Do finału wchodzą następujące kraje:
> Azerbejdżan – w finale z numerem 11.
> Chorwacja – w finale z numerem 5.
> Ukraina – w finale z numerem 21.
> Litwa – w finale z numerem 1.!
> Albania – w finale z numerem 19.
> Mołdowa – w finale z numerem 13.
> Dania – w finale z numerem 16.
> Estonia – w finale z numerem 15.
> Norwegia – w finale z numerem 20.
> Grecja – w finale z numerem 8.
POLSKA POZA FINAŁEM
Wszystkie konkursowe utwory ściągnąć można z działu po lewej stronie bloga. Szczegółowe wyniki po sobotnim finale. Więcej informacji po zakończeniu półfinału.
Zakończony właśnie półfinał dopełnił listę finalistów Eurowizji 2009. Tu również niewiele było zaskoczeń. W finale znaleźli się wszyscy wymieniani wcześniej faworyci czyli Norwegia, Grecja, Azerbejdżan czy Ukraina. Historyczny awans do finału (po 2004 roku) zaliczyła Estonia. W finale zabrakło Serbii, co oznacza, że w tym roku "wygłupy" nie są mile widziane w finale. Nie ma też Łotwy i Słowacji oraz Irlandii, Cypru, Słowenii, Węgier i Holandii. Niestety nie zobaczymy też reprezentantki Polski – Lidia Kopania została wyeliminowana z dalszej walki o Grand Prix.
BREAKING NEWS: Hiszpańska stacja TVE nie transmitowała na żywo całego półfinału w którym miała głosować. Transmisję rozpoczęto dopiero godzinę po starcie półfinału, a głosowanie Hiszpanów nie zostało w ogóle uruchomione. Nie wiadomo co teraz stanie się z Hiszpanią i jej reprezentantką. Nadawca, stacja TVE, złamał regulamin co może się wiązać np. z dyskwalifikacją kraju, albo zepchnięciem Hiszpanii do półfinału w 2010 roku. Chorwacka stacja HRT za brak transmisji Eurowizji dla Dzieci 2006 w której brała udział otrzymała 3-letni zakaz uczestnictwa w JESC.

Awans Chorwacji to spore zaskoczenie dla wielu fanów.
W finale spotkamy się z:
> Arashem i AySel z Azerbejdżanu – chwytliwy utwór, znana twarz Arasha, bardzo intensywna promocja i ciekawy występ – to sposób Azerbejdżanu na finał Eurowizji. Jeśli reprezentacja tego kraju wylosuje dobrą pozycję w finale, może powalczyć o wygraną.
> Igorem i Andreą z Chorwacji – to dla mnie miłe zaskoczenie. Piosenka z pierwszej pozycji startowej i z dna wielu rankingów (w tym też zakładów bukmacherskich) dzięki dobrej prezentacji wchodzi do finału. Co prawda wokal nie zawsze brzmiał dość pewnie, ale ogólne wrażenie bardzo dobre. Chorwaci na pewno cieszą się też z tego, że weszli do finału, a Serbowie nie.
> Svetlaną Lobodą z Ukrainy – tak wielkiego show nie miał w tej grupie nikt i prawdopodobnie także w finale Svetlana pod tym kątem będzie najlepsza. Niezwykle różnorodna choreografia, akrobacje, efekty pirotechniczne i chórek, który w wielu momentach bardzo pomagał Svetlanie.
> Sashą Son z Litwy – jedyny kraj, który nie znalazł się w moim typowaniu, a wszedł do finału. Spokojny i dobry pod kątem wokalnym występ Litwy, która miała zrezygnować z udziału w konkursie ze względu na nieporozumienia z organizatorami. Ostatecznie chyba decyzja o pozostaniu w stawce wyszła Litwinom na dobre. Utwór "Love" to jeden z faworytów Artura Orzecha.
> Kejsi Tolę z Albanii – sympatyczna wokalistka i jej baletowo-kosmiczno-dyskotekowe show znajdzie się w finale. Warto podkreślić, że Kejsi zaprezentowała bardzo dobry głos, co na pewno zostało przez głosujących zauważone.
> Nelly Ciobianu z Mołdowy -folkowa wokalistka także trafiła do finału. Nelly poza ogromną dawką folku i tradycyji zaprezentowała też mnóstwo energii i bardzo dobry wokal, wspomagany przez męski chórek. Ciekawe, jak poradzi sobie w finale.
> Nielsem Brinckiem z Danii – utwór, który dzięki pomocy chórku (w którego skład weszli członkowie zespołu) wybrzmiał całkiem "na nowo". Bardzo dobra prezentacja, a "Believe again" to jeden z najbardziej radiowych utworów tegorocznej Eurowizji.
> Urban Symphony z Estonii – moje faworytki w tej grupie także znalazły się w finale (wg mnie Estonia albo Chorwacja znalazły się w finale dzięki jurorom). Piękny, bajkowy występ oraz piosenka zaśpiewana po estońsku pozwoliły Estonii na historyczny awans do finału. Tym samym Andora to kraj, który najdłużej czeka na udział w ostatecznej rundzie.
> Alexandrem Rybakiem z Norwegii – po awansie Estonii wiadomo było, które kraje znajdują się w dwóch ostatnich kopertach. Występ Alexandra był bardzo zbliżony do tego selekcyjnego, chociaż osobiście nie podobał mi się wokal reprezentanta. Teraz wiele zależy od pozycji startowej w finale.
> Sakisem Rouvasem z Grecji – to również było do przewidzenia. Dobry wokal, ciekawa choreografia i ekscytujące podskoki wokalisty sprawiły, że Grecja ponownie walczyć będzie o wygraną, a Sakis spotka się w finale z Chiarą, która również w tym roku zalicza "eurowizyjny powrót".

Kamil i Nela ze Słowacji – tego duetu niestety nie usłyszymy w sobotę
To, że trafiłem 9/10 nie znaczy, że do końca jestem zadowolony z wyników. Po dzisiejszym koncercie z dalszej walki o Grand Prix wyeliminowano:
> Sinead Mulvey i Black Daisy z Irlandii – bardzo ciekawy i dynamiczny występ, a wizualizacje podczas tego utworu podobały mi się najbardziej z całej stawki. Niestety, prawdopodobnie zadziałała "klątwa" drugiej pozycji startowej. Tym samym Irlandia drugi raz z rzędu odpada po półfinale.
> Intarsa Busulisa z Łotwy – no i dobrze mu tak. Jego występ i odgrywanie na scenie osoby lekko sparaliżowanej nie przypadło mi do gustu. Wokalnie było nawet nieźle, ale ogólna prezentacja była dość udziwniona, a wyniki wskazują, że widownia ma już dość cyrków. Łotwy po raz pierwszy od 2004 roku nie ma w finale.
> Marko Kona i Milana z Serbii – jak dla mnie spore zaskoczenie. Brak awansu dla Serbii pokazuje na to, że diaspora serbska nie jest zbyt silna, a głosy sąsiedzkie nie pomogły. Mam nadzieję, że dzięki temu Serbowie powrócą do tego, w czym są najlepsi – do etnicznych ballad. Zapewne w tym kraju brak awansu zostanie uznany za ogromną porażkę, zwłaszcza, że Serbię niejako pokonała Chorwacja, a w finale znajdzie się również Bośnia i Hercegowina. O reakcjach serbskiej prasy przeczytacie już wkrótce w moim artykule na Eurowizja.org.
> Lidii Kopani z Polski – zdania są podzielone, więc ciężko ocenić, czy występ Polki był dobry wokalnie. Osobiście podobał mi się, jednak nie był na tyle chwytliwy, by można go było łatwo zapamiętać. Na pewno Lidii zaszkodziła słaba pozycja startowa…Szkoda, że w finale zabraknie Polski, jednak obawiałbym się, że nawet gdybyśmy awansowali, w finale było by z nami krucho. Zapewne jutro media będą krytykować poziom Eurowizji, głosowanie polityczne czy samą Lidię…
> Christiny Metaxy z Cypru – kolejna wyeliminowana ballada, jednak zaśpiewana dość słabo. Ogromną rolę odegrał tu chórek i stojący w tle Nikolas Metaxa, brat głównej wokalistki. Dzięki wsparciu chórku całej piosenki w wykonaniu live dało się słuchać. Cypr od 2006 roku konsekwentnie znajduje się poza finałem.
> Kamila i Neli ze Słowacji – tego kraju żal mi najbardziej. Piękne i pełne emocji wykonanie "Let tmou" sprawiło, że miałem tzw. "ciarki", co zdarzyło mi się do tej pory tylko podczas występu Islandii. Doskonale wokalnie i scenicznie, jednak podobnie jak w przypadku Czech czy Węgier, zabrakło wsparcia sąsiadów.
> Quartissimo ze Słowenii – również ciekawa prezentacja. Brak awansu to ogromna porażka Andreja Babicia, który skomponował "Love Symphony". W występie Słowenii usłyszałem jednak "nieregulaminowe" echo, co kojarzy się z oszustwem, jakiego dokonała w 1999 roku Doris Dragović z Chorwacji. Zgodnie z zasadami EBU każdy wokal, który słyszymy podczas występu musi pochodzić z ust osoby znajdującej się na scenie. Echo towarzyszące Martinie chyba nie było efektem pracy ukrytej chórzyski, tak więc wg mnie Słowenia złamała regulamin Eurowizji.
> Adoka z Węgier – mocno gejowski występ Adoka mógł bardziej śmieszyć niż przyciągać uwagę. Wokalnie wypadło to bardzo słabo, widać było, że taniec i choreografia były ty najistotniejsze. Adoka zapraszamy więc na Eurovision Dance Contest.
> De Toppers z Holandii – groteskowy występ trzech starszych panów i trzech "dużych" pań był dobrym powodem do śmiechu i żartów. Holandia zaprezentowała się bardzo kiczowato, ale jak widać, nie przypadło to do gustu widzom i mimo doskonałej pozycji startowej, ten kraj znowu nie uzyskał awansu.
> Do finału wszedł utwór wykonywany jako pierwszy, a nie awansował ten, prezentowany ostatni. Aż siedem nowych finalistów wykonywało swoje utwory w drugiej połowie stawki.
> Tylko Chorwacja i Litwa awansowały do finału dzięki balladom. Pozostałe utwory to kompozycje o szybkim tempie.
> Niezwykle osłabiony został blok jugosłowiański. Jedynie Chorwacja i Bośnia awansowały do finału. Serbia, Czarnogóra, Słowenia i Macedonia zostały wyeliminowane, co oznacza, że głosy z tych krajów skupią się prawdopodobnie na grupie Regina, dzięki czemu Bośnia zwiększa swoje szanse na wygraną.
> Inaczej jest w bloku skandynawskim, który w całości trafił do finału. Tam punkty od sąsiadów mogą się rozłożyć dość równo, co zmniejsza szanse na wygraną Alexandra Rybaka czy Yóhanny.
> Wyniki pokazują, że region w którym znajduje się Polska wypada na Eurowizji bardzo słabo. Poza brakiem awansu dla nas, w finale nie ma też Słowacji, Czech, Węgier, Białorusi.
Plusy dzisiejszego półfinału
+ Wizualizacje w paru występach m.in. przy Irlandii i Estonii.
+ Nieco bardziej "wypchana" widownia.
+ Interval Act, które momentami zapierał dech w piersiach.
+ Relacja z Green Roomu, dzięki której mogliśmy zobaczyć polską ekipę.
Minusy dzisiejszego półfinału
– Prowadzący, chociaż mniej "razili" swoją obecnością, to jednak nadal byli irytujący. Bardzo denerwowało mnie ich zachowanie podczas podawania wyników, a wygląd prowadzącej oceniam jako "koszmarny".
– Pocztówka przed występem Polski. Jakoś ciężko było mi się dopatrzeć polskich symboli, może jak przyjrzę się jej jeszcze raz, to rozpoznam więcej obiektów.
– Praca kamer. Denerwujące jest to, że zamiast reprezentantów, realizatorzy starają się usilnie pokazać "ogrom" sceny i widownię, na której nic ciekawego się nie dzieje.

Bosssze, Nidźwieckiego oczywiście… Skąd mi się to „dz” tam wzięło.
PolubieniePolubienie
Nie no, ie spać, to zmęczenie chyba – NIEDŹWIECKIEGO – teraz 100% dobrze 😉
PolubieniePolubienie
Usunac Soraye z finalu, a na jej miejsce dopuscic 10 miejsce z SF2! Oby to byla Lidka!
Marzenia eh.
PolubieniePolubienie
No to Hiszpania nieźle sobie poczyna. Zastanawia mnie, co się teraz stanie… Szkoda mi piosenki, bo jest jedną z moich faworytek, ale teraz o wygranej już chyba może zapomnieć. Już się EBU postara, żeby jurorzy obniżyli jej noty… Interesująca jest w tym inna kwestia – jak będzie potraktowany w takim razie dzisiejszy półfinał. Ciekawi mnie, czy kraje, które nie przeszły, nie będą żądać unieważnienia półfinału, twierdząc, że głosowanie jest niemiarodajne.
PolubieniePolubienie
Polska powinna postąpić podobnie i nie brać udziału w ich żadnym konkursie.
PolubieniePolubienie
Bywało już w przeszłości, że systemy audiotele/sms nie działały w różnych krajach i wtedy podawano punktację rezerwowego w takim ukaladzie jury, które zgodnie z regulaminem jest na ten czas w stacjach telewizyjnych w każdym z głosujących krajów.
Oczywiście nie mylić tych jury z tymi jurorami oceniającymi występy w Moskwie podczas prób, bo to inne gremia.
PolubieniePolubienie
Aha, no nie dodałem, że przypuszczam iż Hiszpania przekazała właśnie głosy tego rezerwowego jury.
Nie sądzę, że doszło do tego iż w siedzibie stacji tv w Madrycie nie było możliwości oglądania tego przekazu, nawet na innej stacji.
A nawet jesli założyć, że członkowie tego rezerwowego jury też nie oglądali od początku, to przecież TVE się do tego nie przyzna. W takim układzie też pewnie przekazali głosy i już.
PolubieniePolubienie
1:37 – nie no, lulu, jutro (znaczy dziś) się okaże co i jak 😉
PolubieniePolubienie
Owszem, być może przekazali głosy jakiegoś jury. Jednak faktem jest, że doszło do złamania regulaminu i może być dym. Co innego awaria systemu w trakcie transmisji, a co innego… brak transmisji. Ciekawe, jak sytuacja się rozwinie. Szkoda, że może na tym ucierpieć sama reprezentacja hiszpańska, która w tym roku jest wyjątkowo dobra.
PolubieniePolubienie
Sakis mial dobry wokal ???? ty chyba kpisz, jestes gejem ok, ale troche obektywizmu by ci sie przydalo klem !
To byl najgorszy wystep wczoraj, tragicznie wokalnie, niewiele lepiej zreszta Azeerbejdzan, jedynie Estonia uszla w tloku, reszta to dno dna, I polfinal by o niebo lepszym poziomie.
Co do Polski bylo do przewidzenia, nudna balladka, zero usmiechu
PolubieniePolubienie
Dobrze, że Lidia nie przeszła. W finale zostałaby zmiażdżona przez reprezentantki Islandii, Malty, Wielkiej Brytanii i Francji. I znowu byłoby ostatnie miejsce. A tak przynajmniej nie ma siary. 🙂
PolubieniePolubienie
InTheOcean, nie wiem na jakiej podstawie mnie oceniasz, ale musze Cie poinformowac, ze w moim rankingu Sakis jest wciąż na samym dnie 😛
PolubieniePolubienie
Polska piosenka była ładna lecz wolałem aby weszła Ola Szwed z Tym Markie jakimś tam.:)
Zaskoczyła mnie Piosenka Azejberdżanu:)
PolubieniePolubienie