Ruslana "Moon of Dreams/Heart on fire" (live @ Sopot Festival 2008)
SOPOT [TVN] Ambitne Słowiki
Polska grupa Pectus najpierw zdobyła 80% głosów jury, a później w międzynarodowym finale Sopot Festival 2008 zdobyła Słowika Publiczności, co oznacza, że Polacy po raz kolejny zagłosowali na jedyny polski utwór w stawce. Rok temu w tej kategorii wygrał Feel, a dwa lata temu Stachursky. Bursztynowego Słowika jury przyznało szwedzkiej grupie Oh Laura. Po polskiej części konkursu, z dalszej rywalizacji wykluczono m.in. Anię Wyszkoni i zespół Video oraz Natalię Lesz, która została bardzo mocno skrytykowana przez jednego z członków jury. Część międzynarodową otworzyła Ruslana, wykonując koncertową wersję utworu "Moon of Drems" bez udziału T-Paina. Wielkim zaskoczeniem dla fanów był fakt, że wokalistka zrezygnowała z drugiej części swojego utworu na rzecz zrobienia show (użycie elementu utworu "Dance with the wolves") i zaprezentowania fragmentu "Heart on fire". Utwór ten otworzył ESC 2005, a do tej pory nie został wydany na żadnym albumie ani singlu. Sceptycy twierdzą jednak, że takie show nie pasowało do konkursu o Słowika i tym zabiegiem Ruslana całkowicie pogrzebała swoje szanse na wygraną. Dodatkowo jurorzy zgodnie stwierdzili, że jej występ był kiczowaty a "tańczące niedźwiedzie" całkowicie niepotrzebne. Zaskoczeniem była szwedzka Velvet, która zaprezentowała nienaganny wokal. Warto dodać, że rok temu na scenie Opery Leśnej prezentowała się gwiazda podobnej klasy – September – która wokalnie poradziła sobie beznadziejnie. Niestety, zarówno Velvet jak i Ruslana szybko utraciły głosy widzów na rzecz Danny’ego i Matta Pokory. Mans Zelmerlow zaprezentował się przyzwoicie, chociaż już po raz kolejny wystąpił w tym samym stroju.
Pod względem technicznym SF stał na dość wysokim poziomie. Zarówno scenografia jak i eleganckie pocztówki poprawiały jakość festiwalu. Pozytywnie oceniana jest także praca Magdy Mołek, prowadzącej show. Problemem były niestety zbyt długie bloki reklamowe, ale na szczęście zrezygnowano z dodatkowego elementu, który rok temu przedłużał show – długich rozmów z jury po każdym występie.
Velvet "Chemistry" (live @ Sopot Festival 2008)
Media o imprezie
"Pierwsze wyniki tuż po wszystkich występach najwięcej szans dawały
Mansowi Zelmerlöwowi, Danny’emu i Mattowi Pokorze, czyli wykonawcom
stawiającym raczej na taneczny show. Tymczasem nagroda powędrowała do
szwedzkiej grupy Oh Laura na czele której stoi wokalistka Frida Ohrn.
W tym roku w Sopocie królowały bowiem ballady, takie jak "Release me" czy "To co chciałbym Ci dać" Pectusa. Nagrodę wręczyli Szwedom prezydent Sopotu Jacek Karnowski oraz
szef jury Piotr Metz. Ten ostatni przyznał, że głosowanie było niemal
jednomyślne." – interia.pl
"Szwedzi wygrali na Sopot Festival. I bardzo dobrze, bo byli najlepsi
To
zwycięstwo niektórzy zwiastowali na długo przed festiwalem. Oh Laura,
zespól znany z przeboju "Release Me", wygrali Sopot Festival. Zdobyli
Bursztynowego Słowika pokonując pop-dyskotekową papkę z całego świata." – cgm.pl
"Było kolorowo, przebojowo i czasami zwyczajnie nudno. Ciśnienie widzom przed telewizorami skoczyło tylko raz. Gdy zasiadający w jury, szef Radia Zet Robert Kozyra przjechał się bezlitośnie po Natalii Lesz. (…) Mam coś do powiedzenia Natalii Lesz. Nigdy nie zrobisz kariery na zachodzie, nie potrafisz śpiewać, nie masz głosu. Nie wiem co tu w ogóle robisz – stwierdził Kozyra o występie młodej wokalistki, która ostatnio bardzo lansowana jest w mediach. – Mam ciarki na plecach, ale to nie zasługa artystów, tylko pogody – dodała Małgorzata Walewska. (…) W międzynarodowym konkursie wystąpili artyści, głównie ze Szwecji, z małym wyjątkiem Francuza z polskimi korzeniami, Matta Pokory, który dał najlepszy koncert. Jury tym razem przejechało się po Rusłanie, która zdaniem Kozyry "tańczyła z baletem jakby ją reżyserował Janusz Józefowicz" i pochwaliło wokalistkę Oh Laura." – e-fakt.pl
"Pierwsza cześć dość nudna. Piosenki polskich wykonawców znane, osłuchane – nic nowego. (…) Podsumowując tę polską część możemy stwierdzić, że jednak poziom wykonawczy (nie chodzi o piosenki, a o to jak zostały zaśpiewane) był naprawdę niski, wszyscy (no, może właśnie poza Pectusem) śpiewali nieczysto, co nawet niewykształceni muzycznie pracujący obok redaktorzy zauważyli. (…) Robert Kozyra (jak zawsze bliski naszemu zdaniu) powiedział, między innymi, że Rusłana to czysty kicz, przypominający mu szoł Janusza Józefowicza; Matt Pokora cienko śpiewa, natomiast Pectus to ten zespół, któremu życzy takiego sukcesu jak Feel." – infomuzyka.pl
"Po polskich połfinałach przyszła kolej na międzynarodowy finał, który
rozpoczął się mocno skrytykowanym przez jury występem Ruslany. Energia
włożona w przygotowanie niedźwiedzio-ślubnego show, nie przyniosła
efektów, a publiczność lepiej bawiła się już przy kolejnym artyście. (…)
Gdyby szukać zalet tegorocznej walki o "słowicze statuetki", trzeba
było by wspomnieć o tym, że festiwal zbliżył jeszcze bardziej dwa
narody: Szwecję i Polskę, dzięki zespołowi Oh Laura i Pectus. Poza tym,
zagraniczni wykonawcy nauczyli się kilku nowych słów, na przykład:
"Czeszcz Szopot" albo "tato". Najważniejsze jednak, że statuetki
sopockich Słowików znalazły się naprawdę w dobrych rękach, za co
zarówno jurorom, jak i telewidzom dziękujemy!" – plejada.pl

A ja wysłałem smsa na Mansa xD Podobał mi się, ale jestem zadowolony z tego że jury doceniło Oh Laurę bo to był chyba jedyny słuszny wybór 🙂
PolubieniePolubienie
Ten festiwal nie ma sensu. widać, że TVN zrobił go na odczep się. Z roku na rok jest coraz gorzej.
Scena wyglądała fatalnie z jakimiś rurami. Wiedziałem, że jakieś rury mają z gazem przebiegać pod Bałtykiem, ale nie sądziłem że też na Operą Leśną.
Prowadząca jak zwykle nudna i denerwowały mnie niektóre jej zachowania np. jak jakieś dziecko ją wołało. Czy tak postępuje profesjonalistka?
Jury w ogóle było dziwne. Co tam wciąż robi ten szczerbaty Metz i siwiejący Kozyra. Kim w ogóle była ta baba? Zauważyliście, że nawet nie był z tyłu amfiteatru tego pomieszczenia jak w latach poprzednich? Piosenki były do kitu. Ja nie widzę żadnego hitu tego festiwalu. Za tydzień wszyscy zapomną o Oh Laura i Pectusie. Głosowanie sms nie ma całkowicie sensu. Polak zawsze będzie glosował na swego, a tym bardziej na polskim festiwalu. Już lepszy był festiwal Dwójki, mimo że tak połowa waliła z playbacku, ale łatwo rozwiązano ten problem z SMS-ami. Jedynie co mi się podobały, to te pocztówki zapowiadające artystów. Plusem był fakt, że nie było tej paplaniny jurorów po każdym występie danego wykonawcy. TVN-owi jeszcze daleko do organizowania muzycznych imprez na porządnym poziomie. Ta stacja chyba zawsze się będzie kojarzyć z tańcem
PolubieniePolubienie
Jak dla mnie festiwal pod względem organizacyjnym był perfekcyjny. Pozbawiono go kiczowatych wizualizacji, zadbana o świetną wręcz pracę kamer (SHF może pod tym względem się schować). Piosenki nawet dobre, ale nie ma to jak wykonanie na żywo 🙂 Dzięki temu z wszystkich finałowych piosenek będących na wyrównanym poziomie można było wybrać tę najlepszą. Oh Laura była genialna. Velvet i Rusłana też dobrze. Wokaliści dali ciała – Pokora promowany na następcę Timberlake’a powinien, tak jak to powiedziało jury, „wrócić do pracy kelnera”. Szkoda mi Rusłany, bo moim zdaniem wypadła dobrze i nie zgadzam się z opinią, że była kiczowata – ona po prostu ma taki styl i nawiązuje wyraźnie do Huculszczyzny i folkowych tradycji Ukrainy. Moim zdaniem niesłusznie ją zbesztali. Poza tym pracę jury uważam za udaną. Trzeba dać w końcu do zrozumienia, że w show biznesie skończył się czas, dla „śpiewających baletnic”. Mołek moim zdaniem wypadła bardzo dobrze i nie zgadzam się z tym, że była nieprofesjonalna. To był właśnie jej profesjonalizm – wybroniła się z zabawnej sytuacji. Gdyby olała to dziecko to by jej zarzucano to co zwykle – że jest chłodna i sztywna. A tak pokazała ludzką twarz i poprowadziła festiwal do końca bez wpadek. A poza tym wyglądała pięknie, miło się na nią patrzyło 😛
Do GOŚCIA:
Ta kobieta w jury to była Małgorzata Walewska. Przy niej te wszystkie Esko-gwiazdeczki mogą się schować. A jej komentarz -„dreszcze spowodowała u niej tylko pogoda” był bardzo trafny.
PolubieniePolubienie
O konkursie w ramach 45. SF 2008 parę słów napisałem pod poprzednią porcją newsów. Miałem teraz dorzucić jeszcze coś o TWA, zwanym dla niepoznaki jury, ale stwierdziłem, że lepiej zająć się czymś bardziej pożytecznym…
——————————
Polska na Eurowizji
Wybieramy najlepszy utwór!
——————————
Przyjałem kryterium przebojowości, czyli w jakim stopniu poszczególne piosenki były dla mnie hitami.
12 – 1994
10 – 1996
8 – 2007
7 – 1997
6 – 1998
5 – 2008
4 – 2003
3 – 2006
2 – 2005
1 – 2004
0 – 1999
0 – 1995
0 – 2001
Ciekaw jestem ile osób odda ostatecznie głosy, mam nadzieję, że Klemek poda ich liczbę.
PolubieniePolubienie