Newsy + EUROVISION ’12: Təmsilçilər (F4)

EBU o Amsterdamie i Baku

Ponad połowa uczestników Eurowizji 2012 wystąpiła wczoraj podczas „Eurovision in Concert”. Na portalu YouTube znaleźć już można fanowskie nagrania niektórych występów, a wśród najbardziej polecanych znajdują się występ Anggun, Jedwardów, Pastory Soler, Joan Franka czy Valentiny Monetty. O randze całej imprezy świadczyła nie tylko ilość zaproszonych gwiazd, ale też zaangażowanie EBU, które po raz pierwszy wspomogło show finansowo, a Sietse Bakker oficjalnie otworzył imprezę powitalną. W wywiadzie dla ESCkaz przyznał, że Unia od jakiegoś czasu obserwowała inicjatywę Holendrów i w związku z tym, że z roku na rok projekt się rozrastał, postanowiła go wesprzeć i promować Amsterdam jako obowiązkowy przystanek reprezentantów przed Eurowizją. Pytano go też o planowane wprowadzenie nakazu organizowania preselekcji narodowych w każdym kraju. Oczywiście nikt nie może zmusić nadawcy do przygotowania show, ale EBU będzie sugerować, by każdy nadawca oddał decyzję w ręce widzów (i jurorów), nawet jeśli ma być to skromny finał jak tegoroczne show w Belgii. Bakker dodał też, że przygotowania do ESC 2012 idą pełną parą, a w Baku znajduje się już 140 ciężarówek ze sprzętem. Trwają prace techniczne na terenie Areny. Przedstawiciel EBU poinformował też, że Unia będzie w ten sposób regulować wydatki związane z organizowaniem Eurowizji, by każdy, nawet mniejszy i „biedniejszy” kraj Europy mógł być gospodarzem tak wielkiej imprezy. Wiadomo, że takie kraje jak Rosja i Azerbejdżan użyją wszelkich dostępnych środków finansowych, by przygotować „najlepszy” konkurs, ale to nie oznacza, że kraje takie jak Bośnia czy Albania, jeśli w przyszłości będą organizować ESC, mają być z góry uznane za gorsze.

PRZY OKAZJI: OGAE Norwegia swoją „dwunastkę” przyznało Szwecji, 10 punktów dostała Islandia, a 8 Serbia. Pozostałe noty: 7- Rumunia, 6- Cypr, 5- Grecja, 4- Holandia, 3- Rosja, 2- Wielka Brytania, 1- Finlandia. Po głosowaniu pięciu klubów prowadzi Szwecja, druga jest Islandia, trzeci Cypr.

13. Azərbaycan (Azerbejdżan)

Gospodarzy reprezentować będzie 33-letnia Sabina Babayeva, w oficjalnej biografii uważana za wokalistkę znaną nie tylko w Azerbejdżanie, ale i na świecie, co pewnie jest grubą przesadą. Lauratka wielu festiwali lokalnych i regionalnych, o mniejszej lub większej randze (od konkursów studenckich po przegląd pieśni patriotycznych). W 2003 roku nagrała utwór do serialu „Bayaz Hayat”, grała też w azerskiej wersji musicalu „Dzwonnik z Notre Dame”. Nie ma na koncie żadnego albumu, a fakt, że występowała w selekcjach azerskich, które od zeszłego roku mają opinię bardzo słabego „karaoke”, chyba nie świadczy o niej zbyt dobrze…Ale talentu jej nie brakuje.

KRZYSIEK (22): Co za patos!!! Za każdym razem jak słucham tej piosenki, boję się, że ktoś zobaczy jak ronię łzy. Po serii „popowych papek” Azerbejdżan wreszcie serwuje nam utwór ambitny, niszowy i chwytający za serca słuchaczy. Cieszy mnie fakt, że w kompozycji wykorzystano elementy krajowej kultury, jej promocja powinna być zawsze celem nadrzędnym Eurowizji.

Ballada „When the music dies” stworzona została przez Szwedów, z którymi Ictimai współpracuje już kolejny rok z rzędu. Anders Bagge był odpowiedzialny m.in. za „Drip Drop”, ale współpracował z takimi gwiazdami jak Madonna, Carlos Santana czy Celine Dion i Lara Fabian. Sandra Bjurman napisała tekst do „Running scared”, a Stefan Orn to prawdziwy weteran – tworzy kompozycje azerskie od 2009 roku. Czwartym autorem ballady Sabiny jest Johan Kronlund. Po raz pierwszy ekipa azerska przygotowała też wersję utworu w języku narodowym. Wszystko jak zwykle świetnie wyprodukowane, z profesjonalnym teledyskiem i (można się spodziewać) perfekcyjnym występem.

JAKUB (18): Ten kraj wysyła piosenki, które zawsze mieszczą się w moim TOP10. Są jakieś takie… uniwersalne. Podobnie jest w tym roku, tylko już na wyższym poziomie, jak zawsze światowo.

Azerbejdżan zadebiutował na Eurowizji w 2008 roku, a do tej pory nigdy nie zajął miejsca niższego niż ósme. W ciągu czterech lat zdołał raz wygrać konkurs, raz zająć trzecie miejsce i aż trzykrotnie zdobyć 2. miejsce w półfinale. Jaka jest recepta na sukces? Dobre położenie geograficzne, mnóstwo pieniędzy na produkcję i promocję, faktycznie bardzo dobre (radiowe) utwory i utalentowani (najczęściej) wokaliści. Może Azerbejdżan nie jest najlepszym przykładem dla innych nadawców, bo czasem parcie na wygraną było zbyt duże (pamiętamy żarty o Safurze, którą po powrocie z Oslo i po zajęciu „tylko” piątego miejsca miało czekać więzienie), ale jednak zapał i chęć bycia najlepszym jest faktycznie do pozazdroszczenia. Od czasu debiutu wszystkie utwory Azerbejdżanu wykonywane były na Eurowizji po angielsku.

BARTŁOMIEJ (22): Dzięki takim piosenkom jak ta muzyka nigdy nie umrze. Głos Sabiny brzmi świetnie choć chyba nikt się tego nie spodziewał. Pisałem ze swoimi znajomymi z Europy i wielu twierdzi, że może dojść do ponownej wygrany Azerbejdżanu. Jestem jak najbardziej za takim scenariuszem.

Masz ciekawe pytanie do Sabiny? Wpisz je w komentarzach, a być może pytanie zostanie zadane przez naszego czytelnika, Szymona, podczas konferencji prasowej wokalistów w Baku.

W związku z prezentacjami finalistów, na naszej grupie Facebooka organizowane są duele specjalne, w których dany finalista walczy z jednym z sześciu topowych półfinalistów (wg głosowań facebookowych). Wczorajszy duel wygrały Włochy (79,77%), pokonując Cypr (20,23%). W tym momencie wynik to 2:1 dla finalistów. Azerbejdżan zmierzy się z Islandią.

Przypominam o głosowaniu w IV etapie plebiscytu „Nasz Faworyt”! Spośród 26 państw (Albania, Azerbejdżan, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Cypr, Dania, Estonia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Islandia, Izrael, Macedonia, Mołdawia, Niemcy, Norwegia, Rosja, Rumunia, Serbia, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja,  Turcja, Wielka Brytania i Włochy) należy wybrać top10 i uszeregować zgodnie ze skalą eurowizyjną. Punktacje wysyłać można na blazewicz.poczta@gmail.com lub w prywatnej wiadomości na Facebooku.

7 komentarzy

  1. Wysłuchałem sobie kilku wczorajszych nagrań z Amsterdamu.

    Jestem całkowicie spokojny o występ w Baku Pastory Soler,jaki ona ma głos,co za wykonanie,co za utwór.Czuje po kościach ,że Hiszpania wygraną ma w zasięgu ręki.Mogę tylko pisać w samych superlatywach.

    Joan Franka przyjemny i radosny utwór,życzę jej awansu.

    Anggun kolejne doskonałe wykonanie.Francja będzie walczyć o wysoką pozycję.

    Tak jak w poprzedniej notce napisał Mati,całe Big 5 zasługuje na Top 10.Wczorajsze wykonanie Pastory i Anggun utwierdza mnie w tym przekonaniu.

    Polubienie

  2. Piosenkę Azerbejdżanu bardzo lubię.Mam ją w tym roku wśród kandydatów do zwycięstwa (zresztą w zeszłym roku też miałem,jak również w 2009 i 2010 r.).Świetny utwór.

    Polubienie

  3. Witam. Mam takie pytanie jakie kanały w Cyfrowym Polsacie będą pokazywać koncerty ESC? Po prosze o odpowiedz

    Polubienie

  4. Tak, to prawda, utwór z Azerbejdżanu jest bardzo dobry i wyróżniający się. To fajnie, że po wygranej nie obniżyli poziomu, nie osiedli na laurach, tylko nadal trzymają światowy poziom. A Sabina to bardzo piękna kobieta. Ale ponownej wygranej raczej nie będzie, jeśli tym razem Turcja wejdzie do finału;). Chociaż miejsce w TOP 10 finału jest jak najbardziej realne, mimo, że konkurencja jest duża.

    Polubienie

  5. Co do wczorajszej notki jeszcze to oczywiście Włochy górą. Nie mogę co prawda przetrawić braku „Per Sempre”, ale pomijając ten przykry fakt „Out of Love” jest również świetną propozycją.

    A co do dzisiejszego pojedynku to wolę Islandię. Fakt faktem, że Azerowie wysyłają świetne światowe produkcje, ale przy tym są tacy sztuczni, że ja tego nie kupuję. I o ile same piosenki są dobre to niesmak jest większy niż zachwyt. Tak, ogólnie zapał i chęć bycia najlepszym są do pozazdroszczenia, jednak nie w takim wypadku. Wszystko ma swoje granice. BTW Jedward świetnie się nadają do reprezentowania Azerbejdżanu…

    Co do EiC to napiszę tylko, że płakałam ze śmiechu jak oglądałam występ Valentiny. I wcale nie z negatywnym odczuciem. Sama siebie zadziwiam, ale coraz bardziej mi się podoba. Zastanawia mnie tylko czy ona naprawdę się tak wczuwa czy traktuje to wszystko z dystansem. Pozytywne wrażenie mam też po występie Anmary, Pastory i kilku innych.

    Polubienie

  6. —————

    TVP Kultura: Ostatnia Interwizja

    Już jutro (24 IV) o 15:50 w TVP Kultura „4. Międzynarodowy Festiwal Piosenki Interwizji – Sopot ’80”

    Nie przegapcie!

    —————-

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.