Eurowizja 2015 / Moscow Eurovision Party / London Eurovision Party / Eurovision in Concert / Polska / Monika Kuszyńska

Jak było w Moskwie?

O ile koncert w Amsterdamie dla wielu fanów jest obowiązkową rozgrzewką przed Eurowizją, to impreza moskiewska raczej z tak dużym zainteresowaniem miłośników ESC się nie spotkała. Wczoraj zorganziowano tam konferencję prasową oraz koncert zaproszonych wykonawców. Podczas konferencji pojawiła się jedynie część uczestników (m.in. Macedonia, Islandia, Malta). Szybko więc zaczęto mówić, że dzień pobytu bohaterów Eurowizji 2015 w stolicy Rosji był źle zorganizowany, przez co wielu dziennikarzy nie miało szans przeprowadzenia z nimi wywiadów. Udało się to jednak portalowi ESCkaz.com, który z reprezentantami Azerbejdżanu i Białorusi rozmawiał po rosyjsku. Pozostałe wywiady (w tym po raz pierwszy z reprezentantkami Islandii i Malty) dostępne są w języku angielskim. Profil portalu na YouTube dostępny jest TUTAJ. Sporym zawodem był fakt, że część wykonawców zdecydowała się na zaśpiewanie piosenki z playback’u, co zdecydowanie obniżyło rangę imprezy. Na żywo nie zaśpiewali m.in. reprezentanci Azerbejdżanu czy San Marino. Impreza była znacząco nastawiona na rosyjską publiczność, stąd na scenie wystąpiło wielu reprezentantów z b. ZSRR – Julia Volkova, Tolmachevy, Prime Minister, Eldar Gasimov i Zdob Si Zdub. Moskwa była trzecim punktem na imprezowej mapie Europy. Ostatnim będzie Londyn, gdzie koncert wykonawców z ESC 2015 odbędzie się już jutro. Wystąpi 16 uczestników, w tym po raz pierwszy (na tego typu evencie) reprezentacja Czech.

Kto „obskoczył” w tym roku wszystkie cztery imprezy? Tylko jeden uczestnik – duet Electro Velvet z Wielkiej Brytanii. Bianca i Alex wystąpili w Rydze, Amsterdamie, Moskwie, a jutro pojawią się w Londynie. Trzy imprezy zaliczyli m.in. Guy Sebastian z Australii (Amsterdam, Moskwa, Londyn), Aminata (Ryga, Amsterdam, Londyn) czy Eduard Romanyuta. Monika Kuszyńska pojawiła się podczas imprez w Rydze i Amsterdamie. A komu taka promocja nie była zupełnie po drodze? Zabrakło Armenii (do tej pory nie wiemy jak Genealogy wykonują swój utwór na żywo), Belgii, Finlandii, Estonii (faworyt nie musi się promować?), Rosji (chociaż Polina brała udział w wielu innych, mniejszych eventach w Rosji czy Austrii), Rumunii, Irlandii, Portugalii, Hiszpanii (Edurne miała pojawić się w Amsterdamie, ale niespodziewanie zrezygnowała) oraz Włoch.

TELEGRAM TELEGRAM

Portal Oikotimes.com zaprezentował opinie swoich redaktorów dotyczące występów podczas „Eurovision in Concert” w Amsterdamie. Każdy miał stworzyć swoje top3 (12, 10 i 8 punktów) i wybrać trzy najsłabsze występy. Wygrała Australia, która w głosowaniu dziesięciu osób zdobyła aż 56 punktów. Drugie miejsce przypadło Azerbejdżanowi i Szwecji (po 54 punkty). Polska nie została przez nikogo wymieniona w top3, a co gorsza, trzy osoby wskazały występ Moniki wśród trzech najsłabszych, sugergując to przede wszystkim nudą.

Chociaż burza po wypowiedzi Bjorkmana, dotyczącej Niemiec organizujących Eurowizję 2016 z Australią, już przycichła, to jednak Wiwibloggs przypomina inne, dość zaskakujące słowa. Podczas przywitania uczestników w Amsterdamie Guy Sebastian powiedział, że jeśli wygra, to Australia będzie już na stałe uczestniczyć w konkursie. Wywołało to konsternację wielu fanów, którzy zapewne są świadomi, że nadawca SBS może nie zadowolić się jednorazowym udziałem w Eurowizji i będzie się starał wywalczyć w EBU kolejne przywileje. Wielu sądzi, że takie słowa Sebastiana mogą skutecznie zrazić do kibicowania Australii czy głosowania na „Tonight again”, bo nie wszyscy chcą, by ten kraj wracał na ESC w przyszłym roku.

Zapis wczorajszej konferencji w Londynie dostępny jest na Eurovision.tv – TUTAJ. Jon Ola Sand powiedział w trakcie spotkania, że EBU nie ma w planach wprowadzania jakichkolwiek zmian w grupie Big5, czyli nadawców, którzy najwięcej płacą za udział w Eurowizji i dzięki temu co roku mają zagwarantowany start w finale. Unia zapowiada natomiast dalszy rozwój technologiczny konkursu.

TVP potwierdza, że na pół godziny przed każdą częścią ESC 2015 pokazany zostanie specjalny program pt. „Eurowizyjna Rewia Gwiazd”. Program obejrzeć będzie można we wtorek i czwartek (przed półfinałami) o 20:25. Prawdopodobnie pokazany będzie również w sobotę przed finałem. Tymczasem w Internecie pojawiły się kolejne materiały video z Moniką Kuszyńską. TUTAJ możecie obejrzeć występ z Amsterdamu nagrany dla Eurovision.tv, a TUTAJ kolejną wypowiedź po angielsku dla Eurovision.tv

1 komentarz

  1. Generalnie większość tegorocznych piosenek na Eurowizję pasuje bardziej do radia, niż na Eurowizję. Np. takie „Tonight Again” które przypomina mi trochę „Nic Do Stracenia” Mroza. Natomiast Polska ma piosenkę bardziej eurowizyjną, która powinna wystarczyć na zajęcie miejsca w top 10, ale problemem może być kiepska wokalistka.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.