Eurowizja dla Dzieci 2011




EUROWIZJA DLA DZIECI 2011

  • Ukraina stawia na Europę
11-letnia Kristall (Kristina Kochegarova) wygrała preselekcje ukraińskie do JESC 2011 i w Armenii będzie reprezentować naszych sąsiadów z utworem "Evropa". Co ciekawe, wokalistka była podczas finału narodowego chora i opuściła niemal wszystkie próby, jednak nie przeszkodziło jej to zachwycić publiczności. Kristina wcześniej znana była z produkcji "Szlak cyrkowy" i występowała publiczne tylko w ramach tego projektu. Teraz ma szansę na samodzielny występ i profesjonalnie się do niego przygotowała. Już nagrano angielską wersję utworu "Evropa", powstały też teledyski do obydwu wersji. Jeszcze jedna ciekawostka, Kristall dwa lata temu została wybrana "Twarzą McDonalda na Ukrainie".
Ukraińską wersję utworu Kristall ściągnąć można z działu mp3 po prawej stronie bloga.

EUROWIZJA DLA DZIECI 2011
  • Znamy trzy piosenki
Wiemy już, kto będzie reprezentował Rosję, Ukrainę i Gruzję na JESC. Wkrótce poznamy reprezentantów kolejnych dziewięciu państw. Białoruś czeka na zgłoszenia do preselekcji do 15 sierpnia, wcześniej odbyły się już jednak wstępne castingi. We wrześniu odbędą się dwa półfinały w Holandii. Z kolei w Belgii znamy już uczestników półfinałów i jedną z wokalistek walczących o JESC będzie Alexandra Gadzina, mająca polskie korzenie. Nadal nie znamy jeszcze terminu preselekcji szwedzkich, wiadomo jednak, że będą organizowane dwa półfinały. Trwa zbieranie zgłoszeń do selekcji armeńskich – aby reprezentować gospodarzy, należy zgłosić swój utwór najpóźniej do 20 sierpnia. Do pierwszego września zgłoszenia przyjmuje Macedonia. Na razie nie znamy planów Rep. Mołdowa, Litwy i San Marino. Ten ostatni kraj najprawdopodobniej nie zorganizuje preselekcji otwartych, taki przywilej przyznawany jest debiutantom i państwom powracającym na JESC. 

46 komentarzy

  1. Piosenka ukraińska z JESC 2011 nie podoba mi się.Myślałem,że wygra ta Hrystyna.
    Wracając jeszcze do „Nott” Yohanny.Nie jest to to co „Is It True”,ale jest równie ładna dla ucha.Cóż z tego,że Islandia awansowała do finału,jak tam klapa.

    Mati – nie obraź się,ale w objętości twoich komentarzy bijesz wszystkich na łopatki.Ciekawe ile osób czytało te twoje ekonomiczno-muzyczne greckie wynurzenia?Przeczytałem to z ciekawości.Ale powiem ci,że na różnych forach nikt tyle nie pisze.

    Polubienie

  2. Tak po tym twoim kolejnym elokwentnym komentarzu stwierdzam,że ty chyba pomyliłeś fora Mati.Niektóre rzeczy,o których pisałeś w ogóle nie mają nic wspólnego z ESC.Więc,please,nie zarzucaj nas już więcej tymi długaśnymi nudnymi dyrdymałami.

    Polubienie

  3. To z tego, że awansowała do finału – po prostu. Czy to mało? Polska nie uświadczyła tego dawno, oprócz Isis w 2008 r. Jeśli natomiast Yohanna porządnie nie zmieniłaby „Nott”, to moim zdaniem mogłaby nawet nie awansować (piosenka nie jest zła, ale bez zmian niczym by się nie wyróżniała, a ponadto, z powrotami na ESC to różnie bywa, chyba każdy to wie). No i poza tym, ile podobnych ballad mieliśmy w tym roku?;)

    Polubienie

  4. Isis Gee weszła do finału,to fakt.Ale jej piosenka nie była dobra,a to że w finale mieliśmy jedno z ostatnich miejsc,to dlatego,że piosenka była słaba.

    Polubienie

  5. A ja uważam, że Isis Gee weszła do finału, bo piosenka była dobra (nawet bardzo – zresztą to kwestia gustu, Ty nie lubisz tej piosenki, a ja tak), a w finale osiągnęła niskie miejsce, bo było dużo innych dobrych piosenek, a Isis po prostu miała pecha – ktoś z tych dobrych musiał być na dole. Często dobre piosenki przepadają na Eurowizji, bo na tym konkursie liczy się też trochę szczęście.

    Polubienie

  6. Piosenka Isis była taka sobie,moim zdaniem,lecz ja nie napisałem,że jej nie lubię.

    Na Eurowizji trzeba mieć trochę szczęścia,ale w nieskończoność też nie można startować,jeśli się nie wchodzi do finału.Jeśli się będzie wysyłało co roku różne piosenki co roku z szansami na finał i jeśli non-stop nie będzie awansu to najlepiej zrezygnować.

    Polubienie

  7. Ale chodzi o to, że Polska po prostu wysyła kiepskie lub niedopracowane utwory, i tu jest pies pogrzebany. A poza tym, to uważam, że rezygnacja z Eurowizji nie miałaby sensu. To nie tylko konkurs, to również zabawa (nie chodzi tu tylko o wyniki). Z drugiej strony, z tego samego powodu (skoro to także zabawa), więc jakie znaczenie miałoby uczestnictwo (lub nie) Polski? Chyba tylko takie, że im więcej państw, to tym lepiej. W sumie więc wychodzi mi na to, że wszystko mi jedno:D (z zaledwie LEKKIM wskazaniem na NIErezygnowanie, z powodu takiego, że większa ilość państw to większa zabawa).

    Polubienie

  8. Hmmm… Dodam jeszcze, że TVP raczej nie zrezygnuje, bo mało jest międzynarodowych imprez rozrywkowych, w których uczestniczy Polska, więc dobre i to…:]

    Polubienie

  9. Ja też jestem za tym,aby w tym roku jeszcze wziąć udział i zobaczyć jaka będzie piosenka,ale też jakie będzie podejście TVP.
    Tu oprócz TVP,jury wybierającego piosenki,artystów nie mających pojęcia o ESC (jakie piosenki zgłaszają) winne jest też OGAE.
    Więc,zobaczymy co się zmieni w przyszłym roku w sposobie wyboru naszej piosenki.Bo są potrzebne bardzo radykalne zmiany.

    Polubienie

  10. A ta „zabawa” w ESC jest,niestety” kosztowna.Bo trzeba przecież opłacać te niemałe składki.Więc sądzę,że cierpliwość takiej np.Holandii w przypadku braku awansu do finału i innych krajów,ma swoje granice.

    Polubienie

  11. jeżeli te nudy z Islandii w tym roku przeszły to „Nott” spokojnie znalazłoby się finale, no sorry co robiła Ewelina Saszenko w finale? a zapomniałem ma świetny głos, ale Yohanna o niebo lepszy. z „Nott” w standardzie walczyła by o top 10, po przeróbkach o Grand Prix

    Polubienie

  12. No tak, bez względu na wszystko, w 2012 roku pasuje wziąć udział, bo dziwnie wyglądałaby rezygnacja w roku organizacji przez Polskę, razem z Ukrainą, mistrzostw Europy w piłce nożnej. Na pierwszy rzut oka to nie ma nic wspólnego z Eurowizją, no ale jakby się nieco głębiej zastanowić, to oba te wydarzenia odbywają się na skalę europejską, więc rezygnacja z jednego z nich byłaby conajmniej niezręczna. No i potem, jeśli nic się nie zmieni w podejściu TVP, to byłbym za rezygnacją, przynajmniej do czasu wymiany władz w TVP (a szczególnie ludzi odpowiedzialnych za rozrywkę, w tym ESC).

    W związku z powyższym, dodam jeszcze, że Komisja nie dopuszcza do Krajowych Eliminacji utworów oryginalnych, które mogłyby się wyróżnić na Eurowizji… Przykładem może być Mistic (można tą piosenkę lubić lub nie, ale oryginalności jak na polskie oraz eurowizyjne warunki, nikt jej chyba nie odmówi – zresztą to tylko przykład). Poza tym brak tu ambitnej muzyki klubowej, oraz różnych innych gatunków. Widzę, że w Redakcji Rozrywki są fani głównie starego rocka z lat 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku (nie ubliżając temu gatunkowi, który również doceniam i czasami słucham, aczkolwiek nie jest moim ulubionym, nie mój klimat). Dla równowagi czasami dadzą coś niby nowoczesnego (jak Alizma), ale to za mało (zresztą Alizma w gruncie rzeczy nie prezentowała nic oryginalnego – światowe trendy muzyczne już dawno są inne). Eurowizja jest dla każdego gatunku muzyki – nigdy nie zgodzę się z twierdzeniem, że jakaś muzyka nie pasuje na Eurowizję, ponieważ to byłoby okopywanie się na jakiejś konserwatywnej pozycji, a Eurowizja powinna się rozwijać i promować różną muzykę, a nie tylko „typowe”, eurowizyjne szlagiery, czy niejednokrotnie mętne ballady.

    Może Eurowizją powinni zająć się ludzie z jakiegoś radia? O wiele bardziej znają się na trendach muzycznych. Współpraca TVP z Eską jakoś się udała, więc czemu by tego nie przenieść na grunt Eurowizji. Wiem, że pojawiały się też pomysły przeniesienia ESC do TVP2. Ale to tylko oczywiście taki pomysł. Może to i dobra idea, druga stacja publiczna jest bardziej nastawiona na rozrywkę (ale czy TVP1 będzie się chciało pozbyć jednego z niewielu w tej stacji programów rozrywkowych, czyli ESC?).

    Polubienie

  13. Jeszcze co do Alizmy: nie chodzi mi o skrzypce, bo tego w muzyce rozrywkowej (takich aranżacji ze skrzypcami) nie było dużo. Po prostu cała ta otoczka była mało oryginalna, skrzypce to za mało. Zresztą ta piosenka Alizmy nawet mogłaby być, przy lepszym wykonaniu i zmianie aranżacji… Skrzypcami w ciekawej aranżacji wygrał przecież Aleksander Rybak… a od nas można by wysłać np. Tomka Dolskiego ze skrzypcami w aranżacji techno:), do tego mogłyby być elementy country (nawiązuję tu do tego pikniku country w Mrągowie:)). No i wokal, choć niekoniecznie – utwory instrumentalne chyba również pojawiały się na ESC.

    Polubienie

  14. Nie miałoby żadnego znaczenia to,jakbyśmy zrezygnowali z ESC 2012,bo w przyszłym roku będzie Euro.Po prostu uważam,że jeszcze raz można spróbować,a potem jak nie wyjdzie – „Bye Bye Eurowizjo!!!”.

    A Misitc – orryginalni,ale piosenka za słaba i do tego nudna.To samo piosenka ze skrzypcami Alizmy – nudna jak flaki z olejem.Nic te piosenki by nie zdziałały na ESC.To moje skromne zdanie.

    Polubienie

  15. Piosenka Alexandra Rybaka była sama w sobie dobra,porównując ją z piosenką Alizmy,która była kiepska.Zmiana wykonawcy tej piosenki i inna aranżacja,nie sądzę,że pomogłyby.

    Polubienie

  16. Zahaczę tak jeszcze o p.Marię Szabłowską,która często się wypowiada,jaka to powinna być dobra piosenka na Eurowizję i co brakuje naszym piosenkom.
    Skoro jest takim specem i też była w tej komisji wybierającej nasze piosenki,to dlaczego nie wzięła sprawy w swoje ręce?Hipokryzja godna pożałowania!!!

    Polubienie

  17. Mati nie pisz tylu głupot o Polsce, bo to, że jest jak jest to zasługa komunizmu, którego Grecja nie miała. Kiedy przez 50 lat tamte kraje się rozwijały u nas było coraz gorzej, do bankructwa w 1981, teraz groźba bankructwa wisi nad Grecją, to, że jak mówisz, że są bogaci i dadzą sobie radę to tylko gorzej, bo oni są przyzwyczajeni to życia w luksusach i teraz muszą nagle z tego zrezygnować, albo na prawdę nie będzie z ich krajem za ciekawie, a Polska? Myślę, że jest dobrze. PKB Polski na osobę w 2001 wynosiło 41%, a w 2010 już 60%. Prawie 20% w 10 lat to bardzo szybko! Przypomnę, że Polska w 1989 roku pod względem zamożnosci była na równi z Ukrainą i dlaleko w tyle za Czechami i Węgrami, dzisiaj jesteśmy na podobnym poziomie do Węgier i o 15 % do tyłu za Czechami i gonimy Portugalię, która się już od dłuższego czasu nie rozwija (mało kto wie, ale Czechy są bogatsze już od Portugalii). Co do bezrobotnych absolwentów szkół wyższych to niektórzy sami są sobie winni wybierając za kierunek polonistykę, politologię, psychologię, czy inne marketingi… potrzebni są inżynierzy, a nie magistrzy i wszyscy dobrze o tym wiedzą.

    Polubienie

  18. Oczywiście w tych procentach chodziło mi że polskie PKB wynosiło X% pkb krajów starej unii.

    Polubienie

  19. Zgadzam się z Patrykiem. Co do ESC 2012 – rezygnacja TVP by mnie nie zdziwiła (co jest chyba mało prawdopodobne) bowiem Euro tutaj nie ma nic do rzeczy (w 2008 Austria była gospodarzem a w ESC udziału nie brała) a po drugie Eurowizja nie jest żadnym prestiżem, jedynie wydarzeniem telewizyjnym na bardzo dużą skalę. Mówcie co chcecie, ale jeśli jakieś „Bum bum czaka czaka” czy „wyspiarskie stypy” są w rankingu zarówno jury jak i widzów wyżej od artystów pokroju Magdy Tul to na prawdę szkoda kasy na taką „zabawę”, w której dodatkowo normą jest nieobiektywne głosowanie diaspor czy „zaprzyjaźnionych” krajów (to jest po prostu żałosne!). Widać, że tak na prawdę to teraz ESC najbardziej jarają się kraje byłego ZSRR itd. bo dla nich ten konkurs jest czymś czy był dla nas za czasów komuny – pachnie lepszym światem.

    Polubienie

  20. Ewa,całkowicie się z tobą zgadzam.Masz 100 proc.rację.To samo napisałem,że czy będziemy brali udział czy nie w przyszłej ESC,to nie ma nic wspólnego z EURO 2012.

    Polubienie

  21. Ja tu jeszcze jedną szansę udziału w ESC 2012 widzę w zaangażowaniu zagranicznych kompozytorów lub kompozytora do napisania piosenki lub piosenek.
    A nie bawić się w bezsensowne preselekcje,które się u nas nie sprawdzają.A prawda jest taka,że TVP,moim zdaniem,trwoni pieniądze na różne kiepskie przedsięwzięcia,które potem się okazują klapą.To lepiej by było tę kasę zainwestować w ESC.

    I mam nadzieję,że Moro-Figurska zostanie zdjęta z funkcji „podawacza” naszych głosów,bo ta Pani reprezentuje poziom zerowy w tej kwestii i,niestety,po obserwacji jej niezliczonych wpadek w dziedzinie dziennikarstwa.

    Polubienie

  22. No super, Patryku, może Tobie jest dobrze, może mi jest dobrze, itd., tylko zapominasz, że wskaźniki makroekonomiczne czasami nijak mają się do zwykłego życia. I tyle, nie chce mi się na te tematy dyskutować, bo wiem, że mam rację, bo mam szersze spojrzenie na świat, niż niektórzy Polacy (niestety, tacy Polacy są w większości). I koniec dyskusji, bo zaraz znowu jakieś Keviny czy inne ksywy zaczną najeżdżać na pisaninę, a mi się nie chce czytać typowego, polskiego narzekania na wszystko:P. Kevin, dlaczego teraz nie skrytykowałeś Patryka za pisaninę?:P

    Z Euro 2012 chodziło mi tylko o to, że rezygnacja z ESC w tym samym roku byłaby pewną niezręcznością, a w przypadku Polski czy Ukrainy – po prostu głupotą, niewykorzystaniem okazji do dodatkowej promocji naszego kraju w mediach. Austria żadnej takiej promocji nie potrzebowała i nie potrzebuje. Porównanie sytuacji Austrii do Polski, także w tym kontekście, jest conajmniej śmieszne. I to wszystko – nie uważam, aby te dwie sprawy miały jakiś ogromny związek – po prostu uważam, że jest to jakaś szansa na promocję (która, jak zwykle, zostanie zapewne zmarnowana). Wiecie co? Macie rację. Jestem za rezygnacją Polski z ESC jak najszybciej. Trudno, jeden kraj mniej, to nie aż tak dużo mniej zabawy będzie. Tak, jak pisałem – póki TVP się nie zmieni. Póki co, to takie uczestnictwo tylko ośmiesza Polskę. Obecnie Polska nie zasługuje na ESC.

    Pani Szabłowska jest niby ekspertem od muzyki, ale trudno ją posądzać o jakieś zaciekawienie nowoczesnymi trendami muzycznymi.

    Kevin, skąd wiesz, że zmiana aranżacji piosenki Alizmy nie pomogłaby? Jasnowidzem jesteś, czy co? No i piszesz tylko, że coś jest nudne, nudne i nudne… „nudność” jest sprawą gustu, w ogóle muzyka jest sprawą gustu, możemy się tak przerzucać argumentami, a i tak każdy pozostanie przy swoim zdaniu:). Każdy człowiek może mieć inną wrażliwość muzyczną – dla mnie piosenka Mistic jest bardzo ciekawa, a te techno remixy – zarąbiste.

    Kevin, załóżmy, że Polska rezygnuje z Eurowizji. Potem po jakimś czasie zmieniają się władze w TVP, w Redakcji Rozrywki. Czy wtedy nadal byłbyś za nieuczestniczeniem w ESC? Bo nic o tej kwestii nie napisałeś, a bardzo mnie to ciekawi:).

    Ewa, wybacz, ale to jest dziecinne, obrażanie się na Eurowizję za to, że ludzie i jury wybrali tak, a nie inaczej. Widocznie takie są gusta w Europie, inne, niż Twoje (widać, jesteś w mniejszości), i trudno, należy się z tym pogodzić. Różne są gusta. Wady Eurowizji, o których piszesz, są znane, ale trudno, taka jest charakterystyka tego konkursu, tego nie da się szybko zmienić. Najbardziej to wkurza mnie hipokryzja niektórych ludzi – narzekają na głosowanie polityczne, a sami chcą punktów dla Polski od emigrantów z UK czy z Irlandii:P. Niech emigranci głosują na to, co im się najbardziej podoba! Takie głosy nie mają żadnej wartości (no chyba, że faktycznie polska piosenka komuś spodobała się najbardziej). Ja nigdy z zagranicy nie zagłosuję na Polskę, jeśli piosenka mi się nie spodoba (lub jeśli będzie inna, lepsza, która zajmie to dane miejsce w wysyłanych przeze mnie smsach). To nie jest akurat do Ciebie, Ewo, nie wiem przecież, co o tym myślisz, po prostu przy okazji omawiania tego tematu przyszło mi to do głowy.

    Kevin, co do kompozytorów, preselekcji, itd., może i masz częściowo rację, ale kluczem do sukcesu jest to, aby Komisja nie bała się dobierać do eliminacji ciekawych, oryginalnych utworów, a nie zawsze to samo. A najlepiej cały wybór piosenek do KE, lub część tego wyboru, pozostawić internautom.

    Co do podawaczy punktów… to zauważyłem, że większość (jeśli nie wszystkie) innych krajów ma ładne dziewczyny, przystojnych facetów, lub nawet nie, ale kogoś ciekawego, charyzmatycznego, a my? Sami sobie dopowiedzcie:). Odeta wydawała się fajna, ale zawiodła. Ona nie ma żadnej funkcji podawacza głosów, w ogóle zresztą nie ma takiej funkcji – co roku można po prostu dawać kogoś innego. Ech, już wolałbym, aby wrócił Maciej Orłoś – a tak na niego narzekaliśmy, że nudny, sztywny, itd., a tu proszę – z deszczu pod rynnę, każdy kolejny podawacz/podawaczka był gorszy:D. W polskich mediach, w TVP, są różni, przystojni, ładni, i/lub charyzmatyczni, ciekawi ludzie, jest z czego wybierać… także w tej kwestii TVP mogłaby się bardziej postarać.

    Polubienie

  23. Mati,ja krytykuję długość twojego pisania,bo nawet tu co napisałeś w obszerny sposób oceniłeś nasze wypowiedzi i wyszedł ci „długi elaborat”.Piszę,że piosenka jest nudna,bo akurat mam takie zdanie,a ty masz inne.Ogólnie ze wszystkim co napisałeś,się nie zgadzam.

    Polubienie

  24. Co do Odety,miałem tego nie pisać,ale prawda jest taka,że jej ta „fajność” nie wyszła raczej.Pokazała chyba jaka jest głupia.

    Polubienie

  25. Wiesz co? BARDZO ciekawa, wyczerpująca argumentacja:) (oczywiście to ironia). Kłania się czytanie ze zrozumieniem. Ok, tyle, nie chce mi się już z Tobą dyskutować, ani z innymi, typowymi Polakami, to nie ma sensu. Nie ma argumentów z drugiej strony – nie ma sensu dyskutować.

    Polubienie

  26. Nie odpowiem Mat na twoje pytanie co do Patryka.On po prostu odniósł się do twojej wypowiedzi.Mogę ci odpowiedzieć,ale dziś mi się nie chce.
    Ty nam wszystkim zaserwowałeś serwujesz tak jak ktoś napisał „oczywiste oczywistości”.

    Polubienie

  27. Nie podobała mi się Odeta podczas podawania punktów, ale żeby od razu zaraz pisać, że jest „głupia”… no bez przesady…! Znasz ją, że tak piszesz? Tylko pokazujesz, jaki masz poziom. Nieładnie tak obrażać ludzi. Ogólnie, to masz bardzo nierówny styl wypowiedzi – czasami piszesz z sensem, a czasami wręcz przeciwnie. Odnoszę wrażenie, że to dwa zupełnie inne Keviny:). Jak napiszesz coś z sensem, to odpiszę na to – a nie będę reagował na żadne, dziecinne zaczepki (chyba, że się zdenerwuję).

    Polubienie

  28. Na zakończenie naszej ciekawej rozmowy Mati powiem ci tylko tyle „ktoś kto dużo wie,wie tak naprawdę nic”.

    Co do rezygnacji Polski,nie zamierzam wgłębiać się w sytuację z ewentualną zmianę zarządu TVP,bo tym będzie się zajmowało przyszłe kierownictwo naszej telewizji,czy brać udział czy nie w ESC.Ja tak piszę,bo widzę nasze wyniki na przestrzeni lat.

    Polubienie

  29. Ja też w tych swoich długich wypowiedziach odnosiłem się do wypowiedzi innych. Kto umie czytać ze zrozumieniem, ten na pewno to zauważył. Nie zacząłem żadnej dyskusji nie na temat OD SAMEGO POCZĄTKU, to się samo tak rozwinęło, na tym polega luźna dyskusja, a że czasami odbiega od tematu, no to trudno. Zaczęło się od kwestionowania uczestnictwa Grecji w ESC, potem przez sytuację ekonomiczną Grecji, a potem sytuację ekonomiczną Polski i polskie wady narodowe:). Ale naprawdę, dajcie sobie już wszyscy spokój, szkoda moich klawiszy na tą dyskusję, ludziom upartym i tak nie przemówię do rozumu, a każdy inny sam sobie znajdzie odpowiedź, jaka jest prawda.

    Polubienie

  30. Wiesz,dziwnym trafem nie masz do czynienia z dwoma Kevinami.
    A piszę,jak uważam i nie pouczaj mnie – bardzo cie proszę.Odetę Moro już widziałem,jak prowadziła programy na TV4,więc jej wypowiedzi świadczą tylko o niej.A to,że uzyłem słowa „głupia” nie musi wcale świadczyć o moim poziomie – być może to najłagodniejsze określenie na tę osobę.

    Polubienie

  31. Ok, wystarczy już tej dyskusji, późno już, prześpij się lepiej, pojedynczy Kevinie:). Dobranoc i pozdrawiam:).

    Polubienie

  32. Słuchaj Mati – nie ma co ciągnąć dalej tej dyskusji i się spierać o byle co.
    Po prostu każdy z nas może mieć inne zdanie i możemy pisać po swojemu i trzeba to akceptować.

    Polubienie

  33. Mati nie podjeżdżaj tu z ‚typowymi polaczkami’. Ja nie narzekam, tylko mam jakieś wrażenie (być może mylne), że na siłę chcesz zabłysnąć elokwencją. I wszystkim zarzucasz, że nie czytają ze zrozumieniem, może zacznij pisać mądrze, zwięźle i na temat.
    Podam Ci prosty przyklad. W ktorymś komentarzu pisales o jedynym naszym reprezentancie który awansował do finału. Nie omieszkałeś dodać że była to Isis, że było to w 2008 roku, że z piosenką „for life”. I robi się 10 niepotrzebnych zdań. Podejrzewam, że Ci którzy wchodzą na dziennik wiedzą o tym doskonale.
    Niebezpiecznie ocierasz sie o snobizm, chcesz udowodnić za wszelką cenę, że wiesz lepiej, że wiesz więcej, a jedynie się ośmieszasz, bo wszyscy doskonale o tym wiedzą. Twoje opinie, które w Twoim mniemaniu są jakieś mega odkrywcze, są zwykłe i wielokrotnie przerabiane! Pomyśl nad tym i nie oburzaj się. Mam nadzieje, że moja konstruktywna krytyka do Ciebie dotrze.

    Polubienie

  34. W ogóle masz mylne wrażenie co do całej tej sytuacji, ale to już Twój problem, a ja już ZAKOŃCZYŁEM tą dyskusję. Nie chce mi się powtarzać.

    Polubienie

  35. Mati, czy Ty uważasz się za lepszego, bo jak mówisz widzisz w szerszej perspektywie? Uważasz, że narzekanie jest typowo polskie, a sam narzekasz najwięcej na swój własny kraj.
    Ja czekam na jasne argumenty, przykłady, to że rzekomo widzisz więcej niż inni to nie argument!
    Nie przeczę, że w Polsce nie ma biedy, jest, ale w Niemczech też jest, w Norwegii też może oczywiście w dużo mniejszym stopniu niż u nas, ale jednak jest. Obejrzyj sobie niemieckie wiadomości, nawet nie wiesz, jak oni tam polską gospodarkę wychwalają, dziwią się, że taka bogata Hiszpania sobie nie radzi, a niepozorna Polska świeci.

    Polubienie

  36. No, właśnie widać, jak świeci:]. Oni tam wychwalają wskaźniki makroekonomiczne, to wszystko, a do zwykłego życia to się ma nijak. Nie tyle narzekam, co wytykam polskie wady, czego większość Polaków nie lubi, bo brak im samokrytyki, no ale ja jestem inny. A bieda jest wszędzie, oczywiście, czy ja kiedykolwiek napisałem, że gdzieś nie ma w ogóle? Nie tyle uważam się za lepszego, co swoje poglądy uważam za lepsze, to chyba oczywiste:). A jak oglądasz niemieckie wiadomości, to obejrzyj też polskie i zobacz, co się dzieje, jak daleko jesteśmy choćby za Czechami, nie mówiąc już o Niemcach… I nie wyjeżdżaj mi tu z Hiszpanią, bo chyba każdy wolałby, żeby w Polsce było tak bogato, jak w Hiszpanii, nawet mimo kryzysu:].

    A tak w ogóle, to chyba nie czytasz moich postów, bo ja już zakończyłem tą dyskusję, KONIEC! To nie jest na temat! Odpisałem Ci teraz tylko dlatego, że wcześniej przez dłuższy czas nie brałeś udziału w dyskusji, a ponadto nie mogłem się powstrzymać:). Żyj i myśl sobie, jak chcesz, to Twoja sprawa, ja tylko wyrażam swoje zdanie, a każdy inteligentny, zorientowany w sytuacji i spostrzegawczy człowiek zobaczy, jak jest naprawdę.

    Tak w ogóle, to ojej, strasznie się przejmuję, będę chciał, to napiszę długi tekst i nie będę się przejmował krzykaczami, mam to gdzieś. Teraz po prostu nie mam ochoty na dyskusję z upartymi ludźmi, którzy krytykują sposób pisania, bo sami nie mają argumentów. W sumie to akurat Ciebie, Patryku, nie dotyczy, bo przynajmniej jakoś tam dyskutujesz… Ok, tyle, poniosło mnie, a nie chcę się już w to wgłębiać.

    Aha, co do pisania nie na temat: no cóż, akurat JESC kompletnie mnie nie interesuje, wielu osób akurat też, a że w sprawie ESC się nic akurat nie dzieje, to sobie dyskutujemy o czymś innym i tyle. To luźne forum komentarzy, nie ma podziału tematycznego, a jak coś się nie spodoba autorowi bloga, to zwróci uwagę, lub usunie, a niektórzy już uważają się za królów forum i krytykują, ile wlezie, jakby ten blog był ich własnością… co do jakości moich postów, to ktoś sobie może przeczyta, a może nie:). Jeśli ktoś nie lubi, to niech omija moje posty, a na typowe zaczepki w polskim stylu postaram się nie reagować. Przypominam, nie mam żadnych uprzedzeń do Polski, po prostu krytykuję polskie wady, a że jest ich dużo… no cóż, trudno:). Dla odmiany, zaletami w Polsce są ładne widoki, turystyka, ciekawe, zabytkowe miasta i dobre jedzenie (częściowo):]. Chociaż pogoda ostatnio jest do d… co dodatkowo psuje humor, no ale cóż…

    OK, KONIEC TEMATU!

    Polubienie

  37. Mati,piszesz,że są osoby na forum niereformowalne.Ty też jesteś taki.ksywa i Patryk dobrze cię podsumowali.
    Na pewno każdy z nas tu stara się być samokrytyczny.Dlatego nie chrzań!!!
    A na koniec,my też tu wszyscy uważamy własne poglądy za lepsze.Dajesz rady o nieużywaniu obraźliwych słów,a ty co użyłeś w swoim komentarzu :”nie wyjeżdżaj….”.Czepiam się akurat teraz tego,bo sam zwracasz mi i innym uwagę.
    Kończę z tobą dyskusję.

    Polubienie

  38. Zgubiłem słówko „zakończyłem” – piszę to teraz, żeby ktoś mi nie zarzucił niegramatycznego pisania:P. I tak nieco koślawe to zdanie wyszło… ale przesłanie chyba jest jasne, prawda?;).

    Polubienie

  39. @Ewa
    Jesteś w błędzie ,otóż ESC jest szalenie popularny w Europie zachodniej,tam potrafią się świetnie bawić tym konkursem.Twierdzenie że „jarają” się tylko eurowizją kraje byłego ZSRR jest błędem.

    Takie myślenie pewnie wynika z porażek naszego kraju.Radzę ESc traktować jaką świetną zabawę.

    Zażalenia proszę kierować w stronę władz TVP.To one obniżają RANGĘ konkursu i wmawiają polskim widzą że to syf i kicz.Takim przykładem jest choćby nasz narodowy pseudo-finał.Gdzie faktycznie oglądając ma się wrażenie ,iż My nie mamy talentów i piosenek.

    Polubienie

  40. @FanESC – 100% racji. Niestety, nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie coś się zmieniło w tej kwestii – chyba, że doznają nagłego oświecenia:].

    Polubienie

  41. Tak Mati mądrzy, inteligentni ludzie w końcu Cie zrozumieją i przestaną słuchać… tzn czytać 😀 Ty nawet jak mowisz koniec potrzebujesz kilkudziesięciu linijek by co drugie słowo rzucić coś umoralniającego, tak jakbyś stal na piedestale mądrości i wszechwiedzy, a reszta na tym forum to takie półdupy zza krzaka, co od wczoraj zaczęli się interesować Eurowizją. Twoje komenty są żenujące.

    Polubienie

  42. Mati, Mati jak dla mnie widzisz mniej, a nie więcej niż inni i po prostu chciwość przez Ciebie przemawia, chcesz więcej, ale masz mniej od takiego Niemca i narzekasz. Pół świata Ci zazdrości, że mieszkasz, gdzie mieszkasz ( czy to taki Litwin, Azer, Gruzin, Białorusin, Rosjanin, Brazylijczyk, Boliwijczyk, Etiopczyk itd…)
    Dobra, też uważam rozomowę za zakończoną, po szkoda strzępić język, aby do tak ograniczonego umysłu przemawiać.

    Ps. Mówi się „W Niemczech”, a nie „W Niemcach”.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.