Eurowizja 2010, Marcin Mroziński do Oslo, NEWSY


Teledysk Islandii
UPDATE: Nowa wersja utworu bośniackiego dostępna w dziale mp3.

MARCIN DO OSLO

  • Mroziński w finale
Polski reprezentant na ESC 2010, Marcin Mroziński znalazł się w finale głosowania na Mistera Eurowizji 2010. Plebiscyt organizuje WiwiBloggs, a głosowanie trwa do 4. maja. Aktualnie pierwsze miejsce zajmuje Harel Skaat z Izraela (38%), drugi jest Ferman z Turcji (32%), a trzeci Marcin Mroziński (15%). 
"Legenda" zajmuje aktualnie 15. miejsce na Europrediction portalu Oikotimes. Aktualnym liderem jest Chorwacja przed Danią i Szwecją.
Tymczasem na Interia.pl pojawił się nowy, eurowizyjny artykuł – tym razem o faworytach Eurowizji, a głownie o Safurze. "Znawcy konkursu nie mają wątpliwości, że młodą wokalistkę zobaczymy także dwa dni później – w finale. W tym etapie Safura również wymieniana jest jako główna kandydatka do zwycięstwa, na równi z reprezentującą Niemcy Leną (1:3,50). Dodajmy, że Polak Marcin Mroziński z piosenką "Legenda" zaprezentuje się w pierwszym półfinale (25 maja), ale szanse na to, że wygra w finale (wcześniej musi awansować) są minimalne (1:201). Niżej oceniane są szanse tylko Słowenii (Ansambel Żlindra & Kalamari) – 1:251."

EXPRESS NEWS
MALTA: Morena (2008) oceniła utwory z pierwszego półfinału Eurowizji 2010. Poza utworem z Malty, najbardziej lubi Albanię, a "Legendzie" dała 6 punktów (tyle co Serbii i Słowacji). Wokalistka stwierdziła, że nasz utwór ma świetny początek, ale później jest coraz gorszy…
GRECJA: ERT planuje zrezygnować z udziału w Eurowizji 2011, by zaoszczędzić i przeznaczyć pieniądze na jakiś inny cel. Nie jest to jeszcze decyzja ostateczna, bo wiele zależy od tego, jak w Oslo poradzi sobie utwór "Opa".
WIELKA BRYTANIA: Podczas drugiej części "12 points Preview Party" w Londynie wygrał utwór z Danii, drugie miejsce trafiło do Rumunii, a trzecie do Irlandii. Bardzo nisko oceniono m.in. Izrael. Przypomnę, że Polska w pierwszym półfinale zajęła 14. miejsce

38 komentarzy

  1. Pamiętam sytuację kiedy piosenka która zajmowała ostatnie miejsce we wszystkich rankingach wygrała eurowizję i to zdecydowanie, nie pozostawiając konkurencji żadnych złudzeń. 2006r.
    W tym roku nie ma wyraźnego faworyta, wyniki sond rozkładają się nierównomiernie, co świadczy o tym że zadecyduje występ na żywo. Poczekajmy na sondaże po próbach- one będą wiarygodne.

    Polubienie

  2. 6 maja bedzie zaprezentowany oficjalny projekt sceny w Oslo. Norwedzy musza szykowac cos oryginalnego skoro tak to ukrywaja:)

    Polubienie

  3. Nie czarujmy się, „Legenda” to dobra piosenka, ale po wszystkich eliminacjach okazało się, że jednak w tegorocznym konkursie jest wiele lepszych piosenek… z ciekawszą melodią. „Legenda” potrzebowałaby całkiem innej aranżacji, bardziej etnicznej i dynamicznej. Melodia refrenu nie przykuwa uwagi, jest dość banalna i w ogóle nie współgra z resztą utworu. Ogólnie, „Legenda” jest wewnętrznie niespójna i chaotyczna, więc trzeba się w nią wsłuchać, aby zauważyć jej czar… Na pewno będę czasami wracał do tej piosenki po ESC, ale nie wróżę jej sukcesu, obawiam się nawet o wejście do finału, choć oczywiście kibicuję „Legendzie” – chciałbym, żeby sprawiła taką niespodziankę, jak Lordi w Atenach w 2006 r.:).

    Polubienie

  4. Zatem mamy dwóch faworytów? Jednak w punktacji OGAE z różnych krajów, Azerbejdżan nie jest wcale tak wysoko (mi osobiście piosenka podoba się, ale chciałbym, aby zwyciężyło coś żywszego i szybszego, bo ileż można słuchać tych ballad, niektórych wspaniałych, to fakt, no ale ile można?:)). Natomiast Lena Meyer-Landrut – owszem, jest wysoko w obu rankingach. Czyżby ESC 2011 miało się odbyć w Berlinie?:). Byłoby fajnie:). Co jak co, bukmacherzy oraz kluby OGAE kiepsko typują dolną stawkę tabeli, ale zwykle dobrze wskazują czołówkę finału:). Lena ma mojego smsa w każdym razie:).

    Polubienie

  5. Co się stanie gdy eurowizję wygrają Niemcy?
    Za rok w finale usłyszymy tylko 24 piosenki?

    Polubienie

  6. Byłoby cudownie gdyby to Niemcy zwyciężyły. Jednak szczerze w to wątpię. Od jakiegoś czasu chodzę z przeczuciem, że to Safura zwycięży… a Szwedka będzie zeszłoroczną Yohanną.. to tylko moje przeczucia… ale jak będzie naprawdę? Ciężko cokolwiek przewidywać… uważam, że w przeciwieństwie do lat poprzednich, w tym roku jest bardzo dużo dobrych piosenek… i w półfinałach odpadną już dobre piosenki (w szczególności mam na myśli 2 półfinał)

    Polubienie

  7. Nie mam nic przeciwko zwycięstwu Safury. Bardzo dobra piosenka, trochę gorzej jest z wykonaniem jej na żywo, ale może będziemy pozytywnie zaskoczeni. Kto wie…

    Polubienie

  8. Moim zdaniem wygra ktoś z tej trójki:
    Izrael
    Chorwacja
    Turcja

    Osobiscie chcialbym Turcje lub Chorwacje( oczywiscie z wyjatkiem Polski)

    Chcialbym zeby wysoko byly jeszcze Gruzja i Łotwa bo te piosenki bardzo pozytywnie sie wyrozniaja.

    Co do II polfinalu to zobaczycie ze bedzie duzo niespodzianek.

    Polubienie

  9. Widze ze nie tylko ja stawiam na Turcje:)
    Jestem pewny ze jedni z faworytow tj DANIA I IRLANDIA zalicza wpadke w tym roku i jezeli beda w finale to zwiastuje im miejsca 12-20

    Polubienie

  10. Gdyby Niemcy wygrały,
    jury mogło by zrobić niespodziankę i jednemu państwu darować dzika kartę:)

    Polubienie

  11. Uważam, że może wygrać ktoś z nich:

    – Słowacja (pod warunkiem dobrego wykonania)

    – Azerbejdżan albo Chorwacja, przy tej dwójce wszystko zależy od pozycji startowej w finale, ponieważ obie są na stopie „Believe” z 2008, to wystarczy, że któraś z nich będzie na początku, a która pod koniec. Ta pod koniec – wygra/będzie wyżej niż ta na początku. W półfinale to Azerbejdżan jest na początku, a Chorwacja pod koniec.

    – Izrael

    I jeszcze coś – Anna „Prosto” Wdziurkewal za Chiny Ludowe nie będzie drugą Yóhanną. Za nudna piosenka, gitarka w dłoni to na ESC błąd, no i bez atmosferycznej wizualizacji – nie, to się nie uda 😉

    Polubienie

  12. A ja uważam, że prognozowanie wyników na podstawie pozycji startowych nie ma sensu, gdyż wprowadzono głosowanie już od pierwszej piosenki, no i jury w półfinałach też może namieszać:). Wyniki można prognozować, według mnie, jedynie według jakości piosenek (a to już sprawa gustu – chociaż wiadome jest, że obiektywnie rzecz biorąc, pewne piosenki mają większe szanse, a pewne nie:)).

    W przypadku zwycięstwa kogokolwiek z Wielkiej Czwórki raczej nikomu nie dadzą dodatkowej dzikiej karty – bo niby z jakiej racji z jednego półfinału miałoby wejść więcej piosenek, niż z drugiego? Chyba, że byłby jeden półfinał, no ale są dwa. Nawet, jeśli w jednym półfinale byłoby o jedną więcej piosenek, niż w drugim, to i tak dzika karta byłaby niesprawiedliwa. Ciekawe, co by było, gdyby Włochy nagle wróciły na ESC, a nie zwyciężyłby ktoś z Wielkiej Czwórki – 26 piosenek w półfinale?:). Niemcy mają spore szanse, i byłbym bardzo za, bo bardzo lubię piosenkę Leny, a poza tym to ciekawe, co EBU zrobi w takiej sytuacji z finałem ESC 2011:).

    Polubienie

  13. MikeESC, dodam jeszcze, że dobrze typujesz piosenki, które na pewno będą wysoko:).

    Polubienie

  14. Anna Yohanną nie będzie, ale może być wysoko, nie wiem dlaczego dużo osób nie lubi szwedzkiej piosenki. Ja ją uwielbiam.

    Polubienie

  15. Ja mam 2 typy na zwycięzce Eurowizji.. i przyznam po pierwszym przesłuchaniu tych piosenek.. nienawidziłem! je ale teraz je kocham!

    NIEMCY – LENA – SATELLITE
    AZERBEJDŻAN – SAFURA – DRIP DROP!

    Polubienie

  16. to jest chyba ostatnia eurowizja jaką oglądam. piosenki które ludzie widzą jako zwycięzców są BEZNADZIEJNE. po prostu- powtarzalne, nudne i siermiężne. brakuje im świeżości.
    zdzierżę azerbejdżan, armenię, albanię, łotwę, turcję, słowację, norwegię, szwajcarię, holandię. ale cała reszta to po prostu syf, do którego wstyd się przyznawać ;]

    Polubienie

  17. Jesli Lena wygra to za rok beda 24 piosenki w finale albo EBU ublaga RAI by wrocilo na Eurowizje wtedy bedzie BIG5 i 25 piosenekbo RAI wplaca podobnie jak ARD/ZDF, BBC, FRANCE2/3 i TVE pokazne skladki na EBU

    Wydaje mi sie ze jesli wygra ktores z krajow BIG4 to mozemy sie spodziewac swiezego konkursu.

    Polubienie

  18. piosenki które ludzie widzą jako zwycięzców są BEZNADZIEJNE

    Wiesz trudno aby każdy miał dokładnie takie samo zdanie jak ty, może warto zaakceptować zdanie innych?

    Polubienie

  19. Wydaje mi się, że jeżeli wygrało by jakieś państwo z Big4 to mimo wszystko w nastepnym finale byśmy zobaczyli 25 piosenek. Tą 25 byłoby pewnie to państwo które zajęło 2 miejsce w finale i przyznali by mu automatyczne finał nastepnego roku, by już nie mieszać z liczbą uczestników.

    Polubienie

  20. Ja piosenkę Anny ze Szwecji uwielbiam. Uważam, że też ma szansę. Co do Turcji… myślę, że jako zespół… z piosenką dość specyficzną… może zając miejsce w drugiej piątce jedynie. Jeżeli chodzi o wspomnienie na temat Łotwy i Gruzji.. to też uwielbiam i nie rozumiem niskich pozycji w różnego rodzaju rankingach. Jeszcze uwielbiam CYPR…
    Eurowizja 2010 najlepszą od odkąd interesuje się tym konkursem 🙂

    Polubienie

  21. Ja interesuję sie Eurowizją od 2007 roku. Najlepszym rocznikiem według mnie był od tamtej pory 2008, najgorszy niestety 2010.

    Polubienie

  22. Według mnie, rocznik 2010 jest całkiem dobry. Jest dużo pięknych ballad (aż za dużo:D), kilka skocznych i szybszych, ale ambitnych piosenek oraz bardzo mało kiczu (przy wyjątkowo złej woli można by do kiczu zaliczyć ewentualnie piosenki z Litwy i Słowenii), nie ma typowych „joke-entries”:).

    A mnie ciekawi, co będzie, jeśli do ESC powrócą Włochy, bo wtedy będzie BIG 5. Wtedy po 10 piosenek z każdego półfinału, i jeśli zwycięży ktoś z BIG 5, to byłoby tak, jak do tej pory, czyli 25 piosenek w finale. Ale co, jeśli w takiej sytuacji zwycięży ktoś spoza BIG 5?:).

    Polubienie

  23. W tym roku jest nie najgorzej, ale brakuje jednak takich bardzo wyrazistych utworów jak „Senhora do mar”, „Keilu kan”, „Mamo” czy „Molitva”, do których chce się ciągle wracać nawet jakiś czas po konkursie.
    W tym roku życzyłbym sobie zwycięstwa któregoś państwa z trójki: Izrael-Ukraina-Gruzja. Nad resztą stawki się zastanawiam. Muszę jeszcze parę razy przesłuchać wszystkich piosenek, by ustalić własne top10.

    Polubienie

  24. Oj, marzy mi się kolejna piosenka z Rosji w stylu „Mamo”… ehh….

    No i się zgadzam z momento. Większość piosenek, które są uznawane za faworytów jest wtórnych, nic nowego nie wnoszących. Nie ma jakiś kompozycji, które charakteryzowałyby się czymś innym niż wszystkie. Które odbiegałyby od jakiejś normy stylistycznej. Brakuje w tym roku piosenek w stylu „Mamo”, „Water” czym też „Hard Rock Hallelujah”. To były piosenki, o których śmiało można podczas oglądania Eurowizji powiedzieć, że powinny być wysoko. Wnosiły pewną świeżość i nie było czuć tej monotonności. Nie mniej jednak są w tym roku piosenki infantylne, ale ciekawe. Takie, które są choć pospolite, da się ich wysłuchać w całości. Dla mnie takim przykładem jest bułgarska propozycja, która zawiera zwyczajny popowy rytm, ale w pewnym sensie nie jest taka wtórna. Prawdziwa popowa piosenka właściwie o miłości. Miro nie dość, że sam ją skomponował, to potrafi ją zaśpiewać. W przeciwieństwie do pani Kristiny ze Słowacji, u której ze śpiewem jest dość marnie.

    Ktoś słusznie zauważył, że wszystko wyjaśni się dopiero podczas występów live podczas ESC – i z tym się zgadzam. Jednak już po występach selekcyjnych widoczne jest to, komu śpiew po prostu nie wychodzi.

    Polubienie

  25. sting-every breath you take
    z plagiatowana przez Danie tego nie umieją zaóważyć a tako każda piosenka to cover czy plagiat nie wiem co ludzie widzą w propozycji z Danii

    top10
    1Armenia
    2Niemcy
    3Ukraina
    4Słowacja
    5Albania
    6Portugalia
    7Izrael
    8Rumunia
    9Irlandia
    10Gruzja

    Polubienie

  26. EBU nie przejmuje się takimi drobnymi szczegółami, jak plagiaty:D. Akurat piosenka duńska to pół biedy, to jest tylko inspiracja, bezpośrednia, ale jednak tylko inspiracja:). Zobaczcie lepiej na podobieństwo refrenów tegorocznej piosenki norweskiej i irlandzkiej:o. Ale Norwegia i Irlandia to potęgi eurowizyjne, a Norwegia to na dodatek gospodarz tegorocznego ESC, więc EBU ich nie ruszy:D. Kolejna sprawa – piosenka holenderska może się okazać plagiatem, ale zostanie to rozpatrzone dopiero w czerwcu, po ESC…:)

    Polubienie

  27. Już dawno wiedziałem, że Natasza nadaje się zarówno na ESC jak i EDC 🙂 I chciałbym ją zobaczyć na obu imprezach 🙂

    Polubienie

  28. Co do EDC czy już wiadomo kiedy się odbędzie, ile zgłosiło się państw, kto pojedzie z Polski?
    Jeżeli chodzi o Nataszę to bardzo chciałbym ją zobaczyć na eurowizji tanecznej:)

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.