BREAKING NEWS!

Miro "Gubia kontrol, kogato" (remix)


EUROWIZJA 2010

BUŁGARIA:
MIRO NA ESC!

Znamy pierwszego uczestnika Eurowizji 2010. Bułgarię reprezentować będzie Miro (Miroslav Kostadinov), który wygrał wewnętrzne głosowanie członków jury telewizji bułgarskiej. Miro pokonał m.in. Poli Genevę (2. miejsce), Veselę Bonevę oraz Elitsę i Stojana (ESC 2007). O ESC 2010 walczył też Orlin Pavlov i Mariana Popova (ESC 2005 i 2006).
Kim jest Miro? To wokalista urodzony w 1976 roku. W latach ’90 zaczął zdobywać pierwsze nagrody na różnych festiwalach muzycznych w kraju i regionie. Po 1999 roku stał się sławny ze względu na członkostwo w grupie KariZma. W 2007 roku Miro zdecydował się na karierę solową, wydał bardzo dobrze oceniony album "Omirotvoren" z którego pochodzi hit "Gubia kontrol kogato". Nagrał też bułgarską wersję utworu Dalidy "Salma ya Salama" w duecie z Krumem.
Teraz Miro stworzy parę utworów, które wykona podczas preselekcji. Najlepszą kompozycję wybiorą widzowie i jury.

Miro "Gubia kontrol, kogato"

Miro & Krum "Edno ogledalo"

22 komentarze

  1. O kurde 😀 Ja go znam 😀 On jest świetny ! 😀 Najlepsze kawałki: „Gubq Kontrol Kogato” i „Call on me” (jedyna anglojęzyczna z płyty „Omirotvoren”). Żeby stworzył coś na miarę takich piosenek jak te dwie to bd bosko 🙂

    I jeszcze coś – Miro, jeszcze w zespole KariZma brał udział w bułgarskich preselekcjach 2007, bodajże z utworem „Fool for love”. Też niezły kawałek.

    Polubienie

  2. Jeśli stworzy coś na miarę „Gubia kontrol, kogato” (Gubię kontrolę, gdy…), ale chyba w wersji akustycznej, to Bułgaria może być nawet w czołówce… Miałem jednak nadzieję, że pojedzie Poli Genova… Jej fenomenalne „One lifetime is not enough” do dziś słucham… Mam nadzieję również, że następnym reprezentantem, a raczej reprezentantką będzie Poli, ewentualnie Desislava (z czymś podobnym do jej „Never end”) lub Gergana (z czymś w stylu „Gubq te bavno”), ewentualnie Preslava (z czymś w stylu „Vodka s uteha”). Chociaż te 2 ostatnie wątpię, żeby chciały w ogóle wystąpić… A szkoda ;(

    Polubienie

  3. Słabe… Teraz moglibyśmy wysłać coś szybszego. Dwie ballady = dwie porażki. Potrzeba zmiany.

    Polubienie

  4. Dobry wynik nie zależy od tego czy piosenka jest balladą czy też szybkim utworem. Po prostu musi być dobra i perfekcyjnie zaśpiewana. A tego zabrakło i 2 lata, i rok temu… :/

    Polubienie

  5. Otóż to. Dwie ballady – dwie porażki, ale pomyślmy o tym, że gdybyśmy wysłali np. Is it true? to porażki by nie było…

    Polubienie

  6. Owszem gdybyśmy wysłali takie „Is it true” odnieślibyśmy sukces. Tylko trzeba znaleźć wokalistkę w Polsce, która zaśpiewa balladę, jednocześnie nie robiącą z siebie Whitney Houston.

    Polubienie

  7. Jak dla mnie najlepszą opcją byłaby Marina Łuczenko, przepiękna kobieta, jej słodka buźka jest oszałamiająca a przede wszystkim ma świetny głos.
    Tylko ona może dać nam wysokie miejsce 🙂

    Polubienie

  8. Myślę, że ona nie może nam dać nic… bo co oferuje wokalistka, która nie tworzy piosenek, nie rozwija swojej działalności i która nie dała się poznań nikomu ze strony wokalnej.

    Polubienie

  9. Ja jestem chyba jakis dziwny, bo mnie Is it true” nie zachwyca w ogóle.

    A co do Miro – poczekamy zobaczymy, może akurat będzie miał fajną piosenkę. Gubia kontrol w wersji balladowej jest świetne.

    Polubienie

  10. Nie jesteś dziwny. Mnie też nie zachwyca. Przeciętna ballada jakich wiele. Siła tej piosenki leżała w perfekcyjnym wykonaniu i doskonale dobranych wizualizacjach. To wszystko razem dało rzeczywiście magiczną atmosferę, która mogła się podobać. Sam utwór jednak nie porywa i gdyby był gorzej wykonany i nieopatrzony ciekawym występem, zostałby w półfinale. Co do Bułgarii, to mam nadzieję, że jurorzy wiedzieli, co robią. Czekam na piosenkę.

    Polubienie

  11. A ja uważam, że „Is it true” to genialna ballada i żadne wizualizacje nie odgrywały tutaj pierwszych skrzypiec. Pełnokrwista, emocjonalna ballada ze świetną partią chórków i chwytającym refrenem. Poza tym w Radio Zet ciągle utrzymuje się w Lidze Hitów, a tam nie widać przecież wizualizacji 😉

    Polubienie

  12. To co mam ja powiedzieć – dla mnie jedną znajlepszych (jesli nie najlepszą) balladą ESC 2009 było „Firefly” 🙂 Gdyby tylko nie wykonanie Xristiny…

    Polubienie

  13. Och widac nie jestem jedyny ktory nie nalezy do wielbicieli ‚cudownego’ ‚Is it true’ :] Wykonanie swietne ale reszta…..balladzinka jakich wiele, kiczowata oprawa [delfinek -bleh]. Meczy mnie ta milosc do Yohanny, tak samo jak gloryfikacja Isis

    Polubienie

  14. Dla mnie już w lutym, dwa tygodnie po wyborze,Is it true była najlepszą piosenką :). Pełna melancholii, dramatyzmu, z cudownym wokalem, przypominającym Celine Dion. Rola chórków jest również w tym utworze nieoceniona. Jak najbardziej zasłużenie Islandia znalazła się na 2. miejscu. Wszyscy znajomi mówili, że im się podobał występ, a przede wszystkim (!) piosenka :).

    Polubienie

  15. Kurczę, dla mnie „Firefly” było na 5tym miejscu w klasyfikacji wszystkich piosenek z tego roku… kto wie, może gdyby taka Johanna to zaśpiewała wylądowałoby to w pierwszej dziesiątce finału. „Is it true?” ogólnie rzecz biorąc jest całkiem niezłe, ale rozdmuchanie jego całej wspaniałości jest przesadą. Co do tego Bułgara- ten balladowy hit oceniam na plus. Pożyjemy zobaczymy co z jego propozycją na ESC…

    Polubienie

  16. Moim znajomym jakos Yohanna sie nie podobala za bardzo ;P A do Celine jej daleko. Joł. ma bardzo dziewczecy głos w przeciwieństwie do Celiny, której wokal za młodu brzmiał jak dojrzałej kobiety 😉

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.