Eurowizja 2015, Turkowizja 2014

Knez do Wiednia

Bez niespodzianek w Podgoricy. Podczas konferencji prasowej telewizja RTCG poinformowała, że reprezentantem Czarnogóry na ESC 2015 będzie Nenad Knezevic Knez, jeden z najbardziej popularnych wokalistów w kraju, a dzięki uczestnictwu w serbskiej wersji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” rozpoznawany i lubiany także w innych krajach b. Jugosławii. Wielu fanów, jak i media lokalne, od paru dni typowało Kneza i jak się okazało, nie pomylono się. Dla samego wokalisty też nie była to niespodzianka, bo jak twierdzi, telewizja czarnogórska od dawna wiedziała, że bardzo lubi on Eurowizję i chciałby wziąć w niej udział. „Nigdy dotąd nie miałem cięższego zadania ale i większej motywacji, by zrobić coś tak jak trzeba i tak, jak tego się ode mnie oczekuje. Dam z siebie wszystko” – zapowiedział piosenkarz.

CZY WIESZ, ŻE…

Gdyby Knez nie chciał jechać na Eurowizję, telewizja czarnogórska wysłałaby do Wiednia formację Perper z wokalistą Nikolą Radunoviciem na czele.

Knez jako Barba Streisand (TLZP)

Co ciekawe, Knez już parę lat temu wyobrażał sobie swój występ na Eurowizji i zapewne ma już jakąś koncepcję utworu w głowie. Chce stworzyć utwór przy pomocy swojego własnego doświadczenia ale i wieloosobowego teamu profesjonalistów, w tym także takich zza granicy, np. z Francji czy Wielkiej Brytanii. Zapowiedział, że prace nad kompozycją zacznie już jutro, ale nie wie, czy będzie to ballada, czy może piosenka z szybszym rytmem. „W ciągu ostatnich lat, patrząc na region ex-Yu, lepiej wypadały wysmakowane ballady, ale nie wykluczam zaśpiewania szybszej piosenki, jeśli będzie miała potencjał.” Wokalista przyznaje, że mysli też nad śpiewaniem po angielsku, by trafić do słuchaczy w całej Europie, jednak szef delegacji RTCG na tej samej konferencji podkreślił, że wolałby utwór w języku narodowym. „Dobrze mówię po angielsku, dobrze się z nim czuję i myślę, że mam dobry akcent. Wszystko jednak zależy od ustaleń” – twierdzi Knez, który nie wyklucza też np. udziału dodatkowych wokalistów podczas swojego występu w Wiedniu.

CZY WIESZ, ŻE…

Knez starał się o wyjazd na ESC już w 2004 roku, gdy z utworem „Navika” startował w finale preselekcji Serbii i Czarnogóry. Zajął 17. miejsce na 24 kandydatów.

Podczas konferencji rozmawiano też o samym konkursie, a Knez powiedział, że konkurs staje się coraz istotniejszy, a np. kraje, które nie brały udziału od lat, teraz wracają. Miał na mysli Luksemburg, którego powrót niestety nie jest wcale taki pewny. Knez stwierdził też, że tegoroczny sukces Sergeja to wynik m.in. braku innych krajów b. Jugosławii w konkursie, stąd sporo głosów diaspory trafiło na konto utworu „Moj Svijet”. Nenad uważa, że teraz będzie ciężej, dlatego trzeba cały trud włożyć w jakość, kreatywność i profesjonalną ekipę. Szef delegacji Czarnogóry na ESC potwierdził, że w procesie tworzenia utworu na konkurs uczestniczyć będą członkowie OGAE Montenegro, którzy (podobnie jak OGAE Polska dla TVP) mają doradzać, opierając się na swojej znajomości konkursu.

TELEGRAM TELEGRAM

 Nie ma dziś dobrych wiadomości z Bośni. Telewizja BHRT nadal nie zdołała uzbierać funduszy potrzebnych do realizacji projektu, ale EBU zgodziła się na dodatkowe 2 tygodnie, co oznacza, że ostateczna decyzja będzie podjęta do 14 listopada. Szczegóły w moim artykule TUTAJ.

 Dziś wieczorem telewizja MKRTV pokaże kolejny odcinek programu rozrywkowego „Stisni Play” podczas którego ma być m.in. zaprezentowana lista startowa selekcji narodowych, a także więcej informacji dot. przebiegu show. Wiadomo, że o zwycięzcy zdecydują widzowie i jury międzynarodowe. Część członków komisji będzie oceniać piosenki na podstawie próby generalnej, która odbędzie się 11 listopada. TUTAJ możecie obejrzeć zwiastun programu, w którym pokazany jest m.in. projekt sceny. Jutro na ESCBubble.com opublikowany zostanie mój wywiad z Goranem Naumovskim (foto).

 Wczorajszy tweet Jona Ola Sanda sugerujący, że w ESC 2015 wystartuje 39 państw, nie daje spać wielu fanom konkursu. Trwają dyskusje na temat tego, co autor miał na myśli. Wśród potencjalnych „niespodzianek” stawki konkursowej wymienia się Bułgarię, Ukrainę i Chorwację. Na liście startowej konkursu nie jest uwzględniona Grecja, której nadawca NERIT nadal ubiega się o status aktywnego członka EBU.

 Selekcje litewske potrwają 8 tygodni i rozpoczną się 3 stycznia. Format nie ulegnie zmianie. Równocześnie odbywać się będzie konkurs typu talent-show oraz głosowanie na najlepsze piosenki preselekcyjne. Celem Litwinów jest wybrać najlepszego reprezentanta i dobrać do niego najlepszy utwór. Finał zapowiedziano na 21 lutego.

 Reprezentację Baszkortostanu na Turkowizji stanowić będzie formacja Zaman, która wygrała preselekcje z utworem „Kubair”.

 Potwierdzony został debiut Bułgarii podczas Turkowizji 2014, co oznacza, że w konkursie wystartuje aż 25 utworów, o jeden więcej niż rok temu.

1 komentarz

  1. Ten pan wygląda jak połączenie Stachurskiego i jednego z Trubadurów…Ukraina wysyłała raz lepsze, raz gorsze utwory, ale dziwnie będzie oglądać ESC bez jej udziału, mam nadzieję ,że jednak zobaczymy jej reprezentanta w Wiedniu. Co do Grecji, to wszystko mi jedno.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.