Eurowizja dla Dzieci 2011




EUROWIZJA DLA DZIECI 2011

  • GRUZJA ZNOWU WYGRAŁA
Eurowizyjna moda na Zakaukazie trwa. Pod koniec 2010 roku Armenia zdobyła Grand Prix JESC i wygrała prawo do organizacji kolejnej edycji u siebie. W maju 2011 Azerbejdżan zdobył pierwsze miejsce w finale Eurowizji i za rok przygotuje konkurs w Baku. Wczoraj Gruzja sięgnęła po drugie w swojej historii Grand Prix JESC. Wynik zaskakujący, niektórzy twierdzą, że dla Gruzinek zasłużony, inni zaś są zdania, że na wygraną bardziej zasługiwały Holandia czy Białoruś. Eurowizja dla Dzieci 2011, pierwszy konkurs EBU organizowany na Zakaukaziu, przeszedł do historii. Kto odniósł sukces, a kto poniósł porażkę i jak Ormianie poradzili sobie z organizacją? 

 1st GRUZJA 108 punktów
Zwycięstwo Gruzji to spora niespodzianka. Candy Group były jedynym zespołem, który brał w tym roku udział w JESC. Telewizja gruzińska sporo wydała na promocję zespołu – nagrano profesjonalny teledysk, przygotowano kilka ciekawych "reklamówek", a do Erewanu pojechała ogromna delegacja, w skład której weszli m.in. pierwsi gruzińscy zwycięzcy JESC – trio Bzikebi, które nawet pojawiło się wczoraj na wizji. Candy Group wystąpiły jako przedostatnie i chociaż "Candy Music" nie każdemu się podobała, przyznać trzeba, że dziewczyny wykonały ją bardzo dobrze pod kątem wokalnym. Oczywiście można się przyczepić słabej choreografii, kiczowatych strojów czy nawet tego, że utwór czasem przypominał "We don’t wanna put in", czyli zdyskwalifikowaną propozycję Gruzji na ESC 2009. Ostatecznie jednak Gruzja zwyciężyła, chociaż mało kto się tego spodziewał (wyniki wszystkich ankiet i plebiscytów oraz zakłady bukmacherskie nie dawały Gruzinom szans – jeden z fanów ESC wygrał wczoraj 160 funtów obstawiając w zakładach bukmacherskich, że to "Candy Music" będzie numerem 1). 
Występując jako przedostatnie, Candy Group niemal zmiotły powszechnie lubianą reprezentantkę Belgii. W głosowaniu zaś do ostatniej chwili walczyły o Grand Prix z Holandią i dopiero ostatnia punktacja – Belgów – przesądziła o wygranej. Na 108 zebranych punktów złożyły się m.in. trzy dwunastki (od Armenii, Litwy i Białorusi, nie liczę "dwunastek" Australii) i dwie dziesiątki (Rosja, Holandia). Najniżej Gruzinki oceniła Łotwa (tylko 3 punkty). Gruzja wymieniła się dwunastoma punktami z Litwą, tylko jeden punkt dała Rosji. 
Sakartvelo dołączyło do Białorusi i jest drugim krajem JESC, który dwukrotnie wygrał konkurs. Co ciekawe, zarówno Białoruś jak i Gruzja drugi raz wygrały JESC podczas swojego piątego startu w konkursie. 
Aktualnie Gruzja zajmuje 4. miejsce w klasyfikacji generalnej JESC (suma wszystkich zdobytych punktów, nie licząc "dwunastek" specjalnych) – 496 punktów. By zdobyć trzecie miejsce, za rok musi zdobyć co najmniej 16 punktów (oczywiście zakładając, że Hiszpania, która aktualnie zajmuje 3. miejsce) nie powróci do konkursu. 




 2nd HOLANDIA 103 punkty
Po pierwszych głosowaniach, gdy widać było, że Rosja traci szansę na wygraną, wielu sądziło, że to właśnie Holandia zdobędzie najwięcej punktów. Czerwonowłosa Rachel perfekcyjnie wykonała swój hit "Teenager" i zasłużyła na miejsce w czołówce. Dwanaście punktów zdobyła od Belgii i Łotwy, 10 punktów przyznały jej Białoruś, Mołdawia i Szwecja. Najniżej oceniły ją Macedonia i Gruzja (po 2 punkty). Holandia swoją dwunastkę dała oczywiście Belgii, co nikogo już raczej nie zaskakuje. Prowadzący wspomnieli wczoraj, że to własnie w tym kraju odbędzie się jubileuszowa, dziesiąta Eurowizja dla Dzieci. Pokazano nawet specjalny zwiastun, który na początku zdawał się być ciekawy (pokazano poszczególnych zwycięzców JESC), ale później zaserwowano dość nudne widoki na Holandię (rzeki, pola, lasy) i flagę kraju z napisem "Netherlands 2012" – wyglądało to dość mizernie. Dopiero na początku przyszłego roku dowiemy się, które miasto holenderskie będzie organizować konkurs, dlatego błędem jest podawanie (jak np. robi to Oikotimes) informacji, że będzie to Rotterdam, który organizował konkurs w 2007 roku. 
Holandia nieprzerwanie bierze udział w JESC, ma na swoim koncie serię porażek i jedno zaskakujące zwycięstwo sprzed dwóch lat. Drugie miejsce Rachel to drugi najlepszy wynik tego kraju. W klasyfikacji generalnej Holandia ma 434 punkty i zajmuje 7. miejsce pomiędzy Armenią a Rumunią. 




 3rd BIAŁORUŚ – 99 punktów
Gdy w 2009 roku doszło do remisu między Armenią a Rosją, tablica wyników portalu JuniorEurovision.tv wskazywała, że zarówno Laura jak i Katya zajęły 2. miejsce. W tym roku Katya z Rosji znów z kimś zremisowała – trafiło na Lidię z Białorusi. Postanowiono jednak dokładnie określić, która z wokalistek stanęła na podium i z tego pojedynku zwycięsko wyszła Białorusinka. Lidia i jej "Angely Dobra" to jeden z faworytów JESC (wokalistka wygrała m.in. Europrediction Oikotimes.com). Występ można ocenić jako dobry, a wynik przewidywalny. Niemal zawsze jedna z ballad jest oceniana bardzo wysoko (trzecie miejsce zajmowały m.in. dwie serbskie ballady). Białoruś swoją prezentacją pokazała, że nadal jest liderem JESC i nie ważne, jaki rodzaj utworu zaprezentuje, zawsze będzie wysoko (w przeciwieństwie do ESC, gdzie idzie jej fatalnie). Na 99 punktów, które zdobyła Lidia, złożyły się trzy dwunastki (Rosja, Mołdawia i Ukraina) oraz aż cztery ósemki (Holandia, Armenia, Gruzja i Litwa). Najniżej Białoruś oceniała Belgia (2 punkty). Białoruską punktację można uznać za zaskoczenie – pewniak do zdobycia dwunastu punktów, czyli Rosja, otrzymała tylko 7 punktów. Dwunastka z Białorusi trafiła do Gruzji, a 10 punktów zdobyła Holandia. 
Z bardzo dobrym wynikiem Białoruś umocniła się na pierwszym miejscu klasyfikacji generalnej. Ma na swoim koncie już 761 punktów, czyli aż 113 punktów więcej niż kraj, który zajmuje drugie miejsce. 




 4th ROSJA – 99 punktów
Katya Ryabova nie osiągnęła spodziewanego sukcesu. Wokalistka, która dostała się na JESC 2011 dzięki dziurze w regulaminie i specjalnemu zezwoleniu EBU, miała wygrać konkurs (była najsilniejszą faworytką tej edycji), a ostatecznie nie znalazła sie w top3. Jej występ należy jednak pochwalić, zarówno pod kątem wokalnym jak i choreograficznym był on perfekcyjnie dopracowany. Być może w drodze do zwycięstwa przeszkodził fakt, że Rosja wylosowała w tym roku pierwszą pozycję startową. Mimo bycia faworytem, Rosji nie udało się zebrać "dwunastek" od krajów, na które zawsze mogła liczyć. Najwyższe noty dały jej Szwecja i Bułgaria. Cztery dziesiątki powędrowały do Rosji z Litwy, Łotwy, Armenii i Belgii. Niespodzianką jest fakt, że Mołdawia w ogóle nie dała jej żadnych punktów (drugim krajem, który nie przyznał Rosji punktów była Macedonia). Rosjanie przekazali swoje 12 punktów Białorusi, a 10 punktów trafiło do nielubianej w kraju Gruzji.  
Wynik Rosji na pewno nie zachwyca – jest to dopiero czwarty najlepszy rezultat w historii tego kraju. Rosja zajmuje w klasyfikacji generalnej 2. miejsce z wynikiem 648 punktów (113 punktów brakuje jej do Białorusi, a nad Hiszpanią ma aż 139 punktów przewagi). 




 5th ARMENIA – 85 punktów
Gospodarzom na JESC idzie zazwyczaj średnio. Dania, Białoruś i Ukraina zajmowały 5. miejsce, Rumunia była szósta. Słabiej wypadały Belgia z Cyprem (10. miejsce), Norwegia (13. miejsce) i Holandia (11. miejsce). Armenia trafiła do tego lepiej ocenionego grona. Dalita przygotowała ciekawą choreografię, pełną rekwizytów, ale wokalnie nie mogła się równać z wyraźnie lepszymi Gruzinkami czy Białorusinką. Mogła jednak liczyć na głośne wyrazy poparcia publiczności, która żywiołowo reagowała na wszystkie przynane Armenii punkty. Dwunastki jednak nie było. Najwięcej punktów Armenia dostała od Gruzji i Ukrainy (po 10), a bez punktów pozostawiła ją Litwa. Armenia najwyżej oceniła Gruzję. 
Piąty start i piąte miejsce, które jest jednocześnie drugim, najgorszym wynikiem Armenii w historii JESC. Aktualnie Ormianie mają w klasyfikacji generalnej 456 punktów, co daje im 6. miejsce, między Belgią a Holandią. 




 6th MOŁDAWIA – 78 punktów
Szóste miejsce dla Leriki to dla mnie osobiście spora niespodzianka, bowiem nie oczekiwałem tak dobrej pozycji dla "No No". Występ wokalistki był dość ciężki do strawienia, pełno było kiczu, dziwacznych ruchów kolanami, skuter na scenie. Na szczęście wokalnie reprezentantka poradziła sobie bardzo dobrze i jak widać, została zapamiętana. Najwyżej oceniła ją Bułgaria (10 punktów), a w przeciwieństwie do wyżej notowanych Rosji i Armenii, Mołdawia dostała punkty od wszystkich państw. Sama najwyższą notę dała Białorusi. 
Był do dopiero drugi start Mołdawii w JESC. Kraj ten zadebiutował rok temu, czyli podczas pierwszej Eurowizji dla Dzieci na której zabrakło Rumunii. Mołdawia zajmuje aktualnie 23. miejsce w klasyfikacji generalnej – ma 108 punktów i znajduje się pomiędzy Bułgarią a Francją. Jest to najniżej notowany w klasyfikacji generalnej kraj, który bierze aktywny udział w JESC. 




 7th BELGIA – 64 punkty
Belgia zazwyczaj ląduje w połowie stawki, nieważne czy wyśle ambitny utwór, czy słodką wokalistkę. Femke miała pecha, bo przygotowała występ podobny do występy Candy Group (pięć dziewczyn na scenie, podobny układ i kolorystyka) po których musiała wyjść na scenę. I niestety wypadła słabiej, a szkoda, bo "Een kussje mer" to zdecydowanie jedna z najbardziej sympatycznych propozycji w tegorocznej stawce. Dwanaście punktów trafiło do Belgii z Holandii (to już tradycja), natomiast jedynym krajem, który nie ocenił Femke, była Mołdawia.
Belgia to weteran konkursu, nigdy nie wygrała, a najwyższym jej rezultatem jest pozycja 4. z 2009 roku. Po raz trzeci w swojej historii, a drugi raz z rzędu, Belgia zajęła 7. miejsce. W klasyfikacji generalnej jest piąta, pomiędzy Gruzją a Armenią. Jej wynik to 472 punkty.




 8th BUŁGARIA – 60 punktów
Typowana do zajęcia ostatniego miejsca Bułgaria wypadła lepiej, niż się spodziewano. Chociaż piosenka nie jest porywająca, to jednak wokalnie i tanecznie Ivan Ivanov zaprezentował się całkiem pozytywnie. Bułgaria jednak nie należy do kręgu punktowego krajów b. ZSRR, więc jedyne na co mogła liczyć to punkty średniej wartości. 12 punktów dała jej Macedonia, po 6 Gruzja z Białorusią. Jedynie Litwa nie przyznała Ivanowi żadnego punktu. Bułgaria oczywiście nie odwdzięczyła się Macedonii za najwyższą notę, bo swoje 12 punktów przekazała Rosji. 
Po dwóch latach przerwy Bułgarzy powrócili do JESC. Aktualnie zajmują 22. miejsce w klasyfikacji generalnej (125 punktów), pomiędzy Łotwą a Mołdawią. 




 9th SZWECJA – 57 punktów
Telewizji SVT ewidentnie nie idzie rywalizacja dziecięca. Trzy pierwsze edycje JESC to Szwecja zajmująca ciągle 15. miejsce, później na trzy lata konkurs przejęła TV4, która co roku wysyłała jedną z sióstr Sanden i osiągała w miarę sensowne wyniki. Rok temu konkurs znów trafił do JESC i mimo wybierania dość dobrych piosenek, nie udaje się osiągnąć sukcesu. Erik Rapp był faworytem czytelników Dziennika Eurowizyjnego. Blondwłosy wokalista zostanie zapamiętany jako jeden z najbardziej zestresowanych uczestników i być może to było powodem tak niskiego wyniku. Najwyższe noty Szwecja otrzymała od Belgii i Łotwy (po 8 punktów). Macedonia, Gruzja i Białoruś w ogóle nie oceniły "Faller". 
Szwecja tylko raz przegapiła JESC, ale z tak słabymi wynikami ledwo zmieściła się w top10 klasyfikacji generalnej. Zajmuje miejsce 10., pomiędzy Macedonią a Ukrainą – ma 342 punkty.




 10th LITWA – 53 punkty
Top10 zamyka ewidentnie najnudniejsza piosenka wieczoru, czyli propozycja litewska. Paulina co prawda wypadła dobrze pod kątem wokalnym, ale jej utwór był bardzo trudny do zapamiętania i jak widać, Europa zbyt dobrze go nie przyjęła. Mimo to Litwa zdobyła dwie wysokie noty – 12 punktów od Gruzji i 10 puktów od Macedonii, co jest prawdopodobnie zasługą głosowania jury. Aż pięć państw nie dało Paulinie żadnych punktów. Litwa wymieniła się dwunastką z Gruzją, natomiast Łotwie dała 7 punktów, w zamian otrzymując 6. 
Był to czwarty udział Litwy w JESC i drugi najgorszy rezultat. Aktualnie Litwa zajmuje 18. miejsce w klasyfikacji generalnej i dwóch punktów brakuje jej by przegonić Grecję. 




 11th UKRAINA – 42 punkty
Jedna z najbardziej żywiołowych i najlepiej przygotowanych prezentacji została całkowicie zignorowana przez Europę. Osobiście mnie to cieszy, bo utworu nie lubię, ale Kristall zdawała się być pewna sukcesu. W końcu stali za nią producenci, którzy na pewno spodziewali się lepszego rezultatu. Wokalnie jednak zawiodła, co pokazała już w pierwszej zwrotce. Najwięcej punktów dała Ukrainie Gruzja – 7, jedynie Łotwa "Europy" w ogóle nie oceniła. Ukraina swoją dwunastkę przekazała Białorusi.
To drugi, najgorszy wynik Ukrainy w historii JESC. Kraj, który doskonale radzi sobie na dorosłej Eurowizji, tutaj ma spore problemy. Aktualnie zajmuje 11. miejsce w klasyfikacji generalnej, między Szwecją a Serbią. 




 12th MACEDONIA – 31 punktów
Tutaj internauci się nie pomylili, Macedonia miała być nisko i ostatecznie zajęła ostatnie miejsce, remisując z Łotwą. W związku z tym, że "Zimi ovaj frak" dostało punkty od większej ilości państw, Macedonia z remisu wyszła zwycięsko. Występ Dorijana był równie fatalny jak jego utwór, zarówno wokalnie jak i tanecznie wypadło to bardzo słabo i nie pomogła nawet "narodowa" parasolka, która zdawała się w ogóle nie pasować do koncepcji utworu i miała raczej służyć podkreśleniu swojej odrębności i wkurzeniu Greków. Najwięcej punktów Macedonii dała Mołdawia (5 punktów). Pięć państw nie oceniło Dorijana. 
Macedonia to weteran JESC, ale najlepsze czasy ma już chyba za sobą. Trzeci raz z rzędu zajęła 12. miejsce. W klasyfikacji generalnej jest dziewiąta (385 punktów), pomiędzy Rumunią a Szwecją.




 13th ŁOTWA – 31 punktów
I na koniec Łotwa, ballada do ziewania, bardzo źle wykonana na żywo. Amanda wystepowała jako druga, po dynamicznej Rosji i chyba wiedziała, że na wiele liczyć nie może. Krytykowano zarówno jej sukienkę jak i nadmierną gestykulację. I skończyło się to porażką – ostatnie miejsce i tylko pięć państw, które przyznały jakiekolwiek punkty (najwięcej od Macedonii – 8). 
To piąty start Łotwy, ale już drugi raz, gdy ten kraj zajmuje ostatnie miejsce. W klasyfikacji generalnej ma 21. miejsce, pomiędzy Norwegią a Bułgarią.

  • Show na Zakaukaziu
Eurowizja w Armenii oceniana jest słabiej niż ta organiowana przez Białoruś rok temu. Krytykuje się m.in. nieciekawą scenę i brak pomysłu na Interval Act. Osobiście nie przypadły mi do gustu pocztówki, czasem nie za bardzo można było zrozumieć, o co w nich chodzi. Dość topornie przedstawiono działalność fundacji "Worldvision". Sporym minusem były słabo czytelne belki z tytułami utworów (szare na szarym).
Prowadzący wypadli przekonywująco, chociaż nadmierne podkreślanie wartości Armenii mogło czasem denerwować. Pojawiły się też negatywne komentarze dot. stroju przystojnego Aveta, prowadzącego show. Gohar Gasparyan wypadła przy nim znacznie lepiej. 
W głosowaniu problemów nie było (może poza Macedonią, z którą za szybko się połączono, nie dając Anji Veterovej czas na zainstalowanie mikroportu w uchu), ale była miła niespodzianka. Po raz pierwszy postanowiono uhonorować Australię za wierność Eurowizji. Po raz pierwszy Australia była w konkursie obecna i to właśnie od niej uczestnicy dostali "specjalne" dwunastki. Bardzo sympatyczny pomysł. 
Opening i Interval Act nie stanowiły silnej części show. W openingu postawiono na coś w rodzaju Riverdance, a w Interval Act pojawiła się Molly Sanden – skąd? po co? dlaczego? Nie wiadomo…Chociaż piosenkę zaprezentowała bardzo dobrą. Sirusho wypadła dość dobrze, odświeżając wersję remixową "Qele Qele". Vladimir Arzumanyan zaśpiewał na żywo, co jest dość sporym wydarzeniem, bowiem wokalista (który często występuje ze swoim utworem "Mama" w wielu różnych programach) ewidentnie kocha playback. 

  • Skradziona kultura?
Eurowizja dla Dzieci 2011 skrytykowana została przez fanów azerskich, co nikogo już nie dziwi. Fani z tego kraju zwrócili uwagę na fakt, że ARMTV chciała JESC wykorzystać do celów politycznych, czyli zaprezentowania obcej kultury jako swojej własnej. Zaczęło się od loga z górą Ararat, która jest symbolem Armenii, ale nie leży na jej terytorium, bowiem stanowi część państwa tureckiego. Motyw Araratu pojawił się również w Openingu, gdy jedna z tancerek dumnie wniosła na scene figurkę masywu. 
Azerowie twierdzą, że Ormianie wykorzystali ich tradycję w filmie promującym Armenię i Openingu. Wymieniają m.in. tradycyjne azerskie dywany, konie karabachskie, lawasz (specjalny rodzaj chleba, uważany za ważny element kuchni ormiańskiej), czy tradycyjne bębny o nazwie nahara. Zależnie od źródła, dowiedzieć się można że wymienione przez Azerów elementy należą zarówno do tradycji ormiańskiej jak i azerskiej. Prawdopodobnie w maju Ormianie skrytykują motywy pojawiające się podczas ESC w Baku. 

12 komentarzy

  1. nie rozumiem szału na JESC. obejrzałem zwycięski występ i w sumie taka sobie pioseneczka, ale wykonanie i aranż perfekcyjny. no i te dziewczynki jakoś się umiały ruszać sensownie, nie jak te nasze z doroslej eurowizji ;]

    Polubienie

  2. A teraz mi się przypomniało. Klemek przypominając nam historię Węgier nie uwzględnił rund kwalifikacyjnych czyli 1993 i 1996 roku.
    1993 Andrea Szulák „Árva reggel”
    1996 Gjon Delhusa „Fortuna”

    Polubienie

  3. To konkursidło to jakaś paranoja zupełna. Wszystkie wydatki związane z JESC można byłoby przeznaczyć na taneczną Eurowizję, którą nie wiadomo dlaczego zlikwidowano…

    Jeśli ktokolwiek uważa, że to, co się z tymi dziećmi dzieje na scenie, jest dobre, to gratuluję wyczucia… Dziewczynka z Łotwy umalowana jak kobieta lekkich obyczajów, dziewczynka z Holandii w wyfarbowanych włosach, chłopak ze Szwecji prawie się popłakał na scenie i cały czas drżał ze stresu, czego nie zdołała zatuszować nawet bardzo słaba jakość transmisji… To tylko niektóre przykłady. A wszystko w rytmach bardzo słabej muzyki.

    Polubienie

  4. Po raz pierwszy oglądałem JESC i muszę przyznać, że strasznie słabe to było. Nie dziwię się że tak mało państw bierze udział skoro to tak wyglądało.

    Zgadzam się z Danielem, że o wiele lepiej by było reaktywować taneczną Eurowizję zamiast kontynuować JESC.

    A propos dziewczynek z Łotwy czy Holandii, to można by się zastanawiać czy to jest Eurowizja dla dzieci czy dla pedofilii.

    Polubienie

  5. Moim zdaniem zeby cos sie na Juniorze zmienilo … EBU musi przekonac kraje zachodnie do brania udzialu w tej imprezie … wtedy nie beda na zmiane wygrywac postradzieckie republiki – zobaczymy co bedzie w 2012 w Holandii

    a moze by tak Juniora i Dance ESC na przemian co dwa lata organizowac 😛

    Polubienie

  6. Haha. Czyli sprawdziło się moje domniemanie nt. figurki 😀

    Chodziło oczywiście o górę Ararat 😀

    Polubienie

  7. Tylko że ona jest na terenie Turcji, więc jeśli już była to prowokacja, to wymierzona w Turcję. Tym Azerom naprawdę się nudzi, chyba oglądali całe show tylko po to, by doszukać się w nim jakiejś prowokacji. 😉

    Polubienie

  8. Pod fragmentem o Szwecji jest: „Rok temu konkurs znów trafił do JESC”, a powinno chyba być: „Rok temu konkurs znów trafił do SVT”.

    Polubienie

  9. Konflikt ormiańsko-azerski jest już męczący. Zwłaszcza w kontekście eurowizyjnym – przecież Eurowizja powinna być świętem wyłącznie muzyki. Oba kraje wprowadzają klimat znany z dawnych lat, lat waśni i kłótni pomiędzy różnymi narodami. Póki nadal będą różne kłótnie i prowokacje, dopóty Azerbejdżan i Armenia nie mają czego szukać w Europie, a nad ich uczestnictwem w ESC i JESC też bym się zastanowił (chociaż z drugiej strony, są to przecież święta muzyki, więc… ale powinny jednocześnie być jakieś konsekwencje). Nie chcę czytać kolejnych wiadomości o kłótniach, waśniach, prowokacjach i wzajemnym obrażaniu się obu krajów. Ktoś powie: nie chcesz, nie czytaj, ale nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, aby po prostu tych kłótni nie było, i żeby zarówno Azerbejdżan, jak i Armenia dołączyły do europejskiej rodziny, wnosząc do niej swoje wspaniałe kultury granicy Europy. A jeśli w maju zobaczę na Eurowizji jakieś jaja związane z tym konfliktem, to w ramach protestu NIE WYŚLĘ SMSA (chyba, że po prostu zakocham się w jakimś utworze, to po prostu nie wytrzymam wtedy:)).

    Polubienie

  10. „Występ Dorijana był równie fatalny jak jego utwór”

    Występ mojego wicefaworyta pozostawiał wiele do życzenia, ale utwór sam w sobie jest świetny.

    Polubienie

  11. —————————–

    JESC: Klasyfikacja medalowa, czyli miejsca na podium w finałach Konkursu Piosenki Eurowizji dla Juniorów w latach 2003-2011.

    1. Białoruś (2 – 1 – 1)
    2. Gruzja (2 – 0 – 0)
    3. Armenia (1 – 2 – 0)
    3. Hiszpania (1 – 2 – 0)
    3. Rosja (1 – 2 – 0)
    6. Holandia (1 – 1 – 0)
    7. Chorwacja (1 – 0 – 1)
    8. Wielka Brytania (0 – 1 – 1)
    9. Ukraina (0 – 1 – 0)
    10. Serbia (0 – 0 – 2)
    11. Litwa (0 – 0 – 1)
    11. Norwegia (0 – 0 – 1)
    11. Szwecja (0 – 0 – 1)
    14. Belgia – 4
    14. Dania – 4
    14. Malta – 4
    14. Rumunia – 4
    18. Macedonia – 5 (dwukrotnie)
    19. Francja – 6
    19. Grecja – 6
    19. Mołdawia – 6
    22. Bułgaria – 7
    23. Cypr – 8 (dwukrotnie)
    24. Łotwa – 9
    25. Serbia i Czarnogóra – 13
    26. Portugalia – 14
    27. Polska – 16
    27. Szwajcaria – 16

    —————————–

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.