II tura prób technicznych – II półfinał w Stadthalle

Druga tura prób technicznych – II półfinał

Witam z Centrum Prasowego! Pierwsza próba właśnie się zakończyła – dzień otworzył duet z Litwy. Wesoła piosenka, kolorowy występ, pocałunek na scenie i sporo uśmiechu. Wokalnie bardzo dobrze i nie można im nic zarzucić. Monika w jasnej sukience, Vaidas w błękitnym stroju. Myślę, że to bardzo pozytywne otwarcie półfinału i znajdzie się dla nich miejsce w finale. Pora na Irlandię!

Pierwszy występ Irlandii – występ utrzynamy w czerni i brązie, na scenie sporo muzyków, którzy niestety tylko udają, że na czymkolwiek grają. Lubię ten utwór, ale ma dość „smętny” charakter, a Molly wydawała się być dziś zmęczona. W głosowaniu dziennikarzy (najnowsza aktualizacja, 120 głosowań) Irlandia zajmuje 11. miejsce i wyprzedza Polskę o 3 punkty. Litwa jest aktualnie bezpieczna – 9. miejsce.

Wczoraj odbyła się serbska impreza – szczegóły znajdziecie TUTAJ. Impreza ruszyła po 21:00 i trwała do północy, a część fanów szybko przeniosła się później na afterparty po przyjęciu nordyckim. Muzyka eurowizyjna serwowana była do wczesnego poranka, a tegorocznymi hitami już teraz są „Golden Boy” oraz „Still in love with you”. Nie zabrakło również starszych hitów, austriackich utworów oraz…”Quero ser tua” czy „Igranki” – piosenek niedocenionych, a świetnych na imprezę.

Podczas imprezy serbskiej pojawiła się reprezentacja Albanii, co wywołało spore ale pozytywne poruszenie. To bardzo miłe, gdy dwa zwaśnione kraje potrafią się wspólnie bawić. Świetnie czuł się też Daniel Kajmakoski, który tańczył z fanami, a w pewnym momencie nawet wskoczył na scenę i zaśpiewał utwór z Mariją Serifovic.

Patetyczne San Marino na scenie – w tle kula ziemska w złotym odcieniu. Michele w czarnej kurtce, Anita w jasnym stroju. Niestety, występ nadal wywołuje uśmiech na twarzach obserwatorów, chociaż zapewne nie było to celowym zabiegiem kompozytora. Niestety, patrząc na ich występ nie mogę się oprzeć wrażeniu, że oglądam próby do Eurowizji dla Dzieci. San Marino, wg dziennikarzy, nie ma szans na awans – aktualnie zajmuje przedostatnie miejsce, a gorsza jest tylko Portugalia.

Konferencja prasowa Litwy była świetna – wesoła i pełna dowcipów! Widać, że Vaidas Baumila to otwarty i pozytywny facet, Monika wypadłą przy nim dość blado, ze względu na słabszą znajomość języka, ale udało jej się parę razy zabłysnąć. A tymczasem na scenie Czarnogóra. Knez ubrany na czarno, chórek również. Dziewczęta wykonują prostą choreografię, która polega głównie na ustawianiu się na scenie w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie. W drugiej zwrotce scena zmienia kolor z ciemnego błękitu na czerwony. Knez to popularny i utalentowany wokalista, działający na scenie od wielu lat, jednak nigdy nie zdołał wylansować żadnego hitu na Bałkanach i „Adio” raczej też nim nie będzie. Co ciekawe, Zeljko Joksimović nie jest pewien, czy jego kompozycja osiągnie sukces, więc na razie nie chce pojawić się w Wiedniu. Może dojedzie, jak Czarnogóra awansuje do finału.

Czarnogóra zajmuje aktualnie 8. miejsce w głosowaniu obserwatorów. Zaraz próba Malty, której oglądać nie zamierzam. Wolę iść na konferencję Irlandii.

Malta to jeden z tych krajów, które mnie rzadko zachwycają, a w tym roku wręcz nie znoszę ich „Warrior’a”. Wizualizacje ciemnoniebieskie, ona ubrana na czarno. W refrenie na ekranach LED pojawiają się ogniste płomienie, a przed ostatnią częścią piosenki Amber puszcza „oczko” do kamery. Generalnie stara się wyglądać jak najbardziej poważnie i agresywnie, ale w tym Niny Sublatti nie przebije.

Okazuje się, że występowanie z ostatniej pozycji startowej ma też swoje wady. Monika wystąpi dziś o 18:35, a konferencja prasowa ruszy dopiero o 19:35, więc zapewne Centrum Prasowe nie będzie już wtedy tak zapełnione, zwłaszcza, że dziś imprezę o 19:00 planuje delegacja Macedonii. Poza tym organizatorzy anulowali sesje wywiadowe Słowenii i Polski, z powodu braku czasu. Słoweńcy i Polacy dostali propozycję, by przyjechać do Centrum Prasowego wcześniej, co w przypadku Moniki Kuszyńskiej raczej nie będzie możliwe. Po wszystkich próbach odbędzie się też ćwiczenie sekwencji otwarcia II półfinału.

Norwegia to ostatni kraj, który ma swoją próbę przed lunchem. Nie lubię wokalu Deborah, chociaż do utworu się przyzwyczaiłem i „Monster like me” jest tutaj uważany za bardzo silnego faworyta, chociaż w głosowaniu dziennikarzy przegrywa ze Szwecją i Azerbejdżanem.

Deborah, poza tym, że trochę psuje ten występ wokalnie, wygląda też dość słabo. Ma dwuczęściowy strój, w którym wygląda mało atrakcyjnie. Scena jest bardzo skromnie, ale ładnie oświetlona, chociaż zdaje mi się, że wiele delegacji postawiło na podobne kolory i grę świateł…

2 komentarze

  1. Troszkę dziwi mnie postawa organizatorów Eurowizji którzy nie chcą zorganizować konferencji Słowenii i Polski. To budzi pewną nierówność w dostępie do dziennikarzy między tymi krajami a i jest też kłopotliwe dla delegacji z obydwóch państw.
    To chyba jest pierwszy minus dla organizatorów 😦

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.