
Wymarzony reprezentant – II etap!
Zakończyliśmy głosowanie w I etapie plebiscytu na wymarzonego reprezentanta 2015. Udział wzięło prawie 600 osób, którzy wspólnie utworzyli listę wykonawców, których chcieliby zobaczyć na ESC. Oddano łącznie 1742 głosy na 277 wykonawców. Serdecznie dziękuję za tak duże zainteresowanie głosowaniem! Przed nami II etap, który będzie składać się z pięciu głosowań. Najważniejszym jest tzw. „kategoria ogólna”, czyli wybór wymarzonego reprezentanta spośród dziesięciu najwyżej ocenionych w I etapie wykonawców. Pozostałe kategorie również utworzone zostały na podstawie wyników I etapu – są to kategoria „wokalistka„, „wokalista” i „zespół„. Dodatkowo wybierzemy również byłego reprezentanta Polski, który powinien do konkursu powrócić. Wśród 10 nominowanych znaleźli się ci, na których najliczniej głosowaliście w I etapie.
Formularz do głosowania znajdziecie TUTAJ. Swoich faworytów możecie wspierać przez cały tydzień, czyli do niedzieli 29 czerwca (do północy). Wyniki poznamy w poniedziałek. Serdecznie zapraszam!
Jak zapewne pamiętacie, poza wyborem wymarzonego reprezentanta, w I etapie trzeba było odpowiedzieć również na trzy dodatkowe pytania. Oto ostateczne wyniki. 98,3% głosujących uważa, że Polska powinna wystartować w ESC 2015. Jedynie 1,7% było przeciw. 52% chce wyboru reprezentanta w sposób wewnętrzny, za preselekcjami jest 48%, co pokazuje, że polscy fani są pod tym kątem dość mocno podzieleni. 57,4% uważa, że utwór Polski na ESC 2015 znów powinien być „hitem” powszechnie znanym w kraju (jak np. „My Słowianie”). 42,6% twierdzi, że na konkurs powinna być przygotowana zupełnie nowa piosenka (premierowa).
Pełną listę 277 wykonawców wraz z wynikami I etapu znajdziecie na grupie Facebooka Dziennika Eurowizyjnego. Ciekawe, czy znacie wszystkich!
HISTORIA AUSTRII NA EUROWIZJI
Dwa udane starty i znów przerwa
Ze względu na słaby wynik Austria nie miała prawa do udziału w Eurowizji 1998. Powróciła rok później, wewnętrznie wybierając Bobbie Singer, czyli Tinę Schosser, wokalistkę urodzoną w 1981 w Linz. Swój pierwszy kontrakt płytowy podpisała w wieku 15 lat, jednak utwór eurowizyjny był jedynym singlem, który trafił na listy przebojów. Wokalistka szybko wycofała się z muzyki pop i już po 2000 roku skupiła się na aktywnościach związanych z muzyką rockową i indie, jednak bez większych sukcesów. Do Jerozolimy pojechała z „Reflection” angielskim utworem autorstwa Dave’a Moskina. To druga w historii piosenka Austrii na ESC, w której nie ma ani słowa po niemiecku (lub w jakimś dialekcie tego języka). Powrót Austrii okazał się sporym sukcesem – Bobbie zdobyła 65 punktów i 10. miejsce. Najwyższą notę (po 8 punktów) otrzymała od Islandii i Estonii. Widzowie z Polski dali 3 punkty. 12 punktów od widzów z Austrii trafiło do Bośni i Hercegowiny (7. miejsce), zwycięskiej Szwecji przekazując tylko 6 punktów. Punkty z Wiednia przekazała Dodo Roscic, popularna prezenterka ORF urodzona w Belgradzie.

Telewizja ORF niezwykle rzadko decydowała się na organizację preselekcji narodowych. Również w 2000 wskazano reprezentanta wewnętrznie. Do Sztokholmu pojechały The Rounder Girls, czyli Tini Kainrath, Kim Cooper i Lynne Kieran. Działalność rozpoczęły w 1993 roku, do tej pory wydały 10 albumów. W 2009 roku wyruszyły na wspólną trasę koncertową z Global Kryner (Austria 2005). W 2013 roku Lynne Kieran zmarła. Miała 53 lata. Co ciekawe, tylko Tini pochodziła z Austrii. Kim urodziła się w Nowym Jorku, a Lynne w Londynie. Utwór austriacki na ESC – „All to you” znów został wykonany tylko po angielsku i znów jego autorem był Dave Moskin.
Na ESC 2000 Austria śpiewała jako ostatnia – otrzymała 34 punkty i 14. miejsce na 24 kraje. Tym razem najwyższą notą także była „ósemka”, ale od Hiszpanii. Austriacy przekazali 12 punktów Niemcom (5. miejsce), zwycięskiej Danii dając 10 punktów. Polska nie brała udziału w tej Eurowizji. Punkty austriackie znów przekazywała Dodo. Niestety, zasady ESC okazały się nieubłagalne i mimo dwóch całkiem dobrych rezultatów ogólna średnia wyników zdobyta przez Austrię w ciągu 5 ostatnich lat nie wystarczyła, by zakwalifikować się do stawki konkursowej Eurowizji 2001. Tym samym ORF znów musiała pauzować.
