Mans wciąż popularny na iTunes
Z braku ciekawszych informacji sprawdzimy dziś, jak eurowizyjni i preselekcyjni artyści radzą sobie w rankingu najpopularniejszych utworów kupowanych przez szwedzkiego iTunes’a. Eurowizyjny zwycięzca Mans Zelmerlow znalazł się z „Heroes” na 24. miejscu, a wyżej w rankingu są nowe kompozycje wokalisty Darina (Interval Act ESC 2013), Danny’ego Saucedo (15. miejsce), Samira i Viktora (18. miejsce), czy formacji Madcon (Interval Act 2010). Drugim utworem eurowizyjnym w rankingu jest australijskie „Tonight Again” Guy’a Sebastiana, który zresztą otrzymał w finale 12 punktów ze Sztokholmu. Guy zajmuje aktualnie 29. miejsce. W drugiej pięćdziesiątce stawki znajdziemy piosenki Molly Sanden, Erica Saade i selekcyjne „Make me La, La, La” Dinah Nah (96. miejsce).
A jak sytuacja wygląda w Polsce? Na trzecim miejscu mamy „Naucz mnie” Sarsy (Karlshamn 2015). Utwór „Don’t worry” w wykonaniu formacji Madcon zajmuje 13. miejsce, z kolei eurowizyjne „Heroes” Mansa znaleźć można na 41. pozycji. 64. miejsce zajmuje zespół Ira, który dwukrotnie startował w polskich selekcjach.
WYMARZONY REPREZENTANT POLSKI 2016: Czwarty duel za nami i znów zwyciężczynią okazała się kobieta. Sylwia Grzeszczak rozgromiła Dawida Podsiadło zdobywając trzy razy więcej głosów. Dołączy więc do stawki finałowej, w której są już Doda, Brodka i Ewa Farna. Kolejny duel na grupie facebookowej!

CZY WIESZ, ŻE…
Eurowizja 1969 nie miała szans być „zwykłym” konkursem, bo odbyła się w Hiszpanii rządzonej przez generała Franco. Pierwszym skandalem związanym z tym faktem było wycofanie się Austrii, która zbojkotowała w ten sposób konkurs organizowany przez „dyktaturę”.
- Konkurs zapamiętany został przede wszystkim z powodu sensacyjnego remisu pomiędzy czterema krajami: Holandią, Wielką Brytanią, Francją i Hiszpanią. Gdy zakończyło się głosowanie, cztery reprezentantki miały tyle samo punktów (po 18). Prowadząca Laurita Valenzuela nie miała pojęcia co zrobić, skierowała się więc do przedstawicieli EBU, którzy…rozłożyli ręce, bo w regulaminie zabrakło procedur na wypadek remisu.
- Cztery uczestniczki konkursu zostały więc nagrodzone medalami i miały okazję ponownie zaśpiewać swoje utwory, co znacznie wydłużyło transmisję konkursu. Sama prowadząca nie do końca chyba wierzyła, że taka farsa wydarzyła się naprawdę. Widzowie również nie byli zadowoleni z rezultatu. Nazajutrz swoje krytyczne komentarze publikowała prasa w całej Europie.
- Poza remisem, warto obejrzeć Eurowizję 1969 także z powodu nietypowego wystroju sceny. Wokaliści występowali bowiem na tle abstrakcyjnej rzeźby autorstwa Salvadora Dali. Konkurs nabrał przez to nieco surrealistycznego wizerunku.
- Po raz pierwszy na eurowizyjnej scenie tak wiele się działo, były kolorowe stroje, ruch sceniczny, wymachy rękoma i nogami i spory kontakt z publicznością.
- Jedna z triumfatorek – Brytyjka Lulu – zakończyła swój utwór okrzykiem „Ole”, co miało być ukłonem w stronę hiszpańskiej publiczności.
- Skandal z remisem musiał mieć negatywne konsekwencje i tak też się stało. Do ESC 1970 nie przystąpiły cztery państw, których nadawcy postanowili zbojkotować show z powodu chaosu i braku odpowiednich zapisów w regulaminie. Co ciekawe, na Eurowizję nie obraziły się kraje, które wygrały w 1969. Wycofały się państwa nordyckie tj. Szwecja, Finlandia i Norwegia oraz Portugalia. Austria miała wracać do konkursu, ale postanowiła dołączyć do bojkotujących i przedłużyć sobie przerwę.
- Nie ma co ukrywać, że z 12 krajami Eurowizja przechodziła kryzys, chociaż to właśnie konkursu z roku 1970 po raz pierwszy transmitowany był na terenie Chile i Brazylii.

- Wielka Brytania, Holandia, Hiszpania i Francja były chętne do organizacji show, ale ostatecznie wybrano Holandię, która przygotowała skromny konkurs, pozbawiony niemal zupełnie roli prowadzącego, ale z pewnymi nowościami: po raz pierwszy pojawiły się „pocztówki” zapowiadające każdy występ. Pocztówki przedstawiały poszczególnych reprezentantów w swoich krajach.
- Na scenie po raz kolejny pojawiła się rzeźba, której elementy zmieniały się z występu na występ, co pozwoliło wyróżnić każdą piosenkę.
- Hiszpanię reprezentował Julio Iglesias, wtedy jeszcze nieznany. Później zrobi wielką, międzynarodową karierę, a w jego ślady pójdzie syn – Enrique. Niemiecką ofensywę rozpoczęła natomiast Katja Ebstein, która podczas konkursu śpiewać będzie jeszcze dwa razy.
- Zwyciężczynią w 1970 okazała się młodziutka Dana z Irlandii, która siedząc na stołku zaśpiewała balladę „All kinds of everything” i otrzymała aż 47 punktów, co dało jej wyraźne prowadzenie.
- W regulaminie pojawił się zapis, że w przypadku remisu, głosowanie przeprowadzone zostanie jeszcze raz, ale nie będą w nim brać udziału kraje, które zremisowały na 1. miejscu.
