Eurowizja 2015

Spoglądając na mapę…

Z dnia na dzień media eurowizyjne serwują nam kolejne informacje dotyczące listy uczestników Eurowizji 2015. Oczywiście wciąż mówimy tylko o wstępnych deklaracjach nadawców, bowiem tak naprawdę tylko te kraje, które już rozpoczęły proces selekcyjny są na 100% pewne udziału. Część z nadawców teraz wyraża chęć uczestnictwa, ale równie dobrze wkrótce może zmienić zdanie i np. z powodów finansowych wycofać się ze swoich planów – zgodnie z zasadami, będzie miał do tego prawo i nie poniesie kary finansowej. Sprawdźmy, jak aktualnie prezentuje się lista nadawców, którzy potwierdzili (w różny sposób) udział w Eurowizji 2015.

Kraje, które potwierdziły udział i rozpoczeły (lub wkrótce rozpoczną) proces selekcji:

Albania, Austria, Cypr, Dania, Finlandia, Francja, Niemcy, Macedonia, Malta, Norwegia, Szwecja, Szwajcaria, Holandia

Kraje, które potwierdziły udział, ale jeszcze nie rozpoczeły procesu selekcyjnego;

Białorus, Estonia, Węgry, Irlandia, Wielka Brytania, Rosja, Azerbejdżan, Łotwa, Czarnogóra

Kraje, które wyraziły chęć udziału

Bośnia i Hercegowina, Litwa, Belgia, Gruzja, Grecja, Islandia, Rumunia, Portugalia

Kraje, które na razie nie podały żadnych informacji:

Armenia, Polska, Włochy, San Marino, Hiszpania, Słowenia, Ukraina, Mołdawia, Serbia, Chorwacja, Bułgaria, Izrael, Maroko

Kraje, które zrezygnowały z udziału w konkursie:

Turcja, Andora, Czechy, Słowacja, Monako, Luksemburg

Spośród państw, które na razie milczą można w prosty sposób wyróżnić te, które raczej nie mają powodów, by rezygnować. Są to Armenia (kolejny świetny start na koncie), Polska (udany powrót i wysoka oglądalność w kraju), Włochy (na oficjalnym Facebooku telewizja RAI napisała „Do zobaczenia w Austrii”), San Marino (zdobyty awans), Hiszpania (kraj z bogatą eurowizyjną tradycją). Ciężko stwierdzić, w jakiej kondycji jest aktualnie budżet telewizji ukraińskiej i słoweńskiej, ale skoro te kraje biorą udział w Eurowizji dla Dzieci, to należy przypuszczać, że ESC 2015 w Austrii również nie przepuszczą. Spore nadzieje mamy też wobec Serbii i Bułgarii, bo te dwa państwa również biorą udział w JESC, co może świadczyc o ich rychłym powrocie do „dużego” konkursu. Co z Mołdawią, która w tym roku osiągnęła dno półfinału? Co z Izraelem, którego nadawca publiczny ma ogromne problemy? Co z Chorwacją, której przerwa miała trwać krótko? Przekonamy się zapewne już wkrótce.