Mrozinkowy kącik

Dziennik Eurowizyjny zaprosił Marcina Mrozińskiego do przygotowywania opinii na temat poszczególnych utworów Eurowizji 2011. Nasz polski reprezentant 2010 oczywiście stanął na wysokości zadania i dzięki temu już dziś otwieramy jego Mrozinkowy kącik, w którym nie tylko poznamy jego opinie o uczestnikach Eurowizji 2011, ale również dowiemy się więcej o samych reprezentantach. Odcinki w miarę możliwości pojawiać się będą codziennie. Zapraszam przy okazji do komentowania danego utworu i oceniania, jednak pamiętajmy – każdy ma swój gust i o gustach się nie dyskutuje.




MROZINKOWY KĄCIK – Odcinek 1
FINLANDIA
Witajcie Kochani w moim Mrozinkowym Kąciku. Klemek poprosił mnie, czy mógłbym ocenić tegoroczne propozycje. Pomyślałem sobie, że oceniać to ja nie mam prawa, ale mogę napisać, co myślę o utworach, z czym mi się kojarzą i czy jest to dla mnie Ptasie Mleczko, czy Chałwa. No chyba, że któraś z propozycji skojarzy mi się z czymś smakowitszym lub zdecydowanie zasługującym nawet na miano Chałwy roku.

Na pierwszy ogień idzie Finlandia. Dlaczego Finlandia jako pierwsza? Nie wiem, ale Klemek przesłał mi listę, od czego mam zacząć. W sumie niech będzie i Skandynawia. W końcu zeszłoroczny finał odbywał się co prawda nie w Finlandii, ale też blisko. Można nawet rzec bliżej, niż dalej.

Chyba skądś to znam. Czyżby w tym roku Tom Dice postanowił, że napisze utwór ekologiczny o wdzięcznym tytule "Da da dam"? Nie dziwi mnie też to, że w tekście pojawia się jabłko, w końcu sentyment do polskiego występu z zeszłego roku jest jasny jak słońce i umierająca planeta. Ale przy 3cim przesłuchaniu w uchu siedzi mi da da dam, da da dam, to save our planet. Utwór jest trochę nudnawy, wokalista przeciętny, a występ do mega szałowych zdecydowanie nie należy. Jak dla mnie to Grzesiek Bez Czekolady. Taki w sumie dość zjadliwy, ale odrobine za suchy i mocno się kruszy.



Paradise Oscar to tak naprawdę Axel Ehnstrom, ma 19 lat i jest nie tylko wokalistą, ale też kompozytorem. Jego pseudonim pochodzi z książki Astrid Lindgren "Rasmus i włóczęga", gdzie występuje postać o imieniu Paradise Oscar – jest to włóczęga z akordeonem. Aktualnie Axel studiuje w helsinskiej szkole muzycznej (pop i jazz). Sam stworzył muzykę i tekst do swojego eurowizyjnego utworu "Da Da Dam". 

95 komentarzy

  1. Ekologiczne piosenki to chyba nie pierwsza Märyon – „Notre planète” z Monako przepadla Finlandia też przepadnie chyba że Norewgia i Islandia udzieli pomocy

    Polubienie

  2. Grzesiek bez czekolady to mało powiedziane. Ja bym dodał, że to wafelek podzielony na 6 i ktoś zeżarł połowę. Nigdy nie nasycę się piosenką z Finlandii. Smakuje jak czekoladopodobny twór. Bardzo słabe.

    Polubienie

  3. hehehe Dla Autora Bloga mega plus[wielki pozytyw]Brawo za tak świetny pomysł,bardzo mi się podoba.

    Gorące pozdrowienia dla Marcina naszego świetnego reprezentanta :)Podzielam uwagi Marcina mi też wpada w ucho,ale po chwili się nudzi.

    Polubienie

  4. A tak odnosnie Mrozinkowego kacika… Świadczy to o tym, że Marcin nie ma ciekawszych zajęć. A szkoda życzyłbym mu żeby jego kariera artystyczna się rozwinęła. A póki co słychać o nim tylko w kontekście różnych komentarzy.
    Poza tym nie podoba mi się określenie piosenki Finlandii. W takim przypadku czym można byłoby nazwać „Legendę” i eurowizyjny występ Marcina? … opakowaniem żelków Haribo… ? ;(

    Polubienie

  5. Osoba, która na Eurowizji osiągnęła mniej niż nic nie powinna chyba się udzielać o umiejętnościach wokalnych innych artystów. Chyba tu chodzi o piosenkę? A może p. Mrozinowiecki powinien raczej podszkolić swój angielski, jeśli nawet nie potrafi ułożyć odpowiedniego szyku w pytaniach Present SIMPLE. Czyżbym się też czepiał tego czego nie powinienem?
    Pozdrawiam
    PS. Finlandia nie powala, ale jest całkiem sympatyczna – na pewno miliard razy lepsza od „Legendy” i z D**Y wziętego występu a o jabłku już nie wspomnę – ktoś chyba powinien przemilczeć ten motyw i już więcej nie przypominać nam historii jabłka z targu na dziesięciolecia!

    Polubienie

  6. A ja zgadzam się z Marcinem i uważam, że to świetny pomysł, a poza tym są to jego osobiste odczucia, więc nie podniecajcie się.

    Polubienie

  7. Mi również bardzo się podoba pomysł z Marcinem 😉

    Podzielam jego zdanie na temat fińskiej piosenki….

    liczę, że awansuje tylko jedno państwo skandynawskie z 1-ego półfinału, a będzie niż Norwegia 😉

    Ani Finlandia ani Islandia nie zasługują w żadnym wypadku na awans 😉

    Polubienie

  8. Pomysł z Marcinem świetny jak dla mnie, odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. A osoby kłapiące uzębieniem i niepotrzebnie robiące wiatr tutaj jak mają takie hobby to niech sobie kłapią. Mam bardzo podobne zdanie jak Marcin odnośnie piosenki fińskiej. Nudnawa, bezpłciowa, bezbarwna piosenka. Jednak tylko jest jeden problem. Taka sama była zeszłoroczna Belgia i jak to się skończyło wszyscy pamiętamy. Dla mnie te kawałki się niczym nie różnią. Oba są usypiające. Jednak w tamtym roku Europa to kupiła i boję się że w tym może być podobnie. Obym się mylił ;/.

    Polubienie

  9. czyli nie tylko mnie się skojarzył z utworem z Belgii

    od razu jak go tylko przesłuchałem

    stwierdzam że Grzesiek bez czekolady lepszy 🙂

    Polubienie

  10. hahahaahha Sanna wymiata tak jak i Magda z wiewiórkami-Podałem tego linka z wiewiórami znajomemu z Holandii,powiedział,że Polacy mają niezłe poczucie humoru i,że podziwia to u nas bo piosenka zyskuje xD hehehe

    Mam nadzieje,ze wygra Sanna albo Eric

    Polubienie

  11. Fin nie jest po prostu odpowiednio przystojny – stąd słaba ocena. Zastanawiam się po co to Mrozińskiemu… alfa i omega… i legendarna Legenda – jabłko z robakiem:[ zażenowany jestem lekko.

    Polubienie

  12. Mati,sorry za moją wypowiedź w stosunku do ciebie.Myślałem,że to było do mnie.

    Marcinie Mroziński,ten nudnawy Grzesiek bez czekolady,to jest również określenie twojej bezpłciowej piosenki.
    Sądzę,że jesteś na tyle inteligentny,że to zrozumiesz.

    Polubienie

  13. Wielka Brytania bardzo dobra.Do soboty poznamy wszystkie piosenki mam nadzieję i zobaczę,jak ja ustawię w rankingu.Ale na pewno będzie w top 5 albo w top 10 u mnie.

    Polubienie

  14. Przed wysłuchaniem fińskiej piosenki spodziewałem się gorszej kopii nielubianego przeze mnie Toma Dice, a jak się okazało, było zupełnie w porządku. Tylko „Pamela” była lepsza od „Da da dam” w finale. Fińska propozycja może nie będzie najwyżej, ale zdecydowanie bardziej na plus, niż na minus. Piosenka o wiele przyjemniejsza od „Me and my guitar”, gdzie górne partie wokalne mogły przyprawić o zgrzytanie zębami.

    Polubienie

  15. Wielka Brytania genialna Węgry fajne Francja dobra i niezly Izrael No no poziom sie podniósł 🙂

    Polubienie

  16. a Marcin jako fan eurowizji nie ma prawa do komentowania utworów? W takim Ty jeden z drugim, też macie się przymknąć i tyle. Koledzy! To, że ktoś stał na scenie eurowizyjnej, nie oznacza, że ma się powstrzymywać od komentarzy. Marcin i tak osiągnął 100 razy więcej niż Wy-piśmaki swoim narzekaniem na forach.

    Oczywiscie nie uderzam do wszystkich czytelników D-E.

    Polubienie

  17. Ekh… fińska piosenka jest jak dla mnie świetna… To już ten grzesiek bez czekolady bardziej do legendy pasuje.

    Polubienie

  18. Marcin ma prawo wygłaszać opinię, tak jak wy wypisujecie swoje wywody w komentarzach. Jego przynajmniej są bardziej profesjonalne niż wasze, ma na co dzień do czynienia z muzyką…

    Finlandia to marna wersja Toma Dice’a jak już słusznie zauważono ;/ Nie jestem fanką tej propozycji.

    Polubienie

  19. czuję się wywołany do odpowiedzi…
    Ja napisałem tylko, że myślałem, że kariera Marcina się rozwinie w naszym kraju i nie będziemy o nim słyszeć tylko w kontekście jakiś komentarzy. Szkoda mi, że tak świetny artysta, REPREZENTANT POLSKI, jest teraz ‚tylko’ fanem eurowizji, tak jak my tutaj!

    I jasne, kazdy ma prawo pisać, komentować, tylko, że to troche takie nie fair pisać, że jakiś utwór jest „Grześkiem bez czekolady” mając na uwadze to, że własny utwór, który gdzieś tam się skomponowało też nie był marcepanem!

    Także dlatego nie podoba mi się ten kącik… zreszta, jakie on ma zadanie? jedyne co mi przychodzi do głowy to narzucić własne poglądy odnośnie utworów z ESC tym mniej zdecydowanym, którzy uważają pana Mrozińskiego za swojego Guru, a jego słowa brzmia jak wyrocznia.

    Polubienie

  20. Ten kącik byłby ciekawszy gdyby kilka osób (najlepiej byłych reprezentantów) skomentowało piosenki. Jakiś czas temu Klem prosił o opinie nt. „Jestem” fanów zza granicy i ta formuła była lepsza. Mroziński chce być zabawny i rzuca jakimiś pseudośmiesznymi porównaniami w stylu tego Grześka. Przerost formy nad treścią – tak samo jak było z Legendą, występem i jabłkami.

    Polubienie

  21. Wielka Brytania wysłała bardzo słabą piosenkę. Wiele hałasu o nic tak naprawdę. Nudna i bez polotu. Kopia kopii innych piosenek utrzymanych w tej konwencji.

    Polubienie

  22. Oj, Wielka Brytania rzeczywiście w tym roku powalczy o zwycięstwo. Piosenka może nie jest specjalnie odkrywcza, ale bardzo radiowa i wpadająca w ucho. Przy niezbyt wysokim poziomie ESC 2011 „I Can” może być naprawdę bardzo wysoko. A wtedy nie musielibyśmy się martwić o jakość organizacji przyszłorocznej Eurowizji 🙂 No i kontynuowana będzie zależność, że od jakiegoś czasu (od wybuchu kryzysu ekonomicznego?) konkurs wygrywają i organizują kraje względnie bogate, których kryzys tak mocno nie zrujnował finansowo – Rosja, Norwegia, Niemcy…

    Polubienie

  23. Dla mnie Wielka Brytania nawet niezła, przyzwoita. Podnosi mimo wszystko tegoroczny poziom, ale to nie jest zwycięzca.

    Polubienie

  24. Owszem „Legenda” marcepanem to nie była, ale w końcu to dzięki poparciu fanów Eurowizji Marcin znalazł się w KE. Teraz nagle jakoś się wam nie podoba ta piosenka i pomysł komentowania Marcina… ;/

    Brawo UK! Będą walczyć o zwycięstwo. Piosenka nie jest nie wiadomo jaka, ale jest chwytliwa i nadaje się do rozgłośni radiowych 😉

    Polubienie

  25. Stix,krótko powiem.Nie będziesz mówił,czy ktoś ma się przymknąć czy nie.Nie jesteś od tego.Przynajmniej ja się nie przymknę,nie zrobię ci tej przyjemności.

    Co do Mrozińskiego,nie czepiałbym się tego „Grześka bez czekolady”,bo ani mnie to ziębi ani grzeje.Wspomniałem o tym „Grześku ….”,gdyż w swojej wypowiedzi wspomniał o „jabłku”,czym,jak wiadomo skompromitował się na scenie.

    Kiedyś to napisałem i teraz jeszcze raz to zrobię – w moich oczach stracił Dariusz Lewandowski,jako młody zdolny choreograf,człowiek odpowiedzialny za przygotowanie występu Marcina na scenie.Niestety skompromitował się też Marcin,który zaakceptował taką choreografię,która w ogóle nie współgrała z piosenką.

    Polubienie

  26. Nie Junia,ja akurat aż tak bardzo nie zachwycałem się piosenką Marcina,drażnił mnie w niej chaos – połączenie popu z folkiem.

    Polubienie

  27. Junia nie możesz uogólniać. Jasne, to dzięki fanom Marcin znalazł się w KE. Ale ja nie jestem fanem „Legendy”. Dla mnie to było o tyle dobre, bo ówcześnie nie mieliśmy w KE nic, co mogło by robić furorę. Nie mniej jednak mnie Legenda nie zachwycała.

    Polubienie

  28. Mi sie WKB nie podoba,to samo będzie co z Daną,mnóstwo wzmacniaczy,mnóstwo głosu przeszło przez maszyny i moze dobrze brzmi,ale na żywo ? Wątpie.Choć sporo gorszych jest utworów,nie ma co ukrywać,wybijają się na tle reszty ehehe

    Polubienie

  29. Blue ma bardzo dobra piosenke a na żywa też bedą czysto śpiewać po za tym UK nie wygra ale moze bedzie wysoko piosenka jakich wiele lepsza taka niz plagiat

    Poza tym nie czepiajcie sie naszego reprezentanta 2010 bo to nie mile tym bardziej ze zasługuje on na szacunek to ze nie wszedl do finału nie znaczy ze nie moze ocenic piosenek dla mnie ten pomysł jest bardzo dobry wiem że fajniej gdyby taka Diva jak Edyta Górniak oceniała to byscie nic zlego nie napisali ….

    Polubienie

  30. przecież od razu było wiadomo, że nie wejdzie do finału, a wszyscy się podniecali jaki to świetny utwór, po prostu to była żenada, dziwie się że nie zajęliśmy miejsca Łotwy. Najgorsza piosenka jak była z Polski nędzna podróbka Rybaka. Legenda była legendą i czarną kartą w naszej esc historii. Może Magdzie się uda być w 12 bo na finał przy tylu pewniach to za mało

    Polubienie

  31. Własciwie to była dobra propozycja tylko gdyby nie ta choreografia która nadawala sie do … po za tym piosenka byla znosna na pewno lepsza od The Jet Set czy Ivan i Delfin

    Polubienie

  32. „Legenda” była fatalnym utworem, a jak się zarzucało jej chaos to zaraz fani „polskiego folku” się burzyli. Nie zdziwcie się też jak Magda nie przejdzie, bo „Jestem” jest co najwyżej przyzwoicie skrojonym popowym numerem, ale nie zachwyca.

    Polubienie

  33. Czepiać się,czy krytykować Mrozińskiego będę,nie dlatego,że była to słaba piosenka.O czym,było wiadomo,od początku.Czepiam się tego,o czym napisałem wcześniej.Jeszcze raz napiszę – kompletnie chaotyczna choreografia,zupełnie nieprzemyślana,powodująca,że słaba piosenka stała się ciężka w odbiorze dla Europejczyków i będąca jedną z wielu niezauważonych.Ato oznacza,że albo choreograf nie wiedział o czym jest piosenka,albo wokalista.

    Polubienie

  34. Bo nikt nie wiedział Kevinie o czym jest piosenka – bajka o księżniczce i rycerzu w wersji mazowszano-teatralnej. Napisana na siłę, tak żeby podlizać się fanom z OGAE, bo i język polski był, i trochę folku itd.

    Polubienie

  35. Gdyby nawet Magda nie przeszła dalej,to nie będę jej krytykował i nie będę miał pretensji,dlatego,że wiem,iż „Jestem” jest naszą najlepszą piosenką od lat.Fakt,nie jest to może rewelacyjna piosenka,ale jest to przynajmniej porządna przyzwoita piosenka.

    Polubienie

  36. Jestem pewien że jak nie przejdzie(odpukać) to pojawią sie komentarze w stylu że to była słabsza kopia „I’ts all About you” więc zastanówcie sie jeszcze raz i nie plączcie piosenki Marcina z jego wypowiedzią

    Polubienie

  37. Marcin wyraził swoją opinię na temat piosenki. Każdy ma do tego prawo i każdy może sobie porównywać ją do czego chce. Ja np. porównam ją do suchara. I co też będziecie mieli z tym problem. Może nie obsmarujecie mnie tylko dlatego, że ja w życiu nie napisałem piosenki – podobnie jak 100% z was. Nie uważam też, że porównanie czegoś do wafelka bez czekolady jest czymś karygodnym. Jest to po prostu wątek humorystyczny. A jak się z tym nie możecie pogodzić już prawie rok czasu, że po raz kolejny nam nie wyszło na ESC (bo to żadna nowość nie jest) to napiszcie do Rzecznika Praw Ludzi z Trwałym Uszczerbkiem na Psychice, może coś zaradzi.

    Polubienie

  38. Drogi Ksywo.

    Nie uważam Marcina za wyrocznię, nie jestem jego napalonym fanem.
    Tak, był naszym reprezentantem, ale nie jest to zobowiązujące do tego, aby był na toplistach i ciągle działał w swojej kuźni.

    Marcin nigdy nie był kojarzony jako wokalista. Jego występ na ESC to przygoda. Popatrz na innych: Isis(my wiemy co ona robi, a czy wie Polska? nie.), Lidia Kopania, The Jet Set? Brak sukcesu na Eurowizji w ostatnich latach jest wyrocznią i przekreśla trochę szanse na wybicie się w naszym kraju. Jeżeli Magda nie odniesie sukcesu(w jej wypadku awans do finału) to nadal będzie szarą myszką z Jaka To Melodia. Taka jest prawda i nie oczekujmy, ze nasi reprezentanci będą gwiazdami, które rozśpiewują Polskę, nie te czasy, nie z TVP, nie z tak marnym budżetem.

    Polubienie

  39. Fani ESC mają jednak zrytą psychę na maksa. Osobiście mnie nie interesują wywody pana Mrozińskiego, bo niby czemu mają mnie interesować. Jeżeli ma życzenie to niech pisze komentarze tak jak my pod newsem, bo ani to Gwiazda, ani osoba, która osiągnęła coś na ESC. Poświęcanie miejsca tym pseudo-zabawnym wywodom na blogu jako osobnych newsów uważam za niepotrzebne. PS. Marcin na siłkę zmykaj – to tak z troski.

    Polubienie

  40. To właśnie ty chyba nie zrozumiałeś tekstu tego wpisu. Tyczyła ona komentarza Marcina na temat Finlandii. A twoje wypowiedzi na temat choreografii Marcina są raz, że nie na temat tej notki, a dwa trochę nie w czas. Jak tobie się noga w jakiejś pierdole podwinie też to przeżywasz jak mrówka okres rok czasu ?

    Polubienie

  41. Marco, zgadzam się. Poza tym formuła dziennika zakłada, pojawianie się przede wszystkim newsów. Wiem, to blog Klemza i może robić co chce, ale zdecydowanie lepiej byłoby gdyby taki „felieton” stanowił część notki a nie całą notkę. Kiepsko przemyślany ten pomysł MOIM ZDANIEM. Ale to Klem tutaj decyduje i trzeba to uszanować.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.