Eurowizja 2016, Eurowizja dla Dzieci 2015

Zmiany w przebiegu półfinałów

Europejska Unia Nadawców i nadawca szwedzki zdecydowali, że kraje z tzw. „Wielkiej Piątki” (tj. Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania, Włochy i Francja) oraz kraj-gospodarz (Szwecja) będą miały możliwość zaprezentowania się na scenie już podczas półfinałów Eurowizji 2016, zachowując jednocześnie gwarantowany udział w finale. Zmiana argumentowana jest chęcią przyznania tym reprezentantom więcej czasu na próby, występy promocyjne i generalnie pobyt w kraju, który konkurs organizuje. Finaliści będą też mogli zaprezentować się na scenie dwukrotnie, tak samo jak zwycięzcy półfinałów. Będą też głosować na kraje startujące w danym półfinale – w tej kwestii nie dojdzie do żadnych zmian. Co to oznacza dla widza? Będzie mógł już we wtorek i czwartek zobaczyć, jak prezentują się finaliści, co ma zwiększyć (wyrównać) ich szanse na dobre miejsce w sobotniej rundzie. Dla zagorzałych fanów ESC może to jednak oznaczać ograniczenie tzw. Interval Act’u w półfinałach, gdyż trzy dodatkowe występy mogą wykluczyć jakiekolwiek inne atrakcje przygotowane przez gospodarzy w trakcie głosowania i zliczania punktów. Podczas spotkania grupy referencyjnej w Berlinie ustalono także, że Niemcy zaprezentują swój utwór oraz zagłosują w czwartkowym półfinale. Automatyczny przydział do drugiego półfinału dostał też Izrael. Powody są jak zawsze te same – Niemcy z powodu wcześniej ustalonej ramówki, Izrael z powodu święta narodowego. Pozostałe kraje podzielone zostaną na półfinały w styczniu.

Kolejne kraje potwierdzają chęć udziału

Do 10 października wszyscy nadawcy, którzy zgłosili chęć udziału w Eurowizji 2016 mogą się z tych planów wycofać beż żadnych konsekwencji finansowych. Z dnia na dzień przybywa jednak deklaracji ze strony europejskich telewizji. Są wśród nich Włochy, Ukraina (powrót), Bułgaria (powrót), Gruzja, Armenia, Albania, San Marino, Rumunia czy Bośnia i Hercegowina (powrót). Większość z nich nie podała jeszcze szczegółów wyboru reprezentanta, a część nadal podkreśla, że oficjalna decyzja nie została jeszcze podjęta. Telewizja SMRTV (San Marino) informuje, że z powodu braku organizacji finału narodowego, zarząd bierze pełną odpowiedzialność za wybór reprezentanta, dlatego decyzja musi być w pełni przemyślana, stąd brak 100% pewności, że San Marino wystąpi w Eurowizji 2016. Chęci jednak są, a i chętnych do reprezentowania tego państwa ponoć nie brakuje. Telewizja RTSH (Albania) potwierdziła, że reprezentanta wybierze poprzez Festivali i Kenges, który odbędzie się pod koniec grudnia tego roku. Telewizje TVR (Rumunia), BNT (Bułgaria) i BHRT (Bośnia) ostateczną decyzję uzależniają oczywiście od kwestii finansowych, niestety, sytuacja budżetowa tych nadawców jest fatalna.

Pewne jest, że w 2016 nie dojdzie do debiutu Liechtensteinu, gdyż nadawca wycofał swoją aplikację o status aktywnego członka EBU ze względu na brak finansowego wsparcia ze strony władz państwa. Czarnogóra nadal nie jest pewna udziału, gdyż RTCG wciąż gniewa się na Europejską Unię Nadawców za dyskusyjną dyskwalifikację głosów jury w finale ESC 2015. Decyzja ma być podjęta do końca września. Wciąż nie wiadomo co z Australią, natomiast pewne jest, że SBS bardzo zależy na kontynuacji udziałów, a przedstawiciel stacji obiecuje, że jeśli kraj otrzyma prawo udziału, wyśle na Eurowizję gwiazdę jeszcze większą niż Guy Sebastian. Wstępna lista uczestników ESC 2016 liczy aktualnie 38 państw, w tym Polskę, chociaż potwierdzenie TVP można poddawać w wątpliwość i lepiej poczekać na oficjalny komunikat prasowy. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, możemy liczyć na aż cztery powroty – Bułgarii, Bośni, Turcji i Ukrainy. Brakuje jeszcze potwierdzeń z Portugalii, Chorwacji (ewentualny powrót), Serbii, Czarnogóry, Słowacji (ewentualny powrót), Mołdawii i Rosji. Czekamy też na wieści z Woronicza!

Nowi reprezentanci

Holandia to kraj, który jako pierwszy wskazał reprezentanta na Eurowizję 2016. Po serii plotek, ostatecznie doszło do oficjalnego potwierdzenia – do Sztokholmu jedzie Douwe Bob, wokalistka i kompozytor, który bardzo szybko zdobył sławę w swoim kraju, a teraz będzie miał szansę zaprezentować własną muzykę podczas konkursu. Jak zapewnia, jedzie do Szwecji, żeby wygrać. Douwe ma 22 lata, a wśród jego sukcesów muzycznych wymienić należy zwycięstwo w lokalnym talent-show dla piosenkarzy i autorów muzyki. Specjalizuje się w muzyce folk i country, gra na fortepianie i gitarze. Do tej pory wydał dwa albumy i cztery single – śpiewa głównie w języku angielskim. Douwe będzie pierwszym, od 1992 roku, mężczyzną, który samodzielnie zaprezentuje Holandię na ESC. Gdy ten kraj po raz ostatni reprezentował solista, Douwe’a nie było jeszcze na świecie.

Posypały się też nowe nazwiska uczestników Eurowizji dla Dzieci 2015. Dla Serbii zaśpiewa Lena Stamenković, a jej piosenką będzie po prostu „Lenina pesma (Piosenka Leny)”. Kompozycję przygotowała Leontina Vukomanović, od lat związana z Eurowizją. Lena znalazła się w gronie superfinalistów popularnego talent-show dla dzieci „Pinkove zvezdice”, w którym jurorem był m.in. Milan Stanković. Macedonię podczas JESC reprezentować będzie duet złożony z Ivany Petkovskiej i Magdaleny Aleksovskiej, które okazały się najlepsze podczas wewnętrznych przesłuchać organizowanych przez stację MRT. Do małego zamieszania doszło we Włoszech, gdyż telewizja RAI postanowiła ponownie przeprowadzić finał swoich preselekcji ze względu na wykryte błędy w przebiegu głosowania widzów. O wyjazd do Sofii znów walczył duet sióstr Scarpari i Giovanni Sutera Sardo. Widzowie jednak podtrzymali swój wcześniejszy werdykt, a do Bułgarii pojadą Chiara i Martina.

Co jeszcze nowego?

Telewizja grecka ERT potwierdziła, że finał narodowy do ESC 2016 przeprowadzony zostanie we współpracy z prywatnym nadawcą MAD, a celem organizatorów jest przygotowanie bardzo atrakcyjnej stawki konkursowej, pełnej „wielkich” nazwisk. Ogłoszenie kandydatów nastąpić ma jednak dopiero w lutym. Nadawca białoruski zaskoczył oświadczeniem, że planuje skupić się w 2016 na znalezieniu eurowizyjnej piosenki wykonanej po białorusku. Ten język pojawiał się do tej pory tylko na JESC, na „dorosłej” Eurowizji nasi sąsiedzi zawsze śpiewali po angielsku. Nie oznacza to jednak, że kompozycje śpiewane w innych językach nie mają szans. Warto jednak prezentować język narodowy, nawet o tak skomplikowanym statusie jak białoruski. Telewizja CyBC z Cypru nie zorganizuje raczej swojego maratonu selekcyjnego, a powodem są problemy finansowe. W zamian za to może dojść do wyboru wewnętrznego. Nie wiadomo jednak, czy widzowie będą mieli jakikolwiek wpływ na np. wybór kompozycji na ESC. Nowym szefem delegacji francuskiej został Edoardo Grassi, który zastąpił na tym stanowisku Frederica Valencak’a. Nadal nie wiadomo, czy nadawca z Francji (a jest nim w 2016 France 2, który przejmuje prawa eurowizyjne od France 3) przygotuje selekcje narodowe, czy może zdecyduje się na wybór wewnętrzny.

2 komentarze

  1. Wielki PLUS za decyzję o występach finalistów podczas półfinałów (jestem wielką fanką ESC ,ale jakoś specjalnie nie płaczę nad skróceniem, często dosyć nudnych interval act’ów).
    Wielki MINUS za to ,że w ogóle rozważa się powtórny udział Australii, nawet jak wyślą Kylie Minogue (co zresztą byłoby powrotem do cyrku na ESC, bo jak wiadomo wokal Kylie nie jest powalający).

    Polubienie

  2. Co do Australii to się zgadzam. Raz, że ten kraj nie leży w Europie, a dwa, że jedyne tylko co ma z nią wspólnego, to fakt, że była to kolonia brytyjska.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.