Eurowizja dla Dzieci 2015, Rezultat eurowizyjny: Austria

#odkryj Eurowizję dla Dzieci 2015

Przedstawiciele telewizji bułgarskiej i EBU odkryli dziś kolejne szczegóły związane z organizacją Eurowizji dla Dzieci 2015 w Sofii. Znamy już logo konkursu – będzie to ciemnoniebieski dmuchawiec. Inspiracją dla twórców logo było ponoć naturalne piękno Bułgarii, a zdmuchiwane owoce dmuchawca mają oznaczać młodych ludzi, którzy są przyszłością kraju i narodu. Jak już wcześniej informowano, hasłem przewodnim będzie #discover (obowiązkowo z hashtagiem), bo konkurs pozwala odkrywać nie tylko młode talenty, ale też nową energię, muzykę i pasję. Z kolei uczestnicy JESC jak i widzowie odkryją Bułgarię, która zresztą po raz pierwszy organizuje jakikolwiek konkurs EBU. Show odbędzie się pod koniec listopada na terenie Areny Armeec. Przypominam, że telewizja bułgarska otrzymała prawo do organizacji konkursu po tym, gdy nadawca włoski RAI odrzucił możliwość przygotowania Eurowizji we Włoszech.

Póki co nie znamy jeszcze pełnej listy uczestników konkursu. Pewne udziału są Albania (reprezentantką będzie Mishela Rapo), Armenia (reprezentant wybrany wewnętrznie, nazwisko będzie podane 1 lipca), Białoruś (finał selekcji 21 sierpnia), Bułgaria, Gruzja, Irlandia (debiut), Malta (finał selekcji 11 lipca), Holandia (finał selekcji 3 października), Słowenia i Szwecja. Najpewniej w konkursie wystartują też Włochy. Nieoficjalnie mówi się, że reprezentant zostanie wybrany poprzez popularny program „Ti Lascio una canzone”, z którego pochodzą m.in. Vincenzo Cantiello i Federica Falzon, uczestnicy ubiegłorocznej Eurowizji dla Dzieci.

Wśród plotek często pojawia się temat powrotu Hiszpanii, jednak nadawca RTVE na razie o tym oficjalnie nie wspomina. Wiadomo, że do JESC nie powróci Belgia, która wycofała się po 2012 roku.

REZULTAT EUROWIZYJNY

26. AUSTRIA

Organizatorzy Eurowizji 2015 nie pokazali się chyba z najlepszej strony. O ile Centrum Prasowe było chwalone, a scena budziła podziw, to jednak słabo wypadła praca kamer, krytykowano dobór prowadzących oraz problemy techniczne przy głosowaniu. Nie jest już tajemnicą, że EBU dwukrotnie musiała wzywać na pomoc Duńczyków, którzy pomagali przy II półfinale i finale – poprawili m.in. realizację, a także kostiumy i fryzury prowadzących. A The Makemakes? Chociaż ich występ był efektowny, to jednak sam zespół dobrego wrażenia nie zrobił. Ponoć muzycy nie ukrywali, że konkurs ich nie interesuje, a wzięli udział w selekcjach tylko dlatego, że mieli szansę zostać reprezentantem gospodarzy, co na pewno dałoby im spory rozgłos.

Jako gospodarz Austria miała gwarantowany udział w finale Eurowizji 2015. Nie zdobyła tam ani jednego punktu i zajęła 26. miejsce. Doszło do bardzo trudnego do rozstrzygnięcia remisu z Niemcami, które także nie otrzymały żadnego punktu. Zgodnie z zasadami ESC (tymi najnowszymi) w przypadku remisu najpierw bierze się pod uwagę ilość not, co w tym przypadku nie miało zastosowania. Jeśli to nie pomoże, przegląda się poszczególne noty i wygrywa ten, kto np. dostał więcej dwunastek – to też w tym przypadku nie zadziałało. Ostatnią opcją jest więc przyznanie wyższego miejsca państwu, które startowało wcześniej. Austria miała 14. miejsce startowe, Niemcy 17. To jednak tylko formalności, gdyż tak czy siak jest to ogromna klęska, zwłaszcza, że po raz pierwszy w historii kraj-organizator nie otrzymał ani jednego punktu za swoją ciężką pracę. Co prawda zdarzało się tak, że gospodarze wypadali słabo (np. Łotwa w 2003, Ukraina w 2005 czy Finlandia w 2007), ale tak fatalnie nigdy jeszcze nie było. Co ciekawe, gdyby o wynikach decydowali widzowie, Austria byłaby zdecydowanie ostatnia i jako jedyna nie zdobyłaby ani jednego punktu. U jurorów była natomiast aż na 13. miejscu (40 punktów).

26. miejsce w finale to oczywiście najgorszy rezultat w historii finałowych startów Austrii i nawet dość odstaje od poprzedniej wpadki (22. miejsce w 1991). Chociaż kraj startuje od wielu lat, nie może się pochwalić zbyt wieloma sukcesami, za to aż osiem razy (licząc też 2012) zajmował ostatnie miejsce. Zera także się zdarzały – w 1962, 1988 i 1991 roku. Co ciekawe, „I’m yours” to pierwsza w historii austriacka piosenka śpiewana po angielsku, która w finale ESC nie znalazła się w top20. Na sześć startów w półfinale Austria tylko dwukrotnie zdobywała awans (w 2011 i 2014 roku). Rok temu Austriacy zachwycili Conchitą, co zrobią teraz, by znów zwrócić na siebie uwagę Europy?

Austria miała obowiązek głosowania w I półfinale, gdzie jurorzy najwyżej ocenili Estonię, drugie miejsce zdobyła Rosja, a trzecie Grecja. Ostatnia była Finlandia. W televotingu przeważały wpływy diaspor – najlepiej wypadła Serbia (10. u jury), potem Rumunia (8. u jury), Węgry (11. u jury), Albania (14. u jury) i Rosja. Estonia zajęła siódme miejsce, Grecja dopiero jedenaste, ostatnia była zaś Białoruś. Poza już wymienionymi, różnice widać też przy ocenie Armenii (15. u jury, 6. u widzów) oraz Danii, Holandii i Białorusi, które u jury zajęły miejsca 5-7, a u widzów trzy ostatnie. Na tym misz-maszu najlepiej wyszła Rosja, która dostała wiedeńską dwunastkę. 10 punktów przypadło Estonii, a 8 Rumunii.

W finale jurorzy postawili na Australię, drugie miejsce zajęła Szwecja, a trzecie Rosja. Niemcy były szesnaste, Polska 21., a Albania ostatnia. Najwyżej Monikę oceniła wokalistka Como, która dała Polce 14. miejsce. Manuel Ortega, były reprezentant eurowizyjny, uznał, że Polska zasłużyła na 24. miejsce. Gary Lux (także bohater Eurowizji) nie był wcale łaskawszy – Monika była u niego na 21. miejscu. Tym razem w głosowaniu widzów triumfowały Włochy (6. u jury), druga była Serbia (20. u jury), a trzecia Australia. Rosja znalazła się na 4. miejscu, Szwecja na szóstym, a pomiędzy znalazła się Albania. Polska w tej walce diaspor zajęła 13. pozycję. Niemcy był osiemnaste, a ostatnia…Grecja. Różnic jest mnóstwo: poza Serbią, Polską i Albanią także Rumunia (23. u jury, 7. u widzów), Cypr (9. u jury, 16. u widzów), Hiszpania (14. u jury, 21. u widzów), Litwa (12. u jury, 24. u widzów) czy Grecja (10. u jury, ostatnia u widzów). Ostatecznie 12 punktów z Austrii dostała Australia, 10 Włochy, a 8 Rosja. Z diaspor na punkty załapali się tylko Serbowie (3). Polska znalazła się na 16. miejscu w generalnej klasyfikacji.