
Historia Danii na ESC – 1957
Rozpoczynamy cykl historyczny dotyczący kraju, który wygrał Eurowizję. Tak się ostatnio składa, że konkurs wygrywają państwa startujące już od dawna, przez co nasz cykl co roku (poza 2011) trwa niemal całe wakacje. Nie inaczej będzie tym razem.
Telewizja duńska DR (skrót pochodzi od Denmarks Radio) na Eurowizji zaliczyła falstart, bowiem zgłosiła się do udziału w 1956 roku, ale nie wysłała na czas piosenki, przez co została zdyskwalifikowana. Rok później wszystko odbyło się już bez problemów, a Dania stała się pierwszym krajem nordyckim, który zadebiutował w konkursie. Co ciekawe, już pierwszą reprezentację wybierano poprzez znany do dziś Dansk Melodi Grand Prix. Brało w nim udział jednak tylko dwóch artystów: Birthe Wilke i Gustav Winckler. Birthe ma aktualnie 77 lat, a już w latach pięćdziesiątych koncertowała po całej Europie (m.in. w Polsce). Jej preselekcyjny konkurent już niestety nie żyje – zmarł w 1979 roku w wypadku samochodowym.
![]()
Do preselekcji zgłoszono 117 utworów, a ostatecznie do finału zakwalifikowano sześć – dwa w wykonaniu Birthe, dwa dla Gustava i dwa dla obu kandydatów. Finał odbył się 17 lutego w Kopenhadze, a o zwycięskiej piosence decydowało 10-osobowe jury. Ogłoszono jedynie wyniki dla miejsc 1-2 i co ciekawe, najlepsze okazały się piosenki, które wokaliści zaśpiewali wspólnie. Drugie miejsce otrzymała kompozycja „Kærlighedens Cocktail” (Koktajl Miłości), a Grand Prix przypadło „Skibet skal sejle i nat” (Statek odpływa dziś w nocy) autorstwa Erika Fiehna i Poula Sørensena. Obydwa utwory zostały wydane na singlu, a zwycięska propozycja trafiła też na rynek niemiecki jako „Das Schiff Geht in See Heute Nacht”, którą Gustav (znany w Niemczech jako Gunnar Winklar) wykonał razem z Bibi Johns. Co ciekawe, właśnie w drugiej edycji ESC dodano do regulaminu zapis umożliwiający udział duetom.

Utwór sam w sobie jest bardzo ciekawy i nawet teraz miło się go słucha, ale do historii Eurowizji przeszedł głównie dzięki kontrowersyjnemu występowi na scenie w Frankfurcie. Gustav i Birthe zakończyli piosenkę pocałunkiem, na tyle długim, że wywołał spore kontrowersje w niektórych państwach, a do tej pory żadna inna reprezentacja nie zdobyła pobić rekordu Duńczyków w jego długości – 11 sekund. Ponoć trwał aż tak długo z powodu producenta, który zapomniał dać wcześniej umówionego sygnału do zakończenia pocałunku. Żeby tego było mało, duet ubrany był stosownie do tekstu utworu, co pozwoliło uznać reprezentację z Kopenhagi za najlepszą pod kątem wizualnego oddania charakteru piosenki. I zostało to docenione – 5 punktów powędrowało z Holandii, 3 z Włoch i 2 z Wielkiej Brytanii, co łącznie dało 10 punktów i 3. miejsce – do 1994 roku i pojawienia się Edyty Górniak z Polski to właśnie Dania uważana była za najlepszego debiutanta Eurowizji.
Dania swoje pierwsze punkty przekazała 5 krajom, z czego najwięcej – 3 noty dała zwycięskiej Holandii. Poza Danią, w ESC 1957 zadebiutowały też Austria i Wielka Brytania.
W kolejnym odcinku: Duńska Żydówka psuje statystyki

fot. M. Błażewicz
TELEGRAM TELEGRAM
Estonia potwierdza udział w ESC 2014 i organizację preselekcji Eesti Laul.
98% udziału w rynku osiągnęła telewizja islandzka w czwartek i sobotę – transmitując półfinał i finał Eurowizji 2013. Pierwszy półfinał (bez udziału Islandii) osiągnął „nieco” słabszy wynik – 93%.
Ponad 407 tys. widzów obejrzało na kanale Pershyj pierwszy półfinał ESC 2013 (z udziałem Ukrainy). Drugi półfinał śledziło 317,5 tys. widzów. Finał zebrał przed telewizorami ponad 1,1 mln widzów, przy czym zainteresowanie transmisją wzrosło przy głosowaniu, gdy Zlata Ognevich szybko osiągnęła top3 i długo walczyła o zwycięstwo. Należy pamiętać, że widzów ESC na Ukrainie było na pewno więcej, bowiem konkurs po raz pierwszy transmitowała też prywatna stacja Inter, której dziennikarze byli obecni w Malmo.
Fredericia to czwarte miasto, które powalczy o prawo organizacji Eurowizji 2014. Obiektem zgłoszonym przez to miasto ze wschodniej Jutlandii jest Messe C, które pomieścić może ok. 8 tys. widzów. Fredericia może pochwalić się sporą siecią hotelową i doskonałą infrastrukturą.
JESC13 Bułgaria, Malta, Łotwa i Rumunia poinformowały, że odrzuciły propozycję udziału w Eurowizji dla Dzieci 2013. Strona litewska twierdzi, że powrót jest raczej niemożliwy, natomiast ekipy z Albanii, Azerbejdżanu i Mołdawii jeszcze nie podjęły decyzji w tej sprawie. ESCkaz twierdzi, że jest szansa, by w JESC 2013 zadebiutowało Kosowo, które nadal nie jest aktywnym członkiem EBU, ale miało prawo udziału w Eurowizji dla Młodych Tancerzy 2011, gdzie rywalizowało chociażby z nieuznającą niepodległości tej serbskiej prowincji Grecją. Pomysł wydaje się jednak mało prawdopodobny, bo chociażby sama Ukraina, która jest gospodarzem JESC, nie uznaje Republiki Kosowa.
