Losowanie półfinałów za 2 tygodnie
EBU poinformowało, że losowanie grup półfinałowych przed ESC 2013 odbędzie się w Szwecji 17 stycznia. 33 półfinalistów zostanie rozdzielonych na dwie, nierówne pod kątem ilości uczestników, grupy. Prawdopodobnie w pierwszym półfinale będzie więcej państw – 17. Drogą losowania ustalone będzie też, który kraj wystąpi w której części półfinału (pierwszej/drugiej). I na tym skończy się udział „ślepego losu”. Dokładną kolejność startową w półfinałach i finale ustalą już producenci Eurowizji 2013.
Nie wiadomo jeszcze jak prezentować się będą koszyki, które użyte zostaną podczas podziału półfinałowego. Wiadomo, że będzie w nich parę zmian. Przyjrzyjmy się więc koszykom z 2012 roku i sprawdźmy, co może się zmienić. W koszyku „bałkańskim” rok temu było aż 7 państw – 5 państw b. Jugosławii, Albania i Szwajcaria, jako kraj, który tradycyjnie wspiera punktowo m.in. Serbię i BiH. W 2013 nie startuje Bośnia i Hercegowina, a ponieważ w 2012 roku doszło do sytuacji, w której pięć państw post-jugosłowiańskich znalazło się w tym samym półfinale, prawdopodobnie Szwajcaria wróci do koszyka „neutralnego”, a do grupy „bałkańskiej” powróci Słowenia. Koszyk miałby wtedy 6 państw.
Co stanie się z koszykiem „skandynawskim”? Rok temu było w nim 6 państw, z czego tylko Estonia nie miała krzyża na
fladze. Wszystkie te kraje startują w 2013 roku, ale aż trzy nie biorą udziału w losowaniu. Szwecja jest już w finale, a Norwegia i Dania znają już swój przydział półfinałowy. Czy Islandia, Finlandia i Estonia zostaną dołączone do innych koszyków?
Koszyk „post-radziecki” w którym rok temu było 5 państw b. ZSRR i Izrael nie powinien ulec znacznym zmianom. Być może tutaj znajdzie się też wracający do półfinałów Azerbejdżan. Kolejną zagadką jest koszyk numer 4, w którym rok temu znalazły się Armenia z Turcją oraz kraje z diasporą turecko-ormiańską, czyli Holandia i Belgia. Były tu też Grecja i Cypr. Celem tej grupy było zminimalizowanie wpływu diaspory na wyniki Turcji i Armenii, natomiast w 2013 Turcja nie startuje, więc koszyk może zostać wzbogacony np. o Azerbejdżan, który też na głosowaniu tureckiej diaspory zyskuje.
Z piątego koszyka, gdzie znalazły się w 2012 Litwa, Łotwa i Rumunia z państwami, w których pracują (i głosują) emigranci: Portugalia i Irlandia. Jest tu też Malta. W 2013 roku nie będzie Portugalii, więc Rumunia nie musi być w tej grupie, chyba, że EBU postanowi dorzucić tu Mołdawię by mieć większe szanse, że te dwa wspierające się „dwunastkami” kraje nie trafią do tego samego półfinału. Na koniec koszyk neutralny, gdzie rok temu były San Marino, Słowenia, Bułgaria, Austria, Węgry i Słowacja. To ostanie państwo nie startuje w 2013 roku, więc być może ten koszyk wzmocni Szwajcaria.
Jak ostatecznie EBU podzieli kraje i jaką przyjmie strategię, by niektórych uczestników pozbawić „pewnych” punktów? Przekonamy się przed 17 stycznia. Podczas ceremonii losowania półfinałów dowiemy się też, w którym półfinale głosować będą kraje Big5+Szwecja.
TELEGRAM TELEGRAM

Producenci Melodifestivalen 2013 ustalili już kolejność startową w półfinałach. Pierwszy półfinał otworzy David Lindgreen, a zamkną Michael Feiner & Caisa. Drugą grupę rozpocznie Anton Ewald, a zamknie Sean Banan, przy czym faworyzowane trio The Swedish Housewives wystąpi jako czwarte. Trzeci półfinał otworzy Eddie Razaz (foto), a zakończy Janet Leon (Caroline af Ugglas z numerem szóstym). Ostatni półfinał rozpocznie faworyt – Army of Lovers, zakończy zaś inny „pewniak” – Urlik. Pełna lista dostępna TUTAJ.
Johnny Logan, Brotherhood of Man i Herreys wystąpią podczas finału preselekcji duńskich 2013.
Dziś rozpoczyna się fińskie UMK. Wieczorem pierwsza szóstka finalistów zaprezentuje jurorom demo-wersje swoich utworów. Start o 20:00 CET, transmisja internetowa TUTAJ.
W przyszłym tygodniu telewizja słoweńska ma ogłosić nowe informacje dot. udziału w Eurowizji 2013. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że RTV SLO wybrało już reprezentanta do Malmo. Eva Boto chciałaby, by jej następczynią została Nusa Derenda z utworem w szybkim tempie. Ostatnio Nusa zaprezentowała swoją wersję utworu „Euphoria”. Nagranie z koncertu dostępne TUTAJ.
Maja Nikolić potwierdziła zgłoszenie do preselekcji serbskich 2013. Wokalistka próbowała już swoich sił zarówno w preselekcjach Serbii i Czarnogóry (2004) jak i samej Serbii (2007).

Wie ktoś coś o Szwajcarii co z tymi kostiumami i na czym stanęło.
PolubieniePolubienie
Nusa Derenda jest świetną, wszechstronną wokalistką, co potwierdziła w tzw. aniwersarzu jej piosenki ,, Energy ”, który miał miejsce w 2011 roku (moim zdaniem powinna wygrać Eurowizję 2001, była definitywnie najlepsza, oprócz Słowenii,Grecji i bodajże Litwy nie było wtedy żadnej ciekawej propozycji, było krótko mówiąc – marnie).Tam też wykonała m.in. zwycięskie utwory eurowizyjne jak My Number One, Everyhway I Can etc z bardzo dobrym skutkiem. Skoro nikt ze Słowenii nie osiągnął wyższego miejsca niż 7, które osiągnęła właśnie Nusa, to jej te reprezentowanie Słowenii się przynależy.Poza tym ostatnio miałem okazję słuchać jej 20-minutowego wywiadu i muszę przyznać, że jest po prostu normalną, a przy tym mocno zdystansowaną do siebie i życia osobą 😛 No i jeśli telewizja słoweńska ją wybierze, to zgadzam się jeszcze co do jednego z Evą – piosenka musi być dynamiczna :)Podkreślam – cechą, która ją broni jest wszechstronność.Zdaje się, że siłą swego głosu może w swojej całkowicie poprawnej interpretacji wykonać każdą, nieswoją piosenkę.
PolubieniePolubienie
Kuba,zgadzam się z Tobą.Jestem pod wielkim wrażeniem w jaki sposób Nusa wykonała „Euphorię”.Ma niesamowite możliwości wokalne.Też chciałbym,aby znów reprezentowała Słowenię.
PolubieniePolubienie
Jej energy było średnie ale ma mocny głos. Jeśli pojechałaby z czymś lepszym to jestem na tak
PolubieniePolubienie
Słowenia wyśle zapewne jakiś gniot, żeby przypadkiem nie wygrać.
PolubieniePolubienie
Słowenia z nawet dobrą piosenką potrafi skończyć na przedostatnim miejscu w półfinale, więc chyba jej wygrana nie grozi… No chyba, że by kupiła głosy 😀
PolubieniePolubienie