🇳🇱 HISTORIA HOLANDII NA EUROWIZJI – 1961 – Pierwsza reprezentantka wybrana wewnętrznie

Po raz pierwszy w historii swoich startów Holandia zdecydowała się na wybór wewnętrzny w 1961 roku, anulując Nationaal Songfestival. Specjalna komisja dokonała wyboru i na Eurowizję wskazano Greetje Kauffeld. Według holenderskiej Wikipedii powodem odwołania preselekcji był strajk pracowników telewizji, zresztą taka sytuacja powtórzy się też w kolejnych latach. Wewnętrznie wybrano także utwór eurowizyjny dla Greetje i ostatecznie zdecydowano się na Dicka Schalliesa, który odpowiedzialny był także za utwory konkursowe z lat 1959-1960.

Greetje urodziła się w 1939 roku i jest wokalistką jazzową oraz szlagierową. Jej nazwisko znane jest już uważnym czytelnikom cyklu. Startowała w preselekcjach 1958 zajmując 3. i 5. miejsce, rok później również próbowała swoich sił w preselekcjach. Na reprezentanta kraju kandydowała także w 1960 roku. Ostatecznie, aby trafić na Eurowizję, nie musiała wygrywać preselekcji narodowych. Jak się jednak okazało, piosenkarka nie była zadowolona z doboru piosenki na konkurs. Utwór wybrano wewnętrznie – była to kompozycja pod tytułem „Wat een dag” („Co za dzień”), do której tekst napisał Pieter Goemans. Wokalistka musiała zaśpiewać wskazany utwór, chociaż go nie lubiła i nigdy nie wydała go na singlu.

Eurowizja 1961 odbyła się w Cannes, po raz pierwszy transmitowano ją w sobotę, czym zapoczątkowano tradycję kultywowaną do dziś. Holandia startowała jako szósta spośród szesnastu państw. Przed nią śpiewała Ljiljana Petrović z debiutującej Jugosławii, a po niej Lil-Babs ze Szwecji. Nie poszło jej zbyt dobrze – uzbierała od jurorów 6 punktów i zremisowała z Finlandią oraz Monako na 10. miejscu. Po 2 punkty dostała od Jugosławii i Włoch, a po jednym od Niemiec i Francji. Holenderskie jury przekazało zwycięskiemu Luksemburgowi tylko 1 punkt, a najwięcej dostała Wielka Brytania, która w finale zajęła 2. miejsce. Punkty podawał jak zwykle Siebe van der Zee, a komentatorem dla NTS był Piet te Nuyl. Rezultat Greetje był drugim najsłabszym wynikiem w historii Holandii od debiutu.

Porażka na Eurowizji nie przeszkodziła jej jednak w dalszej karierze. Dwa lata po konkursie wzięła udział w German Schlager Festival, ale nie zakwalifikowała się do finału. W późniejszych latach występowała w Los Angeles, a w 1970 wyszła za mąż za Joopa de Roo, który namówił ją do zmiany stylistyki. Przeszła więc na jazz i jej popularność w Holandii oraz w Niemczech mocno wzrosła. Ma niezwykle bogatą dyskografię, mnóstwo osiągnięć i nagród na koncie. W 2006 roku niemiecki dziennikarz wydał książkę na jej temat i zatytułował ją „What for days”, nawiązując do nazwy jej eurowizyjnego utworu. W 2014 roku, gdy wokalistka świętowała 75. urodziny, opublikowano nową, zaktualizowaną wersję książki.

Zdjęcie: Ilse Huizinga
%d blogerów lubi to: