Eurowizja 2015, Litwa, Czechy, Gruzja, Hiszpania, Izrael, Rosja, Polska

Co się dzieje na Litwie?

Wczoraj telewizja LRT nagrała piąty odcinek preselekcji litewskich, jednak tym razem widzowie obejrzą tylko siedem występów, bowiem Mia i Edgaras mieli za zadanie wykonać utwór „Take my Love” w duecie. Poszło im bardzo dobrze, gdyż jury litewskie dało im dwie najwyższe noty (Mia 12, Edgaras 10). Na trzecim miejscu w głosowaniu komisji znalazł się Vaidas Baumila (foto), który tym razem zaśpiewał „The Right Way”. Najsłabiej wypadła Neringa Siaudikyte za występ do utworu „Dangerous”. Oczywiście do wyników głosowania jury z Litwy dodane zostaną rezultaty głosowania widzów i jury międzynarodowego. Dwóch najsłabiej ocenionych wykonawców pożegna się z programem.

Jak co roku preselekcje litewskie określane są jako chaotyczne, skomplikowane i często kojarzone są ze skandalami. Nie inaczej jest w tym roku. Tadas, który wyeliminowany został w sobotę, napisał na Facebooku, że producenci w ostatniej chwili zmienili utwór, który miał wykonać podczas czwartego odcinka. Przekazano mu „Factory Hearts”, które nie było zbyt silną kompozycją. Jak twierdzi wokalista, miało to związek z tym, że LRT chciała się go pozbyć z programu. Sama eliminacja utworów również zdziwiła fanów, gdyż do samego końca głosowania rezultaty wskazywały, że inne utwory powinny zostać wyeliminowane z konkursu. W najnowszym notowaniu oddano już prawie 6,5 tys. głosów, a najlepiej radzi sobie utwór „No more tears”, jednak róznice pomiędzy tą piosenką a „Not perfect” czy „Right way” są minimalne. Fatalnym poparciem cieszy się póki co „Take my love”, które zdobyło jak na razie tylko 1,74% głosów. Głosować można TUTAJ.

Prasa litewska sugeruje, że może dochodzić do manipulowania głosami telewidzów. Podczas dwóch ostatnich odcinków publiczność najwyżej oceniła Liepę Mondeikaite. Pojawiły się informacje, że to właśnie na tę wokalistkę oddawane są głosy wysłane przy użyciu masowo kupowanych kart SIM. Póki co na razie nikt nikogo o nic nie oskarżył, ale na pewno emocji w preselekcjach litewskich nie zabraknie.

TELEGRAM TELEGRAM

Już tylko siedmiu uczestników programu „Rising Star” walczy o udział w finale i tytuł reprezentanta Izraela na Eurowizji. Wiadomo, że ćwierćfinał programu odbędzie się 1 lutego, półfinał 8 lutego, a finał 15 lutego. Poznamy wtedy zwycięzcę show, ale raczej nie dowiemy się, jaki utwór zaśpiewa w Wiedniu. Na razie nie wiadomo, kiedy utwór zostanie zaprezentowany i w jaki sposób będzie wybrany.

Telewizja hiszpańska opublikowała pięciosekundowy (!) fragment piosenki „Amanecer”, który w Wiedniu zaśpiewa reprezentantka Hiszpanii – Edurne (foto). Cała kompozycja została już nagrana, trwają prace nad teledyskiem, występem scenicznym i choreografią. Wiadomo, żę piosenka nie będzie balladą, więc należy się spodziewać prawdziwego, eurowizyjnego show. Dokładna data premiery „Amanecer” nie jest na razie znana, ale według zapewnień stacji TVE, ma to nastąpić wkrótce.

ESCtoday.com przygotował statystyki dotyczące półfinalistów Eurowizji 2015. Na podstawie wcześniejszych głosowań i tendencji w przekazywaniu punktów utworzono ranking, który pokazuje popularność danego państwa w oczach i uszach innych narodowości startujących w tym samym półfinale. W półfinale pierwszym najpopularniejsza jest Grecja, na drugim miejscu jest Rosja, a na trzecim Armenia. Co ciekawe, poza top10 znalazły się Węgry, Holandia czy Gruzja. W drugiej grupie najlepiej poradził sobie Azerbejdżan, druga jest Islandia, a trzecia Szwecja. Polska zajęła 8. miejsce, pomiędzy Litwą a Portugalią. Poza finałem są m.in. Szwajcaria, Łotwa czy Cypr. Cały ranking dostępny TUTAJ.

W Rosji, podobnie jak w Polsce, trwają dyskusje na temat tego, kto został wybrany/zaproszony przez nadawcę narodowego do uczestnictwa w ESC. Plotki o Sergey’u Lazarevie ucichły, ale pojawiły się domysły na temat Alexandry Vorobyevej. Wokalistka dziś je zdementowała, zdradzając, że nikt nie zaoferował jej reprezentowania Rosji w Wiedniu, chociaż ona bardzo chciałaby uczestniczyć w Eurowizji, zarówno jako piosenkarka jak i fanka konkursu. Na razie nie wiadomo kiedy pojawią się jakiekolwiek informacje na temat decyzji Rosji.

Gruzja chyba wyciągnęła wnioski z porażki w Kopenhadze i teraz, nie zamierza już podchodzić do Eurowizji tak „alternarywnie”. Wybrany w połowie stycznia utwór „Warrior” przejdzie metamorfozę pod okiem Thomasa G:sona, który współpracował już z Gruzinami przy Eurowizji 2013. Występ sceniczny Niny przygotuje natomiast znana choreograf Sascha Jean-Baptiste, która przygotowywała m.in. układy taneczne oprawy ESC 2013 w Malmo.

Według notowań bukmacherów Estonia jest faworytem do wygrania Eurowizji 2015, chociaż kraj jeszcze nawet nie rozpoczął półfinałów swoich preselekcji. Spore szanse na zwycięstwo mają też Szwecja, Finlandia, Azerbejdżan i Grecja. Polska notowana jest mniej-więcej w połowie stawki, a słabiej od nas wypadają m.in. Austria, Holandia, Hiszpania, Wielka Brytania, Francja czy Włochy. Na dnie Portugalia, Macedonia i San Marino. Nie do końca wiadomo na podstawie czego przygotowane są te zakłady…

Według nieoficjalnych informacji Czechy reprezentowane będą na Eurowizji 2015 przez wewnętrznie wybrany duet. Więcej informacji mamy poznać 2 lutego, na razie nie wiadomo, czy wtedy też usłyszymy konkursowy utwór naszych sąsiadów. Telewizja CT na razie nie potwierdziła jakichkolwiek informacji w tej sprawie.

1 komentarz

  1. A to dobry żart !!! Estonia jest faworytem ESC 2015, a tyle jeszcze państw nie wybrało swoich reprezentantów. Ci bukmacherzy mają coś z głową !!! Jeśli „Warrior” przejdzie zmiany pod okiem G:sona, to tylko się cieszyć 🙂

    P.S.: Ktoś mógłby podsunąć G:sonowi pomysł wydania kompilacji z utworami, jakie dotąd napisał dla różnych wokalistów/państw 🙂 Strasznie lubię jego kompozycje 🙂

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.