BEOGRAD UŽIVO: 14.05
BREAKING NEWS: Telewizja TVE nie będzie transmitować drugiego półfinału ESC, ponieważ w tej rundzie Hiszpanie nie będą mogli głosować.
20:44 Tamara, Vrcak i Adrian, czyli trio macedońskie przygotowało prawdziwe show. Na scenie ustawiony będzie parawan ze zdjęciami Adriana i Vrcaka oraz z namalowanymi drzwiami. Poza trójką wokalistów, na scenie pojawią się także dwaj tancerze i chórzystka. Mimo wszystko, występ oparty jest głównie na Tamarze, której głos z minuty na minutę był coraz lepszy. Obserwator z AKOE twierdzi, że w tym roku Macedonia zapewni sobie awans nie tylko dzięki głosowaniu sąsiedzkiemu. I na koniec Portugalia czyli Vania Fernandes i jej chórek. Ponieważ utwór związany jest z morzem, scena będzie niebieska, a podkład ma przypominać algi. Plusem występu jest dobry kontakt Vanii z kamerą oraz niesamowicie silny wokal. Wg Petera z Irlandii, był to najlepszy występ dzisiejszego dnia.

Tamara Todevska i Vania Fernandes
16:47 Obserwator z AKOE przyznaje, że spodziewał się po Morenie z Malty słabszej próby, ale pozytywnie się zaskoczył. Wokalistka zaprezentowała silny głos i co najważniejsze, skupia się tylko na śpiewaniu, a cały taniec pozostawia czteroosobowej grupie. Tancerze wykonują na scenie bardzo energiczną choreografię. Mało kto wierzy w półfinałowy sukces Malty, ale po tej próbie niektórzy już zmienili zdanie. Po Morenie na scenę weszła kolejna śródziemnomorska diva – Evdokia Kadi z Cypru. Ma na scenie tancerzy, dwa krzesła i stół, co oznacza, że wykona taki sam układ jak podczas preselekcji. Wokalnie Evdokia poradziła sobie całkiem nieźle, chociaż zaliczyła parę wpadek.

Morena i Evdokia
15:15 Pora na relację z prób. Od rana swój występ ćwiczyli "piraci" z Łotwy. Scena przybierze formę wyimaginowanego statku, a Pirates of The Sea i trójka chórzystów w typowych dla siebie strojach będzie biegać i skakać. Wokalnie nawet dobrze, chociaż nie obyło się bez pewnych nieczystości, zwłaszcza, jeśli chodzi o wokalistkę Aleksandrę. Roberto podczas prezentacji zrzuca z siebie części kostiumu. Po piratach przyszła pora na Chorwatów, których utwór może nie jest faworytem, ale ma w sobie coś ujmującego. Równie ujmujący jest, wg obserwatorów, 75-letni DJ – 75 Cents. Poza zespołem, na scenie pojawia się tancerka, znana z teledysku.
Prezentacja Bułgarii, z najdłuższym eurowizyjnym intro w historii, jest nastawiona bardziej na wizję. Pojawiają się lasery, tancerze prezentujący styl break-dance i wokalistka w czerwonej sukni, która nie śpiewa zbyt wiele, ale śpiewa w miarę przyzwoicie. Duńczyk Simon Mathew wystąpił w takim samym, jak na preselekcjach, stroju. Wokalnie oceniany jest bardzo dobrze, zwłaszcza, że ma do pomocy chórek. Jedyną wadą jest zła praca kamer, która jednak na pewno zostanie poprawiona. Diana Gurtskaya z Gruzji będzie miała na scenie trzech tancerzy i dwie chórzystki. Dziś Gruzinka nie pokazała kompletnego stroju, bo najprawdopodobniej będzie miała skrzydła, które nosiła już podczas preselekcji. Pojawi się także charakterystyczna płachta. Ponieważ Diana jest niewidoma, jej występ nie będzie zbyt dynamiczny, a wokalistce w ruszaniu się po scenie będą pomagać tancerze. Po Gruzji przyszła pora na balladę z Węgier. Csezy wspomagana jest na scenie przez czteroosobowy chórek i pianistę. Wokalnie i wizualnie prezentacja oceniana jest wysoko, a dodatkowo tło (świeczki) uważane jest za jedno z najlepszych w tym roku.

Pirates of the Sea, Diana, Simon, 75 Cents, Virginia i Csezy na scenie
Dziś dalsze próby półfinalistów z drugiej grupy. Relację na ten temat znajdziecie na blogu po południu.
Już teraz można twierdzić, że organizacja serbska spełniła oczekiwania fanów i dziennikarzy. Jedynym mankamentem może być to, że scena jest nieco za mała i niektóre grupy mają problem przy swojej choreografii (Hind i Charlotte Perrelli bliskie były potknięcia się o krawędź sceny). Jednak atrakcyjne efekty pirotechniczne i maszyna do robienia wiatrów sprawiają, że występy reprezentantów wyglądają interesująco. Dla wielu z nich zmienione zostaną wizualizacje, tak, by były ciekawsze niż te na próbach. Isis Gee na pewno nie wystąpi na czerwono-czarnym tle – najprawdopodobniej zmieniony zostanie na niebiesko-biały.

Dima Bilan wygra ESC 2008?
ESC [EUROPA] Przewidywania
Czy ktoś jeszcze w szaleństwie prób i konferencji pamięta o eurowizyjnych ankietach? W Europrediction Oikotimes.com chyba wyzerowano wyniki, bo wiele się tam zmieniło. Liderem jest Rosja przed Armenią i Szwecją. Czwarte miejsce zajmuje Ukraina, a piąte Serbia. Polska zajmuje dopiero 21. miejsce, ale ósme w gronie półfinalistów z pierwszej grupy. Przegoniły nas jednak takie kraje jak Łotwa, Andora czy Francja. Isis Gee znajduje się aktualnie między reprezentantkami Norwegii i Holandii. Dwa ostatnie miejsca zajmują Wielka Brytania i Macedonia.
Jeśli chodzi o notowania bukmacherskie, to tam Polska znajduje się na nieco wyższej pozycji. Jeden z zakładów (PartyBets) daje jej nawet 33:1 szans i jest to aktualnie najlepszy wynik jaki osiągnęła w notowaniach Isis Gee. Przy takim wyniku przyrównywana jest do Szwajcarii i Norwegii. Niestety aż sześć innych notowań jest takich, gdzie polska reprezentantka ma tylko 150:1 szans na wygraną. Podobne wyniki osiągają np. Węgry, Andora i Słowenia.
ESC [GRECJA] Countdown
Telewizja NET (należąca do ERT, ale odbierana tylko w Grecji) już w poniedziałek pokaże trzy części programu "Eurovision Countdown". Przed półfinałami (we wtorek i czwartek) na ERTsat (dostępnym satelitarnie) pokazywane będą teledyski z danej grupy (start bloków – 18:00 czasu lokalnego). W piątek przed wielkim finałem wyemitowane będą wszystkie teledyski najlepszych półfinalistów (wtedy już "nowych finalistów"), Big4 i Serbii (start 24:00 czasu lokalnego).
EBU poinformowało, że jeśli nadawcy wyrażą chęć, to będą mogli transmitować ceremonię losowania kolejności finałowej. Problemem jest jednak czas, gdyż będzie to się odbywać najprawdopodobniej po północy – półfinały kończą się ok 23:00, a zanim wszyscy zainteresowani przejdą do Sava Center i przeprowadzą tam konferencję, to minie sporo czasu. Z tego też powodu losowania nie będzie transmitować Eurovision.tv. Kto wie jaką decyzję podejmie TVP. Jeśli Isis Gee przejdzie do finału, to trzeba będzie działać szybko. Ciekawe czy telewizji polskiej trudno będzie wygospodarować parę minut by pokazać losowanie?
Teledyski
15.05. (czwartek) – 3:15 (5 min.)
16.05. (piątek) – 2:50 (10 min.)
17.05. (sobota) – 4:20 (10 min.)
20.05. (wtorek) – 2:10 (10 min.)
21.05. (środa) – 3:15 (10 min.)
22.05. (czwartek) – 3:00 (10 min.)
24.05. (sobota) – 3:55 (10 min.)
Klipy mogą być też pokazywane przed Teleexpressem, ok. godz. 16:57
20.05. (wtorek) – Eurowizja 2008, półfinał 1 LIVE
21:00-23:10 (stereo, 16:9, od 12 lat)
Transmisja na TV Polonia kończy się o 23:00
Planowane zakończenie przekazu z Belgradu (wg EBU) – 23:00
Półfinał 2 (22.05., czwartek) nie będzie transmitowany w TVP!
24.05. (sobota) – Eurowizja 2008, finał LIVE
21:00-00:10 (stereo, 16:9, od 12 lat)
Transmisja na TV Polonia kończy się o 0:05
Planowane zakończenie przekazu z Belgradu (wg EBU) – 24:00
ESC [ROSJA] Dima chce wygrać
Największy aktualnie faworyt tegorocznego konkursu – Dima Bilan – wierzy, że dzięki autobiograficznej piosence "Believe me" wygra konkurs i przeniesie go do Rosji. Jego próba i konferencja prasowa cieszyły się ogromnym zainteresowaniem prasy, a dla jednej z zagranicznych telewizji wokalista odśpiewał fragment utworu "Molitva". "Czuję ogromną presję, ale i tak jestem bardzo zadowolony, że znów reprezentuję swój kraj. Eurowizja to cudowny konkurs, taki jak Olimpiada – raz Ci się nie powiedzie, to chętnie próbujesz ponownie" – mówi Dima w rozmowie z dziennikiem BLIC. Jeszcze w tym roku Dima Bilan wyda trzy nowe albumy – po angielsku, rosyjsku i hiszpańsku.
ESC [EUROPA] Ploteczki i nowinki
Wczorajsza konferencja prasowa Charlotte Perrelli została przerwana przez członków zespołu Miodio (San Marino), którzy powiedzieli, że wszyscy chcą się z wokalistką ożenić. Co ciekawe, tego samego dnia lider grupy był gościem "Beogradskiej hroniki" i nie wymienił Szwecji w gronie swoich faworytów. Charlotte zaskoczyła serbskich fanów, witając się z nimi po serbsku. Na początku konferencji powiedziała bowiem: "Dobar dan, ja sam Šarlot (Dzień dobry, jestem Charlotte)".
"Jestem wielką gwiazdą w moim kraju i dlatego mam obowiązek przenieść Eurowizję tam gdzie jej miejsce – do Irlandii" – mówił wczoraj Dustin The Turkey. Indyk stwierdził nawet, że w Serbii tak bardzo mu się podoba, że poważnie myśli nad przeprowadzką tutaj. Zdradził też, że wcześniej myślał, że Serbia leży bliżej Rosji, dlatego przygotował ciepłe ubrania. Swoją niewiedzę tłumaczył tym, że ma dopiero 12 lat. Krytycznie wypowiedział się natomiast na temat Andy’ego Abrahama z Wielkiej Brytanii: "Wiecie, on kiedyś był śmieciarzem, a teraz śpiewa śmieci".

Proszę…niech on nie wygra, bo wtedy już całkiem będzie się uważał za nie wiem kogo.
PolubieniePolubienie