TAJEMNICE EUROWIZJI (16)
Przed Eurowizją w Oslo telewizja ukraińska zdecydowała, że nowym reprezentantem kraju będzie Vasyl Lazarovych. Decyzję o wyborze wokalisty podano w grudniu, a 6 marca zorganizowano finał narodowy, w którym Vasyl wykonał pięć utworów. Najwięcej głosów zdobyła ballada „I love you” autorstwa Brandona Stone, twórcy „Love is blind” Litwy 2012. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że opinia publiczna bardzo mocno skrytykowała wewnętrzny wybór stacji NTU oraz wybraną w drodze selekcji piosenkę. Faktycznie, z „I love you” Ukraina miałaby szansę po raz pierwszy w historii odpaść po półfinale. Nowy zarząd stacji postanowił więc odwołać Lazarovycha z funkcji reprezentanta i przygotować nowy finał narodowy. Planowano go na 20 marca, co jednak nie było zgodne z zasadami narzuconymi przez EBU. Zgodnie z regulaminem Eurowizji, każdy nadawca uczestniczący w konkursie musiał do 31 stycznia dokładnie określić sposób wyboru reprezentanta. Obawiano się również, że Ukraińcy nie zdążą wybrać utworu przed 22 marca, a po tym terminie nadawca bez piosenki byłby zdyskwalifikowany.
17 marca postanowiono zorganizować pilną konferencję prasową, na której ogłoszono organizację preselekcji. Wewnętrzny półfinał odbył się 18 marca, podczas którego spośród 67 zgłoszonych utworów wybrano finałową dwudziestkę. Finał zorganizowano 20 marca. Wziął w nim udział Vasyl Lazarovych, który z „I love you” zajął jednak tylko 7. miejsce. Na pierwszym miejscu zremisowały Alyosha z „To be free” i Masha Sobko z „Ya tebya lyublyu„, jednak zwyciężczynią okrzyknięto Alyoshę, która zdobyła większe poparcie jury. Niestety, stało się to, czego obawiało się EBU. Zaraz po finale narodowym utwór „To be free” został oskarżony o plagiat piosenki „Knock me out” wydanej w 2008 roku. Tym samym delegacja ukraińska pojechała na spotkanie do Oslo bez piosenki.
Nie wiadomo ostatecznie, czy NTU spotkała kara finansowa za opóźnienia przy dostarczeniu piosenki. W Oslo EBU przyznało Ukraińcom dodatkowy czas na przygotowanie nowej kompozycji, by nie dopuścić do dyskwalifikacji Ukrainy. 24 marca (2 dni po terminie) ogłoszono, że Alyosha wykona w Oslo „Sweet people„. Ostatecznie z tak wielkiego zamieszania Ukraina wyszła zwycięsko. Bardzo emocjonalna interpretacja Alyoshy została zapamięta przez fanów i doceniona przez głosujących, bowiem wokalistka wywalczyła w finale ESC 2010 10. miejsce.
Problemów narobiła sobie również Białoruś. Najpierw ogłoszono, że selekcjami 2010 zajmie się prywatna stacja ONT, która przejmie prawa eurowizyjne od nadawcy publicznego. EBU nie przyznało jednak tej telewizji statusu aktywnego
członka EBU, co uniemożliwiło jej przygotowania jakiegokolwiek programu związanego z konkursem, w tym preselekcji. Nadawca publiczny, ponieważ nie planował finału narodowego, na szybko zorganizował więc selekcje wewnętrzne. Zgłoszono 41 utworów, a za zamkniętymi drzwiami ustalono, że do Oslo pojedzie nowa formacja 3+2. Zespół zajął 2. miejsce w programie „Musical Court”, który miał być częścią preselekcji narodowych planowanych przez ONT. W Oslo grupa miała wykonać pop-rockowy utwór „Far away”.
19 marca ogłoszono jednak, że 3+2 zmieniają utwór eurowizyjny i w stolicy Norwegii wykonają balladę „Butterflies” autorstwa rosyjskiego kompozytora Maxima Fadeeva. Na scenie eurowizyjnej towarzyszył im pianista ze Szwecji – Robert Wells. Przyznać trzeba, że występ do „Butterflies” był jedną z najbardziej kiczowatych prezentacji w 2010, zwłaszcza z powodu skrzydeł wokalistek. Ku zdziwieniu wielu, Białoruś zakwalifikowała się jednak do finału, zajmując w półfinale 9. miejsce. W finale zajęła jednak przedostatnie miejsce.
W następnym odcinku: Białoruś 2011
TELEGRAM, TELEGRAM

Pastora Soler i jej utwór „Tu vida es tu vida” to zwycięzcy OGAE 2nd Chance Song Contest 2012. Tym samym Grand Prix trafia do OGAE Hiszpania. Drugie miejsce zajęło OGAE Szwecja, reprezentowane przez Danny’ego Saucedo i „Amazing„, a trzecie do Reidun reprezentującej OGAE Norwegia. Czy wyniki OGAE 2nd Chance i organizowanego przed Eurowizją 2012 Klemovision Song Contest mają coś wspólnego? Sprawdźmy. Zwycięski utwór Hiszpanii w naszym plebiscycie zajął dopiero 7. miejsce. Identycznie jednak wypadła Norwegia, która z tą samą piosenką w obu plebiscytach zajęła 3. miejsce. Conchita Wurst z Austrii w konkursie OGAE była piąta, a u nas ósma, z kolei Eva Boto z „A si sanjal me” przez OGAE oceniona została na miejsce ósme, a czytelnicy Dziennika Eurowizyjnego uplasowali ją na dziewiątej pozycji. 13. miejsce w konkursie OGAE zajął Ricardo z Portugalii, który w Klemovision zajął ostatnie miejsce w półfinale. Iris z Belgii w konkursie OGAE zajęła 14. miejsce, a u nas była 16. Z kolei reprezentujący Finlandię Ville wywalczył u OGAE 15. lokatę, natomiast w KSC był przedostatni w półfinale. I na koniec Donna McCaul z Irlandii – w OGAE przedostatnia (23. miejsce), a u nas 10. miejsce w półfinale.
Conchita Wurst poważnie zastanawia się nad ponownym udziałem w finale narodowym Austrii. Wokalistka w tym roku zajęła 2. miejsce i jeśli postanowi startować ponownie, prawdopodobnie wygra i zostanie reprezentantką Austrii. Tak samo było z grupą Trackshittaz, która w 2011 roku zajęła 2. miejsce, a rok później preselekcje wygrała.
Eric Saade zapowiedział, że nie jest zainteresowany jakimkolwiek udziałem w Eurowizji 2013.
Przypominam, że trwa głosowanie na utwory platformy niemieckiej selekcji w Szwajcarii. Aby wesprzeć Magdalenę Tul i „Give it up” wystarczy zalogować się i oddać głosy na polską piosenkarkę. Szczegółowa instrukcja dostępna TUTAJ. Głosowanie kończy się 29 października.
