🇳🇱 HISTORIA HOLANDII NA EUROWIZJI – 2011 – Ostatnie miejsce w półfinale i siódma eliminacja z rzędu

Już w lipcu 2010 roku podano oficjalną informację, że z Holandii do Niemiec na Eurowizję 2011 pojedzie męskie trio 3JS. Zespół przygotował pięć piosenek, które zaprezentował podczas finału narodowego zorganizowanego 30 stycznia 2011 roku. O wynikach decydowali jurorzy (w skład komisji weszli m.in. Rene Froger z De Toppers oraz Hind) i widzowie. Preselekcje ponownie poprowadziła Yolanthe Sneijder-Cabau na żywo z Hilversum. Konkurs zebrał 2,2 mln widzów, znacznie więcej niż w poprzednich latach. Wszystkie piosenki 3JS wykonane były po holendersku, jednak nie zyskały sympatii komisji. Aż trzy z nich uznano za takie, które nijak nadają się na Eurowizję. Ostatecznie zarówno komisja jak i widzowie zgodzili się co do zwycięzcy – wygrało „Je vecht nooit alleen”, które w televotingu zdobyło potężny wynik 63,8% głosów. Po finale telewizja TROS ogłosiła, że w trakcie show błędnie przedstawiono wyniki głosowania jurorskiego, jednak nie zmieniało to wyników dla miejsc 1-2. Co ciekawe, błędu nie zauważyła nawet osoba odpowiedzialna za poprawny przebieg głosowania… Krytyczne komentarze opinii publicznej dotyczyły też samej realizacji show i bardzo mocno okrojonego scenariusza. Skupiono się tylko na piosenkach, mocno ucinając różne materiały dodatkowe czy nawet wypowiedzi jurorów. Swojego niezadowolenia nie kryli m.in. Paul de Leeuw czy Sieneke.

Trio 3JS pochodzi z Volendam i aktualnie składa się z Jana Dullesa, Jaapa Kwakmana i Jana de Witte, syna Jaapa de Witte, który z zespołu odszedł w 2013 roku. Formacja powstała w 2002 roku, a pięć lat później wydała album „Watermensen” metodą chałupniczą, który stał się hitem i dotarł do 6. miejsca Mega Album Top 100, a w notowaniu przebywał aż 87 tygodni. W tym samym roku 3JS wygało nagrodę Zilveren Harp oraz nagrodę Rembrandta przyznawaną przez Stichting Nederlandse Muzik. Druga płyta pt. „Kamers van m’n hart” dotarła do top10 listy bestsellerów. W 2010 powstał trzeci album. Łącznie zespół ma na koncie 10 albumów (każdy dotarł do top10 notowań najlepiej sprzedających się płyt), 30 singli i trzy wydawnictwa koncertowe na DVD.

Członkowie formacji są autorami „Je vecht nooit allen”, które przed Eurowizją zostało przetłumaczone na język angielski i wykonane tam jako „Not alone”. Zarówno holenderska jak i angielska wersja dotarły do 1. miejsca listy „Single Top 100”, z kolei „Je vecht nooit allen” znalazło się też na 14. miejscu listy „Nederlandse Top 40”. Podczas półfinału Eurowizji 2011 trio 3JS zaśpiewało na scenie z chórzystami Lesley van der Aa, Brianem Zalmijnem i Michele van der Aa. W koszyku z Holandią znalazły się ponownie Belgia, Cypr, Grecja, Turcja i Armenia, a po losowaniu kraj trafił na 3. pozycję startową II półfinału. Przed 3JS występowała Austria, a po Holandii Belgia.

Tylko 13 punktów zdobyli Holendrzy w połączonym głosowaniu jurorów i widzów. Oznaczało to, że kraj zajął ostatnie, 19. miejsce w półfinale, trzy punkty przegrywając z Cyprem. Biorąc pod uwagę fakt, że w I półfinale Magdalena Tul miała 18 punktów, Holandię uznać można za najgorzej oceniony utwór Eurowizji 2011. W televotingu 3JS byli na ostatnim miejscu z 17 punktami, z kolei u jurorów mieli 18. pozycję i 22 punkty, o połowę więcej niż Łotwa. Łącznie 8 punktów dała im Belgia, a 5 Bułgaria. 12 punktów z Holandii trafiło do zwycięskiej Szwecji, 10 do Bośni i Hercegowiny, a 8 do Słowenii. Belgia dostała 6 punktów i wraz z Bułgarią oraz Izraelem znalazła się w holenderskim top3, chociaż te trzy kraje nie dostały awansu. Awansujące Ukraina, Mołdawia i Estonia nie dostały punktów od Holandii.

W finale 12 punktów z Holandii powędrowało do Danii, 10 do Szwecji, a 8 na konto Bośni i Hercegowiny. Zwycięski Azerbejdżan dostał 6 punktów, a holenderscy widzowie po raz pierwszy byli pozbawieni możliwości głosowania na Turcję i Armenię, które odpadły w I półfinale. Punkty finałowe podawała Mandy Huydts z Frizzle Sizzle (ESC 1986), a konkurs komentowali dla stacji TROS Jan Smit i Daniel Dekker. Zaraz po braku awansu członkowie 3JS nie kryli swojego rozczarowania i złości. Jan Dulles uznał, że Holandia nie powinna już startować w Eurowizji, a Jaap de Witte określił wyniki jako bardzo demotywujące dla szanujących się muzyków. Mówił, że zdawało mu się, że w Eurowizji chodzi o cyrk wokół muzyki, a nie o samą muzykę. Nastroje zapewne jeszcze bardziej się pogorszyły, gdy okazało się, że Holandia była ostatnia.

Po raz siódmy z rzędu Holandia nie otrzymała awansu do finału, a po raz piąty w swojej historii zajęła ostatnie miejsce w konkursie. Po raz ostatni w dotychczasowej historii Holandia wystawiła na Eurowizję utwór, który miał nagraną wersję w języku narodowym.

Żródło zdjęcia: Volkskrant

%d blogerów lubi to: