Eurowizja 2012, Eurowizja dla Dzieci 2011



  • UKRAINA 2012
  • Nowy pomysł na ESC
Po ostatnich wpadkach z preselekcjami ukraińskimi, telewizja NTU postanowiła zmienić metodę wyboru reprezentanta. Preselekcjami zajmie się….stacja prywatna, a format przygotuje Freemantle i co istotne, będzie to format zupełnie nowy, nigdy wcześniej nie wyprodukowany. Polegać ma to na talent show, czyli na wszystkim tym, co już znamy – castingi, jurorzy, koncerty na żywo. Nie wiadomo na razie, jak będą przebiegać eliminacje i jaki ostatecznie wybrany zostanie zwycięzca. W jury zasiąść mają dwie eurowizyjne gwiazdy – Ani Lorak i Filip Kirkorov, co już pozwala stwierdzić, że program cieszyć się będzie sporą popularnością i może być odpowiedzią na "Voice of Ukraine", które aktualnie przyciąga uwagę widzów (Ruslana występuje tam jako jurorka). 
Ostatni raz Ukraina wybrała reprezentanta poprzez "talent show" w 2006 roku. Do Aten pojechała Tina Karol, która za swój utwór "Show me your love" zdobyła wysoką pozycję w finale i ogromną popularność na Ukrainie. Ostatnio pojawiła się na okładce polskiego "Newsweeka", a jej zdjęcie zapowiadało artykuł dot. Polaków, którzy szukają żony na Wschodzie.

EUROWIZJA DLA DZIECI 2011
  • San Marino z preselekcjami?
Wakacje powoli się kończą, więc sezon selekcyjny do JESC wkrótce nabierze tempa. Niebawem mamy poznać stawkę konkursową selekcji szwedzkich, organizowanych przez SVT. Trwają już przygotowania do rund eliminacyjnych preselekcji Białorusi, Armenii i Litwy. Prawdopodobnie po wakacjach pojawią się pierwsze informacje dot. formatu preselekcji w Republice Mołdawii i San Marino. Zgodnie z zasadami JESC ustalonymi przez EBU, każdy kraj biorący udział w Eurowizji dla Dzieci powinien wybrać reprezentanta poprzez preselekcje narodowe. Zdarzają się jednak wyjątki, natomiast do tej pory żaden nadawca nie poprosił EBU o zgodę na wybór wewnętrzny. Czy to oznacza, że preselekcje narodowe odbędą się nawet w malutkim San Marino?
Znamy już trzy piosenki eurowizyjne (Ukraina, Gruzja, Rosja). Kolejny utwór, który dołączy do stawki, należeć będzie do gospodarzy – Armenii. Finał narodowy zaplanowano tam na 17 września.

20 komentarzy

  1. To byłby całkiem dobry pomysł. TVP nawet by zaoszczędziła środki na ,,preselekcje” i mogła by za to przekazać pieniądze osobie, która będzie nas reprezentować

    Polubienie

  2. Błąd!

    Po pierwsze my potrzebujemy dobrej piosenki. Jeśli ktoś nie doczytał w poprzednim zdaniu, powtarzam: przede wszystkim Polsce na Eurowizji potrzebna jest dobra piosenka.

    Dopiero jeśli będziemy mieli dobrą piosenkę, możemy szukać reprezentanta wśród młodych i zdolnych.

    Jaki sens ma wybranie kogoś ze świetnym głosem jeśli piosenka będzie słaba?

    Z dobrą piosenką można śpiewać niekoniecznie dobrze żeby zająć dobre miejsce (patrz zwycięzcy z 2010 i 2011 roku).

    Polubienie

  3. Tak szczerze to ja przyjmę wszystko, oby tylko nie organizowali tradycyjnych preselekcji.

    Polubienie

  4. Tak,też uważam,że musimy mieć bardzo dobrą piosenkę,no i najlepiej,aby osoba miała jeszcze bardzo dobry głos.

    Też mam nadzieję,że nie będzie tych beznadziejnych preselekcji.
    Mam nadzieję,że nasze OGAE przyłoży się jakoś do sposobu wyboru naszego reprezentanta.bo jak do tej pory (sorry za to,co napiszę,ale to się należy też tym ludziom – są jak marionetki w rękach TVP) gadają,biadolą od kilku lat,a robić to dużo nie robią.

    Polubienie

  5. I najbardziej mnie rozśmieszyło,jak ktoś po tegorocznej ESC napisał :”ludzie z OGAE będą myśleli o ESC 2012 po wakacjach,bo wszyscy się teraz rozjeżdżają”.
    To widać,jak im też zależy.

    Polubienie

  6. Witam po dłuższej przerwie! Cóż, w końcu sezon wakacyjny, a nie we wszystkich miejscach jest Internet, no i dobrze:).

    Chciałbym powrócić do kilku wątków poruszonych w komentarzach do kilku wcześniejszych notek. Ktoś pytał o Grecję – tak, mieszkałem tam troszkę, w Atenach, mam tam rodzinę. Dlatego tak zaciekle broniłem Grecji na ESC:), ale każdego innego kraju też bym tak bronił, bo po prostu nie lubię, jak ktoś urządza jakąś nagonkę na kogoś lub na coś.

    Pan Konrad Tymuch stwierdził, że nie jestem prawdziwym fanem Eurowizji, bo nie znam wielu piosenek z tamtej listy, którą ktoś mi przedstawił. To przesada, niektóre z tych wymienionych znam… no ale… cóż, może aż takim wielkim fanem ESC nie jestem – z punktu widzenia niektórych (ze swojego punktu widzenia za fana Eurowizji się uważam, bo i tak wiem o niej o wiele więcej, niż przeciętny Polak). No ale każdy ma swój poziom zainteresowania, a ja Eurowizję traktuję raczej na luzie. No i też mam prawo się wypowiadać na temat Eurowizji, jak każdy. No ale jak się na czymś konkretnym nie znam, to nie będę udawał jakiegoś eksperta i się wymądrzał. Przecież mógłbym znaleźć wszystkie piosenki, których nie znam, i nadrobić to, czego nie znam, albo czego nie pamiętam. No ale po prostu mi się nie chce, nie mam też czasu i mam wiele innych spraw na głowie. No i poza tym nie lubię udawać. A jeśli chodzi o występ Edyty Górniak, to napisałem o swoich odczuciach (jak na 10-latka, pamiętajmy o tym:)). A że te odczucia były zgodne z różnymi opiniami w mediach… no to cóż… mam kłamać i zmyślać coś tylko po to, żeby iść pod prąd komercji?:) Nie jestem taki. Zresztą ja lubię komercję (wybiórczo, ale jednak):). Przynajmniej nie jestem hipokrytą.

    Co do kwestii językowych, Mołdawii, Mołdowy, itd. – to moim zdaniem, język polski jest żywy i się zmienia. Językoznawcy są potrzebni, bo musi być jakiś kanon języka, ale jednocześnie język ewoluuje w naturalny sposób i nie ma się co temu sprzeciwiać, ani czepiać pierdół. Gdybyśmy tylko i wyłącznie słuchali językoznawców-teoretyków, to do tej pory mówilibyśmy językiem znanym z Bogurodzicy, albo i jeszcze starszym:). Język jest dla wszystkich ludzi, a nie tylko dla językoznawców:). Poza tym, językoznawstwo to fajne hobby:). Panie Klemenz, ŚWIETNY pomysł z tymi nazwami państw w oryginalnych językach:). Mam nadzieję, że już tak zostanie:). Można by jednak dodać polskie nazwy w nawiasach, np. mniejszą, pochyłą czcionką, tak dla pewności, gdyby ktoś nie sczaił, o jaki kraj chodzi:D. Mam tylko mały problem – nie wyświetla mi czcionki gruzińskiej i armeńskiej, no ale to już moja własna kwestia techniczna:).

    Komentatorka eurowizyjna Azerbejdżanu stwierdziła, że kluby gejowskie w Baku działają na innych zasadach? Ciekawe, na jakich:).

    Azerbejdżan to kraj zdominowany przez islam, to fakt, ale jest to islam dość liberalny, coś, jak w Albanii, Kosowie czy Bośni i Hercegowinie, można by tu wymienić pewnie jeszcze Turcję.

    Wybaczcie, że odgrzewam takie stare wątki ze starych komentarzy sprzed kilku notek… ale po prostu nie mogłem się powstrzymać:).

    Ok, kończą się wakacje, więc należałoby oczekiwać, że TVP zajmie się tematyką Eurowizji…:).

    Tyle, tyle, i tak się już za bardzo rozpisałem:).

    Polubienie

  7. Znaczy się, wakacje np. dla studentów są dłuższe o miesiąc, więc zależy, które wakacje TVP miała (?) na myśli:).

    Polubienie

  8. Ludzi z OGAE nie stawiałbym za jakąś wyrocznię, jeśli chodzi o Eurowizję. Niestety znakomita większość członków tego stowarzyszenia jest tam „z przypadku”, są zupełnie przezroczyści, a ci, którzy aktywnie angażują się w Eurowizję, nie chcą się narażać TVP, co by dostali wejściówki na preselekcje. Więc tutaj nie szukałbym jakiejkolwiek nadziei. Jakie konkretne akcje poza petycją ws. Marcina pamiętacie?

    Jest jeden człowiek, który powinien się tym całym bagnem zająć, który ma swoje pomysły i który te pomysły tutaj na blogu przedstawiał. Kto czytał komentarze Szymona na OGAE, powinien zdawać sobie sprawę, w czym tkwi problem i że problemy należy rozwiązywać u źródeł – a więc wprowadzić zmiany kadrowe w Rozrywce TVP.

    Polubienie

  9. Moment – kim jest OGAE, że koniecznie muszą mieć jakiś udział w polskim sposobie selekcji ? To tylko stowarzyszenie fanów, nic więcej.

    Z resztą, ja już jakoś nie mam zaufania do polskich fanów ESC od czasu „Legendy”…

    Polubienie

  10. @gyfeg – Słusznie, jak najbardziej widzę Szymona Stellmaszyka na stanowisku „Polish head of delegation” 😉

    Polubienie

  11. Chwila, coś mi tu nie pasuje… Skoro ktoś krytykuje poziom polskich preselekcji, to czemu tak bardzo się starają o te wejściówki? Z drugiej strony, żyjemy w państwie demokratycznym i nawet pomimo krytyki, TVP nie powinna odmawiać wejściówek takim osobom… W ogóle, jak to jest z tymi wejściówkami? Przecież każdy może kupić bilety, więc w czym problem? Skąd TVP ma niby wiedzieć, że bilety chce kupić ktoś, kto krytykuje preselekcje? No chyba, że chodzi o jakieś specjalne bilety dla VIP-ów, miejsca w pierwszym rzędzie? Cóż, TVP ma Eurowizję wiadomo gdzie, więc nie sądzę, aby jakoś bardzo przeszkadzało im, aby dobre miejsca dostali krytycy… zresztą jak niby mieliby to obczaić? Przecież w Internecie, na stronie OGAE itd., nikt się nie podpisuje z imienia i nazwiska… no chyba, że są tam też ludzie z TVP, którzy mogliby takie osoby wyśledzić i potem załatwić, że nie dostaną wejściówek dla VIP-ów:).

    Polubienie

  12. Nie tylko OGAE 🙂 Teoretycznie FC artystów, a do tego jeszcze ci, którzy np. napiszą maila do Redakcji Rozrywki i poproszą o wejściówkę – ja tak wchodziłem w latach 2008-2010 ; ).

    Polubienie

  13. Zgadzam się z tym wszystkim,co napisaliście o naszym OGAE.

    Tak naprawdę większość ludzi z OGAE krytykuje piosenki nasze,a tak to chyba nie przeszkadza im to wszystko,bo wcisną się na preselekcje,a i nawet na samo ESC.
    Ale Szymon to jest faktycznie tą z nielicznych osób,która mogłaby coś dobrego zdziałać.

    Polubienie

  14. Dobra piosenka może zostać wybrana wewnętrznie, np. poprzez zatrudnienie jakiegoś dobrego kompozytora do jej napisania, albo ogłoszenie konkursu na najlepszą piosenkę, do którego mogliby zgłaszać się kompozytorzy z całej Europy (tak wybrano piosenkę dla Sopho Nizharadze w 2010 r.) – taki konkurs mógłby się odbyć już po wyłonieniu wykonawcy poprzez talent show, i przebiegałby oddzielnie.

    Obecnie reprezentowaniem Polski na Eurowizji zainteresowani są jedynie amatorzy, co wiąże się ze zgłaszaniem przez nich do konkursu amatorskich i słabych utworów. Program „The Voice of Poland” mógłby zatem wyłonić najlepszego amatora (bez piosenki) i obeznać go/ją ze sceną, dużą publicznością i telewizyjnym show. Wybór odpowiedniej piosenki na ESC dla tej osoby odbywałby się już później, oddzielnie i profesjonalnie i byłoby to piosenka stworzona specjalnie na międzynarodowy festiwal, a nie w celu promocji jakiejś płyty itp. TVP mogłaby rozpatrzyć taką propozycję.

    Polubienie

  15. Ja w tym roku też otrzymałem wejściówkę po napisaniu maila do Redakcji Rozrywki TVP. Było trochę załatwiania, ale ogólnie spodziewałem się, że będzie gorzej.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.