Armenia poza Eurowizją 2012
Stało się to, czego można się było spodziewać. Telewizja ARMTV wycofała Armenię z udziału w Eurowizji 2012. Kraj ten od maja 2011 był uważany za państwo pierwsze w kolejce do rezygnacji z ESC, jednak po miesiącach dyskusji, plotek i
niesprawdzonych newsów, ostatecznie Gohar Gasparyan (HoD Armenii) stwierdziła, że przecież Armenia nigdy nie brała rezygnacji z konkursu pod uwagę. Od początku jednak stawiała warunki – zależało jej na wszelkiego rodzaju gwarancjach bezpieczeństwa dla ormiańskiej delegacji, która pojedzie do Baku. Wiadomo, jaka jest sytuacja – Azerbejdżan nie uznaje Armenii, oficjalnie mieszkańcy Armenii nie mają prawa wjazdu do kraju-gospodarza tegorocznej Eurowizji. Obie strony zdawały się jednak dojść do porozumienia. I mogło się udać – Armenia znalazła się na liście uczestników ESC oraz wzięła udział w losowaniu półfinałów. Trafiła do tej „większej” grupy i jest to szczęście w nieszczęściu (a może to wcale nie przypadek?), bo teraz, gdy oficjalnie wycofała się z ESC 2012, ilość państw w półfinałach będzie równa (po 18).
O wycofaniu Armenii piszą dziś wszystkie media kaukaskie i eurowizyjne. Powody takiej decyzji nie są podawane wprost, ale wiadomo, że sprawa dotyczy złych relacji między Armenią a Azerbejdżanem. Portal Times.am podkreśla, że strona armeńska nie otrzymała gwarancji bezpieczeństwa, której wymagała, natomiast gwoździem do trumny, był często wspominamy w tym kontekście tragiczny incydent, w którym azerski pocisk zabił ormiańskiego żołnierza. Po tym wydarzeniu protesty przeciwko udziałowi Armenii w ESC jeszcze się wzmogły, a plotki dot. wycofania kraju z konkursu pojawiały się coraz częściej. I okazały się prawdą. Co dalej? Nie ma Armenii, półfinały są równe, natomiast zmieni się nieco układ sił. Poparcia punktowego pozbawione zostaną Gruzja czy Białoruś, natomiast wzmocni się Turcja, która teraz będzie mogła zebrać najwyższe noty od widzów z krajów zachodnich. Wcześniej kraje tj. Holandia, Niemcy czy Francja wysoko oceniały Armenię (za sprawą intensywnego głosowania diaspory ormiańskiej) i często Turcja na tym traciła (dostając niższe noty). Teraz diaspora turecka znów będzie najsilniejsza i wszystko w rękach jury, by głosowania państw Zachodu nie były zbyt przewidywalne. A Armenia? Kraj nie będzie miał prawa do głosowania, nadawca zapłaci ogromną karę finansową za wycofanie się po terminie, ale zapewne nie przeszkodzi mu to w powrocie w 2013 roku. Przypomnę, że podobny „numer” wywinęła parę lat temu Gruzja, unikając w ten sposób Eurowizji w Rosji.
A o Rosji teraz słów kilka
To właśnie finał narodowy selekcji rosyjskich miał być wiadomością dnia, ale zawirowania na Kaukazie okazały się ciekawsze. Tak czy siak, finał w Rosji już za parę godzin. 25 piosenek walczyć będzie o reprezentowanie największego państwa świata w Eurowizji 2012. Wśród kandydatów mnóstwo faworytów (ze względu na nazwiska, bo nie znamy większości utworów): Dima Bilan (na zdj) w duecie z Julią Volkovą, Timati w duecie z Aidą, Buranovskie Babushki, Mark Tishman czy Jet Kids, to tylko niektórzy z uczestników. O tym, kto pojedzie do Baku reprezentować Rosję, zadecydują widzowie i telewidzowie. Miejmy nadzieję, że żadnych manipulacji przy głosowaniu nie będzie, a Rosja nie dołączy do Ukrainy i Białorusi – państw, które miały spore problemy z demokratycznym wyborem swoich reprezentantów.
UPDATE: Buranovskiye Babushki wygrały preselekcje, a do Baku jadą z utworem „Party for everybody”.
Pięć miesięcy czekać na to samo?
Nie tylko Kaukaz jest obszarem charakteryzującym się sporym zamieszaniem eurowizyjnym. Również nasz region jest pod tym kątem dość…ciekawy. Polska i Czechy to jedyne kraje środkowej Europy, które nie biorą udziału w Eurowizji, więc honoru naszej części kontynentu stara się ratować Słowacja, ale…tu też nie jest łatwo. Pięć miesięcy temu poinformowano, że reprezentantem kraju został Miro Smajda z zespołem. Parę dni później sam artysta zdementował te plotki. Słowacja zamilkła…dopiero pod koniec lutego coś się ruszyło. Telewizja narodowa poinformowała, że 1 marca zorganizuje konferencję prasową, podczas której ogłosi, kto został nowym reprezentantem Słowacji. Nadawca zaliczył jednak tygodniowe opóźnienie i dopiero dziś zdołał poinformować media o swojej decyzji. Do Baku jedzie Max Jason Mai (na zdj) z rockowym utworem „Don’t close your eyes”. I co jest w tym najśmieszniejsze? Że to Miro Smajda pod pseudonimem! Wokalista sam napisał tekst i muzykę do utworu. Czy rockowe brzmienia spodobają się Europie? Czechom się to nie udało, może uda się Słowakom.
Analiza AKOE (na podstawie składu półfinałów, a nie utworów) jest dość pozytywna dla Słowacji, bo daje jej aż 80% na awans. Do sukcesu mają się przyczynić m.in. punkty z Ukrainy, Portugalii i Bośni i Hercegowiny. Zabraknie natomiast punktów z Islandii i Albanii.

A ja się Ormianom nie dziwię… Nie byłbym znowu taki pewny ich bezpieczeństwa w Azerbejdżanie – oni są do wszystkiego zdolni. W ogóle dziwię się, że zachodnie kraje nie zbojkotowały konkursu w kraju, w którym słowo „demokracja”, „prawa człowieka” to wciąż wyrazy egzotyczne i obce. Ale miejmy nadzieję, że Azerbejdżan szybko znowu nie ywgra, myślę, że wykosztowali się dużo na kupieniu zwycięstwa ( bo trudno mi sobie wyobrazić, że taki utwór mógł wygrać Eurowizję, szczególnie dziwne jest to , że wysoko oceniło ich międzynarodowe jury, a jak wszscy wiemy Azerbejdżan od początku miał chrapkę na zwycięstwo i organizowanie Eurowizji, więc ich ywgrana wydaje mi się jeszcze bardziej podejrzana, niż Rosji w 2008 roku). Szkoda jedynie, że nie będziemy mogli usłyszeć ormiańskiej piosenki, bo one zawsze (oprócz zeszłego roku) były świetne!
PolubieniePolubienie
Naprawdę myślisz, że Azerowie dopuściliby, aby Ormianom coś się stało podczas Eurowizji w Baku? Przecież wtedy na pewno EBU wyrzuciłaby ten kraj z Eurowizji, i to na długo. W ogóle, wtedy chyba nikt by się nie wahał z bojkotem Azerbejdżanu we wszelkich dziedzinach, nie tylko eurowizyjnych. Wybuchłby PRZEOGROMNY skandal. Myślisz, że Azerowie by tego chcieli? Myślę, że właśnie tym bardziej pilnowaliby Ormian, żeby nie łazili po Baku bez ochrony i żeby się nie nadziali na jakichś fanatyków czy kogoś takiego:]. Poza tym Armenia mogła wysłać jakiegoś wykonawcę spoza Armenii, jeśli się już tak bezsensownie boją. W ogóle, oba te kraje mają wiele do zrobienia, zanim naprawdę staną się częścią Europy (a szczególnie Unii Europejskiej). W tym sensie ksywa ma rację (chociaż uważam, że usuwanie ich z Eurowizji w tym momencie raczej nie zachęciłoby ich do zmian, a mogłoby spowodować wręcz coś przeciwnego, gdyby się obrazili na Europę… co nie znaczy, że nie nachodzą mnie czasami podobne myśli, jak napisał wyżej ksywa…).
PolubieniePolubienie
Rosji i Ukrainy jakoś nikt nie zbojkotował…Nie wspomnę o Igrzyskach Olimpijskich w Chinach…znowu za dużo polityki ,za mało muzyki.
PolubieniePolubienie
Jeżeli chodzi o tą konkretną edycję Eurowizji to również wydaje mi się, że Armenia byłaby w Baku bezpieczna. Niemniej jednak EBU nie powinno dopuszczać do tego, by w ogóle gdziekolwiek były poruszane takie kwestie i bezpieczeństwo którejś delegacji stało pod znakiem zapytania. To właśnie uwłacza temu konkursowi. Eurowizja powinna być Europejska, zachodznia, bałkańska, skandynawska, ale nie egzotyczna…
PolubieniePolubienie
O tak,Jakub zgadzam się.Oprócz zeszłego roku,piosenki ormiańskie zawsze były bardzo dobre.
I Mati bardzo dobrze,że znów jesteś.
PolubieniePolubienie
Dzięki:). Trochę mi Was brakowało:).
Też się zgodzę co do piosenek ormiańskich (i też myślę, że OPRÓCZ zeszłorocznej:)), no i właśnie tym bardziej szkoda, że zrezygnowali.
Już wysłuchałem słowackiej piosenki… extra i ostra:). Będzie u mnie wysoko. Lubię energię w piosenkach, szczególnie w muzyce elektronicznej, ale w takim hard rocku też:). Nie wiem, nie znam się dobrze, ale to zahacza chyba o jakiś metal, i do głowy przychodzi mi Lordi w tym momencie. Miro ma trochę podobny klimat, ale chyba bardziej tradycyjny rockowo/metalowo, sam nie wiem:).
Chyba będę miał niezłą czołówkę (na tą chwilę:)). Zobaczcie: Szwecja (jeśli wygra Loreen), Rosja i Słowacja:D. Jeśli jakimś cudem nie wygra Loreen, to do czołówki wskoczy pewnie Tooji (chociaż nie wiem jeszcze, na jakie miejsce).
PolubieniePolubienie
Jeszcze tak uzupełnię: no i słynna Gaitana jest teraz u mnie gdzieś w TOP 5, ale niżej na pewno nie spadnie:). Te wszystkie TOPY każdemu co roku się inaczej kształtują aż do ostatniej chwili, ale już powoli mogę stwierdzić, że niektóre piosenki na 100% nie wypadną z mojego TOP10. Czekam na niewybrane jeszcze utwory, coś może jeszcze bardzo pozytywnie zaskoczyć przecież.
PolubieniePolubienie
Zgadzam się z wypowiedzią dotyczącą Eurowizji w Oslo. Pod względem atmosfery, organizacji i ogólnie całej oprawy była to najlepsza Eurowizja jaką oglądałem. No i kocham tych prowadzących 😀 No i interval act mistrzowski 😛
PolubieniePolubienie
Powiem tak mnie bardziej podobała się chyba Ukraina jeżeli chodzi o wygląd sceny, później dopiero Niemcy z rozsuwanym green roomem.
To zależy jeżeli chodzi o typy awansu z półfinałów do finału średnio udaje mi się trafić połowę stawki czasami daje celowo inne i nie trafiam chodź wiem, że np taka Szwecja czy Ukraina raczej awansują, a to co wytypowałem nie wejdzie.
Co do typów o wygraną jak narazie mi się udaje wytypować piosenki do zajęcia wysokich lokat i walkę o wygraną w zeszłym roku Ukraina czy Azerbejdżan no i wspomniane Włochy, które moim zdaniem jak już wiecie zajęły wysoką lokatę przez to, że wróciły i żeby zostały.
Podejrzewam, że w tym roku top 5 będzie wyglądało Islandia Izrael Niemcy i jak zwykle chociaż nie chce tych piosenek wysoko Ukraina, Norwegia plus z faworytów niby uważnych Hiszpania i Francja.
A jak będzie się zobaczy.
PolubieniePolubienie
Włochy zajęły wysoką pozycję bo miały dobrą piosenkę, kto normalny głosuje na piosenkę tylko po to, aby państwo zostało w konkursie. Trochę nienormalna teoria .
PolubieniePolubienie
Partiforewribadi dens! Ja się z tego nie wyzwolę nigdy chyba… 😉 Cały dzień chodzę i to podśpiewuję ;D Bardzo pozytywny wybór! Brakowało takiego utworu z jajem(z jajem, ale nie w stylu „I’m Joker”, do którego Gruzini w przyszłych latach nie będą się przyznawać) w tym roku. Wiadomo, że piosenka sama w sobie nie dorasta do pięt propozycjom z Hiszpanii, Włoch czy Islandii… ale Babushki są przeurocze 😉 Chciałabym, żeby ta najmniejsza mnie adoptowała ;D
PolubieniePolubienie
Zgadzam się:). To inna kategoria, inny gatunek muzyczny, niż wspomniane utwory z Hiszpanii, Włoch i Islandii. Parti for ewrivbadi dens! Kaman en dens! Kaman en dens! Kaman en bum bum bum!:). Urocza jest ta wstawka po angielsku:). Zresztą cały utwór jest dobry. Ja na początku myślałem, że one śpiewają po rosyjsku, chociaż brzmiał mi ten rosyjski dziwnie trochę, więc sprawdziłem, i się okazało, że to język udmurcki:).
PolubieniePolubienie
Uzupełniłem braki i przesłuchałem te dotychczas wybrane piosenki, których jeszcze nie słuchałem. Wszystkie są mniej lub bardziej ok, nie mam większych zastrzeżeń, ale nie chce mi się każdej opisywać osobno. Powiem tylko tyle, że na plus wyróżnia się np. Estonia i Finlandia, a najbardziej spośród tych kilku utworów wyróżnia się Hiszpania, która na pewno będzie u mnie w TOP 10 (chociaż raczej w drugiej piątce, no chyba, że mi się wkręci jeszcze bardziej:)). Sądzę również, że ta piękna, hiszpańska ballada będzie również w TOP 10 na samej Eurowizji. Na lekki minus – Litwa, niby dobry utwór, ale brzmi bardzo typowo eurowizyjnie, aż za bardzo, tak jakby ktoś kilka piosenek połączył w jedną… no ale jak mówię, w sumie dobry utwór, większych zastrzeżeń nie mam (ale mniejsze – tak:)).
PolubieniePolubienie
a mi oprawa w Oslo się nie podobała 😦 grafika była beznadziejna wręcz a scena też skromna aż za bardzo !!!
Dusse był pod tym względem lepszy 🙂 no i ten motyw serca megasny …
PolubieniePolubienie
Do końca życia będę nienawidził Eurowizję w Niemczech za to co zrobili tam z Magdą…
PolubieniePolubienie
Jeżeli chodzi o grafikę to mi się podobał ten Rosyjski ptak świetnie to było wykonane graficznie. Co Share Moment to nie powalała grafika.
PolubieniePolubienie
@Mati-wiem ten 1 komentarz ,mógł ciebie w pewien sposób zaboleć.
Poniosły mnie emocje.Jednak każdy,powtórzę każdy dorzucił swoje 5 groszy.
Eurowizja w Oslo i w Niemczech bardzo mi się podobała.Scena w Rosji za duża ,nasza Lidka wyglądała bardzo samotnie.
Babuszki Eurowizji nie wygrają,ale przyznam są sympatyczne i miło się je ogląda.
Rosyjski utwór traktuje jak pastisz,ale daleko mu do Verky z Ukrainy 2007.
PolubieniePolubienie
No ok. Tak to już bywa z emocjami:).
Scena w Rosji podobała mi się graficznie, te nowoczesne rozwiązania techniczne, ruchome ekrany… ale to prawda, po prostu była zbyt duża, ledwo co było widać wykonawców z dalszych ujęć:).
PolubieniePolubienie
A mi się scena w Oslo podobała, taka nietypowa jak na eurowizję 🙂
PolubieniePolubienie
Sama scena nie koniecznie w Rosji bo mnie w sumie denerwowała te monitory, ale ten ptak w motywie świetny był.
PolubieniePolubienie