Eurowizja 2020: Rosjanie wysyłają Little Big do Rotterdamu! • Beovizija: Reakcje prasy • Filip Kirkorow ponownie dla Mołdawii

Beovizija 2020 🇷🇸 za nami, a media serbskie dziś pozytywnie wypowiadają się na temat preselekcji zorganizowanych przez RTS. „Inaczej niż w zeszłym roku, gdy atmosfera między uczestnikami była bardzo napięta, tym razem było zupełnie inaczej. Większość cierpliwie czekała na wyniki, poza Andriją Jo, który miał wielką tremę” – informuje dziennik „Kurir” podając, że młody youtuber, który na wizji przyznał, że podczas półfinału miał swój pierwszy w życiu występ sceniczny, nie bał się o swój wynik, a o to jak wypadnie. Dziennik zwraca uwagę też na Nedę Ukraden, która miała jeden z najlepszych występów. Starszą wokalistkę do udziału w preselekcjach namówiła wnuczka. W wywiadzie dla „Blic” Bane Mojićević stwierdził, że Beoviziji nie traktuje jako walki o Eurowizję i nie czuje konkurencji, bo w pierwszej kolejności chciał, by wszyscy dobrze się bawili i zrobili wspólnie świetne show dla widzów. Zadowolona z organizacji preselekcji jest też Olivera Kovacevic z Działu Rozrywki RTS. Twierdzi, że poprzez zaproszenie prezenterów – Jovana i Stefana ze Szwecji i Australii telewizja chciała pokazać, jak świetnie radzą sobie za granicą przedstawiciele serbskiej diaspory. Dodatkowo podkreśliła, że w stawce byli uczestnicy z Austrii (Thea) i Szwecji (Amvon Duo), a do konkursu przyjmowano też piosenki zagranicznych kompozytorów. „Chcemy pokazać, że żyjemy w takiej Serbii, gdzie każdy może znaleźć miejsce dla siebie. Myślę, że to dobre przesłanie Beoviziji – nie jesteśmy prowincją i nie jesteśmy prowincjonalni” – powiedziała w wywiadzie dla „Blic”.

🇷🇸 Marija Šerifović: „Nie wrócę na Eurowizję”

Odnowę prestiżu Beovizji zauważa też jej zwyciężczyni i triumfatorka Eurowizji 2007 – Marija Šerifović, która była wczoraj gwiazdą specjalną. Wokalistka nie raz krytykowała RTS za słabą organizację show i manipulacje, jednak tym razem przyjęła zaproszenie bo uważa, że wszystko było przygotowane tak jak trzeba. „Jestem tu, by wspierać uczestników, uważam, że takie poparcie jest ważne. Nie jest ważne kto będzie reprezentantem – istotne jest, że będzie mieć nasze wsparcie. Chcę też pochwalić organizatorów z RTS – naprawdę postarali się, by w tym roku wszystko wyglądało inaczej, na bogato i światowo. Czapki z głów” – powiedziała dla dziennika „Kurir”. Dodatkowo wprost ze sceny przekazała też ważną poradę kandydatom. „Pamiętajcie, by nigdy nie stawać przed flagą kraju, który reprezentujecie” – powiedziała, dodając, że dla muzyków możliwość reprezentowania swojego państwa jest niezwykle rzadkim wydarzeniem i dlatego taki tytuł jest bardzo wartościowy, ale też niesie za sobą wiele obowiązków. Sama uznała, że nigdy nie wystartuje już w preselekcjach i nie zdecyduje się na ponowny start w Eurowizji. „Wróciłam stamtąd jako zwycięzca i nie zniosłabym tego, że zajmę 17. miejsce. Wkurzyłabym się. Tę grę mam już za sobą” – uznała.

🇷🇸 Beovizija: Widzowie wpuścili do finału swoich faworytów

Trio Hurricane, które wygrało Beoviziję zaczyna przygotowania do udziału w Eurowizji 2020. „Mamy dwa miesiące na ćwiczenia. Scena zapłonie” – zapowiadają. Na razie nie wiadomo, czy do samego utworu wprowadzone będą jakiekolwiek zmiany. Jak już wcześniej informowałem, na razie nie istnieje angielska wersja „Hasta la vista”, chociaż wielu fanów oczekuje, że Hurricane właśnie w tym języku zaśpiewają w Rotterdamie. Wśród komentarzy po finale preselekcji pojawiają się też te dotyczące głosowania. Niektórzy jurorzy w finale jawnie przyznali, że swoje głosy dawali nie na podstawie subiektywnych wrażeń i prywatnych opinii, ale bazując na potencjale, energii i piosenkach. Widać to było w przypadku m.in. 12. punktów od Aleksandry Kovac dla Nedy Ukraden, czy Aleksandry Milutinović i Dragana Brajovicia dla Hurricane – komisja przyznała punkty piosenkom, które zapewne nie są w ich guście, ale widziano w nich szansę na sukces podczas Eurowizji. Stąd częste zaskoczenie w oczach serbskich fanów, którzy nie spodziewali się, że Hurricane wygrają głosowanie komisji. Co ciekawe, pierwszy półfinał wygrał Marko Marković, zdobywając po 10 punktów od jury i publiki. Faworytem telewidzów był Andrija Jo, którego jurorzy nie chcieli w finale. Komisja odrzuciłaby też zespół EJO, a zamiast nich do finału wpuściłaby Sanję Bogosavljević i Milicę Misic. Po dodaniu wszystkich punktów okazało się, że w finale znalazło się całe top6 televotingu. W drugim półfinale jury wolało Ivanę Jordan zamiast Bane Mojićevicia.  Ponownie punktacja ułożyła się w ten sposób, że cała najlepsza szóstka w głosowaniu publiki weszła do finału.

🇷🇺 Eurowizja 2020: Little Big reprezentantami Rosji

Rosja dość niespodziewanie ogłosiła dziś swojego reprezentanta na Eurowizję. Postawiono na zespół Little Big (fot.) tworzący muzykę z pogranicza punku, popu i rave. Ilya, Sonya, Anton i Sergey pochodzą z Petersburga i ich muzyka określana jest przez nich samych jako „funeral rave”. W swoich piosenkach formacja często stosuje sporo satyry, widocznej też w teledyskach. Nawiązują tym samym do wielu stereotypów na temat Rosji. Warto podkreślić, że Little Big ma swoją własną firmę, samodzielnie kręcą i nagrywają klipy – są więc całkiem niezależni od wielkich wytwórni. Często porównywani są do słynnego Die Antwoord z RPA, chociaż Little Big takich opinii nie lubi. Inspirują się m.in. The Prodigy, Scooterem, Nirvaną czy Cannibal Corpse. Do tej pory wydali cztery albumy. Nadawca rosyjski na razie nie ujawnia nic na temat piosenki, jaką Little Big wykonają na Eurowizji 2020. Zapewne będzie to ich autorska kompozycja i z pewnością Rosjanie będą się w tym roku liczyć w walce o zwycięstwo, a reprezentacja tego kraju będzie traktowano jako jeden z najsławniejszych uczestników w stawce.

🇲🇩 Eurowizja 2020: Kirkorow nadal rządzi

Spore kontrowersje wśród miłośników Eurowizji wywołały wyniki mołdawskich selekcji „O melodie pentru Europa”. Wygrała faworytka, Natalia Gordienko, którą wspierał Filip Kirkorow. Rosjanin już wielokrotnie uczestniczył w Eurowizji jako producent różnych utworów i występów – nie tylko dla Rosji (jak np. z Sergey’em Lazarevem w 2016 i 2019), ale też dla Ukrainy (Ani Lorak z 2008) czy Mołdawii (DoReDos 2018). Dodatkowo Kirkorow ma też stać za sukcesem Estończyka Uku Suviste, który w sobotę wygrał preselekcje. Czy poparcie Gordienko w finale selekcji mołdawskich sprawiło, że to ona wygrała? Wokalistka zgarnęła maksymalne noty od jurorów, a dodatkowo uzbierała aż 3022 głosów od publiczności, prawie dwa razy więcej niż Pasha Parfeny, który zajął drugie miejsce. Wiele mówi się, że wyniki były ustawione, by TRM mogło wysłać Natalię wspieraną (także finansowo) przez Kirkorowa i jego ekipę. Czy faktycznie doszło do manipulacji? Dowodów na razie nie ma. Denis Midone (JESC 2012), który w preselekcjach zajął 16. miejsce z piosenką „Like a champion” uważa, że całe show przebiegło świetnie, a on sam jest bardzo zadowolony ze swojego debiutu. W rozmowie z Dziennikiem Eurowizyjnym zapowiedział, że za rok też spróbuje swoich sił.

Źródło: Kurir, Blic, relacja Dziennika Eurowizyjnego z Belgradu, Eurovision.tv, Wikipedia, Facebook, Instagram, inf. własne, fot.: @littlebigband

%d blogerów lubi to: