Eurowizja 2012, Eurowizja dla Dzieci 2011




BREAKING NEWS: !DelaDap i Trackshittaz w finale selekcji austriackich 2012! 


CZARNOGÓRA 2012

Ruch godny naśladowania

Czasami eurowizyjne "być albo nie być" faktycznie zależy tylko od jednostki. W czarnogórskim RTCG doszło do zmiany dyrektora i momentalnie zmieniło się też nastawienie nadawcy do Eurowizji. Poprzedni zarząd uważał, że konkurs jest za drogi i nie ma sensu brać w nim udziału. Rade Vojvodic, który został nowym dyrektorem stacji, ma na ten temat zupełnie inne zdanie. Nie tylko potwierdził udział Czarnogóry w Eurowizji 2012 (jest pewien, że uda się zebrać fundusze na opłacenie składki członkowskiej), ale też uważa, że kraj powinien co roku brać udział w konkursie, nie patrząc na koszty i wyniki. Poinformował też, że osobiście będzie dokonywał wyboru reprezentanta Czarnogóry, konsultując się oczywiście z przedstawicielami wytwórni muzycznych i ekspertów w tej dziedzinie. 
Czarnogóra (jako samodzielne państwo) zadebiutowała na ESC w 2007 roku. Trzy razy przepadła w półfinałach, dwa razy miała pecha bo wylosowała pierwszą pozycję startową (2008, 2009), raz była uważana za faworytkę (2009). Wcześniej czarnogórscy wokaliści reprezentowali Jugosławię i konfederację Serbii i Czarnogóry. Co ciekawe, osiągali eurowizyjne sukcesy (np. Danijel Popović z "Julie" zajął 4. miejsce, No Name z "Zauvijek moja" byli na miejscu 7.). Czy powracającej Czarnogórze uda się awansować do finału w Baku? Przekonamy się w maju.

PRESELEKCJE 2012
 W czwartek poznamy dziesięciu finalistów selekcji austriackich 2012.
 Gunesh zgłosiła się do preselekcji białoruskich i zapewne zakwalifikuje się do półfinału. Byłby to jej szósty udział w walce o Eurowizję. Do tej pory dwukrotnie zajęła drugie miejsce, będąc o włos od wyjazdu na Eurowizję. Warto dodać, że wokalistka urodziła się w Baku.
 Anggun zapewnia, że roztańczy całą Europę. Reprezentantka Francji chciałaby zaprezentować na Eurowizji utwór w szybkim tempie, jednak wszystko zależy od telewizji francuskiej i ekipy, która zajmuje się Eurowizją.
 W czwartek telewizja węgierska MTV zorganizuje konferencję prasową dot. planów eurowizyjnych 2012. Jak na razie zainteresowanie udziałem w konkursie wyraziła wokalistka Gabi Toth. 
 David Civiera (ESC 2001) uważa, że przygotował piosenkę, z którą Hiszpania mogłaby wygrać Eurowizję. Jest pewien, że jeśli TVE mu zaufa, on sprowadzi konkurs do swojej ojczyzny. 

EUROWIZJA DLA DZIECI 2011
  • Prób ciąg dalszy
Dzisiejsze próby otworzyła faworyzowana Rosja, a Katya Ryabova ponownie nie zawiodła, udowadniając, że będzie zaciekle walczyć o sobotnie Grand Prix. Doskonale wie, że trzeciej szansy już mieć nie będzie. Łotyszce Amandzie będzie ciężko występować po żywiołowej Katyi. Amanda miała dziś ponownie problemy z głosem. Podobnie zresztą Lerica, która czasem nie mogła złapać tchu. Nie ma się co dziwić, bowiem wokalistka, chce nie tylko dobrze zaśpiewać, ale też przygotować skromne, ale ciekawe (jednoosobowe) show. Jeśli uda jej się pogodzić wokal z tańcem, wypadnie dobrze – twierdzi ESCdaily. Ormianka Dalita poprawiła się wokalnie od wczorajszej próby, a Bułgar Ivan nieco udoskonalił swoją choreografię. Udaną próbę miała też ekipa z Litwy, a reprezentantka Ukrainy swoim wokalem i energią pokazała, że zamierza walczyć z Rosją o czołówkę rankingu. 
Pozostałe ekipy zwiedzały Erewan. Swoją próbę miała też dziś Sirusho, jedna z gwiazd specjalnych JESC 2011. Reprezentantka Armenii na ESC 2008 wykona remix swojego hitu "Qele Qele". ARMTV, EBU i Worldvision (fundacja wpółpracująca w tym roku przy JESC) zorganizowali konferencję prasową, podczas której m.in. omawiano pomysły co do przyszłości konkursu. EBU zapewnia, że projekt Junior Eurovision będzie kontynuowany. Na początku nowego roku dowiemy się, które holenderskie miasto będzie gospodarzem jubileuszowej edycji. 

47 komentarzy

  1. wszystko zależy od jednostki. w polsce brakuje kogoś kompetentnego kto by sie za to wziął profesjonalnie i wyrzucił leśne dziadki. stosunek tvp do eurowizji i ludzie którzy się tym zajmują są jak pzpn.

    prosty przykład – każda badziewna komedia romantyczna ma ciekawą piosenkę która wpada w ucho, ma mniej niż 3 minuty. natomiast na eurowizję utworu napisać sie nie da, musimy wysyłać amatorów? żal.

    Polubienie

  2. No niestety, w Polsce jest jeszcze wiele pozostałości epoki sprzed 1989 roku… Chodzi mi głównie o mentalność ludzi.

    Czyli wygląda na to, że w tym roku nie uczestniczymy? Szkoda. Tzn. to w sumie dobry krok, jakiś sens to ma, praktyczny, popieram rezygnację, ale jeszcze nie w 2012. Jak to będzie wyglądało, jeśli Ukraina wykorzysta w jakiś sposób Eurowizję w Baku do promocji Euro 2012, a Polski W OGÓLE tam nie będzie? Wstyd, po prostu, i wcale nie taki mały wstyd, jak mi się wydawało wcześniej! No ale Polacy to w większości specjaliści od marnowania okazji…:/ Jestem za rezygnacją, ale od roku 2013 (chyba, że w końcu TVP zmieni swoje nastawienie do ESC. W 2012 to będzie po prostu wstyd i zmarnowanie okazji do promocji turnieju, rozpoczynającego się praktycznie tuż po Eurowizji (to jest kwestia chyba niecałych dwóch tygodni, tak na oko licząc!). A nawet, gdyby nie było żadnej, bezpośredniej promocji Euro 2012, to pasuje się po prostu pokazać jako kraj, z tego względu, że za chwilę i do nas (i na Ukrainę) zjedzie cała Europa (a nawet i ludzie spoza Europy, fani europejskiej piłki nożnej, w tym emigranci). No ale TVP mogła pójść tym tropem, że właśnie Euro 2012, że nie mają czasu na ESC bo się będą zajmować transmisją Euro 2012, a potem jeszcze na dodatek miesiąc później Olimpiada w Londynie… itd. Jeśli tak się będą tłumaczyć, to to będzie po prostu śmieszne, gdyż tyle uwagi i zaangażowania, co oni ESC, to ja poświęcam zeszłorocznemu śniegowi. Że już nie wspomnę o zmarnowaniu okazji do promocji turnieju Euro 2012 (lub chociaż pokazaniu się jako kraj, tuż przed mistrzostwami). Czy tak postępuje telewizja publiczna, narodowa? NIE. Tak postępują ci, którym nic się nie chce, którym zależy tylko na kasie i na stołkach, a nie na misji.

    Oczywiście, mam nadzieję, że jednak za szybko to napisałem, i jeszcze jednak wezmą udział w 2012… a potem to już mam daleko w d… Na zmiany podejścia do ESC, trzeba chyba poczekać, aż zmienią się władze w TVP na bardziej nowoczesne. Widzicie, we włoskim RAI zmienił się dyrektor, i Włochy wróciły na ESC, i to z jakim wynikiem! 2 miejsce! Mało kto się spodziewał tak dobrego miejsca od razu! Wracając do sedna sprawy, można też w tym kontekście (zmian personalnych, i co za tym idzie, zmiany podejścia do ESC) wspomnieć najświeższą chyba sprawę, czyli Czarnogórę. Czechy po zmianach personalnych w ČT o mało co nie wróciły, ale wolą się na razie skupić na przygotowaniach do transmisji Olimpiady z Londynu. Pewnie jednak wrócą całkiem niedługo. No jest jak jest. Jeszcze liczę na to, że Polska będzie uczestniczyć w 2012 roku, ale… to przeciąganie nie wróży najlepiej. Tak, wiem, w sezonie 2004/2005 przeciągali jeszcze dłużej, a potem był wybór wewnętrzny Iwana i Delfina:], ale od dłuższego czasu jest inaczej zupełnie, i obawiam się, że jeżeli nie wybór wewnętrzny, to rezygnacja po prostu.

    Polubienie

  3. Jakie promowanie EURO’12 na Eurowizjii?? O czym ty w ogóle mówisz. Euro jest taka impreza, ze to raczej Eurowizja mogła by sie promować na Euro a nie odwrotnie. A poza tym to niby co w Baku miałaby Polska promowac?? I przede wszystkim jak?? Rozdajac ulotki dziennikarzom o Euro, czy podczas wystepu zamias wizualizacji miec logo tych mistrzostw?? 99% ludzi oglądających ESC nie interesuje sie tym co sie dzieje podczas tych dwóch tygodni prób przed ESC wiec jak w ciągu tego 3 minutowego występu Polska miałaby promować imprezę która promocji w sumie i tak nie potrzebuje? Zamiast ‚dziekuje’ reprezentant powiedziałby „zapraszam na Euro do Polski’!! To nic ze nie macie biletów i raczej na miejscu ich nie zdobędziecie, ale przyjedźcie.

    Polubienie

  4. Jakie promowanie EURO’12 na Eurowizjii?? O czym ty w ogóle mówisz. Euro jest taka impreza, ze to raczej Eurowizja mogła by sie promować na Euro a nie odwrotnie. A poza tym to niby co w Baku miałaby Polska promowac?? I przede wszystkim jak?? Rozdajac ulotki dziennikarzom o Euro, czy podczas wystepu zamias wizualizacji miec logo tych mistrzostw?? 99% ludzi oglądających ESC nie interesuje sie tym co sie dzieje podczas tych dwóch tygodni prób przed ESC wiec jak w ciągu tego 3 minutowego występu Polska miałaby promować imprezę która promocji w sumie i tak nie potrzebuje? Zamiast ‚dziekuje’ reprezentant powiedziałby „zapraszam na Euro do Polski’!! To nic ze nie macie biletów i raczej na miejscu ich nie zdobędziecie, ale przyjedźcie.

    Polubienie

  5. To nie musi być taka promocja wprost. A zresztą, sam przecież napisałem, że nawet, jeśli nie bezpośrednia promocja, to pasuje się pokazać jako kraj, inaczej będzie wstyd (jeśli np. Ukraina, wbrew Twoim bzdurom, będzie jednak promowała Euro 2012:P). Poza tym, tego nie można rozumieć tak wprost. Może oczywiście być jakaś piosenka piłkarska, skoczna, szybka, itd., ale może też być jakieś dyskretne nawiązanie, coś w wizualizacjach, co sobie widzowie skojarzą: o, to w tej Polsce, taki kraj jest w środku Europy, w tym roku niedługo już mistrzostwa w piłce nożnej. To ma znaczenie reklamowe, dla samego kraju i dla imprezy Euro 2012 (która wbrew pozorom nie jest tylko prostym rozgrywaniem meczy, to jest cały jeden wielki przeogromny moloch imprezowo-turystyczno-sportowy!). A nawet i bez zupełnie żadnej promocji Euro 2012, absolutnie bez żadnych nawiązań do mistrzostw, pasuje się po prostu pokazać podczas Eurowizji, zwłaszcza obok Ukrainy. To już samo w sobie byłoby pewną promocją (kraju w kontekście mistrzostw, i mistrzostw w kontekście kraju). Jasne, według Ciebie Euro 2012 nie potrzebuje promocji… typowo polskie podejście… coś jest jak jest, to jesteśmy zadowoleni i hejże ha, a w Europie tak się nie postępuje. A poza tym, skąd wiesz, że nie potrzebuje promocji? Poza tym, trzeba wykorzystywać każdą okazję, aby coś wypromować. Na tym polega współczesny marketing i showbiznes. Czasy komuny i narzucania rozrywki z góry, już dawno się skończyły. Teraz trzeba promować wśród szerokich mas społecznych.

    Zresztą nasza dyskusja jest bezcelowa, jeśli TVP jednak zrezygnowało. Wątpię, aby tak późno, w grudniu, ogłosili tradycyjne, walentynkowe KE (może i dobrze, z drugiej strony:)). Jeśli nie rezygnacja, to jakiegoś rodzaju wybór wewnętrzny jeszcze wchodzi w grę.

    Polubienie

  6. Nie wierzę w rezygnację, spodziewam się raczej wyboru wewnętrznego. preselekcje tego typu co były w ostatnich latach nie miały sensu – i tak nie było z czego wybierać, poziom był marny, do tego większość utworów pochodziło z dzikich kart. niech wybiorą jedną rozsądną piosenkę – ewy farny, zakopowera. nie wiem, czegokolwiek co się słucha w radiu.

    Polubienie

  7. No to przecież napisałem, że albo rezygnacja, albo WYBÓR WEWNĘTRZNY, nic innego raczej w grę nie wchodzi:). A co do kwestii wiary w coś, lub nie, to ja myślę, że po TVP można się wszystkiego spodziewać (chyba tylko nie, przynajmniej na razie, normalnego podejścia do Eurowizji, niestety…:]).

    Polubienie

  8. Jedno nie ulega wątpliwości. Decyzja na pewno już zapadła, do wczoraj do godz. 23:59:59… musiało najpóźniej wpłynąć zgłoszenie (lub nie). Dlaczego zatem TVP milczy? Cóż oni mają takiego teraz do roboty, żeby nie móc chociaż poinformować widzów, czy uczestniczą w Eurowizji 2012, czy jednak nie? Nie muszą od razu ogłaszać, kogo tam np. wybrali wewnętrznie, to może być później – po prostu, czy uczestniczą, czy nie. Jeśli nie, to będę mógł przynajmniej tą sprawę skreślić, i zająć się czymś bardziej pożytecznym (np. zainteresować się preselekcjami w innych krajach… lub czymkolwiek innym:)), niż się zastanawiać, czy łaskawie TVP weźmie udział…:). Tak się nie powinno traktować widzów. Jest 1 grudnia, a decyzja miała być do wczoraj. I co?

    Polubienie

  9. @Caroline:D. No tak, tego nie wziąłem pod uwagę, ale to też było możliwe:D.

    Chyba jednak wreszcie się czegoś dowiadujemy. Tu @xxx podał linka z escforum, z którego wynika, że coś jest na rzeczy. Chyba zbierają kontakty do wykonawców, spośród których wybiorą wewnętrznie (no bo skoro piszą, że poinformują ich osobiście, to znaczy pewnie, że poinformują kogoś, że został tym reprezentantem). Posłuchają piosenek, i jakąś wybiorą. Proste. A to może jeszcze trwać, hohoho (Merry Christmas:))… Cóż, może chociaż dzięki temu poznamy naszego reprezentanta jeszcze w tym miesiącu, czyli będziemy mieli wybraną piosenkę jako jeden z pierwszych krajów… No bo skoro robią taki plan minimum, no to nie sądzę, aby chciało im się organizować mini-preselekcje dla jednego artysty (a widzowie wybraliby mu piosenkę). Jak oszczędzać, to oszczędzać. Poza tym widać wyraźnie, że (jak zwykle zresztą, ale w tym roku to szczególnie) chcą sprawę ESC mieć po prostu z głowy. Chociaż może też być tak, że wybiorą artystę, a potem SAMI wybiorą mu piosenkę, przez co sprawa może się jeszcze przedłużyć. A może po prostu jeszcze sami dokładnie nie wiedzą, jak to zrobią:D, bo się dopiero wzięli do roboty na początku grudnia:D.

    No chyba, że zbierają kontakty do artystów, żeby w odpowiednim momencie poinformować wszystkich, że w 2012 roku Polska NIE uczestniczy w Eurowizji:]. No ale to już by było bardzo dziwne, nawet, jak na TVP:D.

    Polubienie

  10. Przeciek z jakiegoś forum. Kocham to. Tak samo jak w zeszłym roku kiedy trochę abstrakcyjna zmiana tytułu na bilet do nieba okazała się prawdą 🙂 no czas jest do marca, mogą milczeć przez pół roku by nagle oznajmić- tak, zgłosiliśmy się a reprezentuje nas „to!”.

    Polubienie

  11. Przecież zmiana na „First Class Ticket To Heaven” faktycznie okazała się przecież prawdą, tylko, że Magda po nacisku fanów zdecydowała się jechać z „Jestem”, więc nie mieszaj nam tu. Escforum zawsze jest trochę do przodu. Nie pamiętam, aby kiedyś się pomylili (w istotnych sprawach). Organizowali także m. in. czat z Magdą Tul. Mają kontakty i robią 100 razy więcej, niż całe polskie OGAE! Więc nie bądź już takim zazdrośnikiem:). Oczywiście, nigdy nie należy wierzyć we wszystko do końca, a już zwłaszcza w to, co piszą na necie, ale na podstawie dotychczasowej praktyki uważam, że bardzo możliwe, że mają rację.

    Na pewno nie potrwa to aż do marca, a to z tego względu, że już teraz w TVP zastanawiają się, kogo wybrać, chcą kontakty do wykonawców i kompozytorów, no to chyba nie będą się 4 miesiące zastanawiać nad wyborem jednej piosenki, bez przesady, TVP jest powolne, ale (chyba) nie aż tak:):). Może nawet w grudniu się uda. Przecież widać wyraźnie, i już o tym pisałem, że oni chcą mieć Eurowizję po prostu Z GŁOWY i nie będą tego akurat zbytnio przedłużać, skoro już zdecydowali się na uczestnictwo i wybór wewnętrzny. Z drugiej strony, pośpiech też nie jest tu wskazany, bo mogą wybrać nie za ciekawie:]. Jeśli jednak by się pospieszyli, to chciałbym, aby to była np. Anna Cyzon.

    Polubienie

  12. Powiem szczerze, że z tej wiadomości można równie dobrze wywnioskować, że TVP poinformuje wykonawców, że nie biorą udziału w ESC i zeby nie robili piosenek na KE :>

    Powiem szczerze, że naprawdę liczę na zwycięzcę Voice of Poland ! Głos mielibyśmy z głowy, a piosenkę można pod wokalistkę zrobić :> Ale mam marzenia, co ? 😀

    Gabi

    Polubienie

  13. Mati, kazesz komus czytac ze zrozumieniem a sam tego nie robisz. Czy ja pisałem ze Euro nie potrzebuje promocji?? Pisaem ze na pewno nie potrzebuje promocji podczas ESC. I nie pisz mi ze ja pisze brednie bo ty pod kazdą notka piszesz po dwa, trzy poematy w sumie o nie wiadomo czym i bez wiekszego sensu i składu.
    Jak mamy wysyłac na ESc jakis hymn Euro albo piłakrska piosenke to zdecydowanie lepsze byłoby do tego JESC. No i nie rób z siebie takiego światowego i wszystko wiedzacego w sprawach promocji bo skoro chcesz promowac EURO dwa tygodnie przed rozpoczęciem gdy nie ma juz wiekszych szans na zdobycie biletu badz noclegu i to na dodatek Na ESC to raczej nie wiesz o czym piszesz.Jakos nie sadze ze UK bedzie promowało Olimpiadę na ESC i Szwajcaria tez nie promowała poprzedniego Euro podczas ESC.
    A jechac po to tylko zeby pokazac sie jako kraj, to juz wole zeby Sikorski walnął jakas gadke i pokarzemy sie z lepszej strony niz zajmując miejsce w ogonie stawki w półfinale i będziemy sie promować przez 3 minuty jako kraj który juz kilka lat z rzędu nie awansował do finału.

    Polubienie

  14. Michał, ale ja już pisałem, to by było bardzo dziwne:D. Jaki to zresztą miałoby sens? Zresztą wiemy, jaka jest TVP, nie przejmują się zbytnio Eurowizją, więc czemu tym bardziej mieliby wysyłać do wszystkich wykonawców np. maile, żeby NIE robili piosenek na KE, bo NIE BĘDZIE uczestnictwa?:D Kompletny absurd:D. Co to zresztą obchodzi TVP, że ktoś tam sobie zrobi piosenkę na KE, których nie będzie? Myślisz, że coś takiego obchodziłoby w ogóle TVP?:D.

    No jasne, mógłby to być jakiś głos z Voice of Poland, czemu nie, jak najbardziej. Ale ktoś musiałby tu wykazać inicjatywę, chęć uczestnictwa w ESC.

    Polubienie

  15. Daro, proszę Cię, abyś nie robił sobie ocobistych wycieczek. Będę sobie pisał te „poematy”, jak to określiłeś, czy CI SIĘ TO PODOBA, CZY TEŻ NIE. Właścicielowi bloga to nie przeszkadza, inaczej by zareagował. Ale to inteligentny człowiek, a z kimś takim, kto pisze „pokarzemy” to nie wiem, czy jest sens konstruktywnie dyskutować. Piszesz takie rzeczy, że widać wyraźnie, że nie rozumiesz subtelności i stopnia skomplikowania współczesnego showbiznesu i marketingu. Jeśli myślisz, że przyjazd na Euro wiąże się tylko ze zdobyciem biletu na mecz, no to widać, że w ogóle nie rozumiesz, o co w tym wszystkim chodzi. Trudno, Twój problem. Nie mam zamiaru już dalej z Tobą na ten temat dyskutować, mam swoje zdanie na ten temat, a jak masz inne, to już Twój problem. I tak, zgadza się, czytaj ze zrozumieniem, nie zrozumiałeś dokładnie mojej wypowiedzi, tylko wyrywasz poszczególne wypowiedzi z kontekstu. Poczytaj także słownik ortograficzny, pozdrawiam.

    Polubienie

  16. Jeszcze dodam, że wspomniane UK i Szwajcaria, raczej nie potrzebują się promować i swoich imprez też.

    Piszesz dziwne rzeczy, coś o Sikorskim, o półfinałach… hehe, i Ty mi wypominasz, że to niby ja piszę bez większego „sensu i składu”:D:D:D. Moje „poematy” przynajmniej mają jakiś ład i skład:). Poza tym, jeśli myślisz, że na ESC chodzi tylko o wyniki, no to współczuję.

    Polubienie

  17. Tyle na ten temat. Daro, jeśli masz ochotę odpisywać w podobnym stylu, to sobie daruj, bo i tak nie zareaguję. I wybacz moje złośliwości, ale sam mnie do tego sprowokowałeś swoim stylem pisania.

    A TVP mogłaby wziąć przykład z MTV, telewizji węgierskiej, i zrobić jakąś konferencję, powiedzieć: TAK, uczestniczymy. A tu cisza, i musimy się zadowalać przeciekami z escforum…

    Polubienie

  18. tak, tak tak przeciez wszyscy wiemy ze jestes najmądrzejszym czytelnikiem DE i twoje zdanie jest zawsze trafne i opiera sie na przemyśleniach kazdego możliwego aspektu…

    Polubienie

  19. No i jeszcze zapomniałem dodac. Skoro bład ortograficzny jest dla Ciebie jest dla Ciebie wyrazem braku inteligencji to współczuje. I przeczytaj sobie moze jeszcze raz tamten komentarz ze zrozumieniem to może zrozumiesz o co chodziło i z Sikorskim, i z półfinalami.

    Polubienie

  20. Nigdzie nie twierdziłem, że jestem najmądrzejszym czytelnikiem DE, ale skoro tak twierdzisz, to dziękuję:):). Przeprosiłem za złośliwości (sprowokowane zresztą przez Ciebie), i absolutnie nie napisałem nigdzie, że błąd ortograficzny świadczy o braku inteligencji! Rozumiem, o co Ci chodziło z Sikorskim (którego wypowiedzi zresztą popieram). I jeszcze tylko dodam w skrócie, że tu chodzi także o promocję w szerszym kontekście, Euro 2012 i Eurowizja są transmitowane na cały świat, chodzi też o wpływy z reklam i o wyrabianie marki i wizerunku Polski, bo z tym to jest marnie. A TVP nieźle zarobi na Euro 2012, więc może to ich trochę zachęci do zmiany podejścia do ESC i na 2013 rok zorganizują coś lepszego. Jeśli nie – to niech zrezygnują, bo nie widzę sensu uczestnictwa, gdy ktoś się nie stara – bo to wręcz psuje wizerunek Polski, tu się mogę zgodzić… Rok 2012 to wyjątek, właśnie przez Euro 2012, zwłaszcza, że Ukraina, współorganizator, uczestniczy w ESC 2012 (Ukraina zawsze dobrze dbała o ESC, a w 2012 może da czadu i zrobi coś fajnego).

    Polubienie

  21. Bo po prostu w 2012 roku lepiej już uczestniczyć, niż nie. Nawet, jeśli TVP wybierze jakiś obciach, trudno. Mniejsze zło, po prostu.

    Poza tym, lepsza jest jakaś dodatkowa promocja wszystkiego, niż jej brak (w tym szczególnym, 2012 roku).

    Polubienie

  22. A ja Ci Mati napiszę tak.Czytając te twoje komentarze stwierdzam,że „chrzanisz” i nie chce się tych twoich głupot czytać.Załóż jakąś gazetę,gdzie będziesz głównym redaktorem,no,ale w tym wypadku,to będę współczuła twoim pracownikom,jeśli ktoś taki powalony i nawiedzony będzie ich szefem.

    Polubienie

  23. Nie będę się zniżał do Twojego poziomu, droga Sylwio, i nawet nic więcej Ci nie odpiszę:):):). Każdy widzi poziom tego komentarza.

    Polubienie

  24. Poza tym, to nie życzę sobie, abyś do mnie pisała takim tonem. I to kobieta tak pisze? Wstydziłabyś się. Twój komentarz dla mnie nie istnieje. Żegnaj.

    Polubienie

  25. O Jezu,padłem. xD
    Mati…może jakies forum? 😉

    W ogóle,wiecie co myślę? Albo raczej czego się boję?

    Mają zostać wysyłane nazwiska osób,które są chętne,tak? TVP będzie chciała postawić na kogoś ” w miarę” znanego…

    Padnie na De Mono,mówię Wam. xD

    Polubienie

  26. :).

    Też myślę, że to może być De Mono… nie no, jakby mieli fajną piosenkę, to ok… ale może to też być Edyta Górniak. Najbardziej z tego wszystkiego chciałbym wyboru Anny Cyzon… lub Roberta M. W sumie to nie muszą wybrać od razu artysty z piosenką. Nad konkretną piosenką mogą się zastanawiać (wątpię, żeby oddali ten wybór widzom, szkoda czasu i kasy na mini-preselekcje). Najlepszym wyjściem byłoby głosowanie internetowe… ale wątpię, aby TVP wpadło na tak oczywisty i nowoczesny pomysł:).

    Polubienie

  27. A właśnie,słuchajcie.

    Jeśli są tu osoby z ESCforum. Proszę,w moim imieniu chociażby podać kandydaturę Zosi Karbowiak. Kontaktowałem się z nią,jest chętna.

    Polubienie

  28. Nic prostszego, zarejestruj się tam i podaj kontakt:). ZoSia też jest ok, nie mam nic przeciwko. Głos to ona ma dobry, i na żywo potrafi śpiewać, co najważniejsze. Zależy jeszcze, jaką by miała piosenkę. Do trzech razy sztuka, co?:).

    Polubienie

  29. ZoSia – tak,bardzo ją lubię.De Mono – ok,ale oni maja i fajne piosenki i „nudne flaki z olejem”.
    A Robert M (to tylko moje zdanie) -byłaby kolejna klapa na ESC.

    Polubienie

  30. Jeśli Polskę reprezentowałoby De Mono to ja podziękowałbym za oglądanie ich występu podczas s półfinału, w tym czasie zrobiłbym sobie przerwę na toaletę albo na zrobienie sobie herbaty. To byłby mega WSTYD dla Polski. Do górniak tez jestem sceptycznie nastawiony, bo jak dla mnie poza „To nie ja” nie ma zadnej piosenki na takim poziomie a jej dwa ostatnie single sa po prostu słabe i na pewno nie na ESC.

    Poziom tegorocznego ESC zapowiada sie naprawdę wysoko. Kraje które z reguły wystawiają dobre piosenki i zajmują wysokie miejsca trzymają poziom, a do nich dołączyły te mniej „docenione” państwa i choć może nie wiadomo na jakim poziomie będą utwory ale zaanonsowani artyści (Macedonia, Serbia, BiH, Francja) jaki i podejście do wyselekcjonowania utworu (Słowenia, Szwajcaria, Szwecja, Norwegia)dają nadzieje ze będzie to jedna z najlepszych edycji poz względem poziomu utworów. No a Polska wystapi raczej na swoim standardowym poziomie.

    Polubienie

  31. Ale Robert M sam nie śpiewa przecież raczej:). Trzeba by mu dobrać jakąś wokalistkę (a może wokalistę?), a tu jest już wiele możliwości:). No ale to tylko takie moje marzenie muzyczne, zobaczyć go na tym festiwalu.

    Polubienie

  32. Daro, a skąd wiesz, jaką będą mieli piosenkę De Mono? Może to będzie akurat ich najlepsza piosenka w karierze?:). Edycie Górniak też może by ktoś załatwił nowy utwór. Nie jestem jakimś mega fanem tych wykonawców, są mi obojętni (no, może poza paroma utworami), ale ja tak na wstępie nikogo dyskwalifikował (pod względem poziomu) nie będę. A jak Polska wystąpi, to zależy też od samej piosenki. Mimo stosunku TVP do ESC (braku pomocy, itd.), może akurat trafi się coś wybitnego. Zawsze jest taka szansa… choć zbytnim optymistą to tu bym nie był jednak:).

    Polubienie

  33. Ja wiem,że Robert M sam nie śpiewa.
    Abyśmy mogli zająć wysokie miejsce w ESC musimy mieć i bardzo dobrą piosenkę,i bardzo dobrze wykonaną,ale i taką,która spodoba się Europie (widzom i jurorom),co odbije się pozytywnie w głosowaniu.Bo przecież pamiętacie historię z Węgrami,Estonią,czy UK (kiepskie wykonanie na żywo połączone z fałszem na fałszu Lee Ryana),które były wysoko notowane przed finałem ESC,a potem wiadomo,jak skończyły.

    Polubienie

  34. Bo oni po prostu nie mają możliwości również finansowych zeby zwrócić sie do kogoś kto mógłby stworzyć piosenkę na wysokim poziomie, ale nie polskim tylko europejskim poziomie.
    Jak dla mnie to potrzebny jest projekt w stylu „Poland…why not?”. Dla wcześniej wyselekcjonowanych wykonawców światowej klasy kompozytorzy i producenci tworzą piosenkę o standardach europejskich.
    No ale w najbliższym czasie chyba sie tego nie doczekamy.

    Polubienie

  35. Zastanawia mnie, skąd to szaleństwo na punkcie zespołu De Mono – cała sprawa zaczęła się chyba od tego, że ktoś na antenie Radia ZET wspomniał o jakiejś „chrapce” na Eurowizję (niewykluczone, że żartem), a fanów ESC ogarnęła jakaś „mania” na tym punkcie. To tylko niepotwierdzona niczym plotka, w dodatku tylko z jednego, niezbyt chyba pewnego źródła. Wydaje mi się, że gdyby De Mono miało mieć jakiekolwiek plany związane z Eurowizją, byłby to jedynie udział w KE w celu wypromowania jakiejś nowej płyty albo czego tam jeszcze, na takiej samej zasadzie jak Leszcze, IRA czy Formuła RC.

    Ale naprawdę nie wierzę, by w ogóle myśleli o ESC, czy preselekcjach.

    Polubienie

  36. Daro, żeby stworzyć dobrą piosenkę, wcale nie trzeba jakichś super kompozytorów, albo jakichś wielkich pieniędzy. Wystarczy natchnienie, trochę obeznania w muzyce, w trendach muzycznych, itd. Zresztą nawet i bez tego, teoretycznie każdy człowiek ma szansę na stworzenie dobrej piosenki (natchnienie, lub choćby przez przypadek:)). Oczywiście sławny kompozytor zwiększa szanse na dobry utwór, ale z drugiej strony też nie gwarantuje – wielcy też miewają wpadki. A co do mało znanych wykonawców, kompozytorów, debiutantów, itp. – to wielu ma naprawdę talent, i tworzą świetne utwory, czasami nawet starają się o Eurowizję – ale w Polsce niestety wielu z nich nie jest dopuszczanych przez Komisję do Krajowych Eliminacji. Tym bardziej wątpię, że dopuszczą kogoś takiego przez wybór wewnętrzny… no ale gdyby jednak, to jest z drugiej strony przynajmniej szansa, że wybiorą kogoś z naprawdę dobrą piosenką, kto w Krajowych Eliminacjach po prostu by przepadł.

    Buka, to nie żadne szaleństwo, nie przesadzaj:). Po prostu komentujemy pewną plotkę – a każdy chyba zdaje sobie sprawę, że to plotka:). Plotki miewają czasami jednak potwierdzenie w rzeczywistości, a ponieważ w tym roku chyba szykuje się wybór wewnętrzny, a TVP być może zechce wybrać znanego wykonawcę – to kto wie, kto wie…

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.