
Maraaya na scenie
Szczerze muszę powiedzieć, że dzisiejsze próby nie są ciekawe, bo wszystkie występy w większości znaliśmy już wcześniej. Słowania powtarza show z preselekcji, mamy na scenie Marjetkę (w tym samym stroju co podczas EMA), Alesa oraz skrzypaczkę bez skrzypiec. Są słuchawki, zamknięte oczy wokalistki, dobry wokal, ale nie ma niczego, co by nas zaskoczyło. Jedyne, co jest tu nietypowe, to fakt, że duet nie ma wizualizacji – występ opiera się jedynie na grze świateł.
