Eurowizja 2012 – Przed finałem

Stan podwyższonej gotowości w Baku

Opublikowano już regulamin uczestnictwa publiczności podczas finału Eurowizji 2012 w Baku. Każdy widz musi mieć przy sobie paszport lub inny dowód tożsamości ze zdjęciem – ten sam, który był użyty przy zakupie biletu na finał. Bilety należy posiadać przy sobie przez cały czas trwania koncertu. Podczas trwania finału obowiązuje całkowity zakaz robienia zdjęć i nagrywania. Prawdopodobnie sprzęt fotograficzny czy kamery video nie będą mogły być w ogóle wniesione na teren Crystal Hall. Obowiązuje całkowity zakaz wnoszenia jakichkolwiek materiałów wybuchowych, spray’i i cieczy w butelkach pojemniejszych niż 100ml. Wejście do Crystal Hall będzie jutro możliwe od godziny 21:00, a bramki zamknięte zostaną o 23:30. Koncert w Baku rozpocznie się o północy. Policja zwiększy jutro patrole wokół obiektu, z ruchu ma być wyłączonych kilka ulic. Ochrona będzie dokładnie sprawdzała każdego widza, ma to na celu zabezpieczenie całego widowiska przez jakimkolwiek atakiem terrorystycznym.

Emin jutro w Interval Act

Wielu widzów z Azerbejdżanu pójdzie na finał ESC tylko po to by pomachać flagą, kibicować reprezentantom Azerbejdżąnu i Turcji oraz by zobaczyć wielką gwiazdę i ulubieńca lokalnych tabloidów – Emina. Milioner, zięć prezydenta Aliyeva i najpopularniejszy wokalista w kraju zaśpiewa jutro w Interval Act. Jego show ma się składać z wielu ciekawych elementów, m.in. efektów pirotechnicznych i skomplikowanych układów choreograficznych. Emin w ten sposób chce się pokazać wielomilionowej publiczności. Nie bierze jednak udziału w konkursie, co chyba ma pozytywne skutki, bo jak twierdzi dziś brytyjska prasa, gdyby rywalizował w konkursie, rodzina Aliyewów zrobiłaby wszystko, by wygrał finał. Emin stał się ostatnio specjalistą od Eurowizji i często się na jej temat wypowiada. W wywiadzie dla BBC wyznał, że Eurowizja to nie tylko dzień półfinałów i finałów, bo od dwóch tygodni Baku żyje tym konkursem, a miasto stało się międzynarodowe, pełne różnych języków i ludzi z najróżniejszych krajów świata. Czy jutrzejszy występ podczas Interval Act stanie się dla Emina furtką do międzynarodowej kariery? Być może…jeśli przebije się przez bloki reklamowe, które niektórzy nadawcy puszczą podczas jego występu…/na zdj. z Babushkami/

Armenia będzie transmitować finał

Telewizja ARMTV przestała wodzić EBU za nos i poinformowała, że (łaskawie) będzie transmitować finał Eurowizji 2012 z Baku. Zgodnie z karą, jaką nałożył na nadawcę Armenii zarząd EBU, transmisja na terenie objętym zasięgiem ARMTV ma być prawidłowa – bez żadnych reklam, przerw i manipulacji obrazem. Na pewno będzie to dla Ormian trudne, bo pocztówki przygotowane przez Azerów pełne są różnych motywów, które pewnie przez Ormian uznawane są za ich własność. Dodatkowo doszły nas słuchy, że pocztówka poprzedzająca występ Azerbejdżanu będzie zawierała dość kontrowersyjne treści, co na pewno wywoła burzę w mediach armeńskich. UPDATE: Tematem pocztówki poprzedzającej występ Sabiny będzie Górski Karabach! Chociaż Armenia nie bierze udziału w tegorocznej Eurowizji, często jest wspominana przez komentatorów eurowizyjnych. Wczoraj holenderski komentator ponownie wspomniał o powodach wycofania się kraju, opisał też dokładnie sytuację Azerbejdżanu i potęgę rodziny prezydenckiej. O Polsce niestety raczej nikt nie wspomina, aczkolwiek nadzwyczajne zainteresowanie konkursem wykazuje w tym roku TVP, która po wtorkowym półfinale pokazała obszerny materiał z Baku w popołudniowych „Wiadomościach”, a dziś wspomniano też o ESC w „Teleexpressie”.

Wyniki nas zaskoczą?

W pierwszym półfinale jury i widzowie zgodnie wytypowali 8 finalistów, natomiast we wczorajszej rundzie było już ciężej. Tylko sześciu finalistów otrzymało wysokie noty zarówno od widzów jak i jury. Pozostałe cztery kraje weszły do finału dzięki wysokiemu poparciu tylko jednego z dwóch czynników. Dodatkowo EBU poinformowało, że o 10. miejsce walczyły dwie piosenki i ostatecznie zakończyły rywalizację z taką samą ilością punktów, przy czym jedna w finale, a druga już poza nim. Aby rozstrzygnąć ten remis użyto specjalnych zasad określonych w najnowszym regulaminie. Najpierw policzono, ile krajów łącznie przyznało jakiekolwiek noty danym piosenkom. Jeśli i to nie pomogło, sprawdzono, który utwór miał więcej wysokich not. Wiadomo, że głosowanie australijskie wygrała Rosja, o której mówi się też, że wygrała pierwszy półfinał Eurowizji.