NEWSY


Gisela z Andory

BREAKING NEWS: Utwór "Nie kłam, że kochasz mnie", który reprezentuje Polskę na Baltic Song Contest 2008 w Karlshamn, wygrał Superjedynkę w kategorii "Przebój roku".

TVP [OPOLE] Porażka telewizji
Wczoraj odbył się konkurs "Premier" w ramach 45. Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Na scenie zaprezentowało się dziesięciu wokalistów w tym faworyzowana Kasia Cerekwicka. Wokalistka zaprezentowała utwór "Nie ma nic" i należy przyznać, że po raz kolejny pokazała niesamowitą siłę swojego głosu. Przyzwoicie wypadła też Ania Szarmach, której utwór "Wybieram Cię" jest całkiem inny od preselekcyjnej propozycji w 2007. Anię zapraszamy więc do preselekcji z taką właśnie stylistyką. Moją osobistą faworytką była Dorota Miśkiewicz z lekką i zabawną piosenką "Magda, proszę".
Poza tymi trzema paniami, wystąpili także artyści promowani przez TVP: Tatiana Okupnik (z bardzo słabym utworem "Kogo kocham") oraz Leszcze. Pojawiła się też dawno niewidziana Kasia Klich i grupa Wilki. Co ciekawe, wystąpiły też dwa zespoły, które raczej pasowałyby do konkursu "Debiutów". Ostatecznie nagrodę "Superpremiery" zdobył zespół Zakopower za utwór "Bóg wie gdzie". "Tylu jest świetnych wokalistów i artystów, jestem totalnie zaskoczony" – powiedział zaskoczony nagrodą wokalista zespołu. Nagrodę przyznano po zsumowaniu głosów jury i widzów. Faworytem komisji był właśnie Zakopower, a widzów zespół Leszcze. Niestety, przez pomyłkę ogłoszono, że zwyciężczynią została Kasia Cerekwicka. "Zawinił czynnik ludzki, zła wiadomość poszła w kulisy, i została przekazana. Ludzie są trochę przemęczeni, bo przygotowują festiwal od 22 maja. To jest wpadka, ale przyznanie się do niej nie jest niczym bolesnym" – tłumaczy Piotr Klatt i dodaje, że Kasia Cerekwicka w ramach rekompensaty będzie mogła liczyć na recital w TVP. Pierwotnie wręczoną Kasi Cerekwickiej nagrodę przekazano Zakopowerowi, a Sebastian poinformował, że odda ją Cerekwickiej, bo wokalistka została pokrzywdzona. Kasia ponoć rozpłakała się za kulisami. "Mam nadzieję, że ktoś mnie za tą sytuację chociaż przeprosi. To jest totalne dno." – miała powiedzieć dziennikarzom.
"Nie wiem jak mogło dojść do takiej pomyłki. Bardzo mi przykro, że doszło do takiej sytuacji, i bardzo mi przykro, że brałem w tym udział" – mówi Grzegorz Turnau, współprowadzący wczorajszy konkurs. Niestety, artysta w roli prowadzącego wypadł fatalnie, był nudny, gasił wszelkie emocje wśród widownii i swoimi przerywnikami spowalniał konkurs. Równie zła była scenografia, która przeszkadzała w odbiorze (nie mówiąc już o fatalnej jakości przekazu, zaoferowanego przez TVP). Pomyłką okazały się hucznie zapowiadane przez TVP atrakcyjne i nowoczesne wizualizacje. Widzowie mogli obejrzeć kiczowaty księżyc nad Opolem oraz różne inne denne ozdoby.

RAPORT: Media o kompromitacji TVP

"Trzeba przyznać, że ta sytuacja przyćmiła całkowicie resztę
wieczoru. Publiczna telewizja, która teoretycznie ma doświadczenie w
organizacji tego typu imprez i pretenduje do organizowania imprez
międzynarodowych (jak choćby Eurowizja), nie powinna pozwolić sobie na
takie błędy. Groteskowo brzmiały w tym momencie komentarze Grzegorza
Miśtala, prezentera TVP, skierowane do widzów: Przepraszamy za to małe nieporozumienie.
" – infomuzyka.pl

"Zdezorientowana publiczność po ogłoszeniu zwycięstwa Cerekwickiej
zaczęła gwizdać; wyniki wyświetlane na telebimie od początku pokazywały
wygraną Zakopower. Nawet sama wokalistka nie bardzo wiedziała, za co
otrzymuje nagrodę"
– interia.pl

"Do nieporozumienia doszło podczas wręczania nagrody im. Karola Musioła.
Za zwycięzcę ogłoszono poczatkowo Kasię cerekwicką, ale po chwili
okazało się, że prawdziwym zwycięzcą jest zespół Zakopower. Jedynym,
który autetycznie wstydził się za pomyłkę był prowadzący Grzgorz Turnau.
W rozmowach kulauarowych nie
brakowało opini, że temin festiwalu w Opolu został dobrany wyjątkowo
fatalnie, bo podczas trwanai Euro 2008.
" – cgm.pl

"Niestety występ Leszczy z przygotowaną pod publiczkę piosenką „Tak się
bawi nasza klasa” pasował bardziej do podupadającego dancingu niż do
festiwalu Jedynki. Tatiana Okupnik wyglądała jak zwykle sexy, jej piosenka „Kogo kocham”
funkowała z biglem, ale była wokalistka Blue Cafe nie była w wokalnej
formie." –
rp.pl

"Przedstawicielka TVP tłumaczyła, że winę za pomyłkę ponosi "nowa technologia". (…) Grzegorz Turnau, pełniący tym razem funkcję
konferansjera, nieco wcześniej powiedział: "Państwo nie wiedzą co się
dzieje, ja też nie wiem". Były to słowa prorocze. (…)
Najpierw na scenę wywołano Kasię Cerekwicką,
wykonawczynię piosenki "Nie ma nic". Wokalistka była tak zaskoczona, że
prosiła, aby ktoś wytłumaczył jej, za co dostaje nagrodę. Po przerwie
na reklamy Halina Przebinda, dyrektor biura programowego TVP, przy
wtórze gwizdów opolskiej publiczości zaczęła mętnie tłumaczyć, że
"systemy wirtualne i nowe technologie" używane przy liczeniu głosów
zawiodły i nagrodę Superpremiera, opiewającą na 25 tysiecy złotych,
dostaje Zakopower. –
dziennik.pl

"12>20?
W pierwszym głosowaniu bezkonkurencyjny okazał się Zakopower,
zdobywając 12 punktów za pierwsze miejsce. W głosowaniu telewidzów
zajął 3. miejsce – i na swoim koncie mógł zapisać kolejne 8 punktów. 12
+ 8 = 20. Proste? Widać nie dla organizatorów Opola.

Kasia Cerekwicka, którą ogłoszono zwyciężczynią Super Premier, w
konkursie jurorskim zdobyła 6 punktów. Identyczną ilość punktów
uzyskała po głosowaniu. W sumie 12 punktów. Niezwykłe, ale najwyraźniej
w opinii organizatorów 12 okazało się większe od 20.
Sama artystka słysząc swe nazwisko wyglądała na zaszokowaną i z
niedowierzaniem przyjęła nagrodę z rąk prezydenta Opola. Wszystko
działo się na oczach telewidzów.

Kilka minut później, po przerwie reklamowej, ktoś w końcu odkrył
fatalną pomyłkę. Nagrodę odebrano Kasi Cerekwickiej i przekazano
prawowitym zwycięzcom z zespołu Zakopower.
" – tvn24.pl

A co dzisiaj?

Jeśli ktoś ma jeszcze ochotę śledzić Festiwal w Opolu, to dziś w ramach drugiego dnia odbędzie się wręczenie "Superjedynek". Podczas koncertu wystąpią wszyscy nominowani we wszystkich kategoriach, a wszyscy i tak wiedzą, że główną atrakcją będzie pojedynek między zespołem Feel a Dodą. Zobaczymy też, jak poradzi sobie utwór "Nie kłam, że kochasz mnie", który już niedługo zostanie zaprezentowany w Karlshamn.


ESC [ANDORA] Yes or No?
Zarząd stacji RTVA poinformował, że do września wstrzymane zostają wszystkie dyskusje na temat kolejnego udziału Andory w ESC. W tym roku reprezentacja kraju po raz kolejny nie weszła do finału, co zwiększyło poziom niezadowolenia z Eurowizji. Dodatkowo, Gisela otrzymała nagrodę Barbary Dex za najgorszy strój konkursowy.
Aktualnie najlepszym wynikiem Andory jest 12. miejsce w półfinale, osiągnięte przez rockową grupę Anonymous w 2007 roku. Andora startuje na ESC od 2004 roku i nigdy nie miała okazji prezentować się w finale.


EDC [HOLANDIA] Thomas na 100%
Wokalista Thomas Berge został reprezentantem Holandii na Eurovision Dance Contest 2008. Zatańczy z profesjonalną tancerką, której nazwisko nie jest jeszcze znane. "Mamy do wyboru około 20 tancerek" – mówi menadżer Thomasa, dodając, że wybór partnerki będzie niesamowicie trudny.
Thomas ma 18 lat i fanom ESC może być znany z duetu, jaki stworzył z wokalistką Tess Gaerthe, reprezentantką Holandii na JESC.
Holandia rok temu zajęła 12. miejsce w EDC, zdobywając jednak dwunastkę od jury z Grecji. Polska przyznała parze z tego kraju 3 punkty.

10 komentarzy

  1. Zapowiadano wielki show, a wyszła jak zwykle klapa. Poziom piosenek, jak trafnie zauważyła Prońko, był delikatnie mówiąc przeciętny. Maryla nie ma sobie równych, ale zapraszanie jej po raz enty do Opola robi się żenujące. Miały być jakieś nowe kamery, cuda na kija – nie widziałem jakoś tego.
    Jedyny ciekawy moment – głosowanie, który i tak zakończyło się żenującym spektaklem.
    Szkoda Kasi, która moim zdaniem jest taką polską Marią Haukaas Storeng. Przypominało mi to eurowizyjny występ Norweżki.
    A Szarmach powinna nas w końcu reprezentować na ESC, ale z jakaś fantastyczną polską (!) balladą, bo tej jej „amerykańskie” rytmy są dość słabe.

    Polubienie

  2. A ja uważam, że prowadzący byli naprawdę ok. Luz, krakowskie żarty. Jak najbardziej na plus ;].

    Co do jakichś wizualizacji czy czegoś tam, to jakoś po PdE wiedziałem, że to tzw. „cuda na kiju” ;].

    Szkoda, że Ania Szarmach tak nisko u jury. Cieszy natomiast 10 pkt. od widzów! :). Ja trzymałem jeszcze kciuki za Cerekwicką i Klich. A z tą pomyłką to żenua… Takie rzeczy to tylko w TVP ;].

    Polubienie

  3. No cóż, ja ten festival oglądałam dla piosenek, nie dla zapowiedzi. Prowadzący po prostu zanudzali, co tu można innego powiedzieć. Piosenki polskie, więc już nie oczekujmy cudów. Podobał mi się Zakopower i Szarmach, Cerekwicka też nie była zła (żal z powodu tej straconej nagrody). Dziwią mnie te wszystkie zachwyty nad Kasią Klich- jak dla mnie jej piosenka była przeciętna. W ogóle formuła tego „show” już chyba się wyczerpała kompletnie- czyżby TVP co roku miało nam przypominać kto jest w Polsce gwiazdą (Maryla Rodowicz, Bajm…)

    I teraz zadaję pytanie wszystkim krytykom eurowizji- w czym jest gorsza od tych cudownych polskich festivali? I nie mówcie, że w ESC jest sam kicz i show (tak pani Rodowicz, to do pani), bo to tylko świadczy o waszej nieznajomości tematu.

    Polubienie

  4. Ja oglądałem tylko Premiery, i tylko po to żeby zobaczyć kto z nich nadawałby się na Eurowizje… Gratulacje dla Pani Cerekwickiej 😀 Jedyna artystka która wczoraj udowodniła że może jechać na ESC – no i jeszcze może Ania Szarmach 🙂 Ale z jakąś lepszą piosenką. I zgadzam się z pewną tutaj osobą – Cerekwicka to taka nasza Maria Haukass Storeng 😀 Gdyby jeszcze zaśpiewała po angielsku…. A prowadzący – żenada :/ Te EXTRA SUPER DO BANI !!! wizualizacje też tragiczne….. No cóż – właśnie tym TVP1 pokazała że nie potrafiłaby u nas zorganizować Eurowizji…. Mówię – TVP1 !! Zobaczymy co nam pokaże Dwójka podczas ich Sopotu… Mam duże nadzieje 🙂

    Polubienie

  5. ja trzymałem kciuki przedewszystkim za Anke Szarmach, dobre piosenki miała też Kasia Cerekwicka i Zakopower, a ten księżyc i te „super nowoczesne wirtualizacje” to totalna żenada :/

    Polubienie

  6. Pozwolę sobie sprostować informację z komentarza na OGAE. Koncert Rubika, na którym łączono się z festiwalem w Opoly, odbywał się w Płocku a nie w Zamościu. :-))

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.