Oto dream team telewizji SVT
Nadawca szwedzki podał już nazwiska osób, które z ramienia stacji SVT będą nadzorować organizację Eurowizji 2016 w Sztokholmie. Konkurs będzie miał dwóch producentów wykonawczych – znanego nam już z Malmo Martina Osterdahla oraz Johana Bernhagena, który przygotowywał m.in. ślub królewski w 2010 roku. Christer Bjorkman także ponownie weźmie na swoje barki organizację konkursu, tym razem jako „contest producer”, co oznacza, że to m.in. on będzie decydował o kolejności startów w półfinałach i finale ESC. Sven Stojanović będzie odpowiedzialny za przebieg całego show i jego realizację telewizyjną. Urodzony w Serbii reżyser pracował przy wielu edycjach Melodifestivalen, a także przy Eurowizji 2008 w Belgradzie. W skład teamu wejdą też Tobias Aberg, Lotta Loosme, Safi Franzen i Josephine Gorander.
Do 15 września nadawcy telewizyjni powinni zgłosić wstępną chęć udziału w Eurowizji 2016. Do 10 października będą mogli wycofać się z tej deklaracji bez ponoszenia kar finansowych. W praktyce niewiele to jednak oznacza, bo już wielokrotnie EBU zmieniała terminy rejestracji, dawała niektórych telewizjom więcej czasu, by tylko stworzyć jak najbardziej atrakcyjną listę startową. Co ważne, nadawcy nie mają żadnego obowiązku informowania opinii publicznej o swoich decyzjach, więc nie należy wpadać w panikę, jeśli do 15 września (a nawet do 10 października) nie będziemy mieć żadnych wiadomości z Telewizji Polskiej. Każdy nadawca działa na swój sposób, jedni będą trąbić o swoim udziale na wiele miesięcy przed, inni działać będą po cichu.
Na tę chwilę 25 nadawców potwierdziło udział w Eurowizji, w tym powracające Turcja i Ukraina. Patrząc na mapę, to największymi krajami Europy, które jeszcze nie podały publicznie swojej decyzji są Włochy, Polska i Rosja. Nie wiemy jeszcze nic na temat wielu państw Europy Południowej (b. Jugosławia, Bułgaria, Rumunia), Portugalii czy państw Zakaukazia. Bardzo dobrą wiadomością było ostatnio potwierdzenie uczestnictwa Czech, natomiast wiemy też, że w 2016 roku nie powrócą Luksemburg i Andora. Nadawca RTL skupia się na programach informacyjnych, a nie rozrywkowych czy muzycznych, poza tym brak udziału Luksemburga tłumaczony jest też względami finansowymi.
Słowenia i Bułgaria bliżej decyzji
Poznaliśmy już szczegóły preselekcji słoweńskich do JESC „Mini EMA”. O wyjazd do Bułgarii powalczy sześciu kandydatów, znamy już ich nazwiska oraz tytuły kompozycji. Show podzielone będzie na dwa półfinały i finał. W każdej grupie wystartuje trzech uczestników, z czego tylko jeden trafi do finału. W finale wystąpi więc dwóch najlepszych wykonawców. O wynikach półfinału zadecydują jedynie jurorzy, zaś o wynikach finału tylko widzowie. Półfinały zorganizowane zostaną 20 i 27 września, finał zaplanowano na 4 października.
Już we wtorek odbędzie się finał preselekcji bułgarskich. Po serii półfinałów poznaliśmy już wszystkich 12 finalistów. 11 solistów i jeden duet powalczą 8 października o względy internautów i jurorów, by móc reprezentować swój kraj przed własną publicznością podczas Eurowizji w Sofii. Najmłodszymi uczestnikami są Kostadin Dyankov i Simona Ivanova (po 10 lat).
Reprezentantka Rosji z Malty – Alisa Kozhikina – zapowiedziała, że będzie walczyć o możliwość ponownego reprezentowania swojego kraju podczas JESC. Wokalistka i zwyciężczyni „The Voice. Kids” opublikowała już nawet swój nowy utwór pt. „Stala Silneye” do którego powstał profesjonalny teledysk. Jeśli Alisa znów pojechałaby na Eurowizję, Rosja stałaby się jedynym krajem, który trzykrotnie wystawił reprezentantki, biorące już wcześniej udział w konkursie. Jak na tak duży kraj, to chyba trochę przesada…
