
Próby finału!
Witam z Centrum Prasowego! Właśnie rozpoczęła się pierwsza próba generalna finału Eurowizji 2015. Miałem oglądać ją z Areny, ale nie mam siły, więc śledzę ją na ekranach. Pełna relacja „minuta po minucie” tradycyjnie już dziś o 21:00, a póki co mogę zdradzić, że Conchita będzie…latać nad sceną. Trwa już głosowanie na państwo, które wygra Eurowizję 2015. Każdy dziennikarz może oddać głos tylko na jeden kraj, który jego zdaniem wygra konkurs. Po 176 głosach prowadzi Szwecja (45), Włochy są drugie (37), a trzecia Belgia (20), na którą i ja oddałem swój głos. Dwucyfrowy wynik osiągnęła jeszcze tylko Australia – 19 punktów. Polska ma 2 głosy, co aktualnie stawia ją w środku stawki. Aż 8 krajów nie ma na razie żadnego punktu.

Wczorajszy półfinał
Drugi półfinał zakończył się zwycięstwem 10 państw i paroma, pozytywnymi, niespodziankami. Do finału dostali się pewniacy: Szwecja, Czarnogóra, Norwegia, Azerbejdżan i Słowenia. Nie jestem zaskoczony też awansem Litwy, natomiast cieszę się z sukcesu Izraela i Łotwy, których bardzo długo w finale nie było. Za niespodziankę uważa się tutaj awans Cypru i Polski. Żal mi w sumie jedynie Czech, które zasłużyły na awans. Bardzo cieszę się z braku awansu piosenek, których nie lubiłem tj. Islandii, Malty i Portugalii. Nie dziwi mnie też brak Szwajcarii, San Marino i Irlandii w finale – te piosenki miały po prostu zbyt silną konkurencję.
Show oglądało się ciekawiej niż pierwszy półfinał, głównie dlatego, że piosenki były zdecydowanie silniejsze, a faworytów sporo. Dzięki pomocy Duńczyków prowadzące wyglądały już znacznie lepiej, poprawiono też pracę kamer i, co najważniejsze, zwolniono tempo podawania wyników, co dostarczyło reprezentantom i fanom ogromnych emocji w trakcie podawania nazw krajów, które awansowały do finału.
Zrezygnowano z „conchitowych” powitań słowami „Welcome [kraj]” przed każdym występem, przesunięto też wjazd Moniki Kuszyńskiej na scenę w trakcie defilady. Wokalistka niespodziewanie wywołana została jako trzecia, a kamera pokazała ją czekającą pod schodami. Śmieszny i interesujący był film o wpadkach w trakcie głosowania – fani to uwielbiają. Mam nadzieję, że w finale też tego nie zabraknie.

Nieco statystyk
- Irlandia już drugi rok z rzędu nie awansowała do finału. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w latach 2008-2009.
- San Marino na sześć swoich startów tylko raz zdołało wejść do finału (rok temu).
- Czarnogóra powtórzyła sukces sprzed roku i znów weszła do finału. Po raz pierwszy spotka się tam z Serbią – kraje rozdzieliły się w 2006 roku i do tej pory nie miały okazji konkurować ze sobą w finale.
- Malta przerwała swoją dobrą passę i nie otrzymała awansu. Nie będzie więc dwóch piosenek o tym samym tytule w finale. Lepszy okazał się „Warrior” z Gruzji.
- Norwegia i Szwecja to jedyne kraje nordyckie, które zdobyły awans do finału. Ostatni raz Skandynawia wypadła tak słabo w 2007 roku, gdy w finale śpiewały tylko Szwecja i Finlandia. Islandii nie ma w finale pierwszy raz od 2007 roku.
- Portugalia to kraj, który nadal czeka na powrót do finału. Ostatni raz Portugalczycy awansowali w 2010 roku.
- Dwa z trzech państw powracających na ESC 2015 otrzymały awans do finału – Serbia i Cypr. Odpadły Czechy, które nadal muszą czekać na swój historyczny awans.
- Izrael i Łotwa wracają do finału po dłuższej nieobecności. Izrael ostatni raz widziano tam w 2010 roku, a Łotwę w 2008.
- Aż dwa kraje sąsiadujące z gospodarzem Eurowizji – Austrią, nie weszły do finału: Szwajcaria i Czechy.
- Cypr i Grecja spotykają się w finale pierwszy raz od 2012 roku.
- Słowenia i Polska po raz pierwszy w swojej historii awansowały do finału drugi raz pod rząd.
- W tym roku kraje, które odpadły, są porozrzucane po mapie Europy. Odrzucono trzy państwa najbardziej wysunięte na zachód: Islandię, Irlandię i Portugalię. Z b. ZSRR odpadły Mołdawia i Białoruś, z b. Jugosławii tylko Macedonia. W finale są prawie wszystkie kraje bałkańskie startujące w ESC 2015 (bez Macedonii). Do finału nie wpuszczono dwóch państw bałtyckich: Danii i Finlandii. W finale jest cały Kaukaz – ostatni raz stało się tak w 2013 roku.

Kolejność startowa w finale i przewidywania bukmacherów
W nocy po półfinale EBU opublikowała listę startową finału Eurowizji 2015. Kolejność ułożona została przez producentów, a reprezentanci losowali jedynie „połówki”. Jedynie Austria miała ustaloną pozycję startową – drogą losowania grupie The MakeMakes przydzielono miejsce 14. Finał otworzy Słowenia, której występ w półfinale nie był tak dobry, jak się wcześniej spodziewano i przez to Maraaya raczej wypadli z grona gorących faworytów do zwycięstwa. Jako ostatnie wystąpią Włochy – ciekawe czy przełamią złą passę ostatniego miejsca w finale, które pogrążyło Irlandię w 2013 i UK rok później. Słabe miejsca startowe mają też wspaniała Francja (2.) i faworyt fanów – Izrael (3.). A gdzie są faworyci? Według bukmacherów, największe szanse na zwycięstwo mają Szwecja (miejsce 10. pomiędzy innym faworytem – Norwegią, a Cyprem)., Rosja (miejsce 25. przed Albanią, a po silnym Azerbejdżanie), Włochy (ostatnie) czy Belgia (miejsce 13, po Cyprze, a przed Austrią). Polska wystąpi jako 18. w kolejności. Przed nami zaśpiewa Niemka, a po nas Łotyszka. W notowaniach bukmacherów Polska zajmuje aktualnie ostatnie miejsce, a nieco wyżej są Niemcy, Czarnogóra i Austria.
Osobiście uważam, że największe szanse na wygraną ma teraz Belgia, jednak nie należy zapominać o tych największych faworytach – Rosji i Szwecji, które najprawdopodobniej wygrały swoje półfinały. Niestety, nie należy się spodziewać, by Polska zajęła wysokie miejsce w finałowej tabeli. Oczywiście nadal należy kibicować i wspierać, ale konkurencja w finale jest na tyle duża, że punktów po prostu może nam zabraknąć.

Moje przewidywania
Walka o zwycięstwo: Estonia, Serbia, Norwegia, Szwecja, Belgia, Azerbejdżan, Rosja, Włochy
Solidne miejsce w czołowej piętnastce: Francja, Słowenia, Izrael, Australia, Łotwa, Gruzja, Hiszpania
Druga połowa rankingu: Armenia, Litwa, Grecja, Czarnogóra, Polska, Hiszpania
Szansa na ostatnie miejsce: Wielka Brytania, Cypr, Austria, Niemcy, Rumunia, Węgry
![]()
Spotkanie przedstawicieli klubów OGAE
Dziś o 10:00 odbyło się spotkanie zarządów OGAE, podczas którego omawiano najważniejsze kwestie związane z działalnością sieci stowarzyszeń fanów Eurowizji. Nowym prezesem OGAE International został Brytyjczyk. Oficjalnie przyjęto w poczet sieci trzy nowe kluby: OGAE Słowacja, OGAE Łotwa i OGAE Czarnogóra. W okres próbny weszło trzech potencjalnych kandydatów: OGAE Czechy, OGAE Ukraina i OGAE Białoruś, przy czym ten ostatni klub już wcześniej był na tym etapie wdrażania, ale z powodu nieobecności podczas spotkania rok temu, nie został zaakceptowany.
Aktualnie sieć składa się z 42 klubów w tym OGAE Polska, OGAE Reszta Świata i dwóch klubów w Niemczech. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, za rok stowarzyszenie urośnie do 45 oddziałów. Jedynymi krajami, które nie mają swoich klubów są Bośnia i Hercegowina (tam kiedyś było OGAE, ale się rozpadło), Węgry, San Marino, Monako, Maroko i Gruzja. Należą one do OGAE Reszta Świata.
