Za kulisami Eurowizji + Polska

Za kulisami Eurowizji

Wróciłem i będę tu już do końca, czyli do ostatniej próby. Aktualnie trwa przerwa obiadowa, przed przerwą wystąpiła Islandka w różowej sukience. Póki jeszcze nie ma kolejnych występów, parę słów o samej organizacji. Jest to moja trzecia Eurowizja, ale pierwsza, która odbywa się tak blisko miasta. W Malmo i Kopenhadze Eurowizja była zepchnięta na ubocze. Tutaj Stadthalle znajduje się tak naprawdę między kamienicami, wszędzie jest mnóstwo ludzi, sklepów, a miejsce jest świetnie skomunikowane, co jest ogromnym plusem. Mieszkam dość blisko hali, co jest świetnym rozwiązaniem.

Centrum Prasowe jest spore i jest idealnym miejscem dla pracy dziennikarzy. Bardzo szybki internet, wiele ekranów transmitujących wydarzenia ze Stadthalle, dostęp do wody i przekąsek. Zwłaszcza tych ostatnich zabrakło na dwóch poprzednich Eurowizjach. Wielu ludzi mówi jednak, że skoro już teraz Centurm Prasowe jest pełne ludzi, to w przyszłym tygodniu będzie znacznie gorzej i trudno będzie znaleźć dobre miejsce. Boję się też, że tylko jedno stanowisko kontrolne przy wejściu to zdecydowanie za mało i przy większych eventach będą tam bardzo długie kolejki. Może zostanie to jeszcze usprawnione. Jutro mam nagrywać próby półfinalistów, więc większość czasu spędzę zapewne wm Stadthalle. Nagranie będą dostępne na ESCBubble.com. Relacje z nagraniami video i opiniami znaleźć będzie mogli również na Eurowizja.org

Dziś próba Polski – Monika Kuszyńska jest już w Wiedniu, a na swoim Facebooku opublikowała zdjęcia akredytacji. Z powodu ograniczeń przestrzennych wiele delegacji dzieli między sobą garderoby, jednak specjalnie dla Polski przygotowano osobny, większy pokój, który jest do dyspozycji Moniki przez cały czas i nikt inny nie będzie się tam panoszył. To bardzo miły gest ze strony organizatorów. Wielu fanów dyskutuje na temat powodu, dla którego „In the name of love” będzie ostatnią z prezentowanych w tym półfinale piosenek. Przeważa opinia, że nie chodzi tu o piosenkę i jej nawiązanie do motta „Building Bridges”, a do kwestii technicznej. Monice będzie łatwiej opuścić scenę, gdy będzie miałą na to więcej czasu. Oczekiwania wobec Polski są takie, jak i wobec innych – fani chcieliby dobrego występu, świetnego wokalu i ciekawych wizualizacji. Bardzo często pojawia się opinia, że tegoroczna Eurowizja jest statyczna, mało jest efektownych choreografii i energicznych występów. Monika tego nie zmieni, ale i tak wielu ma nadzieję, że będzie to piękne zamknięcie półfinału. Czekamy więc na próbę 🙂

15:54 Sporo czasu zajęło mi wygrzebanie z torby eurowizyjnej wszystkich gadżetów, którymi zasypali nas organizatorzy. Chociaż Eurowizja 2015 uznawana jest za konkurs „ekologiczny”, to jednak sporo papieru poszło na wszelkiego rodzaju ulotki i prospekty, część z nich nie ma związku z Eurowizją, więc się ich już pozbyłem, bo nie ma sensu tego nosić. Dużo rzeczy jednak się przyda, m.in. notesy, teczki, długopisy, pendrive’y (jeden z logiem Conchity), szczotka do butów, kosmetyki, wafle, dropsy, ciasteczka, kabanosy i kiełbaski, a także poduszka podróżna, torba na lody czy sprzęt turysty, w skład którego wchodzi m.in. składana szczoteczka do zębów. Są także te „najcięższe” ale i najbardziej wartościowe dla fanów rzeczy – tj. oficjalny program Eurowizji 2015 i przewodnik dla prasy. W „Pigeon Hole” znalazłem póki co single Portugalii i Holandii, a także pięknie wydaną książkę o historii Eurowizji, która na pewno zajmie miejsce na mojej półce, bo to kompendium wiedzy o konkursie! Wielkie brawa dla organizatorów, za dostarczenie nam tak wielu materiałów.