
Próby techniczne – druga tura (I półfinał)
Na zdjęciu wyniki głosowania 79 dziennikarzy. Tabela będzie odświeżana. Póki co Polska znajduje się na 10. miejscu. Już za chwilę próba Rosji.
Rosja zdobyła wielkie brawa. Polina wykonała utwór świetnie, chociaż miała problemy z odsłuchami. Jej długa suknia została ułożona na podłodze i ciekawie współgra z wizualizacjami, które się tam wyświetlają. Prawdopodobnie z powodu odsłuchu Polina miała bardzo przestraszoną minę, jednak mimo wszystko występ oceniany jest bardzo wysoko, a Rosja ma szansę nawet wygrać. Pod koniec występu na wizualizacjach pojawia się fioletowy kontur mapy świata.
A w centrum prasowym spory ruch. Gdzieś tam kręci się Cypryjczyk, pojawili się też dwaj panowie z tablicami „Free Hugs”.
Rosjanka ma dziś pecha. Drugi występ był poprawny, ale trzeci został przerwany, znów z powodu odsłuchów. W chórku śpiewa osoba podejrzanie podobna do Nataszy Urbańskiej.
Kolejna próba Poliny wypadła już bardzo dobrze i bez problemów. Świetny wokal i bardzo efektowna wizualizacja da jej wysokie miejsce, a może nawet i zwycięstwo, co byłoby dość kontrowersyjnym wydarzeniem, biorąc pod uwagę aktualną sytuację polityczną. Tak czy siak, myślę, że Rosjanie wygrają ten półfinał.
Białoruś nie mogła udzielać dziś wywiadów, ponieważ Uzari i Maimuna mają sporo pracy. W ramach przeprosin ESCbubble dostało pół kilo czekoladek Toblerone i notesy z wizerunkami reprezentantów. W tle leciała Dania…
Dania jest zupełnie zwyczajna i nic się w niej nie dzieje. Jest fajna, wesoła, ale jakoś tak mija nam tu bez echa. Co ciekawe, w Centrum Prasowym spotkać można ludzi z wielu stron świata, w tym…Chińczyków.
Po 100 głosowaniach, Polska wypadła z top10 głosowania dziennikarzy i zajmuje teraz 11. miejsce, ale różnica między nią a Islandią jest jednopunktowa.
Śpiewa Elhaida Dani, jedna z moich faworytek. Nie podoba mi się jej strój, ale scena przybiera ładny, brązowy odcień. Wokalnie jest bardzo dobrze, chociaż znów (jak przy poprzedniej próbie Albanii) pojawiają się problemy z odsłuchem. Ponoć wiele delegacji na odsłuchy narzeka.
Lider rumuńskiej grupy Voltaj w białych spodniach i czarnej kamizelce, na scenie walizki, a w tle fragmenty teledysku. Zespół kojarzy mi się z naszym Kombii, a ich piosenka zupełnie mnie nie rusza i nie rozumiem, dlaczego jest tak wysoko oceniana tu na miejscu.
Ostatnia próba to Gruzja – bardzo silny występ, świetne wizualizacje i mocny głos. Bardzo dobre zakończenie I półfinału. Nina kojarzy mi się z Christiną Aguilerą z piosenki „Fighter”. Gruzini zdecydowanie zatarli złe wrażenie, jakie zostawili po sobie rok temu.
Na dziś to już wszystko, zostaję jeszcze na konferencję Gruzji, a potem pora na imprezę serbską! Jutro próby drugiego półfinału, w tym także Moniki Kuszyńskiej!

No cóż. Myślę, że Szwecja nie wygra w tym roku Eurowizji choć bardzo lubię to entry za oryginalność chociażby. Większe szanse na zwycięstwo dawałbym Rosji i Danii bo w tych występach więcej się dzieje i co ważne wszystko to jest w dużej mierze uporządkowane.
PolubieniePolubienie