Eurowizja 2012




POLSKA 2012

 Co z tą Polską?

Chyba mało kto spodziewał się, że podany nieoficjalnie termin 24 listopada się sprawdzi i do tego dnia TVP poda informacje na temat swojej decyzji ws. udziału w Eurowizji 2012 i wyboru reprezentanta do Baku. Dzień dobiega końca, nadawca publiczny żadnych informacji nie opublikował co mnie akurat nie dziwi, a wręcz potwierdziły się moje osobiste przypuszczenia, że osoba, która zajmuje się profilem TVP1 na Facebooku (to prawdopodobnie od niej wyszła informacja o 24 listopada) nie jest odpowiednia do udzielania jakichkolwiek, interesujących fanów ESC wiadomości. Okazuje się więc, że nie warto słać petycji, listów, e-maili do TVP bo nadawca ma swój tryb pracy i nie zmienią go namowy fanów konkursu. Ryzykowałbym wręcz stwierdzenie, że niektórzy "fanatycy" szkodą w ten sposób Eurowizji w Polsce, psując stosunek stacji do konkursu i jego miłośników. 
Warto też wiedzieć, że nadawca publiczny biorący udział w Eurowizji nie ma żadnego obowiązku informowania o tym, czy wysłał zgłoszenie do EBU czy też nie. Wszystko zależy od osób, które w danej stacji zajmują się Eurowizją – jedni mają stały kontakt z portalami eurowizyjnymi (jak np. portugalska RTP), drudzy nie. Tak więc brak informacji dot. Polski nie oznacza, że TVP nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie konkursu. Równie dobrze nadawca mógł już dawno zgłosić się do EBU, a o swoich planach eurowizyjnych poinformuje opinię publiczną dopiero wtedy, gdy ustali proces selekcyny lub wybierze reprezentanta. 
Co mają więc zrobić polscy fani Eurowizji? Cierpliwie czekać na informacje od TVP (na pewno pojawią się niedługo), a w międzyczasie ekscytować się preselekcjami w innych krajach, czy zbliżającą się Eurowizją dla Dzieci 2011.
PRZY OKAZJI: Telewizja czeska nie weźmie udziału w Eurowizji 2012, bo nadawca jest skupiony na zmianach w ramówce. Dyrektor stacji uważa, że konkurs kojarzy się Czechom z porażką i nie jest lubiany np. przez starszych widzów. CT skupi się w przyszłym roku m.in. na wszystkim co związane z Igrzyskami Olimpijskimi. 

24 komentarze

  1. „Co mają więc zrobić polscy fani Eurowizji? Cierpliwie czekać na informacje od TVP (na pewno pojawią się niedługo), a w międzyczasie ekscytować się preselekcjami w innych krajach, czy zbliżającą się Eurowizją dla Dzieci 2011” – czym tu się ekscytować?

    Jest już niestety za późno na stworzenie czegokolwiek, co mogłoby osiągnąć sukces na Eurowizji. Żeby mieć chociaż cień szans, że w preselekcjach pojawi się coś naprawdę dobrego, trzeba zacząć cały proces bardzo wcześnie. Teraz mamy końcówkę listopada. Nie wiem, co musiałoby się stać, żeby wymyślić na ten krótki czas coś, co różniłoby się od schematu powtarzanego w latach 2007-2011 i miało pożądane skutki w maju.

    Niedługo fani z innych państw będą się modlić, żeby ich kraj trafił do półfinału z Polską, bo to zawsze jeden kraj z głowy w walce o finał…

    Polubienie

  2. Maćku! Termin 24 listopada pojawił się także w wypowiedzi przedstawicielki Biura Prasowego TVP, które podlega Zarządowi, tzn. dokładnie, że decyzje w tej sprawie będą znane ok. 24 listopada, po posiedzeniu Zarządu TVP. Co tam przygotują to przygotują. Mnie to już też nie emocjonuje nadmiernie. Jest bałagan. Są ograniczenia zarówno czasowe, jak i finansowe oraz grono bardzo niewłaściwych osób zajmujących się rozrywką w telewizji publicznej. Porównuję do odpowiedników u mniej zamożnych nadawców i tam chociaż jest serce, pasja i jakaś wola działania.
    pozdrawiam
    szymon

    Polubienie

  3. Tak jak napisał Daniel, na przygotowanie czegokolwiek już jest za późno. Tak późną decyzję TVP odnośnie do udziału mógłby uratować jedynie artysta-pasjonat, rozumiejący Eurowizję, chcący wystąpić i mający już świetną propozycję w szufladzie. Ogłaszanie preselekcji, do których zgłoszą się wykonawcy z przypadku, wietrzący szansę promocji, da jeszcze bardziej opłakany efekt niż w poprzednich latach, wybór wewnętrzny przypadkowej osoby z przypadkową piosenką liczącej, że może się uda, będzie tak samo „celny”. Żeby z kolei była pewność, że ewentualna przerwa będzie służyć przemyśleniom, znalezieniu recepty na sukces, wymianie ekipy dinozaurów i powrotowi za rok… Ale niestety skończy się na tym, że wrócić w ogóle będzie trudno i za rok i za dwa i za ileś tam, a jeśli nawet, to i tak będzie to dalej strzelanie ślepakami.

    Polubienie

  4. Pod poprzednią notką ktoś napisał komentarz, że Polska robi sobie w tym roku przerwę w ESC, i że rozmawiał o tym z Marią Makowską. Oczywiście, to może być kolejna plotka, kogoś kto lubi siać zamęt, ale równie dobrze ktoś znający już decyzję mógł się przecież tutaj wpisać, blog jest dostępny publicznie. Zresztą sianie zamętu jest bezcelowe, większość fanów ESC jest już tak zniechęcona poczynaniami TVP, że ewentualna nawet rezygnacja mało kogo obejdzie na serio, poza jakimiś fanatykami, którzy będą słali petycje i listy o zmianę decyzji:). Ja, w razie czego, mówię od razu, że się pod taką petycją nie podpiszę, bo uważam, że to byłby słuszny krok – rezygnacja. A to z powodu nie wyników na ESC, itd., bo uważam, że zawsze warto brać udział w wielkich, międzynarodowych imprezach (szczególnie dla takiego kraju, jak Polska, który ogólnie na świecie i w Europie jest uważany za nudny i mało ważny – po prostu warto się pokazywać i promować). Jestem jednak za rezygnacją z powodu PODEJŚCIA TVP do samego konkursu. Rację ma Klemz, pisząc, że nie ma sensu już słanie do TVP jakichkolwiek próśb, petycji czy propozycji zmian. Oni wszystko wiedzą najlepiej i nie chcą żadnych zmian czy reform, nawet, gdy ktoś proponuje nowoczesne, ekonomiczne i logiczne rozwiązania. Skoro tak, to łaski nie robią, niech zrezygnują, jeśli chcą, mnie to już zupełnie nie obchodzi. Jest dużo innych krajów, które wysyłają ciekawe piosenki, mają fajne preselekcje… itp. A TVP niech się emocjonuje czym tam sama sobie chce. Może po prostu nie chce im się w tym roku jechać na wycieczkę tak daleko, do Azerbejdżanu, załatwiać wiz, itd.?:] Z drugiej strony, rezygnacja z wielkiej, międzynarodowej imprezy, odbywającej się praktycznie TUŻ PRZED EURO 2012, byłaby lekkim zgrzytem, no ale cóż… jak mówię, przy takim podejściu, to i tak nie ma sensu. Trzeba zaczekać, aż zmienią się ludzie odpowiedzialni w TVP za ESC (zmiany personalne, lub jakieś nagłe oświecenie, może niechby im się przyśniły anioły, tak, jak Leszkowi Millerowi:)). A póki co, to kończ waść (TVP), wstydu oszczędź.

    Jeśli jednak będzie udział, to nie spodziewam się jakichś rewelacji, będzie to, co co roku, no chyba, że zrobią eksperyment z wyborem wewnętrznym, ale tu z kolei mogą równie dobrze wybrać bardzo dobrze, jak i bardzo źle. Chyba, że koncert jednego artysty z kilkoma piosenkami, ale to też zależy, jaki to artysta, równie dobrze może mieć same nudne piosenki, i będzie to wybór między dżumą a cholerą. Jestem po prostu pesymistą, patrząc na dotychczasowe poczynania TVP w kwestii Eurowizji.

    Polubienie

  5. A miało być tym razem inaczej.
    Ja osobiście żadnych problemów finansowych TVP nie widzę,a jedynie problem emocjonalny{brak zaangażowania TVP oraz właściwych osob na właściwym miejscu}.
    Podejrzewam iż TVP ponownie urządzi żenujący spektakl i wybierzemy znów najlepszy uwór z najgorszego zestawienia.

    Jedyna szansa to jeden kandydat i kilka propozycji muzycznych- może to coś zmieni.

    O wycofaniu nie ma mowy,za kilka m-cy Euro 2012,jeżeli Ukraina znalazła środki na udział ,to nasz kraj tym bardziej.W przeciwnym razie będzie wstyd.Już nie wspomnę o ewentualnej grze polskiej reprezentecji. Tym bardziej powinno zależeć na dobrym wyniku w ESC 2012.

    Oj ,brak słow.

    Polubienie

  6. TVP ma teraz zupełnie inne problemy niż Eurowizja. Wątpię by mieli szykować pieniądze na Eurowizję skoro do zwolnienia jest kilkadziesiąt osób we wszystkich regionach.

    Polubienie

  7. Pieniędzy i tak za wiele nie dawali.
    Co do zwolnień- jak jedna osoba miesięcznie odbiera 100 tys ,a pseudo -aktorom daje się zarobić proponując im tandetne role.To faktycznie ,problem z kasą istnieje.Mniej bzdur na antenach.ILOŚĆ NIE IDZIE W PARZE Z JAKOŚĆIĄ.

    Polubienie

  8. Rzeczywiście, dziwnie by wyglądało, gdyby Polska nie pojechałaby na ESC, a Ukraina na pewno jedzie, i być może wykorzysta to do promocji Euro 2012, i to by wyglądało tak, jakby to tylko Ukraina organizowała Euro 2012… Zatem nieco modyfikuję swoje stanowisko. TYLKO z powodu Euro 2012 jestem za tym, żeby TVP nie rezygnowała z ESC 2012, mimo nawet stosunku TVP do ESC. Niech zrobią nawet jakieś beznadziejne preselekcje, byle tam być i pokazać się w Europie dosłownie na kilka dni przed rozpoczęciem się mistrzostw w Warszawie. Jeszcze to. A potem, jeśli nic nie zmienią w swoim podejściu do ESC, to niech lepiej zrezygnują. Ale cóż, nie zdziwi mnie, jeśli TVP faktycznie zrezygnuje już z ESC 2012, bo myślenie perspektywiczne, o promocji i wizerunku, nie jest mocną stroną TVP. Przykre to jest. Wolą produkować kolejne odcinki Klanu i Plebanii i mimo problemów finansowych płacić kolosalne jak na polskie warunki pensje prezenterom, i nadal utrzymywać niepotrzebne zapowiedzi prezenterskie programów (większość widzów tych programów nie jest dziećmi i potrafi się zorientować, co dzisiaj w programie:]).

    Polubienie

  9. TVP ma poważne problemy finansowe. I nawet głupie kilkadziesiąt tysięcy na Eurowizję może okazać się dużo, kiedy trzeba szukać oszczędności wszędzie gdzie się da. Skoro obcięli budżety programom informacyjnym (czyli ważnym programom) to nie będą mieli problemu z wycofaniem się Eurowizji (marginalny, nic nie znaczący dla TVP projekt).

    Więc jeśli ktoś mówi że nie widzi problemów finansowych w TVP to jest ignorantem w tej sprawie.

    Polubienie

  10. Problemy finansowe TVP ma, nikt temu nie przeczy. Ale po prostu szukają oszczędności nie tam, gdzie trzeba. Kilka osób, w tym ja, już o tym pisało, czemu się do tego nie odniesiesz? Projekt eurowizyjny jest na tyle ważny dla takiego kraju, jak Polska, że powinno się go traktować z należytą starannością, no ale TVP tego nie robi, więc jeśli nic nie zmienią, to niech zrezygnują, ale od roku 2013 (z powodu EURO 2012). Bo ja już nie wierzę, że oni są w stanie dokonać jakiejkolwiek rewolucji (nie z tymi ludźmi). A jeszcze co do oszczędności, to o wiele bardziej biedni nadawcy jakoś nie mają problemu ze znalezieniem funduszy.

    Polubienie

  11. Ja nie rozumiem sensu ładowania pieniędzy w miałkie i bezbarwne programy typu the voice of poland albo bitwa na głosy. Zamiast marnować czas i energię na takie nic, które ani nie bawi, ani nie ma żadnego celu, mogliby zrobić jedne a porządne preselekcje. jedyne normalne eliminacje jakie mieliśmy to te z 2003r. potem co roku było coraz gorzej. nie rozumiem czemu nie ma poważnego podejścia do tego konkursu. spisek jakiś? ruska mafia? można mówic, że nas nie lubią. bo tak jest,ale tvp jest winna zaangażowaniem. porównajmy pzpn i pzps. w pzpnie działają stare dziadygi bez głowy na karku i mimo, że nasza 11 to osoby które grają w lidze mistrzów i są dobrzy, to z takim zarządzaniem zawsze dostają w dupę. natomiast w pzps działają ludzie kreatywni którzy wiedza co robią, mamy drużynę narodową z samych polaków (bez jakichś importowanych gwiazd z odzysku) i same sukcesy. jak nożni pojechali na euro 2008 to było święto bo grali pierwszy raz w historii i strzelili w sumie jedną bramkę ze spalonego, a rok później siatkarze pojechali w rezerwowym składzie i tak o se wygrali turniej. tak samo jest z tvp i ich podejściem. lata zaniedbań i braku profesjonalizmu….

    Polubienie

  12. No akurat „Voice of Poland” jest w miarę udanym programem, jak na warunki TVP. Tylko taka sprawa, że to jest organizowane przez TVP2, a tam pracują ludzie, którzy jednak troszkę bardziej znają się na rozrywce. Nasuwa się rozwiązanie, aby ESC przeszło do TVP2, to też jest jedna z możliwości, ale jakoś wątpię, czy TVP1 chciałoby się pozbyć tak dużej imprezy rozrywkowej w momencie, gdy jednak tak mało jest w TVP1 rozrywki. Prędzej zrezygnują w ogóle – za czym, jak już pisałem, jestem (ale od 2013 roku – bo EURO 2012) – bo skoro nie chcą żadnych zmian, w tym np. oddania ESC do TVP2, to rezygnacja jest najlepszym wyjściem, bo już mam dość tego wstydu i marazmu.

    Polubienie

  13. Masz dość wstydu? Z całym szacunkiem,ale jednak to jest TYLKO Eurowizja. Sam jestem ogromnym fanem,ale nie wstydziłem,że za żaden z występów,nawet jeśli mi się nie podobały.

    Ludzie,błagam Was. Eurowizja to tylko konkurs,a nie wyznacznik tego z kogo będziemy się nabijać. Pamiętacie utwory „Leto Svet” czy choćby „Shine” od Toppersów? Śmialiście się z piosenek czy z danych krajów? Bo wątpię aby Europa śmiała się a Estończycy biadolili,że taki chłam ich reprezentował.

    Więcej dystansu.

    Polubienie

  14. Mati,całkowicie się z Tobą zgadzam.TVP ma problemy finansowe w głównej mierze na własne życzenie.W większości przypadków za jaki nowy projekt TVP 1 by się nie wzięła,to kończy się klapą.Po co tworzą nowe nudne programy,kolejne telenowele,które,jak się potem okazuje,w ogóle nie mają oglądalności.I te problemy finansowe wynikają też z tego,że „dość pokaźne pensje” otrzymują ludzie telewizji i że dużo z osób pracujących w TVP 1 to niewłaściwe osoby.
    Ja też jestem za rezygnacją Polski z ESC,ale w związku z Euro 2012 powinniśmy zostać w ESC jeszcze w tym roku.
    A w roku 2013 albo zrezygnować,albo niech Eurowizją się zajmie TVP 2.

    Polubienie

  15. Roman Rogowiecki np.zamiast paplać i się wymądrzać,niech się zajmie lepiej pracą w dziale rozrywki i wprowadzi jakieś zmiany,bo „zbija bąki”.
    Kolejna znawczyni – Maria Makowska,krytykuje,doradza,a nic nie robi,tylko myśli,jak się utrzymać na tym dobrze płatnym stołku.
    No i następna z „wielkich”,Maria Szabłowska.Ile to ona nie doradzała naszym reprezentantom na ESC,a ile nie krytykowała.No i ile to ona nie podawała właściwych powodów naszych eurowizyjnych porażek.Lepiej też niech się weźmie do roboty,niż „zbijać bąki”,albo lepiej niech siedzi cicho,bo też była jedną z tych,która selekcjonowała nasze piosenki.

    Polubienie

  16. —————————–

    all official singles charts

    #1s

    week 47, 2011

    country, artist, song, weeks at #1

    australia lmfao sexy and i know it 6
    austria flo rida good feeling 1
    canada rihanna feat. calvin harris we found love 4
    denmark aura dione geronimo 3
    europe rihanna feat. calvin harris we found love 7
    finland nightwish storytime 2
    flanders lykke li i follow rivers 2
    france adele someone like you 2
    germany flo rida good feeling 1
    greece imany you will never know 7
    hungary akos utazo 33
    ireland rihanna feat. calvin harris we found love 7
    italy adele someone like you 9
    japan sexy zone sexy zone 1
    luxembourg taio cruz feat. flo rida hangover 3
    netherlands het metropole orkest feat. various artists wereldwijd orkest 1
    new zealand rihanna feat. calvin harris we found love 5
    norway rihanna feat. calvin harris we found love 7
    poland lana del ray video games 1
    portugal adele someone like you 17
    russia selena gomez & the scene love you like a love song 10
    south korea t-ara cry cry 1
    spain pablo alboran feat. carminho perdoname 2
    sweden avicii levels 1
    switzerland adele someone like you 3
    united kingdom rihanna feat. calvin harris we found love 5
    united states rihanna feat. calvin harris we found love 4
    wallonia lykke li i follow rivers 6

    —————————–

    Polubienie

  17. Cieszę się Kevinie, że się zgadzamy. Jeszcze mogę dodać, że gdyby TVP postarała się naprawdę wypromować Eurowizję (do tego, tzn. do NAJPIERW samej promocji naprawdę nie potrzeba jakichś wielkich pieniędzy), to ESC mogłaby się stać w Polsce naprawdę popularnym show, bo ludzie w Polsce, która niestety jest dosyć smutnym krajem, są spragnieni rozrywki, co pokazuje ogromna popularność wszelkich telewizyjnych show rozrywkowych (w stylu np. „Mam Talent” czy „Must Be The Music”). Eurowizja, ta właściwa, jest show właśnie w podobnym stylu (chodzi mi nie o zasady przebiegu, tylko o konkurencję między różnymi wykonawcami oraz wyłanianie jednego zwycięzcy). No ale TVP1 nie zdaje sobie sprawy z tego, co widać po ich postępowaniu. Mają w ręku coś, co można przekształcić w prawdziwą perłę, na której można także nieźle zarobić. Wystarczy spojrzeć choćby na szwedzkie preselekcje Melodifestivalen, no ale chyba preselekcje w wielu krajach (gdy są, a nie wybór wewnętrzny) mają rozmach większy, niż te polskie. No ale to TVP, na zmiany to chyba jeszcze poczekamy… TVP ze swoim myśleniem, jeśli chodzi o Eurowizję, tkwi chyba jeszcze w latach przed 1989 rokiem. Coś drgnęło może w 2003 roku (zresztą wtedy mieliśmy nawet 7 miejsce!), ale szybko zgasło i jest jak jest.

    Marianie, trochę mnie nie zrozumiałeś. Chodziło mi o WSTYD ZA TVP, o ich podejście do ESC, a nie o wstyd za poszczególnych wykonawców. Oni są tutaj akurat najmniej winni. Każdy się starał, lepiej lub gorzej, jest to tym bardziej godne szacunku, że TVP prawie w ogóle nie pomagała w promocji. A poziom artystyczny poszczególnych piosenek jest sprawą gustu, i każdy w swoim guście rozsądza, czy dana piosenka przyniosła Polsce wstyd, czy też nie. Nie mieliśmy wybitnych utworów, to fakt, ale przy lepszej promocji (i pomocy w organizacji występu) na pewno byłoby lepiej (moim osobistym zdaniem zwłaszcza w przypadku piosenki Magdy Tul).

    Polubienie

  18. Wydaje mi sie ze w Polsce jest właśnie potrzebne duzo pieniędzy i czasu aby wśród ludzi wypromować ESC po tylu latach wmawiania z każdej strony nawet ze strony TVP ze jest to konkurs kiczu i układów sąsiedzkich.Fanów ESC w PL jest garstka a ogladalnosc jest tylko wynikem tego ze konkurs jest w „Prime Time” i w wiekszosci o tej porze na innych stacjach nie ma nic oprócz jakis filmów które były juz sto razy puszczane. Mysle ze gdyby ESC miała by konkurować z „Mam Talent” to oglądalność byłaby w granicach miliona.

    Polubienie

  19. A ja mam taką wizję, że Polska się będzie chciała pokazać i wyśle na Eurowizję Edytę Górniak by nas promowała tuż przed Euro 2012. jak będzie,czas pokaże.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.