Bez Kosowa i Chin na Eurowizji
Europejska Unia Nadawców poinformowała, że Kosowo nie weźmie udziału w Eurowizji 2016, gdyż telewizja RTK nie jest ani aktywnym, ani stowarzyszonym członkiem organizacji. W 2016 roku na pewno nie uda się tego zmienić, co oznacza, że do debiutu nie dojdzie. Więcej na ten temat znaleźć można TUTAJ. Na Twitterze pojawił się też wpis dotyczący ewentualnego udziału Chin. EBU przyznaje, że ten kraj ma nadawcę stowarzyszonego z organizacją, ale póki co nie ma planów zaproszenia tego państwa do konkursu. O ile w przypadku Kosowa pada „cannot take part„, tak w przypadku Chin mamy „no plans for China to take part right now”. Czy to oznacza, że prędzej czy później reprezentant Chin weźmie udział w Eurowizji jako kolejny (po Australii) gość specjalny?
Boże Ciało z Conchitą w tle
Polske media relacjonują dziś przebieg procesji z okazji katolickiego święta Bożego Ciała i cytują przedstawicieli kościoła, którzy zwracali się dziś do wiernych. „Niech ziemia świętokrzyska będzie ziemią bogatą dobrymi obyczajami i piękną kulturą regionu, bez szabatu i czarownic. Bez gorszących propozycji kulturalnych i ośmieszania tego, co tworzy piękno tej ziemi” – mówił bp Jan Piotrowski w Kielcach, odnosząc się do koncertu „Sabat Czarownic”, który odbędzie się pod koniec czerwca w stolicy województwa świętokrzyskiego. Ma tam wystąpić Conchita Wurst, o czym dziś na głównej stronie informuje TVP.pl. „Po raz pierwszy w historii „Sabatu Czarownic” organizatorzy postanowili zaprosić gwiazdę zagraniczną. Będzie nią 26-letni Thomas Neuwirth – występujący jako Conchita – zwycięzca ubiegłorocznej edycji Konkursu Piosenki Eurowizji.” – czytamy na stronie nadawcy. Wiadomo, że zwyciężczyni ESC 2014 wykona trzy utwory w tym „Rise Like a Phoenix” i cover utworu Tiny Turner. Przed koncertem odbędzie się konferencja prasowa z udziałem wokalistki. Regionalna Organizacja Turystyczna broni pomysłu zaproszenia Conchity do Polski:
„Dla nas Conchita Wurst, czyli Thomas Neuwirth jest tylko kolejnym mężczyzną, który na scenie przebiera się za kobietę. To nawet nie jest specjalnie oryginalne, bo przecież na scenie za kobietę przebiera się także Bronek Opałko, czy Igor Kwiatkowski z Kabaretu Paranienormalni. Za kobietę przebierał się w komedii „Poszukiwany, poszukiwana” Wojciech Pokora, a na świecie najpierw Dustin Hofmann w „Tootsie” a potem Robin Williams w „Pani Doubtfire”. Oczywiście wsłuchujemy się w różne głosy, w tym biskupa Piotrowskiego, ale też austriackiego kardynała Christopha Schönborna, który w publicznie wezwał do szacunku wobec Conchity Wurst. Naszemu papieżowi, Janowi Pawłowi II nie przeszkadzała święta Wilgefortis czyli kobieta z brodą, bo nawet odwiedził bazylikę w Wambierzycach, gdzie figura takiej brodatej Świętej jest adorowana. Rzeźba Świętej Wilgefortis z Wambierzyc, nie jest może tej wartości artystycznej, co ta sama święta z brodą na Hradczanach w Pradze, ale przecież obie dokumentują historię kościoła. My do występu Conchity podchodzimy bez jakiejkolwiek ideologii. To występ, jak każdy. Skoro Conchita mogła wystąpić w publicznej i najbardziej szanowanej na świecie brytyjskiej telewizji BBC, to nie rozumiem dlaczego nie mogłaby wystąpić w TVP 2. Skoro Thomas Neuwirth wystąpił przed sekretarzem generalnym ONZ, to dlaczego nie mógłby wystąpić przed kielecką publicznością”
Conchitę w TVP2 obejrzymy już 27 czerwca, a transmisja „Sabatu Czarownic” ruszy o 21:10. Wcześniej TVP będzie też emitować spoty promujące wydarzenie oraz region świętokrzyski. Podczas koncertu Austriaczka spotka się m.in. z Justyną Steczkowską (ESC 1995), grupą Bajm, Kombii czy Eweliną Lisowską.
PRZY OKAZJI: Polecam artykuł dot. Ani Lorak (Ukraina 2008) dostępny TUTAJ.
![]()
REZULTAT EUROWIZYJNY
Miejsce 9. IZRAEL
„Golden Boy” młodego wokalisty z Izraela stał się hitem wśród fanów Eurowizji i królował podczas wszelkiego rodzaju imprez, czy to w Euroclubie czy w Euro Fan Cafe. Wobec orientalnych i tanecznych rytmów nikt nie umiał (a pewnie i nie chciał) być obojętny. Tradycyjnie już reprezentant Izraela mógł liczyć na ogromne wsparcie fanów z tego kraju, którzy licznie przyjeżdzają na Eurowizję by trzymać kciuki, zorganizować tradycyjną izraelską imprezę i robić pozytywne zamieszanie. W tym roku nareszcie mieli powód do świętowania!
![]()
Nadav Guedj startował w II półfinale Eurowizji, zdobył awans otrzymując w swojej grupie aż 151 punktów i 3. miejsce. Tylko 5 punktów brakowało, by pokonać w grupie Łotwę. Izrael otrzymał dwie dwunastki – od Włoch i Wielkiej Brytanii, 10 punktów dostał od Malty, Portugalii, Szwecji, Cypru i Polski. Najbardziej oporne na orientalne klimaty okazały się…Czechy, które dały tylko 2 punkty. Gdyby o wynikach decydowali tylko widzowie Izrael pokonałby Łotwę i ze 157 punktami zająłby 2. miejsce. W głosowaniu jury był na miejscu czwartym (114 punktów). W finale ulubieniec fanów uzbierał 97 punktów co starczyło do zajęcia 9. miejsca, z aż 44-punktową przewagą nad Serbią, która wywalczyła 10. miejsce. Tym razem najwyższą notę przyznały Włochy, jednak było to już tylko 8 punktów. Polska dała 4 punkty, a 14 państw pozostawiło „Golden Boy’a” bez punktów (w tym m.in. Grecja z Macedonią, Litwa, Estonia, Rosja czy Węgry). W głosowaniu widzów Izrael zajął miejsce 7. (104 punkty), u jurorów był ósmy (77 punktów).
Dziewiąte miejsce to….dziewiąty najlepszy rezultat Izraela w historii Eurowizji i powtórka z 2008 roku. Przypominam, że do tej pory Izrael trzy razy wygrywał (1978-1979 i 1998), dwa razy był drugi (1982-1983), raz trzeci (1991) i aż 11 razy zajmował miejsca w przedziale 4-8. Jeśli chodzi o półfinały, to jest to zdecydowanie najlepszy rezultat tego kraju. Wcześniej najwyższym miejscem, jakie Izrael zdołał zająć w eliminacjach to piąte w 2008 roku. Dla Izraela ogromnym sukcesem jest jednak powrót do finału po czteroletniej przerwie. Przywróciło to fanom wiarę w Europę, bo (zwłaszcza po ubiegłorocznej porażce) do tej pory twierdzili, że Izrael nie awansuje, bo się go nie lubi. Na 12 półfinałowych startów Izraela połowa okazała się szczęśliwa i zakończyła się awansem, jednak ostatni raz miało to miejsce w 2010 roku. Warto podkreślić, że tegoroczny sukces osiągnięto dzięki programowi typu talent-show, wewnętrznej selekcji utworu i … radykalnej zmianie, ponieważ „Golden Boy” to pierwszy w historii utwór Izraela wykonany w całości po angielsku i nieposiadający swojej hebrajskiej wersji.
Jak oceniono piosenki w Izraelu? W II półfinale jury postawili na Szwecję, druga była Malta, a trzeci Cypr. Polska zajęła 9. miejsce, a zupełnym zaskoczeniem jest fakt, że…ostatnie miejsce w głosowaniu komisji zajęła Norwegia! Dwóch jurorów – Liora i Chen Metzger dali Monice Kuszyńskiej 5. miejsce, z kolei Lauren de Paz (uczestniczka selekcji 2014) uznała, że Polska była w tym półfinale (prawie) najgorsza (15. miejsce). Widzowie zgodzili się z jury co do pierwszego miejsca dla Szwecji, ale drugie dali Czarnogórze (7. u jury), a trzecie Czechom (5. u jury). Norwegia zajęła 4. miejsce, Polska zaś…przedostatnie. Gorzej od Moniki wypadła tylko Szwajcaria, którą zresztą jury wycenili na wysokie, 6. miejsce. Malta była u widzów piąta, Cypr dopiero dziesiąty. Rozbieżności było sporo, jednak pewne było, że Szwecja dostanie 12 punktów z Izraela. 10 punktów zdołała obronić Malta, a Czechom przypadła ósemka. Norwegia załapała się na 1. punkt, Polska niestety wylądowała pod kreską – 13. miejsce (bez szans na punkty).
W finale było równie „ciekawie”. Jury najwyżej oceniło Włochy, Szwecję i Australię. Rosja znalazła się na 7. miejscu, Norwegia na 16., a Polska dopiero na 18. Ostatnia była Albania. Tym razem najwyżej „In the name of love” oceniły Liora i Dalit Cahana (11. miejsce), najgorzej Rafi Weinstock (ostatnie, 26. miejsce). W televotingu wygrała Rosja, drugie miejsce zajęły Włochy, a trzecie Armenia (24. u jury!). Szwecja była czwarta, Australia szósta. Polska otrzymała 23. miejsce, a najsłabiej oceniono Austrię. Skoro w półfinale było tak dużo rozbieżności, to co dopiero mówić o finale! Oto parę przykładów: Belgia (17. u jury, 5. u widzów), Gruzja (21. u jury, 8. u widzów), Łotwa (22. u jury, 9. u widzów), Litwa (8. u jury, 19. u widzów), Niemcy (5. u jury, 21. u widzów), Austria (10. u jury, ostatnia u widzów). Po zsumowaniu głosów okazało się, że 12 punktów trafi do Włoch, 10 do Szwecji, a 8 do Rosji, czyli Izrael wytypował skład top3.
Jak wytłumaczyć fakt, że jury izraelskie tak nisko oceniło piosenki uważane za dość dobre, które zyskały poparcie wśród innych komisji (jak np. Norwegia, Łotwa czy Belgia)? Czy niskie ocenienie Armenii przez komisję było celowym działaniem?
