Polska potwierdza udział w Eurowizji 2016
Telewizja Polska opublikowała dziś oświadczenie prasowe potwierdzające udział kraju w Eurowizji 2016 oraz transmisję wszystkich części konkursu za pośrednictwem TVP1 i TV Polonia. Powtórki serwować nam będzie z kolei TVP Rozrywka. Nie zmienia się również sposób wyboru reprezentanta – zostanie on wyłoniony wewnętrznie, a jego nazwisko poznamy pod koniec lutego. W oświadczeniu czytamy, że „Telewizja Polska z dużym sukcesem powróciła na scenę Eurowizji w 2014 roku. Od dwóch lat konkurs piosenki Eurowizji ma najlepsze wyniki oglądalności w historii jego krajowych transmisji (około 5,5 mln widzów oglądało finały Eurowizji w latach 2014-2015).” Podano również, że hasło przyszłorocznej Eurowizji nie jest jeszcze znane, a warto przypomnieć, że tegoroczny slogan „Building bridges” miał sporo wspólnego z wyborem Moniki Kuszyńskiej na reprezentantkę oraz z treścią jej utworu „In the name of love”.

Z dnia na dzień coraz liczniejsza grupa niecierpliwych fanów domaga się jakichkolwiek przecieków, wskazówek czy plotek dotyczących tego, kto mógłby pojechać na ESC w 2016 roku. Warto jednak przypomnieć, że przy tegorocznym wyborze również pojawiało się mnóstwo niesprawdzonych informacji, często publikowanych przez samych artystów, którzy na Eurowizji starali się dodatkowo wypromować. Telewizja Polska w mistrzowski sposób zdołała ukryć fakt, że już we wrześniu 2014 roku Monika Kuszyńska faktycznie została wskazana do wyjazdu do Wiednia. O tej decyzji do samego końca wiedziało tylko parę osób z TVP, a tajemnicę udało się utrzymać nawet podczas trwania programu „Świat się kręci”, którego Monika była finałowym gościem. O wyborze nie wiedziała publiczność zgromadzona w studiu, a nawet niektórzy specjaliści, którzy wraz z Agatą Młynarską dyskutowali na temat Eurowizji. Można się spodziewać, że i tym razem TVP postawi na niespodziankę, więc nie warto sugerować się różnego rodzaju rewelacjami, które na pewno zaleją eurowizyjne fora w najbliższych tygodniach.
![]()
10 października coraz bliżej, co oznacza, że już wkrótce poznać możemy oficjalną listę krajów uczestniczących w Eurowizji 2016. Do tej pory ostało się kilka państw, które nie określiły swojej decyzji – są to Portugalia, Serbia i Mołdawia. Niestety należy być świadomym tego, że kolejne dni mogą przynieść nam smutne wieści, gdyż niektórzy nadawcy mogą wycofać się z udziału przed terminem, by nie ponosić konsekwencji finansowych. Dotyczyć to może m.in. krajów, które planowały swój powrót tj. Bośni, Bułgarii czy Turcji. Jak na razie pewne udziału są tylko te państwa, które wybrały już swoich reprezentantów lub uruchomiły preselekcje narodowe (faza zgłoszeń).
Polski akcent w Szwajcarii
Nie trzeba było długo czekać, by na platformie preselekcji szwajcarskich znaleźć utwór przygotowany przez polskiego obywatela. Swego czasu o reprezentowanie Szwajcarii walczyły m.in. Gosia Andrzejewcz czy Magdalena Tul. Dziś prezentuję utwór „Forget me” w wykonaniu Michaela Casey, prywatnie fana Eurowizji i członka OGAE Polska. Jego utwór dostępny jest TUTAJ. Przypomnę, że polskim wykonawcą, który w tych selekcjach zaszedł najdalej była Gosia Andrzejewicz – jeden z jej utworów zakwalifikował się do etapu przesłuchań na żywo.
Znana z preselekcji cypryjskich 2015 Lady Ava również postanowiła spróbować swoich sił w Szwajcarii, której zaproponowała dwie piosenki – „Times” i „Until the stars fall„. Jej konkurentką będzie grecka wokalistka Sakgra z utworem „Steal my kiss tonight„. Jak co roku platforma przyciąga wykonawców z całego świata – zarówno profesjonalistów jak i amatorów. Niestety, niektóre kompozycje okazują się być internetowym wygłupem, jak np. „Bogachka” rosyjskiego duetu Ludmiły i Pavla.
Jamala gotowa na Eurowizję?
Popularna ukraińska wokalistka Jamala poinformowała, że chętnie wystartowałaby w preselekcjach narodowych do Eurowizji 2016, ale tylko wtedy, jeśli o wynikach decydować będzie specjalna komisja, a nie telewidzowie czy internauci. Nie ma się co dziwić, Jamala ma złe wspomnienia z 2011 roku, gdy walczyła o wyjazd do Niemiec z utworem „Smile”. Była jednym z faworytów do wygrania, ale ostatecznie zajęła trzecie miejsce. Jak się później okazało, wyniki zostały anulowane z powodu wykrytych nieprawidłowości, a wokalistki, które zajęły miejsce w top3 (Jamala, Zlata Ognevich i Mika Newton) zostały zaproszone do udziału w specjalnej dogrywce. Jamala jako pierwsza powiedziała „Nie”, twierdząc, że wyniki znów zostaną zmanipulowane. Parę dni później podobną decyzję podjęła Zlata Ognevich, zostawiając na placu boju Mikę Newton, która ostatecznie została reprezentantką Ukrainy i zajęła dla swojego państwa wysokie, 4. miejsce. Zlata pojawiła się na Eurowizji dwa lata później, powróciła do kraju z brązowym medalem. Czy Jamala wywalczy srebro lub złoto?
Maraaya znów na JESC
Popularny duet znany z przeboju „Here for you” tegorocznej Eurowizji – Maraaya – ponownie weźmie udział w JESC, ponieważ utwór „Prva ljubezen” przygotowany przez Raay’a i Marjetkę, wygrał w niedzielę finał preselekcji słoweńskich do Eurowizji dla Dzieci. Drugą reprezentantką tego kraju została Lina Kuduzović, która pokonała Leni i utwór „Najlepsi dan”. Duet Maraaya stał też za utworem „Nisi sam / Your lights”, który rok temu na Malcie wykonała Ula Lozar, zajmując (niezasłużenie) 12. miejsce. Czy teraz będzie lepiej?
Chociaż telewizja gruzińska jeszcze nie opublikowała nawet tytułu piosenki na JESC, wiemy, że ubiegłoroczna reprezentantka – Lizi Pop – wejdzie w skład delegacji narodowej tego kraju, ponieważ przekazywać będzie punkty z Gruzji. Warto przypomnieć, że podczas transmisji Eurowizji dla Dzieci nie ma łączeń z sekretarzami, a punkty podawane są wprost ze sceny.
