Eurowizja 2016, Eurowizja – Czy wiesz, że

Izrael, Szwajcaria i Białoruś przed ESC 2016

Kolejne kraje potwierdzają chęć udziału w przyszłorocznym konkursie. Do Sztokholmu szykuje się Białoruś, która w 2013 roku (także w Szwecji) zdobyła awans, a jej utwór był hitem Euroclubu. Póki co nie jest pewne, w jaki sposób wybrany zostanie nowy reprezentant, ale najprawdopodobniej znów zorganizowane zostaną selekcje narodowe, które od dwóch lat przebiegają w sprawiedliwy sposób i nie ma tam zbyt wielkich manipulacji. Pomimo ogromnej porażki nie poddaje się także Szwajcaria – kraj zorganizuje preselekcje narodowe ze słynną już platformą internetową dla wszystkich chętnych. Zgłoszenia wysyłać będzie można już od 28 września. Przez sito eliminacji przejdzie sześciu wykonawców wytypowanych przez nadawców SF, RSI i RTS – finał konkursu zorganizowany zostanie 13 lutego, a o następcy Melanie Rene wspólnie zdecydują widzowie i jurorzy.

Problem pojawia się przy Izraelu, z którym niemal co roku jest „drama”. Tym razem nie chodzi tylko o problemy stacji IBA, ale o kalendarz świąt, który często już psuł nadawcy szyki. Pierwszy półfinał ESC 2016 odbędzie się 10 maja czyli w wigilię święta Jom ha-Zikkaron, który jest w Izraelu dniem pamięci poległych żołnierzy izraelskich i ofiar terroryzmu. Oznacza to, że nadawca nie będzie mógł uczestniczyć ani transmitować pierwszego półfinału. Z kolei aby wziąć udział w drugim półfinale (co jest do wynegocjowania z EBU) Izrael i tak musiałby startować w próbie generalnej, która odbyłaby się 11 maja, czyli w dzień wspomnianego święta. Co więc IBA zrobi w tej sytuacji? Jak informuje Eurosong.hr stacja planuje nadal współpracować z produkcją Keshet, co oznacza, że powstanie kolejna edycja talent-show „HaKochav Nolad”, z której wywodzi się Nadav Guedj. Nowa edycja i castingi reklamowane są zresztą sloganem „Droga na Eurowizję rozpoczyna się tutaj”. Ponoć wybór reprezentanta poprzez „HaKochav Nolad” jest już potwierdzony – tak twierdzi dziennik „Izrael Hayom”. Telewizja IBA na razie nie komentuje tych rewelacji.

A jak wyglądały próby do Eurowizji 2015? Wiwibloggs przygotował ciekawy skrót różnych zakulisowych przygotowań scenicznych. Warto obejrzeć – TUTAJ.

CZY WIESZ, ŻE…

Autorzy książki wydanej specjalnie na potrzeby Eurowizji 2015 i jej 60-lecia nie tylko wymienili najczęstsze pytania dotyczące konkursu (znajdziecie je w poprzedniej notce), ale też postanowili odpowiedzieć na najczęstsze argumenty osób, które Eurowizji z zasady nie lubią.

Konkurs Eurowizji to konkurs nieskomplikowanych i lekkich piosenek 

Oczywiście, że tak jest, bo w końcu chodzi o to, by znaleźć wspólny muzyczny mianownik dla całego kontynentu, więc musi być on prosty i zrozumiały dla wszystkich. Podobnie jest z gotowaniem, z popularnych składników powstaje proste jedzenie, np. fast food-y. Trzeba jednak przyznać, że wszyscy kochają fast food-y i to się nie zmienia. A co ważne, takie fast food-y są często bardzo smaczne.

Konkurs jest żenujący dla wykonawców i widzów

Czasami taki jest, ale jest też równocześnie zadziwiający i wspaniały. Wszędzie panuje równowaga, a Eurowizja ma swoje blaski i cienie. Czasy największej żenady już jednak minęły (autorzy podają tu lata 80. i pierwszą połową lat 90.). Czasem jednak dobrze jest patrzeć na Eurowizję przez palce.

Eurowizja w nieprawdziwy sposób pokazuje Europę

Raz w roku cała Europa jednoczy się śledząc wspaniałe i kolorowe party, prezentujące otwartość i różnorodność całemu światu. To jest Konkurs Piosenki Eurowizji. Autorzy chcieliby, by taka jedność widoczna była znacznie częściej, nie tylko poprzez muzykę i show, ale także w społeczeństwie i polityce. Eurowizja wyznacza drogę, jaką Europa powinna iść.

Eurowizja jest o wszystkim, ale nie o muzyce

Oczywiście! Chociaż muzyka znajduje się w nazwie konkursu, to jednak nie istnieje tam samodzielnie, a jest częścią większej mikstury. Są tam też wygląd sceniczny (fryzury, ubrania), prezentacja (koncerty, teledyski, zdjęcia), język, taniec i fani. W taki sposób zawsze rodziły się hity, już za czasów Elvisa Presley’a. Eurowizja oczywiście skupia się na piosenkach, ale muzyka samodzielnie nie stworzyła by atmosfery konkursu.

Dlaczego mam oglądać te głupoty?

Eurowizja to fenomen i wszyscy, którzy chcą nieco lepiej zrozumieć otaczający świat, powinni zwrócić uwagę na to zjawisko.

W następnej notce: Pierwsze lata Eurowizji.