Eurowizja 2016, Eurowizyjny rezultat

Mans i Petra poprowadzą ESC 2016?

Wiemy już, gdzie jedziemy za rok. Od wczoraj część fanów rozpoczęła już coroczne rezerwowanie przelotów i noclegu w mieście, który w maju stanie się muzyczną stolicą Europy. Niestety, Szwecja jest droga, więc należy się nastawić na spore wydatki, chociaż na szczęście przylot do Sztokholmu z Polski nie powinien nas zbyt dużo kosztować (rozkłady lotów Wizzair i Ryanair nie są jeszcze ustalone na maj 2016 roku, więc na odblokowanie tych lotów trzeba jeszcze trochę poczekać). Tymczasem telewizja SVT uruchomiła ankietę internetową, w której każdy może wskazać idealnego prowadzącego konkursu. Nie jest pewne, czy wyniki ten sondy będą kluczowe przy podjęciu odpowiedniej decyzji, jednak póki co (a zagłosowało już prawie 9,5 tys. osób, wygrywa Mans Zelmerlow z 31% poparciem. Przystojny wokalista mógłby prowadzić Eurowizję z Petrą Mede, której kandydaturę popiera 20% osób. Trzecie miejsce zajmuje Sarah Dawn Finer (16%), która zapewne wykorzystałaby podczas konkursu swoje alter ego, czyli Lyndę Woodruff. Wśród kandydatów są też m.in. Gina Dirawi, Kristian Luuk czy Robin Paulsson. Głosować można TUTAJ.

EUROWIZYJNY REZULTAT

SF1. 15. MACEDONIA

„Lisja esenski” to pierwszy utwór ze stawki Eurowizji 2015, który poznaliśmy. Wybrano go jeszcze w listopadzie, później przeszedł sporą metamorfozę i zmianę języka oraz został elementem dość dziwnej akcji promocyjnej, z której ostatecznie nic nie wynikało. Może niewielu zauważyło, ale rysunkowy klip do „Autumn leaves” jest niedokończony, a każdy fan Daniela miał okazję sam wymyślić zakończenie, a najlepsze miało być w jakiś sposób przeniesione na scenę w formie prezentacji. Skąd więc na scenie trzech amerykańskich raperów w chórku i antyczne kolumny w tle? Nie wiadomo. Macedonia zebrała niezłe baty za chaotyczny występ, który pogrążył szanse tej piosenki na finał.

Daniel śpiewał w pierwszym półfinale i otrzymał 28 punktów co dało mu piętnaste, czyli przedostatnie, miejsce. Macedończyk w swojej grupie pokonał tylko Finów, a jego utwór to najsłabiej oceniony utwór anglojęzyczny w grupie. Jest to jednak też najniżej oceniony kraj, który zdobył „dwunastkę”. Najwyższą notę dała Danielowi Serbia i nie ma się co dziwić, bo wokalista jest tam szalenie popularny. 10 punktów przyznał drugi sąsiad – Albania. Jeden punkt dała Mołdawia, dwa Estonia, a trzy Australia, gdzie żyje sporo Macedończyków. Gdyby o wynikach decydowali jednak sami widzowie, Macedonia zakończyłaby rywalizację na dnie tabeli z 22 punktami (punkt mniej niż Holandia i Dania). U jurorów było ciut lepiej – 15. miejsce i 42 punkty, czyli…aż 41 punktów więcej niż ostatnia Finlandia!!

Odkąd EBU wprowadziło dwa półfinały, Macedonia jest w „eurowizyjnej czarnej d****” bo nie może się przebić do finału. Wcześniej miała łatwiej, bo przy jednym półfinale i wszystkich krajach głosujących, zawsze zbierała noty od sąsiadów i państw z regionu, co dawało jej miejsce w top10. Od 2008 roku jedynie w Baku udało jej się wejść do finału, a stało się to dzięki fenomenalnej Kaliopi. Na trzynaście startów półfinałowych kraj awans zdobywał pięć razy. Nie udało się wielu cenionym gwiazdom i artystom jak np. Esmie Redzepowej, Tamarze Todevskiej i jej siostrze Tijanie Dapcevic czy Vlatku Lozanovskiemu. 15. miejsce to powtórka z 2010 roku i drugi najgorszy rezultat kraju na etapie półfinałów. Słabiej było tylko w 2011 i 2013 roku (16. miejsce). Z kolei 28 punktów to tyle samo, co mieli w dorobku Esma i Vlatko Lozanovski po porażce w Malmo. Wśród wyeliminowanych piosenek Macedonii znaleźć można trzy utwory w pełni po angielsku, dwa po macedońsku i dwa dwujęzyczne (macedońsko-angielski i macedońsko-romski). Przepadają zarówno reprezentanci wybrani wewnętrznie jak i przez selekcje. Co robić?!

Wszyscy jurorzy uznali, że najlepszą piosenką I półfinału jest Serbia. Drugie miejsce zajęła Belgia, trzecie Rosja, a czwarta Albania. Wysoko była, wroga wobec Macedonii, Grecja (6. miejsce). Estonia zajęła 13. miejsce, Finlandia była ostatnia. W głosowaniu widzów (jak i w statystykach demograficznych) siłę pokazali Albańczycy, drugie miejsce zajęli Serbowie, a trzecie Rosjanie. Grecja była siódma, Belgia dziesiąta, Finlandia dziewiąta, a Białoruś ostatnia. Estonia, która u jurorów została sklasyfikowana bardzo nisko, u widzów zajęła dobre, szóste miejsce. Ostatecznie 12 punktów Skopje dało Serbii, 10 Albanii, a 8 Rosji.

Głosy jurorów w finale zostały odrzucone przez EBU i firmę, która przeciwdziała manipulacjom w głosowaniu. Nie poznaliśmy na razie powodów tej decyzji, media lokalne zebrały jedynie informacje, że MKRTV też nie wie, co się stało. Teorie są różne – mówi się o faktycznym „dogadaniu” się jurorów, ale też o tym, że nawaliła osoba przekazująca punkty jury do siedziby stacji. Macedończycy, w przeciwieństwie do Czarnogórców, siedzą jednak cicho i nie planują bojkotować konkursu i domagać się swoich praw. Ich głosy utworzono więc na podstawie televotingu, gdzie wygrała Albania. Drugie miejsce zdobyła Serbia, a trzecie Słowenia, więc był to idealny przykład tego, jak głosy bałkańskie rozdzielane są na poziomie regionu. Pierwsza pod kreską znalazła się Australia, Grecja była zaraz za nią, bardzo nisko Łotwa z Norwegią (19. i 21. miejsce), Polska na odległym 25. miejscu, a gorzej od Moniki oceniono jedynie Cypryjczyka i Węgierkę.