EUROWIZJA 2011
- WŁOCHY WRACAJĄ
Po trzynastu latach przerwy na Eurowizję powracają Włochy. Telewizja RAI i EBU potwierdziły dziś tą informację, co oznacza, że po wielu latach starań w końcu udało się zachęcić telewizję włoską do powrotu. EBU jest niezwykle zadowolone z takiego obrotu sprawy, a osoby odpowiedzialne za Eurowizję są pewne, że mieszkańcom Włoch spodoba się nowa formuła Eurowizji i dzięki temu RAI zechce zostać w konkursie na dłużej.
Złożenie aplikacji przez telewizję RAI oznacza, że nadawca jest zainteresowany udziałem w Eurowizji ale do końca grudnia może zmienić decyzję i nie ponosić przy tym żadnych konsekwencji. Pełna lista uczestników ESC 2011 znana będzie na początku nowego roku.
Nie wiadomo jeszcze w jaki sposób RAI wybierze reprezentanta i czy trafi od razu do finału. Wcześniej już twierdzono, że jeżeli tylko Włochy zdecydują się na powrót, trafią od razu do finału i dołączą w ten sposób do państw "Big4" czyli Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji i Hiszpanii.
PRZY OKAZJI: Liechtenstein i Węgry również najprawdopodobniej wezmą udział w ESC 2011. Telewizje FL1TV i Duna złożyły odpowiednie aplikacje do EBU.
Historia Włoch na ESC
Tradycją Dziennika Eurowizyjnego stały się notki historyczne dotyczące państw które żegnamy lub witamy na ESC. Wczoraj w ramach wycofania się Słowacji przypomniałem krótką historię tego kraju. Dziś pora zapoznać się z długą historią Włoch w Eurowizji.
Włochy zadebiutowały na ESC w 1956 roku, co oznacza, że miały wtedy dwóch reprezentantów (zgodnie z regulaminem pierwszej Eurowizji). Do dziś nie wiemy, które miejsce zajęli Tonina Torrielli i Franca Raimondi. Wiadomo jednak, że ich następca – Nunzio Gallo zajął w 1957 roku jedynie 6. miejsce. Pierwszy spory sukces przyszedł już w 1958 roku, kiedy na eurowizyjną scenę wkroczył legendarny Domenico Modugno. Jego "Volare" zajęło 3. miejsce. Rok później ten sam wokalista reprezentował Włochy z utworem "Piove" zajmując 6. lokatę. W roku 1960 reprezentantem został Renato Rascel, a utwór "Romantica" zajął najniższe do tej pory – ósme miejsce. Jego wynik poprawiła rok później Betty Curtis, zajmując 5. miejsce, jednak w 1962 roku znowu Włochy odniosły porażkę – Claudio Villa był dziewiąty. Rok 1963 to powtórzenie sukcesu "Volare" – trzecie miejsce zdobył Emilio Pericoli z utworem "Uno per tutte". I w końcu przyszedł rok 1964, kiedy to Gigliola Cinquetti za utwór "Non Ho L’Eta" zdobyła Grand Prix Eurowizji.
W 1965 reprezentant Włoch – Bobby Solo – zajął dobre piąte miejsce, jednak już kolejne lata to seria słabych startów Italii. Zaczęło się od 17. miejsca powracającego na ESC Domenico Modugno. Jego "Dio Come Ti Amo" nie zdobyło żadnego punktu, co było pierwszą tak poważną klęską Włoch. W 1976 roku na ESC powrócił Claudio Villa, który pogorszył swój wynik z 1962 roku – tym razem był 11. Sergio Endrigo za utwór "Marianne" wywalczył w 1963 roku 10. miejsce, a rok później Iva Zanicchi była 13. W 1970 roku nieco się poprawiło – Gianni Morandi zdobył co prawda tylko 5 punktów, ale był ósmy, rok później Massimo Ranieri zajął dobre, piąte miejsce, a Nicola di Bari szóste w 1972. W 1973 roku na ESC powrócił Massimo Ranieri, jednak tym razem mu się nie poszczęściło – zdobył 13. miejsce. Dopiero Gigliola Cinquetti przełamała złą passę powracających na ESC uczestników – zdobywczyni Grand Prix tym razem wywalczyła 2. miejsce. Rok później duet Wess i Dori zajął miejsce 3. dzięki kompozycji "Era" (jedna z moich ulubionych włoskich piosenek eurowizyjnych).
Rok 1976 to udział formacji Romina Power & Al Bano. Ich utwór zajął dobre, siódme miejsce. Ich następczyni – Mia Martini poradziła sobie słabiej, zajmując 13. miejsce. Oczko wyżej wylądował Ricci E Poveri (12. miejsce), ale w 1979 grupa Matia Bazar wywalczyła jedynie 15. lokatę. W 1980 roku Włochy wystawiły Alana Sorrenti, który zdobył miejsce szóste…Mimo dość dobrej pozycji, telewizja RAI stwierdziła, że Eurowizja Włochom się znudziła i kraj został z konkursu wycofany na dwa lata. Powrót w 1983 zakończył się 11. miejscem Riccarda Fogli, ale już później Alice i Franco zajęli wysokie, piąte miejsce. W 1985 roku na ESC powróciła Romina Power & Al Bano i podobnie jak w 1976 zajęła siódme miejsce. W 1986 roku RAI ponownie wycofało się z Eurowizji, tym razem nie podając żadnego powodu. Powrót nastąpił jednak już w 1987 kiedy to Umberto Tozzi i Raf zajęli wysoką, trzecią lokatę. Niestety już rok później Luca Bararossa była tylko dwunasta. W 1989 Anna Oxa i Fausto Leali wywalczyli miejsce 9. I przyszedł rok 1990 – reprezentant Włoch Toto Cotugno dzięki piosence "Insiene:1992" zdobywa drugie dla Włoch Grand Prix.
Zmienne szczęście Włoch trwało dalej. W 1991 roku Peppino di Capri zajął miejsce siódme, a w 1992 powracająca na ESC Mia Martini za utwór "Rapsodia" zajęła 4. miejsce. Rok później Włochy postawiły na Enrico Ruggeri, który przyniósł im 12. lokatę. Od 1994 do 1996 RAI systematycznie odmawiała udziału w Eurowizji, tłumacząc to brakiem zainteresowania konkursem w kraju. W 1997 roku nadawca nie dopilnował terminów i w odpowiednim czasie nie potwierdził wycofania co zmusiło go niejako do wzięcia udziału w konkursie. Formacja Jalisse za piękny utwór "Fiumi di parole" zajęła 4. miejsce i mimo sukcesu RAI postanowiło dalej pauzować.
Z udziałem Włoch wiązać można też skandal na tle politycznym. W 1974 roku RAI ocenzurowała Eurowizję, w której Gigliola zajęła 2. miejsce. Poszło o tytuł i słowa utworu "Si", które niejako miało nawoływać mieszkańców Włoch do głosowania na "TAK" w referendum, które miało się odbyć miesiąc po Eurowizji. Aby uniknąć oskarżeń o propagandę, telewizja RAI ocenzurowała włoski występ, mimo iż zajął on wtedy wysokie, 2. miejsce.

SZOK!!!!!
PolubieniePolubienie
Super!
WŁOCHY
LIECHTENSTEIN
WĘGRY
AUSTRIA:D
robi się coraz lepiej!:D
Ponad 40 państw na bank będzie;D
PolubieniePolubienie
Kurcze…Gdyby jeszcze Andorra i Monako mogły wziąć udział byłoby idealnie!
Ale to już raczej pewne,że nie powrócą.
PolubieniePolubienie
no to za rok czas na …. San Marino, Słowację i Andorę…. By powróciły 😛
Wtedy byłaby rewelacja 😀 No i Może Czechy i Monako (choć w te dwa kraje to wątpię)…. 😛
PolubieniePolubienie
Monako wróci, gdy ESC wygra Francja (czyli nigdy xDDDD)
PolubieniePolubienie
Ja się cieszę, oczywiście!
Choć jeszcze podczas tegorocznego Sanremo decydenci z RAI byli na nie. Dobrze, że zmienili zdanie.
Mam tylko nadzieję, że nie pojedzie jednak zwyciężczyni X Factor, Nathalie. A jeśli już to nie z „In Punta Di Piedi”, które zadebiutowało właśnie na #1 włoskiej listy singli, ale mnie się nie podoba.
PolubieniePolubienie