
Mołdawia na TAK, Ukraina na NIE
Co prawda dopiero po 10 października mamy poznać oficjalną listę krajów uczestniczących w ESC 2015, ale już teraz wiemy, że rekordu z Belgradu i Dusseldorfu (43) nie da się pobić. Według angielskiej Wikipedii, która zbiera dane z eurowizyjnych portali, aktualnie konkurs ma 39 uczestników, w tym Mołdawię, która niedawno potwierdziła udział, oraz Polskę, chociaż TVP nadal nie opublikowała oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. Udział TVP jest jednak niemal pewny, a w planie programowym stacji na 2015 rok znalazło się miejsce na Eurowizję 2015, dokładniej na dwa półfinały i finał, czyli łącznie 7 godzin. Oczywiście taki plan może jeszcze ulec zmianie, ale sam fakt, że konkurs został tu umieszczony oznacza, że TVP wstępne zgłoszenie udziału w ESC wysłała do EBU.

Aktualna lista nie zawiera San Marino, chociaż nadawca również zgłosił wstępną chęć udziału w konkursie, jednak (podobnie jak Serbia, Słowenia, Bośnia, Izrael i Rumunia czy każdy inny kraj) ostatecznie o uczestnictwie zadecyduje przed ustalonym przez Unię terminem. Lista nie zawiera niestety Ukrainy, gdyż nadawca publiczny zrezygnował z uczestnictwa, informując, że robi sobie roczną przerwę z powodów finansowych, powiązanych oczywiście z ciężką sytuacją polityczną i konfliktem z Rosjanami. Wielu ukraińskich artystów popiera decyzję telewizji, twierdząc, że w tak trudnych dla ich kraju chwilach nie chcieliby brać udziału w Eurowizji. Niektórzy jednak na siłę próbują nie dopuścić do rezygnacji. Producent Miki Newton, podejrzany o manipulacje głosami w preselekcjach ukraińskich 2011, Timofey Nagorny zaoferował stacji pomoc finansową. Czy NTU taką ofertę przyjmie? Jest to mało prawdopodobne, a przypomnieć należy, że prywatni sponsorzy czy niepubliczne telewizje często wyrażały chęć pomocy nadawcy publicznemu, ale najczęściej do takowej współpracy nie dochodziło, np. w Bośni.
Brak jakichkolwiek wieści z Zagrzebia świadczą o tym, że Chorwacja jako jedyny kraj b. Jugosławii nie planuje występu podczas przyszorocznej Eurowizji. HRT, w przeciwieństwie do nadawców z Serbii czy BiH jako powód rezygnacji podawał nie tylko problemy finansowe, ale też niezadowolenie z powodu słabych rezultatów.

W momencie gdy nadal tworzona jest oficjalna lista uczestników, niektóre państwa nie myślą już o tym, czy wziąć udział, ale jak się zaprezentować. Izraelskie Radio 88 FM poinformowało, że jeśli kraj potwierdzi udział w ESC 2015, rozpoczną się negocjacje z Mariną Maximilian w sprawie reprezentowania państwa w Wiedniu. Wokalistka wygrała wewnętrzny plebiscyt zorganizowany przez pracowników stacji – za zgodą nadawcy IBA to właśnie w ten sposób ma być wytypowana nowa reprezentacja. Norwegia zebrała 800 utworów do preselekcji narodowych, to znacznie lepszy rezultat niż ostatnio, a nadawca ma nadzieję, że różnorodność zgłoszeń przełoży się na dobry poziom samego konkursu. Z kolei Estończycy planują preselekcje „Eesti Laul” w znanym nam już formacie – dwa półfinały i finał. Całość potrwa trzy tygodnie – od 7 do 21 lutego. Nowością jest fakt, że tym razem w superfinale znajdzie się trzech, a nie dwóch wykonawców.

Eurowizja dla Dzieci z San Marino
Pora na kolejne wiadomości ze świata JESC 2014! W drugim półfinale preselekcji holenderskich bilet do finału zdobyli Julia i Sebastiaan, z kolei zdobywcami „dzikiej karty” są Anne & Anique. Łącznie w finale narodowym wystartuje pięciu kandydatów.
29 września podczas specjalnej konferencji prasowej telewizja SMRTV poda szczegółowy plan dotyczący udziału w Eurowizji dla Dzieci 2014. Wiadomo już, że kraj ponownie spróbuje swoich sił w konkursie i może liczyć na znacznie więcej, chociażby z powodu udziału Włoch, Słowenii i Czarnogóry. Wiadomo już, że EBU wyznaczyło termin spotkania szefów delegacji na 30 września, co oznacza, że do końca miesiąca wszyscy nadawcy muszą przygotować swoich reprezentantów i piosenki. Chyba, że przyznany im będzie dodatkowy czas…
