🇮🇹 HISTORIA WŁOCH NA EUROWIZJI (1975): Pierwszy duet z Włoch i kryzys festiwalu Sanremo

Telewizja RAI w 1975 roku wykonała dość niespodziewany ruch – po raz pierwszy w historii na reprezentanta Włoch wybrano nie solistę, a duet. Do Sztokholmu pojechali Wess i Dori Ghezzi z piosenką „Era”, dość nietypową w brzmieniu jak na tamte czasy. Kompozytorem był Shel Shapiro, Brytyjczyk z grupy The Rokes, a autorem tekstu Andrea Lo Vecchio. Po raz pierwszy Italię reprezentował wokalista z Nowego Jorku – Wess, którego prawdziwe imię i nazwisko to Wesley Johnson. Urodził się w Północnej Karolinie, w latach 60. był basistą grupy The Airedales, z którą grał do 1967 gdy zaczął pierwsze kroki w karierze solowej. Wtedy też nagrał nie tylko swój pierwszy album ale też pierwszą piosenkę po włosku. Dori Ghezzi urodziła się w Lentate sul Seveso. Zadebiutowała w 1966 na jednym z konkursów dla młodych talentów, a rok później wystąpiła podczas Festival della rose w Rzymie. W 1970 po raz pierwszy pojawiła się w Sanremo, ale nie dostała się do finału. W roku 1972 zarówno Wess jak i Dori byli w pewnego rodzaju zapaści muzycznej, nie byli w stanie się przebić i zdobyć uznania. Amerykanin wpadł na pomysł, by nagrać włoski cover piosenki „United we stand” grupy Brotherhood of Man i do współpracy wybrał Dori. Nagranie odniosło sukces, a wytwórnia szybko wyczuła potencjał w takim duecie. I nie pomyliła się.

Brązowy medal w Sztokholmie

Rok 1973 to debiut duetu podczas Sanremo z „Tu nella mia vita”. Zajęli 6. miejsce, ale ich piosenka stała się hitem we Włoszech. Kolejne single także cieszyły się sporym uznaniem. Zapewne stąd pomysł telewizji RAI by Wess i Dori pojechali na Eurowizję. Piosenka „Era” była we Włoszech dość wysoko notowana, dotarła do 13. miejsca. Duet nagrał ten utwór także po angielsku, francusku i hiszpańsku. Podczas Eurowizji w Sztokholmie para zamykała stawkę (tak jak Gigliola rok wcześniej). W nowym systemie głosowania (który znamy po dziś dzień) zebrali 115 punktów, co dało wyśmienite 3. miejsce. Pokonali ich tylko Holendrzy i Brytyjczycy. Włochy dostały jedną dwunastkę (Finlandia) i aż sześć dziesiątek. Tylko Holandia nie dała żadnych punktów. Włoskie jury najwyższą notę przydzieliło Szwajcarii, 10 dostał Luksemburg, a 8 Francja. Zwycięskie Teach-In z Holandii dostało tylko 1 punkt i była to najniższa nota dla piosenki „Ding-a-dong”. Punkty ponownie podawała Anna Maria Gambineri, a Eurowizja po roku przerwy wróciła na kanał pierwszy we Włoszech (wtedy Rete1). Pojawił się też nowy komentator – Silvio Noto. Włosi po raz trzeci w historii zajęli 3. miejsce podczas Eurowizji – wcześniej zdarzyło się to w 1958 i 1963, a dojdzie do tego też w 1987 i 2015 roku.

Nagła śmierć Wessa, porwanie Dori

Po Eurowizji Wess i Dori powrócili do Sanremo, gdzie tym razem zajęli 2. miejsce. Duet przestał istnieć w 1979 (chociaż później wytwórnia próbowała jeszcze wskrzesić popularność wydając różne single) gdy Dori ze swoim partnerem przeprowadziła się na Sardynię. Wess, już jako solista, często pojawiał się w różnego rodzaju programach telewizyjnych, a w latach 80. stworzył swoje własne studio nagraniowe. W 1994 roku wystąpił podczas Sanremo jako gość. Zmarł nagle, 21 września 2009 z powodu ataku astmy. Miał 64 lata i śmierć dopadła go podczas trasy między Kanadą a USA. Pozostawił po sobie sześcioro dzieci. Dori w 1977 urodziła pierwsze dziecko. W 1979 wraz ze swoim partnerem została porwana przez sardyńską „grupę” specjalizującą się w tego typu czynach celem wymuszenia okupu. Para przetrzymywana była w górach przez cztery miesiące. Wypuszczono ich po wpłaceniu okupu w wysokości 550 milionów lir, które w większości wyłożył ojciec wokalistki. Po tych ciężkich doświadczeniach Dori wróciła do śpiewania, wydała nowy album, a w 1983 ponownie wystartowała w Sanremo zajmując 3. miejsce. Ostatni raz w festiwalu uczestniczyła w 1989, a w tym samym roku poślubiła Fabrizio De Andre po 16 latach związku. Niestety w latach 90. przerwała karierę muzyczną ze względu na problemy zdrowotne. W 1999 jej mąż zmarł, a ona poświęciła się organizacjom chroniącym prawa kompozytorów i muzyków.

Dramatycznie słabe Sanremo

Tymczasem Sanremo w 1975 przeżywało kryzys, a z powodu konfliktu na linii miasto Sanremo-organizatorzy-wytwórnie, doszło do bojkotu i wielu znanych wykonawców na festiwalu się nie pojawiło. 25. edycja pamiętana jest też jako katastrofa muzyczna, techniczna i reżyserska, ale też ta gdzie wystąpili prawie sami debiutanci, bo mało kto bardziej doświadczony chciał startować. Wygrała Gilda z „Ragazza del sud” zdobywając 24 punkty. Drugie miejsce (remis) zajęli Angela Luce oraz Rosanna Fratello (15 pkt). O festiwalu wielu chciałoby zapomnieć. Pojawiły się pogłoski, że większość piosenek z 1975 przeleżało w szufladach nawet 10 lat, inne były regularnie odrzucane przez komisję, aż w końcu je przyjęto z powodu drastycznego spadku poziomu zgłoszeń. Wytwórnie zauważyły, że Sanremo nie jest jedyną istotną platformą do promocji młodych talentów i nie ma już takiego wpływu na notowania list przebojów jak kiedyś. A co działo się w Sopocie? Po roku przerwy Włochy wróciły do festiwalu, wystawiając Sandro Giacobbe, który w 1976 zadebiutuje w Sanremo zajmując 3. miejsce. W trakcie festiwalowego dnia polskiego (półfinał) wykonał utwór w języku polskim – „Nie obiecuj, nie przyrzekaj” za który dostał 2 punkty i 10. miejsce. Było to jednocześnie ostatnie miejsce, które ex aequo zajęło 16 reprezentantów. W trakcie dnia międzynarodowego (finał) było już lepiej – piosenka „Il giardino proibio” zebrała 25 punktów co dało 5. miejsce (remis z Japonią). 12 punktów dał włoski juror Danilo Vanoa, 6 punktów Hiszpania (gdzie Sandro był znany), 4 Grecja, a 2 Jugosławia. Po 1975 Włochy na długo znikną z Sopotu, a i sam festiwal będzie mieć przerwę ze względu na zawirowania polityczne w PRL. Italia powróci dopiero w 1984 roku.

Fot: Trilha da Novela

%d blogerów lubi to: