PIERWSZY PÓŁFINAŁ EUROWIZJI 2011

WYNIKI: Do finału awansowały Rosja, Grecja, Gruzja, Azerbejdżan, Serbia, Szwajcaria, Islandia, Litwa, Węgry, Finlandia. Polska oraz m.in. Norwegia, Turcja i Armenia nie zdobyły awansu!




POZYCJE STARTOWE W FINALE
1. Finlandia
4. Litwa
5. Węgry
9. Grecja
10. Rosja
13. Szwajcaria
19. Azerbejdżan
21. Islandia
24. Serbia
25. Gruzja

PO PÓŁFINALE
  • Nie ma Polski w finale
Jesteśmy już po pierwszym półfinale Eurowizji 2011. Wyniki pierwszej rundy na pewno były sporym zaskoczeniem, bowiem do finału nie zakwalifikowały się kraje, które uznawane były za pewniaków lub faworytów. Niestety, odpadła również Magdalena Tul, która dziś swoim utworem "Jestem" otwierała stawkę konkursową. Polscy fani bali się, że polska reprezentantka zostanie przyćmiona przez kolejne, następujące po niej dynamiczne utwory. Jak się jednak okazały, aż pięć pierwszych utworów nie zakwalifikowało się do finału – odpadła egzotyczna Norwegia, oraz dwa kraje, które do tej pory zawsze były w finale – Turcja i Armenia. Odpadła również świetna wokalnie Albania



Do finału zakwalifiowały się dwa kraje Kaukazu – Gruzja i Azerbejdżan. Ta pierwsza miała świetny, rockowy występ, porównywany przez Artura Orzecha do twórczości Evanescene. W występie Azerbejdżanu bardzo efektownie wyglądał efekt złotego deszczu. Sporą niespodzianką jest awans Litwy, która nie była uważana za faworytkę, chociaż liczono, że będzie doceniona przez jury. Evelina Sasenko brawurowo wykonała swoją balladę i dzięki temu, mamy wokalistkę o polskim korzeniach w finale Eurowizji. Co istotne, wokalistka reprezentująca Litwę nie była podpisana na "belkach" zgodnie z polską transkrypcją, o czym zapewniały m.in. polskie media. W finale usłyszymy reprezentantów dwóch państw, które zawsze są w finale – Grecji i Rosji. Loukas i Stereo Mike zaprezentowali ciekawy i choreograficznie urozmaicony występ – zapewne dobra pozycja startowa też była atutem tej propozycji. Rosja z kolei postawiła na efekty świetlne, a Alexey chyba najlepiej ze wszystkich komunikował się z publiką. Mamy w finale "kolorową" i bardzo optymistyczną Serbię. Debiutantka Nina pojawiła się na scenie pewna siebie, świetnie wyglądająca i doskonale śpiewająca. Chociaż kolory na ekranach LED mogły trochę razić, to jednak nie przeszkodziło to w ogólnym odbiorze piosenki. Tym samym Serbia znowu pokonała Chorwację. Po długim oczekiwaniu wreszczie do finału zakwalifikowała się Szwajcaria, której na dobre wyszła zmiana formatu wyboru reprezentanta. Nastrojowy utwór "In love for a while" okazał się lepszy od hitowych propozycji Dja Bobo, Paolo Meneguzziego czy grupy Lovebugs. Ciekawe, czy w drugim półfinale taki sam sukces odniesie Holandia, również oczekująca na swój awans po wielu latach. Nie zabraknie w finale wielkiej faworytki czyli Kati Wolf. Co prawda na próbach wokalistka wypadała również, ale na żywo pokazała na co ją stać. Wypadło to bardzo efektownie i bez zbędnej przesady. Swój powrót Węgry już mogą uznać za bardzo udany. Sporą niespodzianką jest awans Finlandii, uważanej za kopię "Me & My Guitar" z ubiegłego roku. Zapewne i tutaj spory wpływ na sukces Axela miało jury. Po raz trzeci z rzędu w ostatniej kopercie znalazła się Islandia. Tym razem wygrał spokojny i mimo całej sytuacji związanej ze śmiercią Sigurjona Brinka, jednak optymistyczny utwór, okraszony przyjacielskim pocałunkiem dwóch wokalistów. Kto wygrał ten półfinał? Opinie są różne – są tacy, którzy twierdzą, że zwyciężyły Węgry, natomiast inni są zdania, że wygrał Azerbejdżan. Pojawiły się też komentarze świadczące o tym, że półfinał wygrać mogła Finlandia.



Kto dziś przegrał? Nie udało się Polsce, chociaż w tym roku nie mogliśmy się wstydzić za polskiego reprezentanta. Magdalena Tul zaprezentowała się najlepiej jak potrafiła, jednak wiele jest opinii dot. tremy wokalistki. Co było przyczyną porażki? Czy chodzi tylko o politykę, czy może o samo wykonanie lub pozycję startową? Ciężko to teraz ocenić. Nie wiemy na razie, które miejsce zajęliśmy, ale niektórzy komentujący twierdzą, że wyżej od nas mogły być kraje takie jak Turcja czy Albania. Do finału nie awansowała faworyzowana "Haba Haba" uśmiechniętej Stelli z Norwegii – druga pozycja startowa przyniosła jej pecha. Niestety zabrakło też Albanii, która w tym roku zaprezentowała się bardzo rockowo i z klasą. Ciekawe, czy za rok Albania wróci do piosenek dyskotekowych, które przynosiły jej awans do finału. Nie ma w finale Turcji – ten kraj po raz piewszy od 1994 roku nie będzie miał reprezentanta w finale. Grupa Yuksek Sadakat wystapiła na scenie z "kobietą-gumą". Drugim "pewniakiem", który odpadł jest Armenia. Kraj ten pierwszy raz od debiutu nie bedzie reprezentowany w finale, co na pewno cieszy Azerbejdżan. Przyznać trzeba, że Emmy raczej śmieszyła swoim występem niż zachwycała. Brak Turcji i Armenii w finale spowodowany jest m.in. tym, że na te utwory nie mogli głosować przedstawiciele mniejszości w Niemczech, Holandii czy Belgii. Nie dziwi brak awansu Malty i San Marino. Glen Vella poprawnie wykonał swój utwór, ale nie był faworyzowany i po prostu Malty znów w finale nie będzie. W wykonaniu San Marino czasem dochodziło do wpadek wokalnych, ale poza tym na ten mini-kraj po prostu znowu nie miał kto głosować. Europie nie spodobała się również Chorwacja – Daria Kinzer wykonywała dość wyuczone ruchy sceniczne jak np. machanie do publiczności. Sztuczki magiczne również nie wypadały zbyt efektownie. Portugalia też nie otrzymała awansu – widocznie Europa nie zrozumiała problemu, o której śpiewała formacja Homens da Luta. Członkowie zespołu mieli tabliczkę z napisem "Walka jest radosc". 

Przewidywania a wynik końcowy.
Czytelnicy Dziennika Eurowizyjnego: 50% skuteczności
Eurovisioon.ee: 60% skuteczności
Bukmacherzy: 70% skuteczności
OGAE Intr.: 60% skuteczności
Głosowanie sceptyczno-polityczne: 50% skuteczności
Europrediction: 60% skuteczności
ESC Poll ESCtoday: 60% skuteczności
Moje przewidywania: 40% skuteczności

EUROWIZJA OD KUCHNI
Wpadki i organizacja
UPDATE: Telewizja norweska potwierdza, że były pewne problemy z głosowaniem widzów w półfinale. Ponoć problem miały też Węgry. EBU jak na razie twierdzi, że jest za wcześnie by ocenić, czy problemy techniczne miały wpływ na wyniki głosowania. Wiadomo natomiast, że problemy z dźwiękiem miała hiszpańska telewizja. 
"Niemiecka prezycja" wystawiona została na wielką próbę. Już po paru pierwszych utworach całkowicie zanikł komentarz Artura Orzecha, co niektórych nawet cieszyło. Podczas występu Armenii słychać było, jak polski komentator walczy z problemami technicznymi, później zastąpił go komentator zapasowy, który dość lakonicznie relacjonował przebieg półfinału ze studia w Warszawie. Wspomniał m.in., że wg niego niektóre kraje uczestniczące w Eurowizji nie leżą w Europie. Obawiam się, że takim komentarzami mógł tylko utwierdzić widzów w przekonaniu, że cała Eurowizja to "ściema". Arturowi Orzechowi udało się ponownie połączyć z widzami dzięki łączom alternatywnym, o wiele gorszej jakości. Jak się okazało, nie tylko polski komentator miał problemy z komunikacją, co świadczy o dość poważnym problemie technicznym ze strony organizatorów niemieckich.
UPDATE: Problemy z komentowaniem miały też m.in. ekipy ze Szwecji, Ukrainy, Irlandii i … Niemiec. Nie było problemów w Wielkiej Brytanii i Rosji. 

Całe show przebiegło sprawnie, ale ja osobiście mam parę zastrzeżeń. Nie podoba mi się trio prowadzących, zwłaszcza Anke, która sama przedstawiła się, że jest artystką kabaretową i później często zapewniała widzów o swoich umiejętnościach. Fatalny był wg mnie Interval Act – przydługi i nudny. Negatywnie oceniam również grafikę Eurowizji (pomijając serce z podloga): belki, tabela z listą krajów czy chociażby koperty z wynikami. Na plus zdecydowanie pocztówki – piękne efekty i ujęcia oraz ciekawie przedstawione historie osób z różnych krajów. Wrażenie robi też green room, który zdaje się być przeogromny. W wielu przypadkach efekty specjalne faktycznie były godne uwagi – podobały mi się m.in. wizualizacje Albanii, złoty deszcz Azerbejdżanu czy greckie kolumny. Pozytywnie oceniam pomysł z "biciem serca" przed każdym występem. 

199 komentarzy

  1. Hm, mówiąc szczerze, nie chce się doszukiwać tu jakiegoś drugiego dna, ale fakt faktem – po pierwsze mamy pecha, po drugie – niemcy za przeproszeniem chujowo to zrobili i się nie popisali. praca kamer beznadziejna, a i te problemy z głosowaniem – głosowałam, zero potwierdzenia.
    nie ma sie i tak czego wstydzić. Magda była świetna, po prostu świetna. zestresowana, było widać, ale strasznie jestem jej wdzięczna jako fanka eurowizji. zrobiła coś wspaniałego.

    Polubienie

  2. NIE DOSTALAM ZADNEGO POTWIERDZENIA SMS A GLOSOWALAM I ODDALAM SWOJ JEDYNY GLOS NA LITWE..

    Polubienie

  3. @Bartek
    Skąd wiesz? Faktem jest, że nikt z pierwszej piątki nie przeszedł, a był tam między innymi według mnie pewniak – Norwegia !

    Polubienie

  4. Co jury ze tak powiem pojebalo by dac Azerow do finalu że ludzie to kupili tego sie dopiero nie dalo sluchać i wy mowicie że Europa sie zmienia i docenia coś docenila az 3 piosenki nie doceniane przez wiekszosc ale zmiana

    Polubienie

  5. kilka osób mi już to napisało i to z innych krajów ;/

    myślałem że Niemcy lepiej to zorganizują
    zła praca kamer, nagłośnienie, stracenie połączenia przez komentarzy, porażka

    Polubienie

  6. podobno losowanie kolejności w finale miało być dla obu semi po drugim semi 😉 czy wy nie zmyślacie z tą kolejnością ?

    Polubienie

  7. Ja też nie otrzymałem potwierdzenia a głosowałem dopiero podczas skrótu,na Gruzję więc spooko. ;D

    Polubienie

  8. jak dla mnie wyniki to parodia?! ja nie wierzę w połowę tego co przeszło. Byłem pewien na 100% że w finale będzie Norwegia i Turcja, a tu zonk. Aż trudno mi w to uwierzyć!

    Polubienie

  9. moja siostra głosowała z UK na Magdę. przed chwilą z nią rozmawiałem, do teraz nie otrzymała żadnego powiadomienia.

    ewidentnie coś nie gra…

    Polubienie

  10. Bardzo mnie wkurzyła zła praca kamer…. i te problemy z komentarzem ;(

    Ja nie chcę Azerbejdżanu w 2012 !

    Polubienie

  11. Ja głosowałam w poprzednich latach i jak pamiętam, nigdy nie dostałam żadnego potwierdzenia. To normalne, po prostu nie ma potwierdzenia, przynajmniej w Polsce.

    Polubienie

  12. jestem rozczarowany ze nie ma chorwacji i norwegii!!! Grecja, azerbejian?? Wtf
    węgry, islandia, szwajcaria… Super ah i jeszcze serbia ja trafiłem 6/10

    Polubienie

  13. w tamtym roku chyba było, jak dobrze pamiętam bo głosowałem na Słowacje w semi i dostałem chyba potwierdzenie 😛

    Polubienie

  14. Węgry numer 5, więc już też chyba nie ma nadziei na Budapeszt 2012 :P. To będzie niesamowita Eurowizja!

    Polubienie

  15. @ buka
    A ja pamiętam ze za kazdym razem dostawałem potwierdzenie.
    Niemiecki spisek!!! odzucają faworytów zeby Lena miała większe szanse!!

    Polubienie

  16. moze zla praca kamer nie bez zarzutu !! ale grafika scena prowadzacy show greenroom ZAJEBISTE 🙂
    GERMANY

    Polubienie

  17. Drodzy fani!
    Poniewaz moj faworyt Wegry okazal sie niebieskim falszujacym straszydlem, szukam nowego faworyta, ktoremu z Niemiec moge posylac w czwartek i sobote smski.
    macie propozycje?
    A moze zrobimy tak: za kazdy wasz smsek dla Leny ja posle smska na waszego faworyta?
    hihi: tak Niemcy ESC kupuja 😉

    Polubienie

  18. Islandia 21.
    Coś czuję, że w TOP5 zobaczymy Serbię i Azerbejdżan. Będzie mega ciekawie.

    Polubienie

  19. 01 Finland
    04 Lithuania
    05 Hungary
    09 Greece
    10 Russia
    13 Switzerland
    19 Azerbaijan
    21 Iceland
    24 Serbia
    25 Georgia

    Polubienie

  20. było dobrze jak nigdy przed skończyło się jak zawsze po no cóż takie realia ja dziękuje za występ bo dla mnie awans powinni mieć dobrej nocy

    Polubienie

  21. Daroo, być może pamięć mnie zawodzi, ale wydaje mi się jednak, że nigdy nie było potwierdzenia. Może się mylę… Ale w każdym razie, to dziwne. Dużo było problemów technicznych, może jednak coś z tym głosowaniem było.

    Bardzo podoba mi się piosenka z Grecji, a występ był dobry i nawet mojej mamie się to podobało. 🙂 Zatem nie rozumiem tych, którzy narzekają na Grecję, to ich najlepsza piosenka od lat i uważam, że w tym roku awans im się należał. Może nawet będą walczyli o zwycięstwo…

    Polubienie

  22. ja sie pozegnam, ale przeczytam i zanotuje wszystkie posty waszych propozycji na nowego faworyta dla mnie, obiecuje 😉

    Polubienie

  23. A Wy znowu z tymi numerkami:). Hehe, numerologia się znowu szerzy:D Jakie to śmieszne:D. Jak widać, wiele przewidywań się nie sprawdziło. Ja zawsze twierdziłem, że Eurowizja bywa nieprzewidywalna, i co, miałem rację:D. Tkwijcie sobie dalej w tej numerologii, jak chcecie, a dla mnie, dla jury i dla większości głosujących, i tak to nie ma znaczenia:D.

    Kati Wolf zaśpiewała świetnie. No nie tak, jak na mp3, wiadomo, ale i tak super. ESC się zmienia, na lepsze, i bardzo dobrze. Zawsze twierdziłem, że to wspaniały konkurs. KONKURS, a więc nie jest to sprawa życia i śmierci, jak to niektórzy przeżywają i obrażają się nie wiadomo o co. Są różne gusta, jednym się piosenki nie podobają, innym tak… Poza tym, ESC to także jakby LOTERIA, trzeba czasami mieć trochę szczęścia. Dobrą piosenkę mieliśmy w tym roku, naprawdę dobrą, występ Magdy w pierwszej połowie piosenki był trochę popsuty, ale i tak wielki szacunek dla Magdy, świetnie i nowocześnie zaprezentowała Polskę.

    I od razu niektórzy już zaczynają szerzyć jakieś dziwne teorie spiskowe… ale mnie to nie dziwi, to normalne u Polaków, widzę to codziennie w TV:D. To jest konkurs, zapamiętajcie to sobie!:) Nie tylko my chcemy osiągnąć tam dobre miejsce, a piosenki też mogą się okazać lepsze od naszej, występy na żywo mogą wyjść lub nie wyjść… Magda tak czy siak jest super fajną dziewczyną, zaprezentowała nas świetnie, w pierwszej połowie występu zjadła ją trochę trema… no ale cóż, bywa, i tak wielki szacunek, bo ma dziewczyna kawał głosu, i jeszcze dużo przed nią!

    A ja nie mam żadnych zastrzeżeń co do organizacji ESC przez Niemcy. Scena była super, najlepsza w historii ESC, nowoczesna, piękny telebim, idealny na wizualizacje. Praca kamer była też dobra, nie wiem, co tak niektórzy narzekają, raczej przez to, że boli ich brak awansu. Te jaja z komentatorami to przynajmniej u nas wyszły na dobre:D. Lubię Artura Orzecha, ale miło było usłyszeć tego drugiego pana, i wreszcie rzeczowe komentarze:). Doceniam żarciki pana Artura, ale czasami dobrze jest coś zmienić… taka miła odmiana.

    Cieszę się, że przeszło tak dużo ambitnych piosenek. Kilka spodobało mi się właśnie dopiero podczas dzisiejszego występu (a wcześniej ich nie doceniałem). I te właśnie przeszły. Dobrze, że nie przeszły najgorsze kicze. A co do Rosji i Azerbejdżanu… te kraje mają po prostu dobre piosenki, i o ile Azerbejdżanowi poszło średnio, to całokształt tej piosenki jest wystarczająco pociągający. A Rosjanin zaśpiewał świetnie, piosenka modna, światowe rytmy, RedOne się postarał! Brak awansu Turcji, Norwegii, Armenii – udowadnia to, że także nawet Rosja i Azerbejdżan mogą kiedyś nie przejść, jeśli tylko wyślą kicz… tzn. Turcja kiczu nie miała, ale miała piosenkę rockową, których było już setki… dobre, ale nic odkrywczego – to też może spowodować brak awansu (choć sądzę, że Turcja mogła równie dobrze przejść, jak i nie przejść – po prostu miała pecha w tym roku).

    Moimi faworytami w tej chwili są Węgry, Francja, UK, Niemcy. Jeśli w finale moim sercem zawładną Włochy i Hiszpania – to także. Oraz, jeśli przejdą, to Szwecja, Cypr i Izrael. Jeszcze polubiłem na powrót piosenkę z Grecji – ten rap jest średni, ale Loukas śpiewa cudownie! Nie wiem, ile smsów wyślę – może na te wszystkie kraje, co wymieniłem, a może na niektóre (to też kwestia kasy, no cóż…:)).

    Cypr, wcześniej niedoceniany, a teraz nagle wielu osobom się spodobał:).
    Wcześniej wszyscy mówili, że Christos Mylordos nie umie śpiewać… a tu taka niespodzianka:). A ja wiedziałem, że on umie śpiewać, bo słyszałem, jak śpiewa inne piosenki, a wszyscy oceniali go na podstawie tego nieszczęsnego występu z cypryjskich preselekcji… A jak widać (a raczej słychać) pozory często mylą. Warto się czasami głębiej zainteresować czyjąś twórczością, a nie od razu wieszać na kimś psy po jednym wykonaniu, na dodatek nie swojej piosenki.

    Oj, się rozpisałem…:D A wcale nie miałem takiego zamiaru:D. I będę sobie pisał takie komentarze, czy się to komuś podoba, czy nie. Są tacy, co czytają, i dla nich to piszę, a kto nie chce czytać, niech nie czyta.

    Polubienie

  24. Aha, zapomniałem dodać, że lubię muzykę klubową:D.

    Ladypique, nie porzucaj tak od razu Węgier:). Nie rozumiem, dlaczego nie podobał Ci się występ Kati, jak dla mnie, to był świetny (a nawet dla mojej matki, która ZUPEŁNIE nie gustuje w takich rytmach…). No cóż, może mogę to sobie wytłumaczyć tym, że każdy może inaczej odbierać muzykę, i inaczej odbierać pewne elementy danego wykonania. W każdym razie węgierska Celine Dion ma mój głos:). Kati wystąpi w finale, więc mam nadzieję, Ladypique, że ten finałowy występ jednak przypadnie Ci go gustu:).

    A jak jednak nie Węgry, to zagłosuj na Niemcy, o, już:D. Albo Francja?;)

    Polubienie

  25. Smutno 😦

    Jednak tak na pocieszenie zacytuje jeden komentarz z eurovision.tv

    „Good Job POLİTİCS YOU WON ! ”
    I napisała to osoba pochodząca z Turcji ;]

    Dostało się Turcji i Armenii. Norwegia też była zbyt pewna siebie.

    Ja niestety trafiłem tylko 5/10.
    Zastanawia mnie to jak z pierwszej piątki gdzie byli sami faworyci gdzie w każdych przewidywaniach przechodzili – nie przeszedł nikt. Może coś nawaliło? Coś dużo tych „Kate Ryan” w tym roku. To teraz kto odpada? – Szwecja, Izrael, Bośnia, Ukraina, Estonia?

    Polubienie

  26. Czas na moje małe podsumowanie finalistów;)
    SERBIA – bardzo fajna piosenka, dobry głos ogólnie jeden wielki plus
    LITWA super głos, super ze jest Polką;) ogólnie troche nudne ale ujdzie
    GRECJA gdyby ich piosenka składałaby sie tylko z refrenow to byłoby 100 razy lepiej
    AZERBEJDZAN swietne wizualizacje, pirotechnika, praca kamer ale te głosy- jak styropianem o szybe ‚)
    GRUZJA swietny power, wczesniej nie lubiłem, spodobało mi sie po live
    SZWAJCARIA fajny głos ale nuda
    WĘGRY 3 minuty z piejacym strachem na wróble w niebieskiej sukience;) największy zawód dzisiaj
    FINLANDIA nuda nuda i jeszcze ten koles wyglada na zarozumiałego i aroganckiego ale głos ma ładny
    ROSJA dobra choreografia, troche kiczu nie zaszkodzi
    ISLANDIA dobry głos ale nic po za tym

    Chciałoby się żec MAGDA CZEMU CIEBIE TU NIE MA???
    Madzia była świetna

    Polubienie

  27. Mati wszystko zniose nazywanie kogoś koza jak śpiewa czy tez że ma kluche w gardle ale nazywanie kogoś tak fałszujacego i tak nie panujacego nad tonacja Celine Dione to przesada mowienie o niej jako o kims ktoś wygra to sie nie pogodze z tym Rybaka nie trawilem, Lene znioslem ale zwyciestwa Kati nie zniose, Azerbejdzan falszowal nie milosernie do tego tak cicho spiewali ze to sie nie miesci w glowie co sie ponoc zmienilo w europie to że jury docenia piosenke a nie tylko wykonanie no tak przyklad Izrael 2010

    Po za tym wszyscy uczestnicy slabo sie pokazali wiekszosci brakowalo juz tchu glosu i nie tylko wiec troche bardzo sie starali na probie dla jury co bylo slychac u wszystkich

    Polubienie

  28. Jak już pisałem, każdy może inaczej odbierać muzykę, wykonawcę, itd. Dla mnie Kati Wolf jest węgierską Celine Dion, i tyle. To jest MOJE odczucie, i mam do tego prawo. I jest to odczucie WIELU osób, co widać po popularności tej piosenki. No ale masz oczywiście prawo nie lubić tej piosenki, jak każdy. Tak samo ja mam prawo porównywać ją do Celine Dion, i na tym zakończmy ten wątek, bo chyba każdy pozostanie przy swoim zdaniu:).

    Azerbejdżan nie zachwycił mnie wokalnie, faktycznie za cicho śpiewali, ale w sumie może być.

    Allan, to w takim razie na kogo chcesz zagłosować? Odpowiedz, bo chciałbym wiedzieć, co ja sądzę o tej piosence. Być może sytuacja się odwróci, i to ja skrytykuję głos i wykonanie tego wykonawcy. Nie uczynię tego specjalnie – jeśli to mi się podoba, to to przyznam, i się przynajmniej w tej kwestii zgodzimy:).

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.