc swoją decyzję obawą, że nawet z bardzo dobrą prezentacją Francja może przepaść z powodu m.in. geopolitycznego głosowania. Wcześniej z udziału w ESC 2016 zrezygnował Kendji Girac, który pod koniec października wydaje nową płytę. Do końca miesiąca chętni artyści mogą się zgłaszać do wewnętrznych preselekcji francuskich.

Powrócić na Eurowizję chce natomiast Anastasia Prihodko, która reprezentowała Rosję podczas konkursu w Moskwie z utworem „Mamo”. Poprzez Facebook wokalistka przyznała, że jej marzeniem jest reprezentować swój własny kraj – Ukrainę. Spytała też swoich fanów o opinię, czy nadaje się na reprezentantkę tego kraju. Wokalistka przyznała, że brak udziału Ukrainy w ESC 2015 spowodowany był wojną, ale Eurowizja jest na tyle istotna, że taka absencja nie powinna mieć już nigdy miejsca. Od 2013 roku Anastasia jest przeciwniczką polityki rosyjskiej wobec Ukrainy i zapowiedziała, że nigdy już nie zaśpiewa w Rosji. Warto przypomnieć, że już w 2011 piosenkarka próbowała reprezentować swój kraj, jednak jej „Action” nie zajęło nawet miejsca w top3 preselekcji narodowych.

Szwajcarzy prezentują koszt udziału w ESC

Telewizja szwajcarska SRF opublikowała informacje dotyczące wysokości składki za udział w Eurowizji 2016. Jest to ok. 63,5 tys. euro, co i tak jest kwotą niższą w porównaniu do funduszy jakie trzeba przeznaczyć na produkcję jednego odcinka „The Voice of Switzerland”. Co istotne, 63,5 tys. to jedynie część kosztów, które Szwajcaria ponosi w ramach udziału w ESC. Swoją część płacą również telewizje RSI (nadawca włoskojęzyczny) i RTS (nadawca francuskojęzyczny), jednak całkowity koszt nie powinien przekroczyć 90 tys. euro.

O wysokości składek, jakie nadawcy muszą zapłacić by wystartować w Eurowizji, od lat krążą legendy. Wiadomo, że najwięcej płacą kraje „Big5”, stąd ich gwarantowana obecność w finale. Generalnie wysokość składki zależy od ilości uczestniczących krajów, ilości mieszkańców danego państwa oraz udziału rynkowego nadawcy publicznego. TVP płaci jedną z wyższych stawek za udział w konkursie.