Eurowizja 2016 / Eurowizja 2015 / Rezultat eurowizyjny: Szwecja

Gdzie odbędzie się Eurowizja 2016?

Fakt, że ostatnia szwedzka Eurowizja organizowana była w Malmo sprawia, że teraz wielu fanów typuje Goteborg, jako miasto, które zostanie gospodarzem show. Stolica regionu Vastra Gotaland może mieć jednak silnego konkurenta w postaci stolicy całego kraju – Sztokholmu. Największe miasto Szwecji może zaoferować Globen, ogromną Friends Arenę lub (najpopularniejsza opcja) Tele 2 Arenę. Ponoć telewizja SVT jest już w kontakcie z władzami miasta i osobami zarządzającymi obiektem – podają lokalne media. Chociaż szukanie organizatora ESC 2016 zaczęło się jeszcze przed oficjalnym triumfem Szwedów, teraz telewizja publiczna nie chce informować o jakichkolwiek działaniach, jednak miłośnicy ESC mają nadzieję, że nazwa miasta-gospodarza zostanie podana jak najszybciej.

W niedzielę uroczyście powitano Mansa Zelmerlowa, który przyleciał do Sztokholmu z Wiednia. Na temat Eurowizji mówi się w Szwecji niemal wszędzie, a mieszkańcy kraju są dumni z kolejnego, szóstego już zwycięstwa. Warto dodać, że w ostatnich pięciu latach szwedzcy reprezentanci dwukrotnie wygrali konkurs, ale w 2011 roku wygrała piosenka Azerbejdżanu napisana przez kompozytorów ze Szwecji. Czy w ciągu paru lat Szwedzi odbiorą Irlandczykom dumny tytuł najlepszego kraju eurowizyjnego (z największą ilością zwycięstw)?

Mans Zelmerlow wygrał nie tylko Eurowizję 2015, ale także specjalną nagrodę im. Marcela Bezencona przyznawaną przez komentatorów ESC. Szwecja triumfowała w kategorii „Artistic Award”, z kolei Norwegowie otrzymali nagrodę kompozytorów, a Włosi dziennikarzy. Ruszyło już głosowanie na najbrzydszy strój tegorocznego konkurs. Kto otrzyma wyróżnienie im. Barbary Dex? O tym zadecydujecie Wy – głosując TUTAJ.

TELEGRAM TELEGRAM

Belgia, Dania i Holandia potwierdziły już nieoficjalnie udział w Eurowizji 2016. W Belgii mają być zorganizowane preselekcje narodowe, a w Danii zmieniony zostanie format selekcji Dansk Melodi Grand Prix. Holendrzy nadal wybierać będą wewnętrznie. Nieoficjalnie chęć udziału wyraziła również TVP, która Eurowizję 2016 umieściła w planie reklamowym na przyszły rok. Jest jednak zbyt wcześnie na oficjalne deklaracje w tej sprawie. Do powrotu szykuje się Ukraina i nadawca NTU.

Ponad 2,5 mln Greków oglądało sobotni finał Eurowizji z udziałem swojej reprezentantki – Marii-Eleny. W Rumunii show zgromadziło mniej widzów niż rok temu (z 1,3 mln na 1,18 mln). 4,7 mln Polaków śledziło transmisję finału ESC 2015, a aż do 6,1 mln wzrosła oglądalność, gdy na scenie pojawiła się Monika Kuszyńska. To ogromna poprawa nawet w stosunku do ubiegłego roku, w którym i tak wyniki były bardzo dobre. Oby tak dalej!

Szefowa delegacji francuskiej jest wściekła na słaby wynik Lisy Angell i uważa, że kraj powinien wycofać śię z Eurowizji. Na organizatorów konkursu wściekli są fani Niny Sublatti, której finałowy występ został zbyt intensywnie spowity dymem. Porównanie występów półfinałowych i finałowych znaleźć można TUTAJ. Zawiedziona wynikiem Edurne jest hiszpańska prasa, a w większości tytuły prasowe chwalą wokalistkę i gratulują udanego występu. Angielska wersja jej piosenki dostępna jest TUTAJ.

Po swojej porażce w półfinale Daniel Kajmakoski nadal udzielał wywiadów i śledził przygotowania do finału. Udzielił też wywiadu, w którym zapewnił, że jako wielki fan Eurowizji postara się na nią wrócić – i to może nawet nie tylko jeden raz. Tymczasem w Serbii dramat z powodu niezrozumienia komunikatu EBU. W kraju rozpuszczono szokującą informację, że Serbia zostanie pozbawiona 22 punktów, które otrzymała w finale od Macedonii i Czarnogóry, bo głosy tych państw zostały zdyskwalifikowane. Chodziło jednak tylko o to, że w tych krajach odrzucono rezultaty głosowania jurorów, a punkty stworzone były na podstawie televotingu, tak jak rok wcześniej w Gruzji.

Nowy cykl: REZULTAT EUROWIZYJNY

Miejsce 1. SZWECJA

Mans Zelmerlow i utwór „Heroes” to zwycięzcy tegorocznej Eurowizji. Tym samym kolejny konkurs odbędzie się w Szwecji. Przystojny wokalista był faworytem bukmacherów, zdobył drugie miejsce w głosowaniu klubów OGAE, w plebiscycie „Nasz Faworyt” Dziennika Eurowizyjnego zajął 3. miejsce, a w głosowaniu dziennikarzy w Centrum Prasowym ustąpił jedynie grupie Il Volo. Mans wygrał zarówno półfinał jak i finał. W półfinale zdobył aż 217 punktów i przegonił laureata drugiego miejsca aż o 62 punkty. Zdobył ogromną ilość dwunastek – aż 14 państw dało mu najwyższą notę. Były to Australia, Cypr, Czechy, Niemcy, Islandia, Izrael, Łotwa, Malta, Norwegia, Polska, Portugalia, San Marino, Słowenia i Szwajcaria. Wszystkie kraje z II półfinału dały mu punkty, najniższą ocenę otrzymał od jury z Azerbejdżanu (w tym kraju nie było głosowania widzów na poziomie półfinału). Siedem punktów dała mu Wielka Brytania, a pozostałe kraje przydzieliły te najwyższe noty. Szwed triumfował zarówno w głosowaniu widzów (195 punktów) jak i jurorów (208 punktów).

W finale otrzymał aż 365 punktów i 12 dwunastek (od Australii, Belgii, Danii, Finlandii, Islandii, Włoch, Łotwy, Norwegii, Polski, Słowenii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii). Podobnie jak w półfinale, wszystkie kraje dały mu jakieś punkty, co jest niebywałym sukcesem. Najniżej oceniły „Heroes” Grecja (4 punkty), Czarnogóra (5 punktów) i Macedonia (5 punktów). Reprezentant tego skandynawskiego kraju wygrał głosowanie jury w finale, zdobywając tam aż 353 punkty (ponad 100 więcej niż laureat drugiego miejsca), ale przegrał w głosowaniu widzów – Mans zajął 3. miejsce z dorobkiem 279 punktów i do triumfu brakowało mu ponad 87 punktów.

Jest to szóste zwycięstwo Szwecji w finale Eurowizji oraz czwarty triumf w półfinale konkursu. Wcześniej Szwecja wygrywała w 1974, 1984, 1991, 1996 (tylko półfinał-kwalifikacje), 1999, 2011 (tylko półfinał) oraz w 2012 (finał i półfinał). Pod kątem punktowym dorobek Mansa (w finale) jest słabszy jedynie od ilości punktów zdobytych przez Loreen. Szwecja staje się drugim krajem z największą ilością zwycięstw. Aby zrównać się z Irlandią, musi wygrać jeszcze tylko jeden raz. Nie licząc Conchity Wurst, jest to pierwsze zwycięstwo solisty o płci męskiej od 2009 roku, gdy dla Norwegii wygrał Alexander Rybak. „Heroes” to trzecia, najwyżej punktowana, piosenka w historii Eurowizji.

Jak głosowali Szwedzi? Ten kraj współdecydował o wynikach II półfinału, gdzie głosowanie widzów jak i jurorów wygrała sąsiednia Norwegia. Drugie miejsce u widzów zdobył Izrael (6. miejsce u jury), a trzecie Polska, która w rankingu jurorów zajęła niższe, 13. miejsce. Faworytami jurorów byli Norwegia, Łotwa (7. u widzów) i Irlandia (dopiero 14. u widzów). Spora rozbieżność dotyczy Słowenii, której widzowie dali 5. miejsce, a jurorzy przedostatnie. Dość rozbieżnie oceniono też Polskę i Irlandię. Najlepiej oceniłą Monikę wokalistka Isa, znana z Melodifestivalen, która ustawiła balladę „In the name of love” na 9. miejscu. Najgorzej potraktował Polskę Filip Adamo – 14. miejsce. Mimo rozbieżności Monika otrzymała od Szwedów „duże” 3 punkty.

W finale widzowie i jury ze Szwecji znów byli zgodni, ale tym razem najwyżej ocenili Australię. Na drugim miejscu u widzów znalazła się Belgia (3. u jury), a na trzecim Włochy (5. u jury). Pomiędzy Australią i Belgią jurorzy w top3 umieścili Łotwę, choć widzowie dali jej tylko 11. miejsce. Sprawiło to, że Aminata mogła liczyć jedynie na 5 punktów ze Sztokholmu. Duże rozbieżności w głosowaniu widać na przykładzie Azerbejdżanu (8. u jury, 23. u widzów), Austrii (12. u jury, 24. u widzów), Estonii (13. u jury, 5. u widzów), Francji (15. u jury, 26. u widzów), Albanii (24. u jury, 6. u widzów) i Polski. Monika w televotingu otrzymała wysokie, 9. miejsce, jednak nie miała szans na punkty ze Szwecji, bo jury uznało, że należy jej się 22. miejsce. W rankingu generalnym Polska była więc na 14. miejscu. Najbardziej przychylni wobec „In the name of love” byli Rennie Mirro i Lina z Alcazar (dali jej 18. miejsce). Znów najsłabiej ocenił nas Filip Adamo, ale zgodził się z nim Henrik Johnsson (dali nam 22. miejsce). Isa tym razem postawiła Polskę na 21. miejscu w swoim rankingu.

W głosowaniu Szwecji widać trochę różnic, jednak nie są one rażące i dotknęły raczej słabych piosenek (Polska) lub słabych wokalnie występów (Albania), które miały spore poparcie widzów ze względu na silną diasporę.