🇳🇱 HISTORIA HOLANDII NA EUROWIZJI – 1966 – Milly Scott bije rekordy i zalicza też najsłabszy wynik dla swojego kraju!

Pomimo stosunkowo słabego rezultatu podczas Eurowizji 1965, telewizja holenderska zachowała taki sam format preselekcji narodowych. Konkurs odbył się w Utrechcie, a prowadziła go Teddy Scholten, ostatnia zwyciężczyni ESC dla tego kraju. Zaplanowano pięć rund półfinałowych, a w każdej z nich jeden wokalista śpiewał trzy piosenki. O wynikach decydowało jury – 15-osobowa komisja zmieniająca się co rundę. Dla Helen Shepherd wybrano utwór „Wereld”, dla Pieta Subrandi „Ik heb je lief”, dla formacji Luckberries „Dromen zijn bedrog”, dla Boba Boubera „Nog wel bedankt”, a dla Milly Scott utwór „Fernando en Filippo”. Finał rozegrano 5 lutego, a zwycięzcę wskazywała komisja złożona z 75 osób – każda osoba mogła przyznać tylko 1 punkt. Z ogromną różnicą głosów wygrała Milly Scott, zdobywając 52 punkty. Drugie miejsce mieli The Luckberries (15 punktów).

Marion Henriette Louise Molly urodziła się w 1933 roku w Holandii, a jej korzenie sięgają Surinamu. Jej zwycięstwo w preselekcjach oznaczało, że była to pierwsza czarnoskóra wokalistka uczestnicząca w Konkursie Piosenki Eurowizji. Swoją karierę budowała poprzez występy w jazzowych klubach, a później poprzez własne show telewizyjne. Nigdy nie wylansowała żadnego przeboju, ale miłość do jazzu pozwoliła jej śpiewać w Anglii, Niemczech czy Szwecji. Później zajęła się też aktorstwem. Aktualnie wokalistka ma 85 lat.

Piosenka „Fernando en Filippo” napisana została przez Keesa de Bruyna i Gerrita den Brabera i opowiada o dwóch mężczyznach zakochanych w tej samej kobiecie. O ile Milly Scott zapisała się w historii jako pierwsza czarnoskóra wokalistka w ESC, tak jej utwór to pierwszy przypadek w którym widzowie Eurowizji w refrenie usłyszeli…słowa niemające żadnego sensu i znaczenia. Milly Scott nagrała „Fernando en Filippo” także po angielsku i hiszpańsku. Dzięki tej kompozycji Milly stała się pierwszą holenderską uczestniczką Eurowizji, która dostała się na listę Dutch Top40 uruchomioną…w styczniu 1965 roku. Poprzednia reprezentantka – Connie Vandebosnie zdołała wprowadzić swojej piosenki konkursowej do notowania.

Eurowizja 1966 odbyła się w Luksemburgu. Jak się okazało, kolor skóry i bezsensowna treść słów refrenu to nie wszystkie „rekordy” Milly Scott. Była to też pierwsza w historii uczestniczka Eurowizji, która na scenie śpiewała do mikrofonu na kablu i zapewne pierwsza, która … opuściła scenę śpiewając. Wystąpiła z pozycji 16., pomiędzy Francją a Irlandią. Pomimo dynamicznego występu zdobyła tylko 2 punkty (po jednym z Irlandii i UK) co pozwoliło jej zająć 15. miejsce na 18 krajów. Słabiej wypadły tylko Francja (1 punkt) oraz Monako i Włochy (0 punktów). Nie trzeba było długo czekać, aż Milly oskarży część jurorów o rasizm i celowe zaniżanie punktacji tylko z powodu ciemniejszego koloru skóry.

Holenderskie jury 5 punktów dało sąsiedniej Belgii, 3 Irlandii i 1 Finlandii. Punkty przekazał Herman Brouwer, a konkurs dla Nederland 1 ponownie komentowała Teddy Scholten. 15. miejsce dla Milly to najniższy rezultat uzyskany przez Holandię od czasu debiutu – nowy rekord padnie jednak dość szybko bo już w 1968 roku. Przy okazji rocznika 1966 warto wspomnieć, że o ile był to pechowy rok Holendrów na Eurowizji, tak podczas Sopot Festival kraj ten zajął swoje najwyższe miejsce od czasu debiutu – Ronnie Tober wywalczył 4. miejsce za „Wat blijft is mijn liefde voor jou” przegrywając jedynie z reprezentantami USA, Grecji i Polski. Wokalista pojawi się na Eurowizji w 1968. Holandia zadebiutowała podczas Sopot Festival w 1962 roku zajmując 16. miejsce za „Merylin” Petera Macroy’a. W 1965 roku Conny Van Den Bos reprezentowała swój kraj zarówno na Eurowizji jak i w Sopocie. W Polsce śpiewała „Speel toch open kaart” i zajęła 13. miejsce.

Zdjęcie: Wikimedia Commons

 

%d blogerów lubi to: