Eurowizja 2015, Eurowizja dla Dzieci 2014, Melodifestivalen 2015

Nie będzie rekordu?

Jak wyliczają fani ESC, przyszłoroczny konkurs mógłby zebrać maksymalnie 42 kraje uczestniczące, czyli o jeden mniej niż w 2008 i 2011 roku, kiedy padł rekord frekwencji. Jest to jednak wariant bardzo optymistyczny, uwzględniający udział m.in. wszystkich krajów b. Jugosławii (w tym Chorwacji, która raczej nie wyraziła chęci powrotu) oraz tych, które uczestniczyły też w Kopenhadze. A i tutaj, może być z tym ciężko – część nadawców informuje, że dany kraj zostanie wycofany, jeśli nie znajdą się środki finansowe na pokrycie projektu. Na takie rozwiązanie zdecydowało się m.in. San Marino, a nadawca SMRTV dopiero przed 11 października ogłosi oficjalną decyzję w sprawie startu. Mediom eurowizyjnym udało się dotrzeć do niemal wszystkich nadawców, a jedyne „niewiadome” to Ukraina, Chorwacja, Mołdawia i Polska, przy czym nieoficjalnie mówi się, że TVP (podobnie jak hiszpańska RTVE) zgłosiła się podczas poniedziałkowego spotkania EBU w Berlinie – polski szef delegacji był obecny podczas zebrania.

A co z Grecją? Oikotimes podał ostatnio dramatyczną informację, że NERIT nie jest członkiem EBU i zgodnie z oświadczeniem rzecznika Unii nie może brać udziału w konkursie. Temat szybko podjęły inne greckie media, robiąc z tego prawdziwą sensację i używając sformułowań np. „EBU blokuje Grecję”. Sietse Bakker wyjaśnia, że EBU w żaden sposób nie stoi Grekom na drodze, ale NERIT faktycznie nie jest członkiem aktywnym organizacji i nie ma prawa do udziału w konkursie tak jak chociażby RTK z Kosowa czy TVN z Polski. Wiadomo, że nowy grecki nadawca złożył już odpowniedni wniosek o nadawnie statusu, a jego sprawa może być rozpatrzona najwcześniej w grudniu, czyli teoretycznie po terminie zgłoszeń do ESC 2015. Stąd pojawiła się plotka, że EBU przedłuży termin na ostateczne decyzje ws. Eurowizji 2015 i ma to dotyczyć nie tylko Grecji, ale też wszystkich innych państw, co mogłoby być nawet dobrym rozwiązaniem dla tych, którzy muszą szukać sponsorów.

Spadki preselekcyjne

Zarówno w Szwecji jak i na Malcie zebrano mniej piosenek-propozycji do Eurowizji niż w poprzednich latach. Na Malcie konkretów nie podano, ale wiadomo, skąd wynika ten spadek. Głównym powodem jest bardzo wczesny termin preselekcji, co po prostu utrudniło niektórym prace nad utworem czy wejście do studia by propozycję nagrać. Władze PBS podkreślają jednak, że tym razem jest mniej utworów, które zgłaszane są co roku. Skoro o tym mowa, to widocznie było to problemem wcześniejszych selekcji. Również w Polsce zdarzały się tego typu utwory, które wykonawcy zgłaszali co roku, z nadzieją, że może tym razem się uda. Jedną z uczestniczek, której się to udało była Ania Szarmach, bo jej piosenka „Open your mind” została odrzucona w 2006, ale przyjęta do finału w 2007 roku.

Mniej kompozycji uzbierano również w Szwecji. SVT poinformowała o 2177 piosenkach, z czego 1733 wysłano do otwartego konkursu, a 444 na platformę internetową. Jest to wynik bardzo słaby, co jedynie pogarsza sytuację Melodifestivalen. Christer Bjorkman, tak jak i Maltańczycy, liczy jednak na wysoki poziom, a nie rekordową ilość piosenek. Ma nadzieję, że w stawce znajdą się utwory o ciekawym charakterze i brzmieniu, takie jak np. „Busy doin nothing”, które (niesłusznie, zdaniem autora tego bloga) przegrało z wtórną balladą „Undo” Sanny Nielsen. Wkrótce mamy poznać kolejne szczegóły zmian wprowadzonych do formatu preselekcji. Mówi się m.in. o zmniejszeniu stawki półfinałowej z 32 do 28 uczestników oraz o uruchomieniu aplikacji działającej podobnie jak litewski Balsuok.

Ula ze Słowenii

Debiutująca na JESC 2014 Słowenia wybrała wewnętrznie reprezentantkę. Będzie to Ula Lozar, 12-latka ze stolicy, która poza śpiewaniem uwielbia też malować na płótnie i gotować. Na razie nie wiemy nic na temat piosenki słoweńskiej, podano jedynie informację, że Ula będzie jej współautorką.

16 września ruszyła sprzedaż biletów na finał JESC 2014. Wejściówki są dostępne w dwóch kategoriach – złota za 20 EUR i platynowa za 40 EUR. Ceny są niższe w porównaniu do poprzednich konkursów (nie licząc oczywiście tych, kiedy wejściówki oferowane były za darmo). Bilety nabyć można poprzez maltańską stronę ooii.com.mt. Miejsca są siedzące, a jedynie sektory z miejscami stojącymi zarezerwowane są dla grup szkolnych, które mają być specjalnie przeszkolone, by pokazywać jak dobrze bawią się pod sceną. Na razie nie ma żadnych informacji na temat biletów na próbę generalną czy specjalnego pakietu o którym mówiono wcześniej – Maltańczycy chcieli bowiem sprzedawać wejściówki na JESC razem z biletami na finał preselekcji maltańskich do ESC 2015, który odbędzie się parę dni później.

2 komentarze

  1. Ace Wilder w półfinale Melodifestivalen uzyskała najsłabszy wynik ze wszystkich finalistów, dlatego jej wynik na Eurowizji mógłby być słaby. Tu ciągle o wyniku w dużym stopniu decydują widzowie.

    Polubienie

  2. Niech autor tego bloga weźmie pod uwagę również wykonanie ,a nie tylko piosenkę. „Busy doin nothing” „zaśpiewane” podczas MF ,nie miałoby zbyt wiele wspólnego z tym co usłyszelibyśmy podczas Eurowizji. Nagrane chórki i wyciszenie Ace do granic możliwości w refrenie uratowały tę piosenkę. Sanna była perfekcyjna (jak zwykle zresztą), co potwierdza jej wysoka, 3 pozycja w Kopenhadze. BDN ,moim zdaniem, poszłoby w ślady Francji, czy Grecji.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.