Wielka Brytania i Czechy: Co z Eurowizją 2016?
Telewizja BBC potwierdza udział w przyszłorocznym konkursie, jednak metoda selekcji reprezentanta pozostaje na razie nieznana i prawdopodobny jest powrót do finału narodowego, zwłaszcza dlatego, że wybory wewnętrzne nie przynosiły oczekiwanych sukcesów, a raczej krytykę, zwłaszcza ze strony lokalnej prasy i fanów. Nadawca poinformował, że decyzję w sprawie wyboru podejmie pod koniec lata i wtedy też przekaże ją do wiadomości publicznej.
Tymczasem nad udziałem w ESC 2016 zastanawia się telewizja czeska. Chociaż znów reprezentantom naszych sąsiadów nie udało się wejść do finału, to jednak półfinały cieszył się w kraju sporym zainteresowaniem. Pierwszy półfinał osiągnął nawet 63 tys. widzów, drugi (z udziałem Marty i Vaclawa) aż 144 tys. widzów, przy czym średnia oglądalność stacji CT art to 20-30 tys. widzów. Finał śledziło ok. 300 tys. widzów, a show było szóstym najpopularniejszym programem emitowanym tego dnia. Nadawca CT zapowiedział, że decyzję w sprawie przyszłorocznego udziału podejmie później, a wszystko zależeć będzie tak naprawdę od analiz wyników oglądalności. Póki co stacja skupia się na organizacji Eurowizji dla Młodych Tancerzy – próby już się rozpoczęły, a finał transmitowany będzie w piątek, 19 czerwca.
KONKURSOWY UPDATE: Cypr Północny chciałby wrócić do udziału w Turkowizji, jednak może mieć takie same problemy jak rok temu, gdy konkurs odbywał się w Rosji, która nie uznaje niepodległości tej części wyspy. W tym roku show odbywać się będzie w Turkmenistanie, który do tej pory nie uznał Cypru Północnego, co oznacza, że reprezentant tego „regionu” nie będzie mógł przekroczyć granicy państwa z paszportem wydanym przez swoje włądze. Aby dostać się do Turkmenistanu, reprezentant Cypru Północnego musiałby mieć np. paszport turecki.

REZULTAT EUROWIZYJNY
17. ALBANIA
Elhaida Dani, zwyciężczyni „The Voice of Italy” świetnie radziła sobie w rankingach fanowskich co zostało też zauważone przez bukmacherów. Niestety, wokalistka bardzo zawiodła prezentacją sceniczną, która była po prostu nijaka. Co gorsza, bardzo słabo wykonała „I’m Alive” na żywo, zarówno podczas półfinału jak i finału, stąd tak niskie miejsce w ostatecznym rankingu…Warto jednak wspomnieć, że Elhaida to jedna z niewielu uczestniczek ESC, która zmieniła swój strój między półfinałem a finałem.

Albania startowała w I półfinale ESC, a „I’m Alive” zdobyło 62 punkty, co dało 10. miejsce i awans do finału. Kraj otrzymał trzy dziesiątki – z Belgii, Macedonii i Grecji, a 9 państw (w tym Serbia) nie dały żadnych not. Gdyby o wynikach decydowali widzowie, Albania zajęłaby 8. miejsce (66 punktów), natomiast w przypadku decyzji jury kraj zająłby 10. miejsce (61 punktów). W finale Elhaida otrzymała 34 punkty, tyle samo co Armenia, jednak na Genealogy zagłosowało więcej państw, stąd Albania ten remis przegrała. Elhaida zebrała tylko cztery noty, 12 punktów od Macedonii, 10 od Czarnogóry, po 6 od Grecji i Belgii. Aż 65% punktów pochodziło z krajów b. Jugosławii, a dokładniej z tych dwóch, w których nie było jurorów, więc odrzucenie punktów komisji przez EBU było dla Albanii na rękę (jak i dla Serbii). Albania jest też najniżej ocenionym w finale krajem, który otrzymał jakąkolwiek dwunastkę. Gdyby o rezultatach decydowali tylko widzowie, Elhaida odniosłaby spory sukces i zakończyła rywalizację na 9. miejscu z 93 punktami. Bardzo słabo (co spodziewane) wypadła jednak u jury, zajmując 26. miejsce (4 punkty), pokonując jedynie Polskę.
17. pozycja to najgorszy rezultat finałowy Albanii, osiągnięty już trzeci raz. Wcześniej Albania kończyła na tym miejscu w latach 2008-2009. Poza tym Albania dwa razy znalazła się w top10 (2012 i 2004) oraz dwa razy zajęła 16. miejsce. Na 11 udziałów w półfinale sześć razy zdobywała awans, a 10. miejsce w półfinale to najgorsze miejsce spośród tych, które dały Albańczykom przepustkę do finału. Najlepiej w półfinale Albania poradziła sobie w 2012 roku, gdy zajęła 2. miejsce za balladę „Suus”. Co ciekawe, do finału Albania przechodzi jedynie wtedy, gdy reprezentują ją solistki, jednak i to nie jest przepisem na sukces, bo w 2011 i 2014 nawet paniom się nie poszczęściło.
Szok! Albania przeprowadziła televoting! W pierwszym półfinale głosowanie widzów wygrała Grecja, przed Rosją i Gruzją. Ostatnie miejsce zajęła Serbia. U jury triumfowała Macedonia (7. u widzów), drugie miejsce miała Grecja, a trzecie Serbia. Co ciekawe, Rosja była dopiero jedenasta, Gruzja trzynasta, a Estonia…ostatnia (5. u widzów). Sporą różnicę widać także przy Mołdawii (4. u jury, 13. u widzów). Po połączeniu tych rezultatów okazało się, że 12 punktów zapewniła sobie Grecja, 10 Macedonia, a 8 Rumunia (5. u jury, 6. u widzów). Serbia i Estonia znalazły się pod kreską.
W finale jury najwyżej oceniło Włochy, druga była Grecja, a trzecia Czarnogóra. Wyżej znalazła się tym razem Rosja (4. miejsce), Szwecji przypadło piąte miejsce, Serbii szóste, Estonii 10., Polsce 24., a ostatnie Wielkiej Brytanii. Czterech jurorów (w tym Klodian Qafoku) dali Monice 19. miejsce, natomiast wokalista i producent Bojken Lako uznał, że „In the name of love” było najgorszą kompozycją finału. W głosowaniu widzów pierwsze dwa miejsca pokryły się z werdyktem jury – najlepsze były Włochy, a druga Grecja. Rosji przypadło trzecie miejsce, Czarnogórze 13., Serbii 14., Polsce 20., a ostatni był Azerbejdżan. Różnice? Sporo: Gruzja (18. u jury, 4. u widzów), Niemcy (16. u jury, 7. u widzów), Hiszpania (19. u jury, 11. u widzów), Łotwa (7. u jury, 16. u widzów), Węgry (9. u jury, 18. u widzów), Słowenia (14. u jury, 24. u widzów). Ostatecznie 12 punktów trafiło do Włoch, 10 do Grecji, a 8 do Rosji. Na punkty załapała się m.in. Serbia, a Polska zajęła w albańskim rankingu 22. miejsce.

Brytyjczycy nie mają żadnych pomysłów i chęci na stworzenie porządnego hitu Eurowizyjnego. Jeśli postawią na narodowe selekcje, to skończą tak jak co roku kończy Irlandia.
PolubieniePolubienie