San Marino dołączyło do stawki
Zgodnie z przypuszczeniami, szesnastym krajem, który weźmie udział w Eurowizji dla Dzieci 2015 jest San Marino, o którego uczestnictwie mówiło się już od jakiegoś czasu. Dziś rano oficjalnie potwierdził to Vladislav Yakovlev na swoim profilu Twitter. Tym samym EBU może ponownie świętować sukces, gdyż drugi rok z rzędu udało się uformować stawkę konkursową z 16 krajami. Do końca września pozostało jeszcze parę dni, więc fani mają nadzieję, że to nie koniec niespodzianek. Nadal mówi się o potencjalnym powrocie Hiszpanii lub debiucie Australii. Przypomnę, że rekordowa JESC odbyła się w 2004 roku i uczestniczyło w niej 18 państw, z czego aż 14 nie wystartuje w tegorocznej edycji.
Chociaż JESC nigdy nie doczeka się tak dużej frekwencji jak „dorosła” Eurowizja i nigdy nie będą wprowadzone rundy półfinałowe, warto zaznaczyć, że do tej pory aż 36 państw startowało w konkursie (licząc tegorocznego debiutanta Irlandię oraz nieistniejącą już konfederację Serbii i Czarnogóry). Na start w JESC nigdy nie zdecydowały się Estonia, Finlandia, Węgry, Czechy, Austria, Turcja, Andora, Luksemburg, Islandia czy kraje arabskie. Niemcy, Bośnia i Hercegowina, Monako oraz Słowacja planowały kiedyś wziąć udział w konkursie, jednak później wycofały się z tego pomysłu. Tylko Białoruś i Holandia startują w Eurowizji dla Dzieci od samego początku, czyli od 2003 roku.

Martin Fitch o Eurowizji i konflikcie z TVP
Wczoraj reprezentant Polski z 2010 roku obchodził swoje 30. urodziny, a niedawno wywiad z nim opublikowano na portalu Gala.pl. Nie zabrakło też wspomnień o ESC. Jak Marcin wspomina udział w konkursie? „Fantastycznie. Wspaniała przygoda. W jednym momencie 180 milionów widzów ogląda Twój występ. Przerażające, a z drugiej strony niezapomniane. Choć przyznam szczerze, że ze stresu mało pamiętam z samego występu.” – mówi, dodając, że nie jest zadowolony ze swojego występu, a wiele rzeczy teraz by zmienił lub poprawił. Sporo kontrowersji wywołał wtedy konflikt wokalisty z TVP, o którym teraz Martin mówi już tylko w czasie przeszłym. „Byłem młody i głupi. Niepotrzebnie się uniosłem, chciałem za wszelką cenę wyrzucić z siebie negatywne emocje, powiedzieć wszystkim, że byłem sam i nikt mnie nie wspierał, tak jak to sobie wyobrażałem, że będzie. Ale tak jak mówię, było minęło. Bardzo się cieszę, że TVP zmieniło też nastawienie do tego konkursu. Widzę jak bardzo się teraz starają zapewnić polskim reprezentantom wszelką możliwą pomoc i wsparcie. Doceniam i cieszę się, że nadal mogę z nimi współpracować chociażby w programie „Jaka to melodia?”.”
