Próby – Dzień 4. – Eurowizja 2015

Rozpoczynamy czwarty dzień prób. Na pierwszy ogień idzie Izrael. Nadav ubrany w czarną marynarkę i białą koszulę oraz krawat, tak jak w teledysku do „Golden Boy”. Ma ze sobą trzech tancerzy ubranych w biało-czarne barwy, w chórku jest dwóch wokalistów. Choreografia jest podobna do tej z teledysku, Wizualizacje nie powalają, to po prostu światła w różnych kolorach, oczywiście z dominującym złotym. W ostatnim refrenie chórek dołączył do tancerzy i wspólnie kończą występ. Ostatni kadr uchwycony jest jakby to było zdjęcie zrobione Polaroidem. Izrael zdobył oklaski dziennikarzy, ale generalnie obserwatorzy raczej nie są specjalnie zachwyceni, występ był po prostu dobry lecz bardzo przewidywalny.

12:20 Podczas drugiego występu wokaliście załamał się głos, część obserwatorów twierdzi, że Nadav nie powinien śpiewać i tańczyć w tym samym czasie. Na scenie wygląda nieco…grubo.  Osobiście uważam, że oprawa sceniczna jest trochę zbyt ciemna jak na taką żywiołową piosenkę. „Golden Boy” to lubiana piosenka, ale szczerze mówiąc, nie wiem czy awans jest taki pewny.

12:30 W trzeciej próbie pokazano nieco inne ujęcia, kamera pracuje już lepiej. Dzięki temu widzimy złote buty Nadava, które wyróżniają się też tym, że mają…skrzydła! Za trzecim razem występ zaczyna mi się już bardziej podobać. Zdaje mi się, że w ostatnim refrenie do nagrania audio dodane są oklaski i piski.

12:36 Ostatnia próba to zawsze prezentacja przygotowanych efektów specjalnych i pirotechnicznych. W tym przypadku nie jest inaczej – pierwsze ognie pojawiają się przy pierwszym refrenie, kolejne w drugim (nawet większe). Scena robi się cbyba bardziej kolorowa. W ostatnim refrenie pojawia się fontanna z zimnych ogni (czy czegoś tam). Ta próba zdobyła zdecydowanie największe owacje, jest lepiej, niż na początku, ale czy to wystarczy?

ŁOTWA

Aminata ma piękną, czerwoną suknię, a w tle widać wspaniałe wizualizacje, skupiające jednak uwagę na wokalistce. Niestety Łotyszka znów nie jest uczesana. Ogólnie występ oparty jest w biało-czerwono-czarnej tonacji. Według mnie chórek jest nieco zbyt głośny. Sposób pokazania występu przypomina ten z preselekcji, ale oczywiście dodano sporo nowych elementów, które wprowadzają nas w bardzo ciekawy klimat. Co ciekawe, Aminata ma na czole coś w stylu diademu ze zwisającymi wisiorkami. Póki co jej wizerunek zdaje się być nie do końca dopracowany, ale i tak otrzymała spore brawa od dziennikarzy. Ja wystawiam jej pozytywną ocenę, a zapewne kolejne występy będą już tylko lepsze.

12:59 Nie wszystkim podoba się strój Aminaty, jednak wokalnie i scenicznie nie można jej nic zarzucić. Podczas drugiego występu pojawiły się nowe ujęcia kamer i wiatr. Po drugim refrenie wokalistka spowita jest ciemnością, później światła pojawiają się ze zdwojoną siłą. Chórek już teraz brzmi lepiej.

13:10 Specjalnych zmian nie ma, nadal jest dobrze i mam ogromną nadzieję, że Łotwa w tym roku w końcu przełamie złą passę i uda jej się wejść do finału.

13:15 Próba Łotwy zakończona – Aminata zrobiłą na wielu bardzo pozytywne wrażenie!

AZERBEJDŻAN

Elnur na scenie – w tle grafika przedstawiająca słońce w zaćmieniu. Pod Elnurer wije się półnagi tancerz, który chyba odgrywa rolę wilka. W refrenie pojawia się kolejna tancerka. Nie ma jednej konkretnej choreografii, każdy wykonuje swój taniec. W drugiej zwrotce on i ona zbliżają się do siebie, kręcąc się wokół wokalisty ubranego w typowy dla niego strój – czarna kurtka, biała koszula, jeansy i białe buty. W ostatnim refrenie wizualizacje robią się czerwone, pojawia się ogromny czerwony księżyc. Elnur śpiewa dobrze, nie wydziwia tak jak w Amsterdamie czy Rydze. Mam pewne zastrzeżenia do chórku, ale myślę, że zostanie to poprawione. Szczerze mówiąc, nie wiem czy takiego poziomu oczekiwałem od Azerbejdżanu…Jest poprawnie i normalnie.

13:48 Druga próba bez większych zmian. Nie wiem czy jest to występ godny zwycięzcy. Niestety, od Azerbejdżanu oczekuje się czegoś więcej, innowacji i nowości wprowadzanych do prezentacji scenicznych. W tym roku postawili raczej na skromny występ i historię pokazaną na scenie. W obrazu wygląda to ładnie, ale nie zachwyca.

<< Przerwa>> Na chwilę Was opuszczę, muszę iść do hotelu, by zostawić rzeczy. Po Azerbejdżanie przyjdzie pora na Islandię, której pewnie nie zobaczę, ale nawet nie żałuję 🙂 Wrócę jednak najszybciej jak się da!